Połączenia komercyjne w Polsce
Moderator: JacekM
Do samej Warszawy Wschodniej, a później pewnie cały skład zjechał na Pragę. 
Leo też po miesiącu funkcjonowania nowych kursów oraz obserwowania konkurencji wyciągnął wnioski i na szczytowe połączenia w piątki, soboty i niedzielę na trasie Warszawa - Kraków ustawił cenę minimalną powyżej 70 zł (wczoraj było to 74 zł, dziś 72 zł, może to zależne jest od kursu Euro?) w taryfie bezzwrotnej i ok. 20 zł wyżej w taryfie zwrotnej. Dotyczy to kursów do końca rocznego rozkładu jazdy, czyli do 12 grudnia. Wcześniej normalnie jak na każdy inny kurs ceny rozpoczynały się od 8 zł i rosły wraz z frekwencją. Pewnie dostrzegli, że i tak jest duże prawdopodobieństwo wyprzedania całego pociągu, a jakby nie wyprzedali to zawsze mogą obniżyć cenę na dany kurs w ramach dynamicznej taryfy. 
Najgorzej, że oni myślą, że ludzie ich wybierają, bo są marką i dają kawę - a wybierają ich dlatego, że bilety są po 8 PLN lub w IC nie ma miejsca. Marketing w tych spółkach to januszex z lat 90, z którego może Czesi nie wyszli, ale my tak.
ŁK
Przynajmniej Leoś ma spójny standard, bo jeździ Flirtami. 
To bardziej chodzi konkretnie o te dwie firmy, niż o całokształt czeskiego rynku. W jednej z nich (nie będę mówił której) brałem udział w procesie rekrutacyjnym na stanowisko biurowe w Pradze, i takiego chaosu i bałaganu nie widziałem jeszcze nigdzie
Moje zdjęcia: Phototrans - WGKM
Leo Express jednak wygląda na tego rozsądniejszego w tej parze. 
Od dzisiaj w aplikacji Lidl Plus można pobrać kody rabatowe -20 zł na podróże do 12 grudnia autobusami/pociągami Leo Express w klasie Economy. Dobra metoda na reklamę i pozyskanie nowych klientów.
Od dzisiaj w aplikacji Lidl Plus można pobrać kody rabatowe -20 zł na podróże do 12 grudnia autobusami/pociągami Leo Express w klasie Economy. Dobra metoda na reklamę i pozyskanie nowych klientów.
Powoli rozpoczynają się wyjazdy na Święta Wielkanocne i jestem pod wrażeniem strategii cenowej RegioJet. Tak podnieśli ceny i takiej sobie reklamy narobili, że na ŻADNYM kursie krajowym nie zanosi się na wyczerpanie puli biletów, w większości przypadków jest jeszcze wolnych 100-150 miejsc na kurs, a czasami nawet 200 i więcej. Rekordzistą jest sobotnie połączenie Warszawa - Trójmiasto na które sprzedano aż... 7 biletów na 233 miejsca. W dodatku mogą to być osoby, które kupiły bilety jeszcze w znacznie niższej cenie i tylko dlatego z nimi jadą. Można tylko pogratulować strategii. 
Temat został podjęty przez gazeta.pl/fly4free.pl:
https://next.gazeta.pl/next/7,151003,32 ... e-niz.html
Tekst spekuluje, czy jeden czeski przewoźnik nie wygryzie drugiego z polskiego rynku
Mnie osobiście dziwi, że do Poznania ich pociągi jeżdżą… tak bardzo puste. Jedna z przyczyn jest na pewno kwestia nie-promocji. Ludzie, którzy nie interesują się koleją nie wiedzą, że istnieje alternatywa do PKP (rozmawiałem z kilkoma osobami o tym) i trudno im się dziwić, bo reklam nie ma choćby w zbiorkomie.
https://next.gazeta.pl/next/7,151003,32 ... e-niz.html
Tekst spekuluje, czy jeden czeski przewoźnik nie wygryzie drugiego z polskiego rynku
Mnie osobiście dziwi, że do Poznania ich pociągi jeżdżą… tak bardzo puste. Jedna z przyczyn jest na pewno kwestia nie-promocji. Ludzie, którzy nie interesują się koleją nie wiedzą, że istnieje alternatywa do PKP (rozmawiałem z kilkoma osobami o tym) i trudno im się dziwić, bo reklam nie ma choćby w zbiorkomie.
