Zmiana taryfy - 2008

Moderator: JacekM

Paweł C.
Posty: 224
Rejestracja: 21 mar 2008, 9:36
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Paweł C. » 05 cze 2008, 10:06

Nie o to mi chodziło. :D .Pytam się ciebie jaki jest sens sprzedawania czegoś co nie przynosi zysku.Skoro nie opłaca się to rezygnuję z szukam innego rozwiązania co przynosi zysk dochody i to jest biznes. (-X

Awatar użytkownika
Nazgul
Posty: 671
Rejestracja: 13 sty 2006, 18:19
Lokalizacja: z XI RP

Post autor: Nazgul » 05 cze 2008, 10:16

Bastian pisze:Ok, ale skoro pani kioskarka jednak sprzedaje te bilety, to się jej opłaca, czy nie? Czemu ma służyć sprzedaż wiązana? Jeśli się nie opłaca, to niech tych biletów nie sprzedaje, zamiast używać chwytów poniżej pasa - i wręcz, powiedziałbym, antymarketingowych. Ludzie Bareję lubią, ale tylko w telewizorze.
No to przecie napisałem, ze to też mi się nie podoba i jestem temu przeciwny.
Solaris U10 pisze:Na znaczkach nie ma chyba żadnego zysku, a kioskarze kupują je na poczcie, czyż nie?
Na zakup większej ilości znaczków można dostać na poczcie rabat, więc jakiś minimalny zysk jest.
Paweł C. pisze:Pytam się ciebie jaki jest sens sprzedawania czegoś co nie przynosi zysku.Skoro nie opłaca się to rezygnuję z szukam innego rozwiązania co przynosi zysk dochody i to jest biznes
No przynosi zysk, dlatego kioskarze handlują biletami popularnymi, które szybko schodzą. Ale jeśli miasto im ten zysk coraz bardziej minimalizuje, to co się dziwić, że protestują. A dodatkowo jeszcze bezczelnie i z hipokryzją niektórzy mówią, że podwyżka cen biletów zrekompensuje spadek marży.

Awatar użytkownika
Solaris
Posty: 462
Rejestracja: 04 sie 2007, 11:08
Lokalizacja: R-10 - Solaris Urbino 18 Electric IVG

Post autor: Solaris » 05 cze 2008, 18:34

Jak widać, mało kto ma tu najmniejsze pojęcie o rachunku ekonomicznym. Mam dla nich propozycję. Zakupcie po 1.000 sztuk biletów jednorazowych, międzyszczytowych i minutowych. Teraz stańcie w najruchliwszym miejscu Warszawy, jaki sobie wybierzecie i zacznijcie je sprzedawać.
Teraz trochę matematyki (z zakresu szkoły podstawowej). Sprzedaż tych wszystkich biletów przyniesie wam 32.700,00 PLN. Zakładając marżę w wysokości 10% ceny jednego biletu, otrzymacie zysk w wysokości 3.270,00 PLN. Czyli musielibyście wyłożyć na zakup w/w biletów 29.430,00 PLN. Teraz odpowiedzcie sobie, czy macie wolne prawie 30 tyś.PLN do wyłożenia, a raczej do zamrożenia. Przy założeniu, że nie wiadomo tak naprawdę, kiedy odzyskacie całość zainwestowanej kwoty (co może trwać tydzień miesiąc, pół roku) i kiedy zrealizuje wam się ta marża. Do tego pamiętajcie, że od tej kwoty musicie odjąć jeszcze obowiązkowe koszty uzyskania przychodu, czyli podatek dochodowy, VAT, ZUS, czynsz, media, itp. Czyli tak defacto nie zarabiacie tych 3.270,00 PLN, tylko mniej ( powiedzmy o jakieś 20-30%).
Podaję to w dużym uproszczeniu, ale powinno to dać wam pojęcie o dylemacie jaki mają ci, którzy handlują tymi biletami i nie tylko. I zamiast pluć jadem na nich, spróbujcie ich zrozumieć. Rozumiem też, że jeszcze wiele tu osób nie miało okazji, nie tylko pracować zarobkowo, ale też żyć na własny rachunek (łożą na nich i ich zachcianki rodzice). Dlatego może wam sprawiać trudność zrozumienia kogoś, kto pracuje po to, żeby utrzymać siebie, rodzinę oraz na wszelkie opłaty.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 05 cze 2008, 18:42

Solaris pisze:Podaję to w dużym uproszczeniu, ale powinno to dać wam pojęcie o dylemacie jaki mają ci, którzy handlują tymi biletami i nie tylko. I zamiast pluć jadem na nich, spróbujcie ich zrozumieć. Rozumiem też, że jeszcze wiele tu osób nie miało okazji, nie tylko pracować zarobkowo, ale też żyć na własny rachunek (łożą na nich i ich zachcianki rodzice). Dlatego może wam sprawiać trudność zrozumienia kogoś, kto pracuje po to, żeby utrzymać siebie, rodzinę oraz na wszelkie opłaty.
No ale czy taka wiązana sprzedaż biletu da cokolwiek? Wręcz odstraszy potencjalnych nabywców.

