Trasa tramwajowa Dw. Zachodni - Wilanów

Moderator: Wiliam

Awatar użytkownika
ZielonyJamnik
Posty: 1641
Rejestracja: 31 lip 2022, 8:25

Post autor: ZielonyJamnik » 19 kwie 2025, 19:43

Co za absurd by obwiniać siateczki. 110% winy rodzica. Medal za reakcję dla kierowcy 🏅
Mkną po koleinach zielone jamniki... =D>

Awatar użytkownika
TGM
Posty: 5531
Rejestracja: 14 gru 2005, 22:52

Post autor: TGM » 19 kwie 2025, 21:58

Ta siatka ogranicza widoczność. Oczywiście nie uważam, że za sytuację odpowiada w 100%. W ogóle te wszystkie mini rowerki powinny być zakazane. Podobnych filmów jest pełno. Ludzie nie zdają sobie sprawy jak szybko dzieciak na takim czymś potrafi wymknąć się spod kontroli.
Miasto piętnastominutowe - czekaj piętnaście minut na przesiadkę.

kajo
Posty: 2862
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 20 kwie 2025, 7:05

TGM pisze:
19 kwie 2025, 21:58
Ta siatka ogranicza widoczność. Oczywiście nie uważam, że za sytuację odpowiada w 100%. W ogóle te wszystkie mini rowerki powinny być zakazane. Podobnych filmów jest pełno. Ludzie nie zdają sobie sprawy jak szybko dzieciak na takim czymś potrafi wymknąć się spod kontroli.
Jak jeździsz po mieście to musisz się liczyć z tym że ci wyjedzie dziecko, albo wybiegnie. Dzieci uciekają od rodziców i nic nie zmieni tego. Dlatego w Europie robi się strefy tempo 30. A u nas zwala się winę na rodzica i można grać w CSa. A później się dziwimy dlaczego rodzi się tak mało dzieci.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 20 kwie 2025, 10:13

Wjazd bramowy widać z dużej odległosci. Jak nie dziecko, to równie dobrze rowerzysta albo nieduże auto mogło tam się "czaić".

Oczywiście, można by zacząć stosowować zasady widoczności do zjazdów, czemu nie. Żegnajcie wówczas miejsca parkingowe na każdej ulicy wzdłuż kamienic :P
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Krzysztof_J
Posty: 636
Rejestracja: 19 wrz 2018, 15:34
Kontakt:

Post autor: Krzysztof_J » 20 kwie 2025, 14:36

kajo pisze:
20 kwie 2025, 7:05
Jak jeździsz po mieście to musisz się liczyć z tym że ci wyjedzie dziecko, albo wybiegnie. Dzieci uciekają od rodziców i nic nie zmieni tego. Dlatego w Europie robi się strefy tempo 30. A u nas zwala się winę na rodzica i można grać w CSa. A później się dziwimy dlaczego rodzi się tak mało dzieci.
A jakby to samo dziecko np. na Kawęczyńskiej, czy Stalowej wyjechało/wybiegło z bramy pod tramwaj to wtedy wina motorniczego bo nie uważał i trzeba wprowadzić ograniczenie 10 dla tramwajów? Na pewno nie zawsze da się upilnować dzieci, ale jednak rodzice mimo wszystko powinni starać się to robić, zwłaszcza że są miejsca dużo bardziej niebezpieczne niż ulice, czy nawet linie tramwajowe, chociażby przejazdy kolejowe.
A co do stref 30 to oczywiście są miejsca gdzie powinny być (np. ulice osiedlowe, miejsca z dużym ruchem pieszych i/lub ze słabą widocznością), ale raczej nie na głównych ulicach, zwłaszcza tam gdzie jeżdżą autobusy (nie liczę odcinków, gdzie jest tylko jakaś jedna rzadko kursująca linia). Co innego, że akurat tam na Sobieskiego mogłoby być tymczasowe 30 ze względu na niezakończone jeszcze prace budowlane i związaną z tym ograniczoną widoczność.

