Linie nocne po reformie
Moderator: Wiliam
-
Dęboszczak
- Posty: 1852
- Rejestracja: 25 gru 2005, 23:29
- Lokalizacja: Dolny Mokotów
Nie tak ciekawa jak ekstrówkiMZ pisze:Dęboszczak pisze:w każdym razie serdecznie zapraszamyTrasa bardzo ciekawa, ale nie o tej porze
.
Dęboszczak pisze:w każdym razie serdecznie zapraszamy, będzie można spotkać niektórych wawkomowiczów na żywo.
Słyszałem, że Stalowa wystawi specjalnie na tę noc przeguba z miejscówkami
Też zwróciłem na to uwagę.Solaris U10 pisze:Mam wrażenie, że Zielonka lekko traci, bo autobus 'zalicza' pl. Jana Pawła II tylko w stronę Wołomina...
Zapewne Zielonce powiedziano, że podjazdy w obu kierunkach są nie możliwe z powodu czasu przejazdu, i tym samym braku możliwości koordynacji linii na terenie warszawskim odcinku.
Ponadto pewnie nie było komu pokryć kosztów 2 krotnego obracania linii N62 przez centrum Zielonki podczas każdego kursu. I wybrano na logikę co jest bardziej istotne - czyli bardziej istotni są pasażerowie którzy wracają nocą do Zielonki, niż ci (jeżeli tacy są) którzy w środku nocy chcą do Warszawy dojechać.
Jak się ludzie dowiedzą, to pewnie będzie dym w Zielonce, ale wtedy przecież ZTM umyje ręce i powie, że to przecież UM Zielonka się zgodził.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
Dokladnie tak było. ZTM nie umyje rąk, tylko powie to samo co Ty - tzn, że jego działalność ma obejmować obsługę również, a nawet przede wszystkim M.St. Warszawa i nie jest dopuszczalna sytuacja w której wskutek "ugody" z gminą Warszawiakom pogorszy się komunikację, poprzez np. likwidacje skomunikowania którejś linii. Przynajmniej ja pod takim rozwiązaniem sie nie podpisze.Frencher pisze:Też zwróciłem na to uwagę.
Zapewne Zielonce powiedziano, że podjazdy w obu kierunkach są nie możliwe z powodu czasu przejazdu, i tym samym braku możliwości koordynacji linii na terenie warszawskim odcinku.
Ponadto pewnie nie było komu pokryć kosztów 2 krotnego obracania linii N62 przez centrum Zielonki podczas każdego kursu. I wybrano na logikę co jest bardziej istotne - czyli bardziej istotni są pasażerowie którzy wracają nocą do Zielonki, niż ci (jeżeli tacy są) którzy w środku nocy chcą do Warszawy dojechać.
Jak się ludzie dowiedzą, to pewnie będzie dym w Zielonce, ale wtedy przecież ZTM umyje ręce i powie, że to przecież UM Zielonka się zgodził.
A Zielonka ma zapewnioną obsługę wszystkich przystanków z tym, że z Pl. Jana Pawła do Warszawy trzeba jechać przez Wołomin. :-/ Osobiście mi sie dużo bardziej podobala trasa okólna juz od Zielonki. I obsługowo i psychologicznie (i czasowo) to wyglądało lepiej, ale cóż... remonty....
Jeżeli tak było, to uważam iż Zielonka popełniła wielki błąd.
Jak każda gmina, płaci 100% kosztów funkcjonowania linii na swoim terenie. Ponosząc pełne koszty ma prawo oczekiwać pełnej usługi dla mieszkańców.
Jeżeli zgodziła się na zmianę trasy na swoim terenie ma prawo oczekiwać, że się standard usługi dla mieszkańców nie pogorszy.
Jak każda gmina, płaci 100% kosztów funkcjonowania linii na swoim terenie. Ponosząc pełne koszty ma prawo oczekiwać pełnej usługi dla mieszkańców.
Jeżeli zgodziła się na zmianę trasy na swoim terenie ma prawo oczekiwać, że się standard usługi dla mieszkańców nie pogorszy.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
W takiej sytuacji Wolomin nie miałby linii nocnej, gdyz ZTM ma kształtować optymalnie komunikację w ramach całej sieci. A nie zawsze jest zgodne ze wszystkimi interesami wszystkich podmiotów. Jednakże zawsze jest celem nadrzędnym (a przynajmniej powinno być).
