W związku z problemami technicznymi możliwe są utrudnienia w dostępie do forum w najbliższych dniach.
Ajenci - dyskusje, komentarze, nowości
- vernalisadonis
- Posty: 2992
- Rejestracja: 03 cze 2012, 13:12
Do czego służą przyciski 1, 2, 3, przy R, N, D?
Warszawa, 08.07.2014r., 8505/4A/519
Wrocław, 04.02.2016r., 4630/010A/146
Bydgoszcz, 05.01.2022 M202/3/55
Kraków, 19.10.2024 mc339/4A/178
Komunikacja miejska oraz kolej
Wrocław, 04.02.2016r., 4630/010A/146
Bydgoszcz, 05.01.2022 M202/3/55
Kraków, 19.10.2024 mc339/4A/178
Komunikacja miejska oraz kolej
Pewnie do tego samego, co w każdym automacie, czyli do ograniczenia biegów do 1, 2 lub 3.vernalisadonis pisze:Do czego służą przyciski 1, 2, 3, przy R, N, D?
ŁK
Moim zdaniem już lepiej było wstawić półtoraka na „trójkę” przed II drzwiami, a najlepiej było zrobić normalną „czwórkę”. Ktoś wie dlaczego tego nie zrobili?
Największą porażką w Otokarach to jest strefa wózków, a raczej dla jednego wózka. Skoro muszą być te dodatkowe dwa miejsca siedzące z poziomu podłogi, to powinny być przesunięte ku przodowi. A tak mamy teraz dwa siedzące, rzeźnia, dwa siedzące tyłem. Umiejscowienie kasownika też jest nieszczęśliwe. Gwarancja jego obijania przy próbie wjazdu wózka dziecięcego lub inwalidzkiego gwarantowana.
Poza tym te dwa dodatkowe miejsca i tak można traktować jako jedno. Osoby starsze posiadające wózki zakupowe będą siadały jedynie na tym siedzeniu z zewnątrz, te wewnątrz będzie nieużywane, bądź używane na torby z zakupami...
Poza tym te dwa dodatkowe miejsca i tak można traktować jako jedno. Osoby starsze posiadające wózki zakupowe będą siadały jedynie na tym siedzeniu z zewnątrz, te wewnątrz będzie nieużywane, bądź używane na torby z zakupami...
-
Snake.Griffin
- Posty: 97
- Rejestracja: 28 paź 2018, 9:31
Bo podobnie jak w Scanii, nie da się tego zrobić konstrukcyjnie.
Takie były kryteria przetargowe, które premiowały siedzenia z niskiej podłogi. 7 miejsc z niskiej podłogi nie da się inaczej osiągnąć.SławekM pisze: ↑22 gru 2018, 16:50Największą porażką w Otokarach to jest strefa wózków, a raczej dla jednego wózka. Skoro muszą być te dodatkowe dwa miejsca siedzące z poziomu podłogi, to powinny być przesunięte ku przodowi. A tak mamy teraz dwa siedzące, rzeźnia, dwa siedzące tyłem. Umiejscowienie kasownika też jest nieszczęśliwe. Gwarancja jego obijania przy próbie wjazdu wózka dziecięcego lub inwalidzkiego gwarantowana.
Poza tym te dwa dodatkowe miejsca i tak można traktować jako jedno. Osoby starsze posiadające wózki zakupowe będą siadały jedynie na tym siedzeniu z zewnątrz, te wewnątrz będzie nieużywane, bądź używane na torby z zakupami...
Ja to myślałem że te dwa dodatkowe siedzenia uzyskają poprzez otwierane ze ścianki jak w pociągach, lub jak to było w Su8,6, ale chyba wtedy nie spełniało by to warunków przetargu? Te dwa siedzenia w Otokarach niby spełniają te warunki, ale kosztem miejsca na wózki i komfort wymiany pasażerskiej.Snake.Griffin pisze: ↑23 gru 2018, 18:19Bo podobnie jak w Scanii, nie da się tego zrobić konstrukcyjnie.