No ja już mówiłem, moi rodzice nie chcą jechać regionalnym do Gdańska, wolą pendolino.
Leo przynajmniej jest ekspresem
Może to będzie efekt tego, że usługa droższa uważana jest za premium.
Leo przynajmniej jest ekspresem
Może to będzie efekt tego, że usługa droższa uważana jest za premium.
ŁK
Bo może wbrew wmawianiu, że rywalizują z Pendolino to przyciągali pasażerów z TLK/IC, którzy nie zaakceptowali wyższych cen przy niskim standardzie i niepewności usługi. W dodatku mają "stały" cennik, a nie taryfę dynamiczną z różnymi ofertami Promo.
Skoro Leoś mógł nawiązać współpracę z Lidlem, to czemu RJ nie spróbuje np. z Biedronką czy Żabką? Nie każdy na co dzień musi korzystać z kolei czy w ogóle z transportu publicznego, ale już większość osób jednak chodzi/jeździ do sklepu na zakupy i często są to te najpopularniejsze, znajdujące się na każdym kroku. Potencjalnie duże grono osób do pozyskania i Leoś dostrzegł w tym szansę. FlixBus też często korzysta z tej metody współpracy.
Skoro Leoś mógł nawiązać współpracę z Lidlem, to czemu RJ nie spróbuje np. z Biedronką czy Żabką? Nie każdy na co dzień musi korzystać z kolei czy w ogóle z transportu publicznego, ale już większość osób jednak chodzi/jeździ do sklepu na zakupy i często są to te najpopularniejsze, znajdujące się na każdym kroku. Potencjalnie duże grono osób do pozyskania i Leoś dostrzegł w tym szansę. FlixBus też często korzysta z tej metody współpracy.
Dzisiaj w systemie RJ 3582/3 Kraków - Warszawa - Gdynia oraz RJ 5392/3 Gdynia - Warszawa - Kraków widnieje jako wyprzedany. Jeśli myślicie, że jednak ludzie się skusili na podróż i się zwyczajnie wyprzedały kursy to nic bardziej mylnego. RandomJet dzisiaj wykorzystał swoją sztandarową usługę sms pt. "jedź na stojąco albo spadaj" i "ze względów bezpieczeństwa" odwołał wszystkim miejscówki w wagonie 2 Standard-Astra na 80 miejsc. Kup bilet za 219 zł (zawsze mogło to trafić na Business za 329 zł) i jedź na stojąco 6 godzin w 2,5 wagonowym składzie z Krakowa do Gdyni albo anuluj bilet i szukaj sobie alternatywy. Żenada, nawet wagonu w rezerwie nie mają w Krakowie na podmianę? A PIC w tym czasie wzmacnia przedświąteczne połączenia dodatkowymi wagonami. 
W Krakowie to prawie na pewno nie mają. Na Pradze czasem stoi, więc mogliby pewnie na Wschodnim coś przypiąć. Choć znów zajęłoby to 2.5h
ŁK
Mają też nową usługę "dalej idziesz na piechotę albo sobie sam coś zorganizuj". W poniedziałek 30 marca RJ 3592/3 z Krakowa do Gdyni potrącił śmiertelnie osobę postronną w Grodzisku Mazowieckim. Co zrobił RJ? Według relacji jednego z pasażerów podobno nic, ani składu zastępczego ani autokarów. Portal Pasażera również nic nie wspomina o ZKA. Co więcej następnego dnia odwołali RJ 5384/5 na odcinku Gdynia Główna - Warszawa Wschodnia, a w dalszą drogę do Krakowa ruszył opóźniony +186, czyli ponad 3 godziny! Portal Pasażera również nic nie wspomina o ZKA, ale może to opóźnienie pociągu to była kwestia oczekiwania na autokary? Chyba, że myli skład, bo podobno w sieci miał krążyć jakiś filmik po tym wypadku. A na brudne składy (zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz) również skarżą się pasażerowie. Ale do brania nawet 249-329 zł za bilet to pierwsi. Żenada.
Ten ich prezes to taki czeski Janusz z Dino. Wjechał na pełnej latami 90.
ŁK