Co więcej mimo, że widzisz obiektywne przeszkody, populistycznie blokowałbyś ich rozwiązanie metodą kompromisu, jaki został osiagnięty. Tak jak wiele instytucji obsadzonych tanimi politykami. Smutne..
Co więcej mimo, że widzisz obiektywne przeszkody, populistycznie blokowałbyś ich rozwiązanie metodą kompromisu, jaki został osiagnięty. Tak jak wiele instytucji obsadzonych tanimi politykami. Smutne..
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
skoro trasa została 'pogorszona' z punktu widzenia Zielonki, to jej odpłatność powinna być obniżona a więcej powinien zapłacić Wołomin. Tak by było fair.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Chyba nie znasz znaczenia słów jakich używasz.Szamot pisze:Co więcej mimo, że widzisz obiektywne przeszkody, populistycznie blokowałbyś ich rozwiązanie metodą kompromisu, jaki został osiagnięty. Tak jak wiele instytucji obsadzonych tanimi politykami. Smutne..
Czy Twoim zdaniem dbanie o własne interesy jest populizmem
ZTM chciał wydłużyć kursy N62 do Wołomina - nie ma problemu - ale dlaczego mają na tym cierpieć inni
A co do blokowania - skoro ZTM sobie wybiera do rozmowy osoby, które nie bardzo wiedzą czym się różni MZA od ZTM, i na dodatek sami prywatnie nie mają do czynienia z komunikacją publiczną, to jak im przyjedzie paru Panów z ZTM i poopowiada jakie to proponowane zmiany będą korzystne dla mieszkańców, o komunikacji aglomeracyjnej etc., to oni łykną taką bajeczkę - tylko że potem się okazuje że gmina nie bardzo wie za co płaci.
Dlatego ważne jest aby były osoby, które interesują się komunikacją publiczną na swoim terenie. W Zielonce tego zabrakło, i efekty tego są.
Zresztą lekkomyślnego podejścia miałem przykład u siebie - UM Marki i Burmistrz się szczycili przez długi czas jak to oni doprowadzili do zwiększenia liczby kursów na terenie miasta. I nie bardzo rozumieli czego chcą mieszkańcy, którzy się mimo to cały czas skarżyli. I tak było do czasu, aż się odpowiednie osoby nie przekonały osobiście czym są wożeni mieszkańcy - teraz temat taboru stał się przedmiotem regularnej korespondencji UM z ZTM.
Ostatnią część mojego postu proszę potraktować jako taki mały of-topic, w kontekście kompromisów ZTM-u.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
-
Obeluxus
- Posty: 12
- Rejestracja: 21 maja 2006, 19:57
- Lokalizacja: Zielonka - tam gdzie jedynie wron pętla
jako że uderzono w stół to pozwolę sobie zabrać króciutko głos w tej sprawie.
W Zielonce faktycznie jest grono osób które sie interesują tematyką komunikacji jednak władza wie lepiej co potrzeba mieszkańcom
. Ze strony miejskich myślicieli widać jedynie trzy odpowiedzi:
1 Zielonki nie stać na komunikację (jedna z najbogatszych gmin powiatu WWL)
2 Komunikacja jest tematem zbyt złożonym i skomplikowanym i jedyne kompetencje decyzyjne oraz sprawcze ma urzędnik (a czy się zna... hm widać)
3 Urzędnicy prowadzą rozmowy na temat komunikacji na temat aglomeracji lub MZA nie jest zainteresowane współpracą z Zielonką itd etc
H2O
... a wszelkie próby jakiejkolwiek wymiany poglądów czy też podsuwania gotowych rozwiązań traktowane są jako "podważanie kompetencji oraz powagi urzędu".
Jak wyznaczono trasę to lepiej nawet publicznie o tym nie pisać bo to wstyd
. Wcale się nie zdziwię jak za jakiś czas któryś z "mędrców" wpadnie na pomysł, że lepiej będzie jak N62 przejedzie jedynie ul Wyszyńskiego w Zielonce bo po co nam autobus a do tego nocny...