Takie były kryteria przetargowe, które premiowały siedzenia z niskiej podłogi. 7 miejsc z niskiej podłogi nie da się inaczej osiągnąć.SławekM pisze: ↑22 gru 2018, 16:50Największą porażką w Otokarach to jest strefa wózków, a raczej dla jednego wózka. Skoro muszą być te dodatkowe dwa miejsca siedzące z poziomu podłogi, to powinny być przesunięte ku przodowi. A tak mamy teraz dwa siedzące, rzeźnia, dwa siedzące tyłem. Umiejscowienie kasownika też jest nieszczęśliwe. Gwarancja jego obijania przy próbie wjazdu wózka dziecięcego lub inwalidzkiego gwarantowana.
Poza tym te dwa dodatkowe miejsca i tak można traktować jako jedno. Osoby starsze posiadające wózki zakupowe będą siadały jedynie na tym siedzeniu z zewnątrz, te wewnątrz będzie nieużywane, bądź używane na torby z zakupami...
Gdy o tym wspomniałem kilka dni temu na zajezdni, to jeden mądry gość powiedział że tak właśnie wygląda bizness. Pasażerowie i ich komfort podróżowania to rzecz drugorzędna. Skoro autobus spełnia wymogi jakie postawił ZTM to już jest dobrze. Teraz chodzi o to żeby tych wzkm zrobić jak najwięcej i na tym zarobić, przy okazji dobrze by było żeby pasażerów zabrać jak najmniej, bo po co się z nimi gimnastykować skoro płacone jest za przejechany km, a nie od ilości przewiezionych ludzików. W sumie to coś w tym jest i nie warto przejmować się problemami jakie będa mieli pasażerowie w tych pojazdach.
-
Snake.Griffin
- Posty: 97
- Rejestracja: 28 paź 2018, 9:31
Skoro ZTM premiował siedzenia z niskiej podłogi to widocznie ma to jakiś cel. Pojazd idealny na linie kręcące się po osiedlach czy po obrzeżach Warszawy. Ważne, żeby ZTM odpowiednio zarządził przydział.
Czepianie się braku dbałości o pasażerów? Dla jednego pasażera ważniejsze jest siąść na fotelu, dla drugiego mieć więcej miejsca do stania. Brzmi to o tyle śmiesznie, że ten pojazd jest zrobiony właśnie pod pasażerów, z taki drobnostkami jak opóźnienie włączenia ogrzewania, żeby pasażerom za zimne powietrze nie dmuchało
Czepianie się braku dbałości o pasażerów? Dla jednego pasażera ważniejsze jest siąść na fotelu, dla drugiego mieć więcej miejsca do stania. Brzmi to o tyle śmiesznie, że ten pojazd jest zrobiony właśnie pod pasażerów, z taki drobnostkami jak opóźnienie włączenia ogrzewania, żeby pasażerom za zimne powietrze nie dmuchało
Ale chodzi o umiejscowienie tych nieszczęsnych dwóch siedzeń, które powinno być bardziej ku przodowi, a na wprost wejścia była strefa dla wózków lub osób stojących. Obecnie jak wchodzisz II drzwiami to masz na wprost te siedzenia, a "rzeźnię" jak skręcisz w prawo i wyminiesz dwie poręcze i kasownik. Ktoś tu kompletnie nie pomyślał.Snake.Griffin pisze: ↑23 gru 2018, 19:48Skoro ZTM premiował siedzenia z niskiej podłogi to widocznie ma to jakiś cel. Pojazd idealny na linie kręcące się po osiedlach czy po obrzeżach Warszawy. Ważne, żeby ZTM odpowiednio zarządził przydział.
Czepianie się braku dbałości o pasażerów? Dla jednego pasażera ważniejsze jest siąść na fotelu, dla drugiego mieć więcej miejsca do stania. Brzmi to o tyle śmiesznie, że ten pojazd jest zrobiony właśnie pod pasażerów, z taki drobnostkami jak opóźnienie włączenia ogrzewania, żeby pasażerom za zimne powietrze nie dmuchało![]()
W ogóle ZTM wpada na co raz dziwniejsze pomysły. Dwie mniejsze rzeźnie w dwóch różnych miejscach. Teraz dopuszcza takie coś. Śmiem twierdzić, że to już robią osoby zza biurka, które komunikacją w ogóle nie jeżdżą, tylko swoimi samochodami i mają blade pojęcie...
