Korki i zatory

Moderatorzy: Poc Vocem, Dantte

Winio
Posty: 88
Rejestracja: 12 maja 2007, 11:55
Lokalizacja: 3033

Post autor: Winio » 05 mar 2008, 0:12

MZ pisze::arrow: A tak z ciekawości - jakie zanotowano kiedykolwiek największe opóźnienie na sterowniku? ;)
Do tej pory myślałem, że -70 na samolotach to dużo. Przedwczoraj rekord został pobity ponad dwukrotnie ;)

Awatar użytkownika
Maciek
Posty: 1587
Rejestracja: 15 gru 2005, 23:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Maciek » 05 mar 2008, 1:01

Phi, tam rekord na minusie :P
Wy mi lepiej powiedzcie jaki jest rekord na plusie :D :D :D
M1 6 33 112 171 181 184 523 E-2 701

SławekM
(solaris8315)
Posty: 14369
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:57
Kontakt:

Post autor: SławekM » 05 mar 2008, 10:16

MZ pisze:
Winio pisze:Bez ograniczeń. Na krańcu po prostu wykreśla się kolejne półkursy, żeby wejść w swój czas.
:arrow: A tak z ciekawości - jakie zanotowano kiedykolwiek największe opóźnienie na sterowniku? ;)
Przypomnij sobie remont torowiska na dworcu Wileńskim ;) Tam >300 to było na pewno ;) Na pewno jeden z 125 na odcinku Wiatraczna - Dw. Wileński zamiast jechać 20 minut to jechał 240 ;)

Awatar użytkownika
Jamnik
Posty: 1385
Rejestracja: 15 gru 2005, 21:58
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jamnik » 05 mar 2008, 11:37

MZ pisze: :arrow: A tak z ciekawości - jakie zanotowano kiedykolwiek największe opóźnienie na sterowniku? ;)
Ja mam w prywatnej galerii fotkę -195 (i to w DŚ ;P), choć oczywiście bywało więcej. ;) Można też ustawić złą godzinę w sterowniku, ale wtedy to żadna frajda. :grin:

Awatar użytkownika
rzeznik
Posty: 327
Rejestracja: 13 maja 2007, 19:41
Lokalizacja: z masarni

Post autor: rzeznik » 05 mar 2008, 22:53

Maciek pisze:Phi, tam rekord na minusie :P
Wy mi lepiej powiedzcie jaki jest rekord na plusie :D :D :D
Rekordu to nie znam, ale dzisiaj koles na calce 190 zlapal +10... :-k
rury

Winio
Posty: 88
Rejestracja: 12 maja 2007, 11:55
Lokalizacja: 3033

Post autor: Winio » 05 mar 2008, 23:35

Maciek pisze:Wy mi lepiej powiedzcie jaki jest rekord na plusie :D :D :D
Też bywało dużo :D ale o tym się publicznie nie mówi ;)

Gacek
Posty: 1445
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Loża Sadystów- marquis de Sade. Gare Centrale
Kontakt:

Post autor: Gacek » 06 mar 2008, 16:36

Winio pisze:
Maciek pisze:Wy mi lepiej powiedzcie jaki jest rekord na plusie :D :D :D
Też bywało dużo :D ale o tym się publicznie nie mówi ;)
pewien znajomy kierowca +25 na bramie zakładu.
Całuję Was w Wasze małe serduszka.

Awatar użytkownika
Jamnik
Posty: 1385
Rejestracja: 15 gru 2005, 21:58
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jamnik » 06 mar 2008, 17:14

Mój znajomy miał kiedyś ok. +60, bo mu się godziny pomyliły i za wcześnie wyjechał z zajezdni. Skapnął się na szczęście dość wcześnie i odczekał godzinę. To była jakaś linia z Gocławia. :]