Bogu dziękować, że w ogóle przy takim nastawieniu władz "wpuszczono" ZTM do Zielonki.
W Zielonce faktycznie jest grono osób które sie interesują tematyką komunikacji jednak władza wie lepiej co potrzeba mieszkańcom
1 Zielonki nie stać na komunikację (jedna z najbogatszych gmin powiatu WWL)
2 Komunikacja jest tematem zbyt złożonym i skomplikowanym i jedyne kompetencje decyzyjne oraz sprawcze ma urzędnik (a czy się zna... hm widać)
3 Urzędnicy prowadzą rozmowy na temat komunikacji na temat aglomeracji lub MZA nie jest zainteresowane współpracą z Zielonką itd etc
... a wszelkie próby jakiejkolwiek wymiany poglądów czy też podsuwania gotowych rozwiązań traktowane są jako "podważanie kompetencji oraz powagi urzędu".
Jak wyznaczono trasę to lepiej nawet publicznie o tym nie pisać bo to wstyd
Bogu dziękować, że w ogóle przy takim nastawieniu władz "wpuszczono" ZTM do Zielonki.
Nie. Ale jest nim nie branie pod uwagę jakichkolwiek innych interesów. A tym bardziej uwarunkowań obiektywnych - typu właśnie ramowy czas przejazduFrencher pisze:Chyba nie znasz znaczenia słów jakich używasz.Szamot pisze:Co więcej mimo, że widzisz obiektywne przeszkody, populistycznie blokowałbyś ich rozwiązanie metodą kompromisu, jaki został osiagnięty. Tak jak wiele instytucji obsadzonych tanimi politykami. Smutne..
Czy Twoim zdaniem dbanie o własne interesy jest populizmem![]()
Warszawa była pierwszaZielonka była pierwsza, i wszelkie zmiany powinny się odbywać bez najmniejszej szkody dla jej mieszkańców.
Bredzisz. Wołomin chciał wydłużenia linii do siebie, a ZTM, przedstawil wszystkim gminom warunki na jakich może się to odbyć.ZTM chciał wydłużyć kursy N62 do Wołomina - nie ma problemu - ale dlaczego mają na tym cierpieć inni![]()
Gdyż jest poważnym kontrahentem i rozpatruje propozycje współpracySkoro było wiadomo, że wydłużenie kursów do Wołomina to konieczność pogorszenia komunikacji w Zielonce, to po co w ogóle ZTM brał tę sprawę pod uwagę![]()
Nie ZTM wybiera przedstawicieli gmin/urzędów z którymi współpracuje, tylko mieszkańcy tychże. ZTM co najwyżej może podjąć z nimi rozmowę.A co do blokowania - skoro ZTM sobie wybiera do rozmowy osoby, które nie bardzo wiedzą czym się różni MZA od ZTM, i na dodatek sami prywatnie nie mają do czynienia z komunikacją publiczną,
Znów widze tu problem gminy. Ważne by ZTM wiedzial co mówi. Konia mozna przyprowadzic do wodopoju, ale napić sie musi sam...to jak im przyjedzie paru Panów z ZTM i poopowiada jakie to proponowane zmiany będą korzystne dla mieszkańców, o komunikacji aglomeracyjnej etc., to oni łykną taką bajeczkę - tylko że potem się okazuje że gmina nie bardzo wie za co płaci.
Pochodzę z Zielonki, niemniej moim zadaniem jako pracownika ZTM-u było zaproponowanie rozwiązań mających na celu pogodzenie jak największej ilości postulatów i celów, nie zaś stworzenie cudu. Gminom się udało je pogodzić i linia ruszyła na zmienionej trasie. W przeciwnym przypadku by to nie nastąpiło i tyle.Dlatego ważne jest aby były osoby, które interesują się komunikacją publiczną na swoim terenie. W Zielonce tego zabrakło, i efekty tego są.
[ Dodano: 2008-04-02, 07:02 ]
Podział kosztów nalezy do gmin. ZTM nie jest tu stroną. Mówiąc szczerze nawet nie wiem jak on wygląda i śpie z tym całkiem spokojnieinż. Glonojad pisze:skoro trasa została 'pogorszona' z punktu widzenia Zielonki, to jej odpłatność powinna być obniżona a więcej powinien zapłacić Wołomin. Tak by było fair.
