Nagana z dziś wieczorem dla pana z wahadła #03, za ucinanie pogawędki z dyżurną stacji Marymont i rozmowę przez telefon komórkowy po planowym (
[Metro] PochwaĹy i nagany
Moderator: JacekM
-
kozioł
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Nagana dla dyżurnego stacji Plac Wilsona, który w dniu 29 II 2008 r. nieumiejętnie obchodził się z systemem informacji pasażerskiej. Gdy po 22.00 pociąg z Marymontu zjeżdżał na Kabaty, na Placu Wilsona na monitorach była wyświetlana informacja "kierunek Marymont", a z głośników płynęły zapowiedzi o pociągu na Marymont, co doprowadziło do istotnej dezinformacji pasażerów znajdujących się na stacji.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Zakładam nowy temat, bo jakoś nie uważam, aby temat na OB był odpowiednim miejscem do pisania na temat metra (zwłaszcza, gdy zobaczyłem dyskusję, jaka się tam teraz toczy), więc napiszę tutaj drobną pochwałę, a moderatorzy zdecydują, co z tym tematem zrobić.
Pochwała dla maszynisty składu numer 14 (wczoraj po 20 w kierunku Młocin) za czekanie na dobiegających zewsząd pasażerów, zwłaszcza na stacji Politechnika.
Pochwała dla maszynisty składu numer 14 (wczoraj po 20 w kierunku Młocin) za czekanie na dobiegających zewsząd pasażerów, zwłaszcza na stacji Politechnika.
KLIK
Pasażer na wózku uwięziony w pociągu metra
Chcesz wysiąść na stacji? Nie ustawiaj się w ostatnim wagonie przy ostatnich drzwiach. Niepełnosprawny czytelnik został zamknięty w pociągu. Metro wycofało skład z ruchu.
Podróżujący na wózku Adam Pietrasiewicz próbował wysiąść z pociągu metra na stacji Świętokrzyska we wtorek o godz. 15.55. Bez skutku. Miał pecha, bo jechał w ostatnim wagonie, i to przy ostatnich drzwiach.
Skład zatrzymał się w takim miejscu, że nie byłem w stanie wydostać się na peron. Wyjście było zablokowane przez szybę, która znajduje się przy wejściu do tunelu – mówi Adam Pietrasiewicz.
Przezroczysta tafla oddziela część peronu dla pasażerów od tej dostępnej tylko dla obsługi stacji. Pociąg zatrzymał się po prostu za blisko.
Żeby zaradzić podobnym sytuacjom, w każdym wagonie znajdują się interkomy – do połączenia się z maszynistą w sytuacji awaryjnej. Tym razem okazały się zupełnie bezużyteczne.
– Pasażerowie próbowali się połączyć z motorniczym, żeby zasygnalizować mu problem, ale ten nie reagował. Nie zrobił też nic, kiedy na chwilę zablokowałem możliwość zamknięcia drzwi – opisuje czytelnik.
Warszawiak wytyka maszyniście pociągu niechlujstwo, a Metru Warszawskiemu – niski poziom bezpieczeństwa pasażerów. Do siedziby miejskiej spółki złożył oficjalną skargę.
Po naszym telefonie pracownicy Metra Warszawskiego obejrzeli film z monitoringu. Zgłoszona sytuacja się potwierdziła.
Jak powiedział nam rzecznik Metra Warszawskiego Paweł Siedlecki, do takiej sytuacji nie powinno dojść. Skład jest wyposażony w automatyczny system zatrzymywania. Teoretycznie maszynista może go wyłączyć.
– Wyjaśniamy sytuację. W grę wchodzi usterka pociągu albo błąd maszynisty – mówi Paweł Siedlecki z Metra Warszawskiego. – Ściągnęliśmy ten pociąg z linii, żeby sprawdzić jego stan techniczny. Wyjaśnienia złoży też maszynista – zapowiada.
Adam Pietrasiewicz wysiadł z pociągu dopiero na stacji Ratusz (między stacjami przemieści się wewnątrz wagonu do innych drzwi).
19 marca 2009 r. w pędzącym pociągu metra nagle otworzyły się wszystkie drzwi z jednej strony. Specjalna komisja wykluczyła awarię jako przyczynę tego zdarzenia. Maszynista stracił pracę.

- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
straszne normalnie 
raz na ruski rok zdarzy się, że jedne drzwi w składzie zatrzymają się nie tam, gdzie trzeba i od razu afera. Jedyne, co bym sprawdził, to czemu nie było reakcji maszynisty na zgłoszenie przez interkom.
raz na ruski rok zdarzy się, że jedne drzwi w składzie zatrzymają się nie tam, gdzie trzeba i od razu afera. Jedyne, co bym sprawdził, to czemu nie było reakcji maszynisty na zgłoszenie przez interkom.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
-
metron
Prawdę mówiąc, pretensje pasażera są całkiem słuszne. Ja też byłem kilka razy świadkiem, że pociąg zatrzymał się za blisko i maszynista zawsze podjeżdżał. Nawet jeśli w tym przypadku nie widział dokładnie ostatnich drzwi (choć ma przecież kamery, więc chyba powinien), to ma chyba też jakieś oznaczenia z przodu peronu, które określają miejsce zatrzymania składu. No więc wygląda to na jakąś totalną olewkę, do tego dochodzi brak reakcji przez interkom....MeWa pisze:raz na ruski rok zdarzy się, że jedne drzwi w składzie zatrzymają się nie tam, gdzie trzeba i od razu afera.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
zdarza się nawet najlepszym, nie jest to krytyczny błąd. Ale żeby od razu robić z tego aferę?fraktal pisze:Nawet jeśli w tym przypadku nie widział dokładnie ostatnich drzwi (choć ma przecież kamery, więc chyba powinien), to ma chyba też jakieś oznaczenia z przodu peronu, które określają miejsce zatrzymania składu.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