kajo
Posty: 2862
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 20 kwie 2025, 17:11

Kawęczyńska i Stalowa powinny być oczywiście na 30 km/h. A przyspieszenie autobusów powinno się odbywać przez pasy, śluzy i priorytety nie przez stwarzanie niebezpieczeństwa dla innych ludzi.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

Awatar użytkownika
Krzysztof_J
Posty: 636
Rejestracja: 19 wrz 2018, 15:34
Kontakt:

Post autor: Krzysztof_J » 20 kwie 2025, 22:46

kajo pisze:
20 kwie 2025, 17:11
Kawęczyńska i Stalowa powinny być oczywiście na 30 km/h. A przyspieszenie autobusów powinno się odbywać przez pasy, śluzy i priorytety nie przez stwarzanie niebezpieczeństwa dla innych ludzi.
Na Kawęczyńskiej jest 30, natomiast na Stalowej jeżdżąc w Google Maps nie znalazłem żadnych znaków (ale może jest tam jakaś większa strefa tempo 30?). Nie mniej chodziło mi o to, że idąc logiką, iż pojazdy stwarzają największe zagrożenie, to tramwajów też nie należałoby lekceważyć, a biorąc pod uwagę ich drogę hamowania, to pewnie należałoby ograniczyć im prędkość dużo poniżej 30 (co poza krótkimi odcinkami raczej byłoby mocno niepożądane).

A co do przyspieszania autobusów, to co można zastosować w miejscach, gdzie kursują tą samą jezdnią, co samochody i inne pojazdy? Teoretycznie jest tabliczka T-23f, która w połączeniu ze znakiem ograniczenia prędkości oznaczałaby, że obowiązuje ono tylko dla autobusów, jednak chyba nigdy nie spotkałem się z takim rozwiązaniem. I przede wszystkim, czy za jej pomocą możnaby podwyższyć limit prędkości dla autobusów, czy ewentualnie tylko go obniżyć (analogicznie jak to jest spotykane w przypadku ciężarówek)?

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24872
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 20 kwie 2025, 22:54

W terenie zabudowanym podniesienia ograniczenia prędkości nie dotyczą pojazdów powyżej kategorii B.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

kajo
Posty: 2862
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 21 kwie 2025, 6:44

Przy 30 km/h sama droga hamowania nie ma nic do rzeczy bo przy uderzeniu ryzyko śmierci jest minimalne.
A o autobusach chyba musisz przeczytać raz jeszcze.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