Drogi Szamocie
Jak na razie fakty są taki, iż Zielonka w wyniku dokonanej zmiany straciła, i to w wymierny sposób, który mocno osłabił użyteczność tej linii na terenie Zielonki.
Powodem tej zmiany było przedłużenie linii do Wołomina - przedłużono, choć było wiadomo że spowoduje to konieczność pogorszenia użyteczności linii na terenie Zielonki.
Zielonka była do niedawna gmin a, która była docelowym miejscem kursowania linii N62, na co gmina podpisała stosowne porozumienie.
To, że władze Zielonki zgodziły się na pogorszenie oferty na swoim terenie, i na dodatek jeszcze za to płacić jak kiedyś, to tylko świadczy o kompetencjach tamtejszych włodarzy.
Ja mam tylko wątpliwości, czy decyzja w Zielonce była podjęta przez osoby, które miały pełny ogląd sytuacji jakie skutki dla funkcjonowania linii pociągnie za sobą wydłużenie N62.
Po pierwsze bym postawił 2 warunki - zmiana trasy nie może pogorszyć obsługi komunikacyjnej gminy, oraz dodatkowe wozokilometry na terenie gminy, które powstaną w wyniku przedłużenia linii i zachowania obsługi na dotychczasowym poziomie muszą pokryć inne gminy, które są zainteresowane przedłużeniem linii.
O ile pierwszy warunek by nie podlegał żadnym negocjacjom, tak bym już w drugim przypadku byłbym skłonny iść na ustępstwa, aby jednak moja gmina pokryła część dodatkowych wozokilometrów. Chyba na tym ma właśnie polegają negocjacje.
Jak na razie fakty są taki, iż Zielonka w wyniku dokonanej zmiany straciła, i to w wymierny sposób, który mocno osłabił użyteczność tej linii na terenie Zielonki.
Powodem tej zmiany było przedłużenie linii do Wołomina - przedłużono, choć było wiadomo że spowoduje to konieczność pogorszenia użyteczności linii na terenie Zielonki.
Zielonka była do niedawna gmin a, która była docelowym miejscem kursowania linii N62, na co gmina podpisała stosowne porozumienie.
To, że władze Zielonki zgodziły się na pogorszenie oferty na swoim terenie, i na dodatek jeszcze za to płacić jak kiedyś, to tylko świadczy o kompetencjach tamtejszych włodarzy.
Ja mam tylko wątpliwości, czy decyzja w Zielonce była podjęta przez osoby, które miały pełny ogląd sytuacji jakie skutki dla funkcjonowania linii pociągnie za sobą wydłużenie N62.
Napisze, jakbym Ja się zachował w identycznej sytuacji.Szamot pisze: Nie. Ale jest nim nie branie pod uwagę jakichkolwiek innych interesów. A tym bardziej uwarunkowań obiektywnych - typu właśnie ramowy czas przejazdu
Po pierwsze bym postawił 2 warunki - zmiana trasy nie może pogorszyć obsługi komunikacyjnej gminy, oraz dodatkowe wozokilometry na terenie gminy, które powstaną w wyniku przedłużenia linii i zachowania obsługi na dotychczasowym poziomie muszą pokryć inne gminy, które są zainteresowane przedłużeniem linii.
O ile pierwszy warunek by nie podlegał żadnym negocjacjom, tak bym już w drugim przypadku byłbym skłonny iść na ustępstwa, aby jednak moja gmina pokryła część dodatkowych wozokilometrów. Chyba na tym ma właśnie polegają negocjacje.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36215
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
A jeszcze gorzej o nich świadczy fakt zapewnienia tejże komunikacji. Chyba że od czasu wprowadzenia tam linii nocnej władze Zielonki się zmieniły.Frencher pisze:To, że władze Zielonki zgodziły się na pogorszenie oferty na swoim terenie, i na dodatek jeszcze za to płacić jak kiedyś, to tylko świadczy o kompetencjach tamtejszych włodarzy.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow