Nowe wagony dla metra
Moderator: JacekM
http://www.polskatimes.pl/warszawa/5151 ... ,id,t.htmlPolska The Times pisze:Tajemnicze usterki rosyjskich wagonów metra
2008-10-07 14:24:50, aktualizacja: 2008-10-07 14:43:14
Na dopuszczenie do ruchu nowych wagonów wyprodukowanych w fabryce Wagonmasz z Sankt Petersburga poczekamy nawet do końca roku
Nowy skład wyprodukowany dla metra nie zdążył przewieźć ani jednego pasażera, a już się popsuł. Usuwanie usterek opóźniło przeprowadzenie koniecznych testów. Dopiero po ich zakończeniu Urząd Transportu Kolejowego może pozwolić na wożenie składem pasażerów.
Jest cichy, w środku ma kamery monitoringu, elektroniczne tablice wyświetlające nazwy stacji i komunikaty. W czasie jazdy nie trzęsie - tak fabryka Wagonmasz chwaliła swój pociąg dostarczony do Warszawy dwa miesiące temu. Pozostaje tylko jedno małe ale: nowy pociąg z Sankt Petersburga wciąż nie wozi pasażerów.
Wczoraj stał w hali zajezdni metra na Kabatach. I postać może jeszcze długo, bo jak ustalili dziennikarze "Polski", skład niedawno się popsuł. Musiał mieć przetaczane koła. Zdeformowały się one w trakcie testowania procedury hamowania awaryjnego. - W pociągu popsuł się również układ sterujący pracą silników - mówi pracownik metra chcący zachować anonimowość. Dodaje, że nowe podzespoły trzeba było sprowadzać aż z Rosji. Jak doszło do awarii?
Prawdopodobnie w trakcie testów ktoś próbował włączyć pulpity sterownicze (na zdjęciu w ramce) w kabinach na obu końcach pociągu. W takim wypadku bezpiecznik powinien wyłączyć cały skład. Nie zadziałał i doszło do awarii.
Metro dementuje doniesienia o usterkach. - Jak poinformował mnie szef służby taboru, w nowym pociągu nie było żadnych awarii - wyjaśnia Krzysztof Malawko, rzecznik Metra. Przyznaje jednak, że Metro nie jest właścicielem pociągu. Pracownicy spółki nie muszą zatem być informowani o jego usterkach. Rosjanie naprawili skład prawdopodobnie w ubiegłym tygodniu. Jednak straconego na naprawy czasu nie da się już nadrobić.
W pierwszej połowie września pociąg mieli testować eksperci z Poznania. Nie przyjechali, bo wagony były serwisowane, a producent nie skompletował ich dokumentacji technicznej. Próby rozpoczęły się jednak wczoraj. - Eksperci z Instytutu Pojazdów Szynowych już rozpoczęli pracę - potwierdza Malawko.
Po zakończeniu prac i sporządzeniu przez IPS ekspertyzy zgromadzona dokumentacja trafi do Urzędu Transportu Kolejowego. Wydaje on tzw. świadectwo typu - certyfikat, bez którego pociąg nie może wozić pasażerów. Władze metra przekonane są, że UTK szybko wystawi niezbędny dokument.
- Zgodnie z prawem urząd ma na to 30 dni - mówi Malawko. Innego zdania jest prezes UTK. - Na podjęcie decyzji w sprawie dopuszczenia do eksploatacji pojazdu kolejowego mam trzy miesiące od daty złożenia dokumentów - wyjaśnia prezes urzędu Wiesław Jasiewicz.
Wniosek do UTK o wydanie świadectwa złoży producent wagonów. - Metro przejmie pociąg po otrzymaniu świadectwa - zapowiada Malawko. Oznacza to, że jeśli na dniach Rosjanie nie prześlą dokumentów do UTK, nowymi wagonami możemy podjechać dopiero w przyszłym roku.