-
Snake.Griffin
- Posty: 97
- Rejestracja: 28 paź 2018, 9:31
Gdyby tak się dało, to by tak to było zrobione.
Jakoś moim skromnym zdaniem jest on średnio idealny na linie kręcące się po osiedlach jako przykład podam linię 211 gdzie od godz 9 jest wysyp wszelkiej maści wózków dziecięcych, a o za tym idzie matek do kompletu do tych wózków. mega duże wymiany pasażerskie i podróże wspomnianych wózków na krótkich odcinkach. Na 211 są opóznienia ze względu na braki możliwości zapakowania 3-4 lub więcej do Su8,9, teraz będzie jeszcze gorzej.Snake.Griffin pisze: ↑23 gru 2018, 19:48Skoro ZTM premiował siedzenia z niskiej podłogi to widocznie ma to jakiś cel. Pojazd idealny na linie kręcące się po osiedlach czy po obrzeżach Warszawy. Ważne, żeby ZTM odpowiednio zarządził przydział.
Czepianie się braku dbałości o pasażerów? Dla jednego pasażera ważniejsze jest siąść na fotelu, dla drugiego mieć więcej miejsca do stania. Brzmi to o tyle śmiesznie, że ten pojazd jest zrobiony właśnie pod pasażerów, z taki drobnostkami jak opóźnienie włączenia ogrzewania, żeby pasażerom za zimne powietrze nie dmuchało![]()
Na 516 potrafią wejść jednocześnie 3-4 wózki i nie robię z tego problemu, na wspomnianym 211 czy 204 wiem że są problemy. Wozy te pasują na 332,334, widziałbym je także na 304 i kilku innych liniach. Podejrzewam że dla pasażera z wózkiem bardziej liczy się wygodny dostęp do rzezni i wygoda przejazdu w tymże miejscu aniżeli opóznienie włączania ogrzewania w zajebistym Otokarze
Tak się dało bo tak producent zaprojektował i wyprodukował, tyle tylko że na potrzeby wygrania przetargu dołożono na siłę dwa fotele, aby tylko przetarg wygrać. Ręki to sobie obciąć nie dam, ale podejrzewam że za kilka tygodni/miesięcy te fotele znikną. Przecież za tymi fotelami jest nawet poręcz z otuliną piankową, która ewidentnie jest w standardzie do wozu z pięcioma miejscami z niskiej podłogi.
Nie bój się fotele nie znikną...
-
Snake.Griffin
- Posty: 97
- Rejestracja: 28 paź 2018, 9:31
A dla pasażera którego bolą nogi liczy się co innego. ZTM tak chciał to tak ma.
Tak, tak bo to jest autobus wzięty z placu z dorobionymi dwoma siedzeniami, a nie pojazd którego wnętrze było praktycznie projektowane od podstaw, wraz z układem poręczy, podsufitkami, poręczami dodatkowymi, kabiną itd.Jurand pisze: ↑23 gru 2018, 21:51Tak się dało bo tak producent zaprojektował i wyprodukował, tyle tylko że na potrzeby wygrania przetargu dołożono na siłę dwa fotele, aby tylko przetarg wygrać. Ręki to sobie obciąć nie dam, ale podejrzewam że za kilka tygodni/miesięcy te fotele znikną. Przecież za tymi fotelami jest nawet poręcz z otuliną piankową, która ewidentnie jest w standardzie do wozu z pięcioma miejscami z niskiej podłogi.
W każdym razie nie chce mi się wchodzić w szczegóły co jest robione na specjalne zamówienie, a co nie. To może stwierdzić każdy kto porówna sobie warszawskiego Vectio C z każdym innym Vectio C - np. z Berlina.
Fakty są następujące - regulamin nr 107 EKG ONZ wymaga aby:
- przed fotelem przed którym jest ścianka działowa było 280mm przestrzeni,
- przy siedzeniach naprzeciwko odległość między wewnętrznymi krańcami siedziska (od odparcia do oparcia) wynosiła 1300 mm,
- przy siedzeniach jedno za drugim ta sama odległość ma wynosić 650 mm.