mb112
Posty: 1456
Rejestracja: 22 maja 2012, 23:47

Post autor: mb112 » 22 kwie 2025, 21:07

kajo pisze:
19 kwie 2025, 19:41
Po to właśnie w mieście trzeba ograniczać prędkość do 30 km/h by kierowca zdążył w takiej sytuacji zahamować. Równie dobrze to dziecko mogło wybiec z za samochodu, to tylko dziecko i ma do tego prawo. A obowiązkiem kierowcy jest zachować ostrożność w trakcie jazdy.
Rany, co Ty piszesz, dziecko ma prawo wybiec na ruchliwą jezdnię ? A rodzic nie ma obowiązku go pilnować ? Rozróżniajmy przelotową ulicę miejską z ruchem z dozwoloną prędkością 50 km/h od strefy zamieszkania. I na wszystkich ulicach nie ograniczy się prędkości do 30 km/h, na wielu, gdzie jeszcze jej nie ma, by można, ale trochę przelotowych jak np. Belwederska właśnie musi jednak pozostać. Wiadomo, że obowiązkiem kierowcy jest zachować ostrożność i całe szczęście tutaj kierujący ją zachował, bo inaczej byłaby miazga. I nie wygląda, aby prędkość była tu większa niż 50 km/h. W ruchu drogowym ważna jest zasada ograniczonego zaufania, tzn. zakładamy, że co do zasady ludzie zachowują się racjonalnie, nie jeżdżą pod prąd, nie przejeżdżają na czerwonym, nie wbiegają nagle na jezdnię itd. ale jednak zakładamy pewien margines błędu, że niektórzy czasem tak robią. Stąd konieczność rozglądania się i przewidywania co może się wydarzyć, ja staram się cały czas, szczególnie gdy widzę np. dzieci, starszą osobę na rowerze, z psem na zbyt luźnej smyczy lub w ogóle bez, czy kogoś kto jakoś ogólnie podejrzanie się zachowuje, nie patrzy gdzie idzie itd. ale też np. gdy stojący w korku na pasie w przeciwną stronę coś zasłaniają. Ale jednak chyba standardem powinno być, że dzieci są uczone (między innymi) nie wybiegania nagle na jezdnię, a gdy są jeszcze zbyt małe (tak jak ten chłopiec tutaj) to rodzice powinni mieć je stale na oku i przewidywać co mogą zrobić, i co innego jak się bawią w parku, a co innego jak przy ruchliwej jezdni. Ogólnie faktycznie należy się duża nagroda dla kierującego za ekspresową reakcję i jeszcze dodatkowa za zachowanie spokoju (tylko zaklął i kulturalnie zwrócił uwagę, ja to tak jak zwykle jestem spokojny to w takiej sytuacji to chyba bym nie wytrzymał i zwyczajnie wp... takiemu rodzicowi (o ile, mam nadzieję, najpierw miałbym też tyle refleksu co ten kierowca). Widząc jak potrafią się zachowywać niektórzy rodzice, to ja jednak doceniam, że wiele osób nie ma dzieci.

mb112
Posty: 1456
Rejestracja: 22 maja 2012, 23:47

Post autor: mb112 » 22 kwie 2025, 21:16

Krzysztof_J pisze:
20 kwie 2025, 22:46
A co do przyspieszania autobusów, to co można zastosować w miejscach, gdzie kursują tą samą jezdnią, co samochody i inne pojazdy? Teoretycznie jest tabliczka T-23f, która w połączeniu ze znakiem ograniczenia prędkości oznaczałaby, że obowiązuje ono tylko dla autobusów, jednak chyba nigdy nie spotkałem się z takim rozwiązaniem. I przede wszystkim, czy za jej pomocą możnaby podwyższyć limit prędkości dla autobusów, czy ewentualnie tylko go obniżyć (analogicznie jak to jest spotykane w przypadku ciężarówek)?
Nie bardzo rozumiem ? Chodzi o podwyższenie limitu prędkości tylko dla autobusów ? Czy o zrównanie z limitem prędkości dla samochodów, w miejscach, gdzie w terenie zabudowanym jest podwyższony, a dla autobusów pozostaje formalnie 50 km/h zgodnie z przepisami ogólnymi ? Jeśli to pierwsze to w ogóle sobie tego nie wyobrażam, jeśli to drugie to pewnie w niektórych miejscach by się przydało (np. TŁ), ale to by trzeba zmienić przepisy, przy obecnych można to tylko zrobić wyłączając dany odcinek z obszaru zabudowanego.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36191
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 22 kwie 2025, 22:07

mb112 pisze:
22 kwie 2025, 21:16
dziecko ma prawo wybiec na ruchliwą jezdnię ? A rodzic nie ma obowiązku go pilnować ? (...) Ale jednak chyba standardem powinno być, że dzieci są uczone (między innymi) nie wybiegania nagle na jezdnię, a gdy są jeszcze zbyt małe (tak jak ten chłopiec tutaj) to rodzice powinni mieć je stale na oku i przewidywać co mogą zrobić, i co innego jak się bawią w parku, a co innego jak przy ruchliwej jezdni.
Zdaje się, że ten ojciec miał drugie dziecko w wózku, który prowadził. Nie usprawiedliwiając go przesadnie, trzeba jednak zauważyć: nieprzewidziane zdarzenia się... well, zdarzają. Dobrze, że nic się tym razem nie stało, zakładam też, że ojciec odtąd będzie... w sumie co będzie? Prowadził dzieciaka na smyczy? Może po prostu siedział w domu? Nie wszystko da się przewidzieć, nie zawsze da się każdego upilnować. Dobrze, że kierowca był uważny.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
MZ
Słońce Radomia
Posty: 8432
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: MZ » 22 kwie 2025, 22:38