:arrow: I tak musiała kupić bilety, a więc zamrozić pieniądze. A osoby, które by mogły kupować te bilety są odstraszane przez de facto zmuszanie ich do kupowania czegoś dodatkowego. Jaki efekt? Pocztą pantoflową się rozniesie, a niezadowolony klient, to najlepsza antyreklama.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
Solaris
Posty: 462
Rejestracja: 04 sie 2007, 11:08
Lokalizacja: R-10 - Solaris Urbino 18 Electric IVG

Post autor: Solaris » 05 cze 2008, 18:47

Nic nie napisałem o sprzedaży wiązanej (której też za bardzo nie pochwalam). Staram się tylko sobie i innym uświadomić dylemat jaki mają przed sobą. Nie wiem czy mają jakąś umowę z ZTM-em, która obliguje ich do sprzedaży biletów komunikacji miejskiej. Jeżeli nie, to nikt nie może ich zmusić do sprzedaży biletów, a także nie może mieć o to do nich pretensji.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 05 cze 2008, 18:56

Wypadałoby przeliczyć marżę na kwotę w złotówkach i wtedy się zastanawiać, bo jeśli procentowo zostałaby taka sama, to kioskarze przy podwyżce dostaliby więcej...
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
Solaris
Posty: 462
Rejestracja: 04 sie 2007, 11:08
Lokalizacja: R-10 - Solaris Urbino 18 Electric IVG

Post autor: Solaris » 05 cze 2008, 19:10

Zgadza się, ponieważ nie znam dokładnych zasad rozliczeń przed i po podwyżce, trudno mi było coś takiego zrobić. Choć z tego co czytałem na forum, aktualny sposób rozliczeń powoduje osiągnięcie niższej marży, niż przed podwyżkami.
Zresztą chodziło mi bardziej o uświadomienie innym wielkości zainwestowanych pieniędzy w zakup biletów do dalszej odsprzedaży, a przecież nie uwzględniłem jeszcze w tej symulacji biletów dobowych, trzy i siedmiodniowych. Co by podwoiło lub potroiło kwotę do zainwestowania.
A także dylematy z tym związane. Takie jak czas ich odzyskiwania, wypracowywania marży oraz to, że marża ta jest zawsze obciążona kosztami.

Awatar użytkownika
Nazgul
Posty: 671
Rejestracja: 13 sty 2006, 18:19
Lokalizacja: z XI RP

Post autor: Nazgul » 05 cze 2008, 19:58

Wolfchen pisze:Wypadałoby przeliczyć marżę na kwotę w złotówkach i wtedy się zastanawiać, bo jeśli procentowo zostałaby taka sama, to kioskarze przy podwyżce dostaliby więcej...
Tak, dostaliby więcej w wartościach bezwzględnych, ale więcej musieliby wydać na zakup tych biletów.

Aha, no i marża wynosi 3,9%.

Awatar użytkownika
TGM
Posty: 5554
Rejestracja: 14 gru 2005, 22:52

Post autor: TGM » 05 cze 2008, 23:50

W kiosku zestaw obowiązkowy jak w filmie "Miś"

Na nietypowy pomysł wpadła jedna z rozżalonych kioskarek z ul. Puławskiej, kiedy urzędnicy obniżyli marżę ze sprzedaży biletów. Tak jak w "Misiu" Barei trzeba je teraz kupować w zestawie np. z gazetą, mydłem lub chusteczkami

O innowacji kioskarki poinformował nasz czytelnik pan Mirosław Ćwiak z Warszawy. Gdy chciał kupić bilet, zauważył na ladzie kartkę: „Sprzedaż biletów ZTM wyłącznie z innymi artykułami”. Oznacza to, że bilet można zdobyć tylko pod warunkiem, że przy okazji kupi się jakiś artykuł z oferty kiosku. „Na moje pytanie, dlaczego nie sprzeda mi samego biletu, padła krótka odpowiedź: » Bo mi się nie chce «” - relacjonuje pan Mirosław.

Bilet kupił w sąsiednim kiosku. Przypomniała mu się jednak scena z filmu "Miś" Stanisława Barei, gdy w kawiarni kelnerka sama proponuje Misiowi, czyli Stanisławowi Tymowi, oraz jego partnerce: "Dwie kawy i dwie wuzetki. I co jeszcze?". "Dlaczego dwie kawy i dwie wuzetki?" - pada pytanie. Kelnerka: "Kawa i wuzetka są obowiązkowe dla każdego. Bijemy się o Złotą Patelnię". Miś: "Dobrze, pani pozwoli zestaw obowiązkowy".

Jak się jednak przekonaliśmy, kioskarka z prywatnego punktu na Puławskiej róg ul. Malczewskiego nie bije się o żadną nagrodę typu Złoty Kiosk. Nowe zasady sprzedaży to jej odpowiedź na nowe, niższe marże, które od początku czerwca wprowadził Zarząd Transportu Miejskiego wraz z podwyżką cen za przejazdy komunikacją miejską. - Panie! Sprzedaż biletów teraz całkowicie się nie opłaca. Ja nawet na tym tracę, bo muszę pojechać po nie do magazynu. A przecież pan wie, ile teraz benzyna kosztuje. Dlatego nie będę sprzedawać samych biletów. Jak ktoś tylko o nie poprosi, to może pójść gdzie indziej - usłyszeliśmy od kioskarki.

Okazuje się, że wśród jej klientów są podzielone zdania na temat tego pomysłu. Jedni, tak jak pan Mirosław, są zirytowani. Inni wykazują się wyrozumiałością. - Popieram panią. Ci urzędnicy chcieliby zarabiać na zwykłych kioskarzach - stwierdziła wczoraj jedna z klientek kiosku.

A co o takiej formie sprzedaży biletów sądzą urzędnicy? - My nie popieramy takich pomysłów. To nie jest fair, żeby sprzedaż biletu łączyć ze sprzedażą innych towarów - uważa Igor Krajnow, rzecznik ZTM. Kioskarka z Puławskiej podobnie jak setki innych sprzedawców uważa jednak, że nie w porządku jest obniżanie marży. W ZTM mówią na to, że dochody kioskarzy będą takie same, bo nową marżę liczy się od wyższych cen. Wielu kioskarzy nie przyjęło jednak takich tłumaczeń i odmówiło sprzedawania wszystkich rodzajów biletów (w strefie miejskiej jest ich ok. 20), a inni oferują tylko jednorazowe.
Nie fair :?: To coś dużo więcej. Przecież za sprzedaż wiązaną ZTM beknął gdy za kartę żądał 5 PLN. Powinni babę pogonić :evil: .
Miasto piętnastominutowe - czekaj piętnaście minut na przesiadkę.

jacek
Zbanowany
Posty: 2505
Rejestracja: 14 lip 2006, 10:18
Lokalizacja: Ten co dostał zakaz pisania, bo pogocika upodlił

Post autor: jacek » 06 cze 2008, 0:34

Kierowcy tez zaczynaja marudzic.
W kioskach biletów NIET,a u kierowcy w tej samej cenie, więc przybudówki sa oblegane.
Jak kierowcy mieli prowizje, to sprzedawali, a teraz tez się wypinaja na dodatkową usługe.
Czas pokaze jak to sie zakonczy, bo mogą byc skargi i niedomówienia.

desert_eag
Posty: 938
Rejestracja: 07 lis 2007, 13:12

Post autor: desert_eag » 06 cze 2008, 0:40

Ileż można powtarzać, że kierowcy (przynajmniej ci z MZA) od sprzedanych biletów otrzymają prowizję?!?
Za to obecnym problemem jest IMHO to, że bilet u kierowcy kosztuje tyle samo co w kiosku. Ludzie jeszcze tego do końca nie wybadali, ale jeszcze miesiąc takiego bałaganu i przy kabinie będą ustawiać się kolejki.
Może ten bilet 21-minutowy z odrębną ceną proponowany tu kiedyś przez kogoś nie jest takim głupim pomysłem..?

Perez
Posty: 46
Rejestracja: 03 sie 2007, 15:23

Post autor: Perez » 06 cze 2008, 0:54

kolejki to się mogą ustawiać ale po mięso. Kierowcy zrobią 3 minuty opużnienia i już mają sprzedaż biletów w nosie.

Misiek997
Zbanowany
Posty: 610
Rejestracja: 11 lis 2007, 17:54
Lokalizacja: nie interesuj się

Post autor: Misiek997 » 06 cze 2008, 10:40

desert_eag pisze:Ileż można powtarzać, że kierowcy (przynajmniej ci z MZA) od sprzedanych biletów otrzymają prowizję?!?
a z innych firm nie więc biletów u tych przewoźników nie będzie...

desert_eag
Posty: 938
Rejestracja: 07 lis 2007, 13:12

Post autor: desert_eag » 06 cze 2008, 10:48

Misiek997 pisze:a z innych firm nie więc biletów u tych przewoźników nie będzie...
Jeśli tak, to zupełnie się Wam nie dziwię, tylko uważajcie na kontrole bo ZTM tego płazem nie puści. Zawsze lepiej mieć pakiecik biletów i być wciąż opóźnionym 3 min :grin:

jacek
Zbanowany
Posty: 2505
Rejestracja: 14 lip 2006, 10:18
Lokalizacja: Ten co dostał zakaz pisania, bo pogocika upodlił

Post autor: jacek » 06 cze 2008, 10:50

Misiek997 pisze:
desert_eag pisze:Ileż można powtarzać, że kierowcy (przynajmniej ci z MZA) od sprzedanych biletów otrzymają prowizję?!?
a z innych firm nie więc biletów u tych przewoźników nie będzie...
Tylko w praktyce, bo w teorii muszą być :D

ODPOWIEDZ