(Nawiasem mówiąc poręcz z pianką też jest wymogiem regulaminu)
Siedzisko ma 350 mm.
Obecna sytuacja to 2x 630mm czyli 1260mm - teoretycznie mała oszczędność, ale zawsze to kilka centymetrów.
OK - robimy wersje, że przesuwamy te 2 fotele do przodu. I mamy zonk - bo mamy 2 fotele podwójne obok siebie i przejście jest niezgodne z regulaminem nr 107 EKG ONZ.
OK - możemy to rozwiązać - fotele mogą być węższe tylko wtedy nie mogą być fotelami przeznaczonymi dla osób o ograniczonej możliwości poruszania się (tzw. miejsca dla dziadka z laską). Miejsce dla osób o ograniczonej możliwości poruszania się przesuwamy za schodki do góry (absurd!), w zamian za to po drugiej stronie musimy dać półtoraka, żeby przejście było szersze.
Wtedy to by był dopiero udziwniony układ foteli! A i tak nie wiem czy możliwy do zrealizowania.
Wszystko się wydaje łatwe i proste z poziomu pisania postów. Nie jest już takie łatwe na etapie projektowania pojazdu.
Nawiasem mówiąc analogiczne rozwiązanie są np. w Autosanie Sancity 9LE w Mielcu. Po prostu nie każdy pojazd musi być bydłowozem gdzie za zadaniem jest upchnąć jak najwięcej sardynek do środka.
Żeby nie było - ja też uważam, że o wiele lepiej byłoby (w warunkach Warszawskich) gdyby było 5 miejsc. Zwracam tylko uwagę, że inaczej się 7 miejsc rozwiązać nie dało.
Dla kogoś innego pewnie lepsze byłoby 0 (bo i tak nigdy nie siada), a dla kogoś innego w ogóle brak rzeźni. Tak to już jest, że potrzeby są różne.
Przy okazji jak już coś tam wspomniałem o ogrzewaniu to chyba warto nadmienić, że Otokary to pierwsze pojazdy z ogrzewaniem dachowym w Warszawie - co oznacza, że nie powinno być problemu z parowaniem szyb w zimie bo do powietrza wtłaczana jest duża ilość świeżego powietrza.
Czyli krótko sumując autobus ten nie powinien mieć siedmiu miejsc siedzących z poziomu niskiej podłogi, a mimo to spełnił warunki warunki przetargu bo ma siedem miejsc z poziomu niskiej podłogi.Snake.Griffin pisze: ↑23 gru 2018, 22:27A dla pasażera którego bolą nogi liczy się co innego. ZTM tak chciał to tak ma.
Tak, tak bo to jest autobus wzięty z placu z dorobionymi dwoma siedzeniami, a nie pojazd którego wnętrze było praktycznie projektowane od podstaw, wraz z układem poręczy, podsufitkami, poręczami dodatkowymi, kabiną itd.Jurand pisze: ↑23 gru 2018, 21:51Tak się dało bo tak producent zaprojektował i wyprodukował, tyle tylko że na potrzeby wygrania przetargu dołożono na siłę dwa fotele, aby tylko przetarg wygrać. Ręki to sobie obciąć nie dam, ale podejrzewam że za kilka tygodni/miesięcy te fotele znikną. Przecież za tymi fotelami jest nawet poręcz z otuliną piankową, która ewidentnie jest w standardzie do wozu z pięcioma miejscami z niskiej podłogi.
W każdym razie nie chce mi się wchodzić w szczegóły co jest robione na specjalne zamówienie, a co nie. To może stwierdzić każdy kto porówna sobie warszawskiego Vectio C z każdym innym Vectio C - np. z Berlina.
Fakty są następujące - regulamin nr 107 EKG ONZ wymaga aby:
- przed fotelem przed którym jest ścianka działowa było 280mm przestrzeni,
- przy siedzeniach naprzeciwko odległość między wewnętrznymi krańcami siedziska (od odparcia do oparcia) wynosiła 1300 mm,
- przy siedzeniach jedno za drugim ta sama odległość ma wynosić 650 mm.
(Nawiasem mówiąc poręcz z pianką też jest wymogiem regulaminu)
Siedzisko ma 350 mm.
Obecna sytuacja to 2x 630mm czyli 1260mm - teoretycznie mała oszczędność, ale zawsze to kilka centymetrów.
OK - robimy wersje, że przesuwamy te 2 fotele do przodu. I mamy zonk - bo mamy 2 fotele podwójne obok siebie i przejście jest niezgodne z regulaminem nr 107 EKG ONZ.
OK - możemy to rozwiązać - fotele mogą być węższe tylko wtedy nie mogą być fotelami przeznaczonymi dla osób o ograniczonej możliwości poruszania się (tzw. miejsca dla dziadka z laską). Miejsce dla osób o ograniczonej możliwości poruszania się przesuwamy za schodki do góry (absurd!), w zamian za to po drugiej stronie musimy dać półtoraka, żeby przejście było szersze.
Wtedy to by był dopiero udziwniony układ foteli! A i tak nie wiem czy możliwy do zrealizowania.
Wszystko się wydaje łatwe i proste z poziomu pisania postów. Nie jest już takie łatwe na etapie projektowania pojazdu.
Nawiasem mówiąc analogiczne rozwiązanie są np. w Autosanie Sancity 9LE w Mielcu. Po prostu nie każdy pojazd musi być bydłowozem gdzie za zadaniem jest upchnąć jak najwięcej sardynek do środka.
Żeby nie było - ja też uważam, że o wiele lepiej byłoby (w warunkach Warszawskich) gdyby było 5 miejsc. Zwracam tylko uwagę, że inaczej się 7 miejsc rozwiązać nie dało.
Przy okazji jak już coś tam wspomniałem o ogrzewaniu to chyba warto nadmienić, że Otokary to pierwsze pojazdy z ogrzewaniem dachowym w Warszawie - co oznacza, że nie powinno być problemu z parowaniem szyb w zimie bo do powietrza wtłaczana jest duża ilość świeżego powietrza.
Skoro dopisałeś o ogrzewaniu dachowym, to warto może wspomnieć o jazdach testowych i jak te ogrzewanie i nie zaparowywanie szyb wyglądało w rzeczywistości
Dziś przejechałem się Otokarem na 119 i oto moje wrażenia: ciekawe, że wóz zupełnie nie trzeszczał ani nie "telepało się" nic na wybojach - wypada moim zdaniem lepiej od Conecto, gdzie trzęsą się elementy sufitu oraz lepiej od Scanii, które niestety trzeszczą. Co do liczby foteli - tu nie ma złotego środka - w tak krótkim pojeździe im więcej będzie siedzeń, tym krótsza rzeźnia. W Solarisach Alpino Mobilisu foteli dostępnych z poziomu podłogi są dwa, za to duża rzeźnia i zapewne były skargi, że takich foteli jest za mało. Zatem teraz zdecydowano się na inne rozwiązanie... Powiem tak: wystarczyłoby w zupełności 5 foteli na tak mały autobus. Bardzo dobrze są rozmieszczone fotele blisko II drzwi, dostępne z poziomu podłogi, jest tam sporo miejsca, nie ma problemu z kulami... Niestety, akurat przy tych fotelach nie ma niebieskiego przycisku do sygnalizacji wysiadania (ludka z laską), jest tylko czerwony przycisk STOP. A właśnie tam powinien być ten niebieski, bo to są najlepsze miejsca dla pasażerów o kulach (ja tego przycisku używam pod warunkiem, że mam do niego dostęp). Niestety przyciski są przy fotelach po przeciwnej stronie, ale tam jest ciaśniej no i mimo wszystko dalej od drzwi. Te dwa siedzenia wciśnięte przy rzeźni przodem do kierunku jazdy to pomyłka, bo tam jest właśnie chyba najciaśniej... Ale Ja jestem zadowolony, że jest więcej "niskich" siedzeń niż w Alpino. Teraz rolą ZTMu jest odpowiednio przyporządkować te wozy - na linie gdzie jeździ dużo matek z wózkami, Solarisy Alpino, tam, gdzie jeżdżą głownie osoby starsze Otokary.