Od samego początku nowy pociąg otaczała atmosfera przesadnej tajemnicy. Okazuje się, że prototypowy skład do Warszawy miał przyjechać w maju. Dotarł 2 sierpnia późną nocą. Dziennikarze nie mogli go nawet sfotografować, bo moment jego przyjazdu utrzymywany był w tajemnicy.
Nowy nabytek Metro zaprezentowało dziennikarzom dopiero pod koniec sierpnia. Gdy reporterzy weszli do hali, w której stał pociąg, pracującym przy nim technikom z Rosji zakazano udzielania wywiadów. Nie porozmawialiśmy też z maszynistą, który prowadził skład, bo miał wolne. Pociąg był już na nocnych próbach w tunelu, ale nikt poza pracownikami metra i przedstawicielami producenta testów nie widział.
Metro nie podaje już nawet przybliżonego terminu pierwszego kursu nowego pociągu z pasażerami. - Wyjedzie, jak dostaniemy wszelkie wymagane prawem dokumenty dopuszczające go do eksploatacji - wyjaśnia Malawko.
Pech prześladuje pociągi warszawskiego metra
W latach 1992-1993 przeciągały się negocjacje miasta i rządu w sprawie dofinansowania zakupu pociągów niezbędnych do obsługi pierwszego odcinka linii. Do metra dotarły w listopadzie 1994 r., zaledwie pięć miesięcy przed otwarciem odcinka Kabaty - Politechnika. Niewiele brakowało, aby warszawiaków woziły przestarzałe składy wycofywane w tym czasie z berlińskiego metra. W miarę wydłużania linii konieczny był zakup dodatkowych składów.
Pierwsze pociągi wyprodukowane przez Alstom do Warszawy dotarły w lipcu 2000 r. i od razu zaczęły sprawiać problemy. Producent musiał w nich wymieniać przerdzewiałe drzwi i za miękkie koła. Do Młocin dojedziemy 25 października. Jest za mało pociągów, więc przynajmniej do końca roku metro będzie kursować rzadziej niż teraz. Jeśli natychmiast producent nie złoży wniosku o dopuszczenie składów do wożenia pasażerów, pięć pociągów stać będzie bezużytecznie w bazie na Kabatach.
To kto jest właścicielem pociągów metra i dlaczego pracowników MW ma to nie interesować
Pozdrawiam.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
akurat Rosjanie sami sobie zakazali mówić, taki prikaz z Petersburga.Adam G. pisze:śmieszy mnie, że Metro z tego wszystkiego robi wielką tajemnicę...
Zresztą informacja o awariach jest mocno niepotwierdzona...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Czy nie uważacie, że MW za późno ogłosiło przetarg na te składy. Budowa Bielańskiego odcinka metra ma pół rok opóźnienia a nowe rosyjskie pociągi i tak nadal nie mogą jeździć. Czy MW nie powinno było ogłosić przetargu na te pociągi z takim wyprzedzeniem, żeby producent zdążył dostarczyć je do planowanego pierwotnie terminu oddania bielańskiego odcinka metra? Czy MW nie powinno było ogłosić tego przetargu z wyprzedzeniem pozwalającym na ograniczenie ryzyka awarii pociągów przed wdrożeniem ich do ruchu? Uważam, że jest to bardzo poważny błąd MW, konsekwencje którego teraz zostaną przerzucone na podróżnych w postaci rzadziej kursujących pociągów. A konsekwencje powinni ponieść winni zbyt późnego ogłoszenia przetargu.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36222
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
I tymi karami umownymi Metro będzie ludzi wozić?MeWa pisze:Zabezpieczenie jest w postaci kar umownych za niedotrzymanie terminów.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Nie, aczkolwiek MW wpływu nie ma na przedłużającą się procedurę odbioru składów. Zastosowane zostaną inne środki zaradcze, by częstotliwość nie spadła, o czym pisałem w temacie o funkcjonowaniu metra.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