Winio
Posty: 88
Rejestracja: 12 maja 2007, 11:55
Lokalizacja: 3033

Post autor: Winio » 07 mar 2008, 0:57

Jamnik pisze:Mój znajomy miał kiedyś ok. +60, bo mu się godziny pomyliły i za wcześnie wyjechał z zajezdni. Skapnął się na szczęście dość wcześnie i odczekał godzinę. To była jakaś linia z Gocławia. :]
Ja miałem też podobny przypadek. Dojechałem na CH Reduta swoim 130 (jeszcze przed zmianami), zamknąłem budę i poszedłem do kiosku do CH. Zrobiłem podstawowe zakupy z cyklu napój + czasopismo + guma do żucia. Przychodzę do wozu, otwieram kabinę, patrzę na R&G a tam -9... Bez jakiegokolwiek zastanowienia odpaliłem i ruszyłem.
I teraz proszę się nie śmiać...
Kilkadziesiąt metrów dalej R&G przewinął sobie przystanek razem z kierunkiem, więc gdy tylko dojechałem do Mszczonowskiej nagle pojawiło mnie się +13... Spojrzałem w lustro na wóz - ludzie w szoku, ja też :D. Ustawiłem się na Śmigłowca, przeprosiłem za niedogodności i odczekałem do właściwej godziny.

Awatar użytkownika
Paweł_K
Taki ligowy Bełchatów
Posty: 5048
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:12
Lokalizacja: W-wa Gocławek (HQ)
Kontakt:

Post autor: Paweł_K » 07 mar 2008, 11:01

A zawartość przedziału pasażerskiego mocno utyskiwała w tym przypadku ? :D Jakieś groźby karalne, komentarze, uwagi ? ;)
And if the band you're in starts playing different tunes
I'll see you on the dark side of the moon

Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...

Winio
Posty: 88
Rejestracja: 12 maja 2007, 11:55
Lokalizacja: 3033

Post autor: Winio » 09 mar 2008, 11:36

Paweł_K pisze:A zawartość przedziału pasażerskiego mocno utyskiwała w tym przypadku ? :D Jakieś groźby karalne, komentarze, uwagi ? ;)
Grzecznie siedzieli, widocznie bardziej kumaci byli i zrozumieli sytuację.

Awatar użytkownika
Aleksander2560
(Aleksander2634)
Posty: 1194
Rejestracja: 23 gru 2005, 16:34
Lokalizacja: Warszawa-Białołęka

Post autor: Aleksander2560 » 10 mar 2008, 14:59

Hmm, to ja jeszcze dodam od siebie :) Dwa "małe" rekordy opóźnień w momencie gdy ja się "woziłem" w kabinie to:

1) luty bodaj 2006 roku, linia E-5 przystanek Dw. Zachodni w kier. Ursusa, -97 min :)
2) wakacje tegoż samego roku, linia 707, przystanek Kusocińskiego w kier. Polkoloru -80 min :)
Miejskie Zakłady Autobusowe m. st. Warszawy
ul. Włościańska 52
01-710 Warszawa

Awatar użytkownika
MZ
Słońce Radomia
Posty: 8432
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: MZ » 10 mar 2008, 23:28

:arrow: Temat oklepany, ale tym razem przedstawiony z nieco innej perspektywy:
GW pisze:Mieszkańcy blokowisk tkwią rano w korkach

Wojciech Karpieszuk, Grzegorz Lisicki, Krzysztof Śmietana, Małgorzata Zubik, ostatnia aktualizacja 2008-03-09 21:06

Warszawiacy wyprowadzają się na peryferie i tracą czas na dojazdy do pracy. Wsiadamy do autobusu i choć tłoczno, większość jest zadowolona z komunikacji miejskiej. Za oknem suną samochody - połowa kierowców złorzeczy na korki.

Takie wyniki przynosi sondaż firmy IQS Quant Group, która na zlecenie "Gazety" przepytała mieszkańców trzech osiedli zbudowanych w ostatnich latach na obrzeżach Warszawy. - Nie zawsze udaje się mi wejść do autobusu za pierwszym razem, ale zaraz przyjeżdża następny - mówi Anna Wilhelmi, która codziennie rano dojeżdża do pracy w Śródmieściu z Nowodworów za Tarchominem. Tutaj najwięcej ankietowanych (28 proc.) powiedziało, że komunikacja publiczna działa bardzo dobrze (kolejne 33 proc. stwierdziło, że dobrze). - Poprawiło się, zwłaszcza kiedy zrobili bus-pasy na Modlińskiej. Teraz można szybciej wydostać się z Białołęki autobusem niż własnym samochodem. Sporo moich sąsiadów przerzuciło się na komunikację - dodaje pani Anna.

Kierowcom zostały na Modlińskiej tylko dwa pasy ruchu, dlatego aż dwie trzecie mieszkańców Nowodworów narzeka na dojazdy samochodem (41 proc. ocenia je nawet bardzo źle). Wszyscy czekają na most Północny, którego obiecywana od wielu lat budowa może zacznie się pod koniec roku.

Najlepiej komunikacja miejska wypada w opinii mieszkańców nowych osiedli Ursusa - w Skoroszach chwali ją w sumie 64 proc. pytanych. Tutaj również jest najmniej niezadowolonych z trasy dojazdu samochodem. To efekt żmudnej przebudowy Al. Jerozolimskich. Nowe wiadukty nad skrzyżowaniami usprawniają przejazd, z czego korzystają m.in. autobusy. Wprowadzenie wspólnego biletu na kolej zachęciło zaś część pasażerów do przesiadki do pociągów - podróż nimi trwa kilkanaście minut.

Największe ryzyko to wyprowadzka poza granice Warszawy. W Józefosławiu pod Piasecznem komunikacja publiczna zebrała aż 58 proc. negatywnych ocen. Kursuje tam co prawda prywatna linia, ale za rzadko. - A kiedy autobus się zepsuje, w trasę nie wyjeżdża nic - opowiada pan Maciej, który od kilku lat mieszka w Józefosławiu. Większość jest tam skazana na samochód. - Czasem muszę wyjechać do pracy przed godz. 7 rano, a wtedy korek na mojej wąskiej uliczce ciągnie się przez pół kilometra. Trzeba w nim stać przynajmniej kwadrans, a podróż do centrum często trwa nawet półtorej godziny - mówi Marcin Przybyliński z Józefosławia.

W sondażu było też pytanie o osiedlowe parkingi. Jest dobrze - mówi 52 proc. mieszkańców z wszystkich trzech osiedli. Najlepiej pod tym względem wypadają Skorosze: 56 proc. ankietowanych daje tu parkingom dobrą ocenę. Źle ocenia je 27 proc. mieszkańców trzech badanych osiedli, a średnio - 21 proc. To ci, których na miejsce parkingowe już nie stać, bo wydali krocie na mieszkanie. Ich samochody zastawiają więc często osiedlowe uliczki i zaczyna się problem z przejazdem. Tak było w zeszłym tygodniu na ul. Skarbka z Gór, jedyną drogą do kilku osiedli Derby na Białołęce. Zaparkowane auta tarasowały przejazd nowej linii mikrobusowej, którą uruchomił Zarząd Transportu Miejskiego.

Byle szybciej do metra

O godz. 7.30 na pl. Wilsona co chwila podjeżdżają wyładowane po brzegi autobusy z Tarchomina i Nowodworów. Otwierają się drzwi i wylewa się nieprzerwany tłum. Większość idzie szybkim krokiem w jednym kierunku: byle szybciej do metra.

My wsiadamy do pustego 511 i jedziemy "pod prąd" do Nowodworów. Modlińska w stronę centrum już się zablokowała, ale w gigantycznym korku stoją tylko prywatne samochody. Komunikacja publiczna ma swobodny przejazd buspasem. Kierowcy raczej na niego nie wjeżdżają. Na tych, którzy zaryzykowali, przy Ekspresowej czeka patrol drogówki.

Na przystankach aż gęsto. Gdy jedni odjadą, za chwilę przychodzą następni. Na szczęście autobusy E-4 kursują bardzo często: od godz. 6.30 do 8 co trzy minuty, a od 8 do 9 - co cztery. Wsiadamy do jednego z nich przy ratuszu Białołęki i już po niespełna półgodzinie jesteśmy na Świętokrzyskiej (z przesiadką do metra na pl. Wilsona).

