Dzięki za ten wywód. Chcecie czy nie chcecie - drobert ma rację.drobert pisze:Nawet jeśli zmiany nastąpiły to szybko wraca stare a tylko rozkłady uwzględniają priorytet. Gdzieś czytałem, że 2 jest punktualna. Ostatnio parę razy miałem 2 i nie ma szans jechać w czasie. Ruszając z Nowodworów o czasie już na Mehoffera często jest -2 a dalej łapie się kolejną minutę czy dwie. Doszedł przystanek przy Śreniawitów a czas pozostał stary i nie uwzględnia wymiany pasażerów i stania na świetle, które się zapala w momencie zamknięcia drzwi. Większość kursów na dwójce jest opóźniona o 2-3 minuty na linii o przelocie 14 minut. Uważam, że tramwaje mogą być dobrym środkiem lokomocji ale jak ma się na nie pomysł. W Warszawie nie ma pomysłu ani na rozkłady, na układ linii czy na wdrażanie prawdziwych priorytetów. Jaki to priorytet gdzie na Radiowej sprzedaję bilet więc na przystanku stoję kilkanaście sekund dłużej i wypadam z koordynacji co skutkuje na odcinku Radiowa - Bemowo Ratusz stratę trzech minut bo tych kilkunastu sekund brakuje na każdym skrzyżowaniu by zdążyć. Nie raz sam się przekonałem, że autobusem jest szybciej niż tramwajem. Wystarczy porównać ile jedzie 521 z Gocławka do Bitwy Warszawskiej a ile jedzie 9. Nie ma się co dziwić ludziom, że nie chcą likwidacji autobusów bo niejednokrotnie jest autobusem szybciej. Wiele razy było na forum o 103 na Wschodni, że ludzie krzyczą, że chcą powrotu itp. Jak ktoś ma stać 15 minut w 28 w kolejce przed R. Radosława i patrzeć jak samochody płynnie jadą to szlag może trafić nie mówiąc o tym, że każdy tramwaj na Radosławie to dłuższa kolejka a światła nie da się wydłużyć. Nie tak dawno podczas remontu pl. Starynkiewicza na pl. Zawiszy wyłączono zwrotnice bo wyłącza się te nieużywane. W efekcie światło zapalało się raz na dwie minuty. Teraz mamy zamknięty jeden wlot na R. Radosława ale zwrotnic nikt nie wyłączył by dwa tramwaje mogły spokojnie przejechać. Jest to przykład, że nikomu nie zależy na tym by tramwaje były szybkie i konkurencyjne wobec innych środków transportu. Jest grupa osób, którym zależy i chciała by coś zmienić ale widocznie beton na górze jest zbyt twardy.p_0 pisze:Załącznik nr 1 do uchwały nr LVIII/1749/2009 Rady m.st. Warszawy z dnia 9 lipca 2009 r.
STRATEGIA ZRÓWNOWAŻONEGO ROZWOJU SYSTEMU TRANSPORTOWEGO WARSZAWY do 2015 roku i na lata kolejne
W TYM: ZRÓWNOWAŻONY PLAN ROZWOJU TRANSPORTU PUBLICZNEGO WARSZAWY
Nastąpiły jakieś istotne zmiany przez ostatnie 8 lat?
Są i rozwiązania ale co z tego jak nie są powszechnie wdrażane.
Czy beton jest za twardy - nie wiem. Wydaje mi się, że po prostu albo jest za dużo ludzi i instytucji, które się tym zajmują, albo za mało ludzi, albo nie ma porządnego planowania i współpracy między nimi. A wiem, że mamy forumowiczów-zawodowców, którzy bardzo dobrze z obserwacji bądź autopsji znają systemy priorytetów w Europie Zach. (nie mówię, że wszędzie, ale w miastach, gdzie o szybki przejazd tramwajów się dba). Wyłączenie zwrotnic i idąca za tym zamiana sygnalizacji, nawet na parę tygodni, to nie jest kwestia betonu.