[M1] Eksploatacja, frekwencja itp.
Moderator: JacekM
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Przecież nie muszą być codzienne, wystarczą nienajstarsze archiwalne, ale jeśli nie masz, to nie mamy za bardzo na czym pracować...MeWa pisze:Glon: tak szczegółowymi danymi nie dysponuję, zresztą nie sądze, żeby dla każdego dnia były opracowywane, bo też nie ma narzędzi do codziennych takich pomiarów.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Ciekawe, czy ktoś jeszcze będzie chciał jeździć tramwajami gdy (jeśli) na Andersa po otwarciu wiaduktu wrócą...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
-
jacek
- Zbanowany
- Posty: 2505
- Rejestracja: 14 lip 2006, 10:18
- Lokalizacja: Ten co dostał zakaz pisania, bo pogocika upodlił
Jak już wycinasz posty, to wytnij wszystko, a nie pozostawiasz to, co tobie na rękę, czym jeszcze bardziej pokazujesz swoje kompleksiki związane z krytykowaniem metraMeWa pisze:jacek napisał/a:
Chyba mam uczuleniene na Warszawskie metro
rozczulające nie wiem, czy wynaleziono jakieś lekarstwa na to
Bądz konsekwentny w tym co robisz, a nie manipulujesz, aby twoje było na wierzchu.
Tłok w metrze jest za duży?? Dzisiaj przed 17 na Metrze Centrum gigantyczny tłum z pociągu zalał ruchome schody. Zaczęły one buczeć, trząść się a w pewnym momencie latać góra dół. Ludzie w panice rzucali się w dół na innych albo na schody obok. Dowód??
Jakoś nikt, analizując tłok w metrze, nie wziął choćby tego pod uwagę, że ruchome schody (które zresztą przy mniejszym tłoku też się psują jak cholera) mogą nie wytrzymać.
A do tego doszła kwestia tego, że zamykają wiadukt koło Gdańszczaka. Czy ktoś jest w ogóle sobie w stanie wyobrazić jak będzie wtedy wyglądała podróż metrem??
Zadam jeszcze raz pytanie: Dlaczego nie dokupiono dodatkowo nie dwóch tylko czterech, pięciu składów PRZED otwarciem 3 nowych stacji?? ](*,)](./images/smilies/eusa_wall.gif)
I dlaczego ZTM konsekwentnie realizuje politykę, kasując połączenia naziemne, "Walmy wszystkich do metra"?? Krew człowieka może zalać.
Jakoś nikt, analizując tłok w metrze, nie wziął choćby tego pod uwagę, że ruchome schody (które zresztą przy mniejszym tłoku też się psują jak cholera) mogą nie wytrzymać.
A do tego doszła kwestia tego, że zamykają wiadukt koło Gdańszczaka. Czy ktoś jest w ogóle sobie w stanie wyobrazić jak będzie wtedy wyglądała podróż metrem??
Zadam jeszcze raz pytanie: Dlaczego nie dokupiono dodatkowo nie dwóch tylko czterech, pięciu składów PRZED otwarciem 3 nowych stacji??
I dlaczego ZTM konsekwentnie realizuje politykę, kasując połączenia naziemne, "Walmy wszystkich do metra"?? Krew człowieka może zalać.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
taka natura schodów ruchomych, nie tylko u nas.Harry pisze:Jakoś nikt, analizując tłok w metrze, nie wziął choćby tego pod uwagę, że ruchome schody (które zresztą przy mniejszym tłoku też się psują jak cholera) mogą nie wytrzymać.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
GW pisze:Metro grozi cięciem nocnych kursów
Dominika Olszewska
Czy przez drożejący prąd metro skróci trasy kursowania pociągów lub zrezygnuje z nocnych kursów? - Tak się może stać, jeśli ratusz nie da nam więcej pieniędzy - mówi jego rzecznik Krzysztof Malawko.
Tylko w tym roku było kilka podwyżek prądu. Wszystko przez drożejący węgiel kamienny, z którego w Polsce powstaje energia. Na dodatek w najbliższym czasie trzeba w naszym kraju zbudować kilkanaście nowych bloków energetycznych za kilkadziesiąt miliardów złotych. Spółki energetyczne zgodnie z wymogami Unii Europejskiej muszą też kupować o wiele droższą energię odnawialną, wytwarzaną np. z wiatru.
Podwyżka cen energii elektrycznej to dla Metra Warszawskiego i Tramwajów Warszawskich poważny problem. Obie spółki, by wyrównać straty, zażądały od Zarządu Transportu Miejskiego dodatkowych pieniędzy. Bo to właśnie ZTM w imieniu ratusza płaci Metru i Tramwajom za przewóz pasażerów. Rozliczenia są w tzw. wozokilometrach, czyli odległościach przejechanych przez wagon metra lub tramwaju.
W tym roku metro ma przejechać 23 mln km. Za każdy wozokilometr dostanie od stolicy 9,07 zł. Miasto chce jednak obniżyć przyszłoroczną stawkę do 8,65 zł. - Nie damy rady. Możemy zgodzić się na 8,91 zł. Jeśli dostaniemy mniej, nasza firma znajdzie się w dramatycznej sytuacji - przekonuje Krzysztof Malawko, rzecznik Metra.
Przeczytaj także: Będzie można wyspowiadać się na ulicy. Posłuży do tego ucho na ścianie.
Tramwaje w 2008 r. za jeden wozokilometr dostaną 8,06 gr. W 2009 r. miasto miało zapłacić tej spółce blisko 494 mln zł. - To o 18 mln zł za mało. Cena za energię elektryczną drastycznie wzrosła. Dlatego powinniśmy dostać od ZTM więcej niż w tym roku - informuje Michał Powałka, rzecznik Tramwajów Warszawskich.
Sęk w tym, że podpisane niedawno z wielką pompą wieloletnie umowy na przewóz pasażerów są korzystne dla miasta. Według nich to Metro i Tramwaje biorą na siebie ewentualne podwyżki prądu. Dlatego urzędnicy ratusza są nieugięci. - Będziemy bezlitośni. Kasa miejska to nie studnia bez dna. Każdy chce wyszarpać coś dla siebie. Musimy chronić budżet. Nie damy ani grosza - mówi jeden z wysokich urzędników ratusza.
- Skarbnik miasta twierdzi, że nie ma pieniędzy. Wciąż jednak wierzę, że w końcu coś uda się wysupłać. W przeciwnym razie Metro i Tramwaje będą musiały wprowadzić jakieś programy oszczędnościowe - uważa Leszek Ruta, szef ZTM, który prowadzi negocjacje.
Spółki transportowe stawiają sprawę na ostrzu noża: - Brak tych pieniędzy spowoduje, że będziemy musieli ograniczyć tempo naszych inwestycji - twierdzi Michał Powałka.
- Jeszcze negocjujemy. Jeśli jednak nie dostaniemy dodatkowych pieniędzy, weźmiemy pod uwagę różne warianty, np. skrócenie tras, rzadsze kursowanie pociągów. Możemy też zrezygnować z przejazdów nocnych - wylicza Krzysztof Malawko.
Nocne kursy metra od godziny 24. do 3 w weekendy cieszą się dużą popularnością wśród powracjących z imprez. Zostały wprowadzone w zeszłym roku.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
- R-9 Chełmska
- Posty: 6092
- Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
- Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec