Post
autor: JaBaal » 09 lip 2008, 22:56
Zgadzam się, że gdybanie o decyzjach sprzed kilkunastu lat nie ma sensu. Ale zgodzisz się chyba, że brak stacji pod placem Kostytucji, w porównaniu do innych miast, wygląda 'dziwnie'?
Natomiast 'obecna ekipa (HG-W i wsp.)', jak pamiętasz niewątpliwie, rzucała też hasła 'odgięcia' M1 na Tarchomin (co zresztą wymyśliło mi się też, w latach 80-tych, kiedy publikowano szeroko plany 'docelowej sieci metra') więc w decyzję o budowie A-12 jakoś nie wiezrzę... Natomiast 'z dzisiejszego punktu widzenia' wolałbym pojechać pierwszy raz metrem do Centrum o nawet 2-3 lata później, ale z możliwością 'użycia komunikacyjnego' stacji 'pl. Konstytucji'...
Nie zapomnę oczywiście pierwszych dni jazdy do Politechniki i ówczesnego entuzjazmu z 'posiadania' takiego środka komunikacji - mieszkałem wówczas w Natolinie, na ul. Kazury - a więc dość daleko od stacji, jednak wtedy, na ew. decyzję przedłużenia czasu budowy linii do Centrum o okres czasu liczony w latach (tak to było wtedy przedstawiane 'gawiedzi') dla dobudowania stacji 'pl. Konstytucji' patrzyłem wrogo, myśląc: obejdę się bez A-12, ale szybciej dojadę do Centrum. Wtedy bym oczywiście 'rozsiekał' tych, co decydują o zwłoce oddania odcinka linii, dla jakiegoś przystanku, 'może i przydatnego, ale nie niezbędnego'. Cóż, ponieważ obecnie nie mieszkam w Warszawie, to jakoś z brakiem A-12 się godzę, jednakże, jako osoba 'przyjeżdżająca' uważam, że kompletnym 'felerem' jest lokalizacja 'Ratusza-Arsenału'. Łatwo mi pisać nie jeżdżąc po Warszawie na co dzień, ale jeśli dalej będzie przeważać koncepcja 'Politechnika zamiast pl. Konstytucji' albo 'Ratusz Arsenał zamiast stacji POD placem Bankowym', dla 'szybszego ucieszenia ludu', to nasze metro zdobędzie pierwsze miejsce w świecie pod względem niefunkcjonalności usytuowania przystanków i wyjść z nich.
Jeśli ktokolwiek wypowiada się o komunikacji w Pruszkowie, niech nie zapomina, że na północ od torów (Gąsin, Żbików, Bąki) też mieszkają ludzie.
Śp. 714 Ożarów - os. Staszica = to były piękne dni...