Byle nie przez Dźwigową

- Sam wyjazd ze Skoroszy zajmuje mi od 20 do 30 minut - ocenia Michał Sutyniec, mieszkaniec jednego z nowych osiedli Ursusa, dzielnicy, do której co roku sprowadza się tysiąc osób. O godz. 7.30 ruszamy jego czerwonym cinquecento do pracy na Woli. Główny łącznik ze światem to dla Skoroszy ulice Dzieci Warszawy i Ryżowa. Dziurawe, wąskie, miejscami bez chodnika i poboczy. Suniemy w oparach spalin autobusu 401, którego nie sposób wyprzedzić - korek po horyzont. Dopiero o godz. 8.02 udaje nam się wydostać Kleszczową i Łopuszańską do Al. Jerozolimskich. - Już jestem spóźniony do pracy, ale oni wiedzą, gdzie mieszkam - pociesza się pan Michał. Teoretycznie mógłby spróbować inną trasą - przez tunel na Dźwigowej. - Ale tamtędy jechałem tylko raz i więcej tego błędu nie powtórzę. To trasa dla ludzi o mocnych nerwach - opowiada.

Byle minąć Puławską

W tym czasie Marcin Przybyliński z os. Willa Nowa Julianowska w Józefosławiu dopiero szykuje się do wyjazdu. Gdyby wyruszył wcześniej, podróż do pracy zajęłaby mu nawet półtorej godziny. Komunikacji w Józefosławiu właściwie nie ma żadnej, jeśli nie liczyć kursującego raz na 60 min autobusu prywatnej linii Roj-bus.

Wsiadamy więc do samochodu i zaczyna się jazda po skrótach i zaułkach. Tak wygląda początek drogi do pracy w Warszawie dla setek kierowców z rozrastającego się wciąż Józefosławia. Kiedyś nie mieli wyboru i stali w korku na ul. Geodetów, którą można dotrzeć do Puławskiej koło hipermarketu Auchan. Teraz coraz więcej mieszkańców woli jeździć wzdłuż południowego skraju Lasu Kabackiego. W ten sposób omija się część korka na Puławskiej, ale przejazd ul. Julianowską to duże wyzwanie dla samochodu - jezdnia jest wąska i usiana dziurami. Na Kameralnej blokada obok nowej szkoły - jezdnia gęsto zastawiona samochodami. Większość rodziców woli podwozić dzieci, bo na okolicznych ulicach brakuje chodników.

Po dziesięciu minutach docieramy do Puławskiej. Tu ogromna rzeka samochodów w żółwim tempie sunie trzema pasami w stronę Warszawy. Nieco luźniej robi się dopiero koło Wyścigów. Do pracy w centrum handlowym Reduta w Al. Jerozolimskich Marcin Przybyliński dociera w godzinę po starcie.

Obrazek
Ulica Ryżowa i poranny korek w stronę centrum
fot. Robert Kowalewski / AG


Obrazek

Awatar użytkownika
PiotrekP
Posty: 2327
Rejestracja: 04 wrz 2006, 19:17

Post autor: PiotrekP » 13 mar 2008, 17:16

W ogóle jaka akcja ! Korek od Marsa (!) do Ząbek ! Jechałęm 168 od przystanku Szymańskiego do Gontarskiej (wygoda) przez 40 minut i stwierdziłem, że dalej mi się nie opłaca. Tak więc doszedłem w 20 minut do Marsa z powrotem i trafiłem na 408, i co się okazało? Dwa tiry skasowane na Żołnierskiej. wszystko kierowane jest Strażacką-Chełmżyńską... Niezły sajgon! Cała podróż wyniosła 1,5 godziny. Uf! =; =; =;

Awatar użytkownika
m72
(mateusz72)
Posty: 1625
Rejestracja: 17 mar 2006, 19:46
Lokalizacja: z nienacka

Post autor: m72 » 13 mar 2008, 20:12

Dziś istny burdel od świateł przy Młodzieńczej do wiaduktu przy Radzyimńskiej.
Dodatkowo strasznie duży korek w Markach od świateł przy Pustelniku.
Informuję, że powyższa wypowiedź stanowi wyłącznie moje prywatne zdanie i nie jest dozwolonym ażeby była wiązana z nieoficjalnym lub oficjalnym stanowiskiem organizacji lub firmy, z którą byłem, jestem lub będę zawodowo lub prywatnie związany.

Zablokowany