mb112 pisze:
22 kwie 2025, 21:07
(...) Stąd konieczność rozglądania się i przewidywania co może się wydarzyć, ja staram się cały czas, szczególnie gdy widzę np. dzieci, starszą osobę na rowerze, z psem na zbyt luźnej smyczy lub w ogóle bez, czy kogoś kto jakoś ogólnie podejrzanie się zachowuje, nie patrzy gdzie idzie itd. ale też np. gdy stojący w korku na pasie w przeciwną stronę coś zasłaniają (...)
:arrow: Niestety, jesteśmy chyba w mniejszości. Ilekroć widzę kogoś, kto choćby szybko idzie (nie mówiąc już o jeździe po chodniku na rowerze czy hulajnodze) i bez cienia zastanowienia kontynuuje taką formę poruszania się zza rogu budynku / zza gęstych krzaków / zza zaparkowanych samochodów (niepotrzebne skreślić lub dopisać podobne), to zawsze zastanawiam się, czy nasze społeczeństwo naprawdę dąży do samozagłady. Czy tak trudno przewidzieć, że za tą przeszkodą może poruszać się inny pieszy lub pojazd, z którym w sytuacji braku widoczności można się boleśnie zderzyć? Rozsądny człowiek albo w takim miejscu zwalnia, albo stara się zrobić większy łuk, żeby mieć chociaż minimum widoczności zza przeszkody. No ale nie - "najlepiej" poruszać się z dużą prędkością jak najbliżej budynku... Co tu mówić o niebezpieczeństwie na drodze, skoro niektórzy nie potrafią poruszać się po chodniku.

mb112
Posty: 1456
Rejestracja: 22 maja 2012, 23:47

Post autor: mb112 » 22 kwie 2025, 23:07

Tak, to jest kolejny temat, że niektórzy piesi nadmiernie wykorzystują pierwszeństwo na pasach. Ja nie mówię, że ten przepis jest zły, dobrze, że wszedł. Z tym, że nie uprawnia on pieszych do wbiegania na przejście czy wchodzenia bezpośrednio przed jadący pojazd. Ale niektórzy są bezmyślni i włażą na jezdnię bez rozglądania się, bez zwalniania, albo np. jakoś na ukos tak że wchodzą jeszcze przed/za pasami. Jak chcę przejść na przejściu bez świateł to zwalniam, rozglądam się, patrzę czy na pewno się zatrzymują, a jak widzę że zbliża się autobus albo kawałek dalej jest przerwa w sznurze samochodów to wolę odczekać chwilę zdala od przejścia. Widzę, że niektórzy też tak robią, ale to mniejszość, głównie starsi, wśród młodszych tego myślenia jest niestety znacznie mniej.

Chyba trzeba część tych postów przenieść gdzieś do jakiegoś bezpieczeństwa ruchu drogowego czy coś.

kajo
Posty: 2862
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 23 kwie 2025, 8:25

Zawsze mnie bawi jak kierowcy od siebie odsuwają wszelką odpowiedzialność i mówią pieszym to ty masz uważać, a sami zwalają winę na wszystkich dookoła. Ciekawe czemu nikt nie powiedział, że jak kierowca widzi dziecko przy drodze to z automatu powinien zwolnić bardziej niż przepisowe prędkości, bo dziecko właśnie zawsze może wyrwać się rodzicowi.

Zwalacie winę na wszystkich innych i nagle oczekujecie że ci inni będą potulnie na was uważać. Chcecie by piesi czy rowerzyści na was uważali zacznijcie od siebie.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

ODPOWIEDZ