Onet.pl pisze:Nie będzie ekskomuniki za gwałt, bo "aborcja jest gorsza"
Brazylijski lekarz, na którego Kościół katolicki nałożył ekskomunikę za przeprowadzenie zabiegu aborcji u zgwałconej dziewięciolatki, został powitany owacjami na stojąco podczas narodowej konwencji dotyczącej zdrowia kobiet. Zapowiedział też, że mimo ekskomuniki wciąż będzie chodził do kościoła. Klątwy nie nałożono natomiast na gwałciciela dziewczynki.
O reakcji poinformowały miejscowe media, które były obecne podczas ceremonii otwarcia konwencji, a w której brał również udział brazylijski minister zdrowia Jose Gomes Temporao.
Jak podała gazeta "O Povo", Temporao wezwał publiczność, by pochwaliła "wspaniałą pracę" wykonaną przez zespół medyczny, który przeprowadził aborcję w mieście Recife, leżącym w północno-wschodniej części kraju.
Dziewięcioletnia dziewczynka była gwałcona najprawdopodobniej przez swego ojczyma i zaszła w bliźniaczą ciążę. Jak poinformowały władze oraz policja, dziecko było wykorzystywane seksualnie od szóstego roku życia.
Zabieg aborcji przeprowadzono 4 marca, kiedy dziewczynka była w czwartym miesiącu ciąży – wynika z informacji podawanych przez media.
Ostro sprzeciwili się temu przedstawiciele Kościoła katolickiego w Brazylii, a arcybiskup Don Jose Cardoso Sobrinho z Recife ogłosił ekskomunikę lekarza, matki dziecka oraz całego zespołu medycznego, który brał udział w zabiegu. Arcybiskup nie nałożył natomiast ekskomuniki na ojczyma, który molestował dziewczynkę, ponieważ – jak wyjaśnił Sobrinho stacji telewizyjnej Globo TV – "poważniejszym czynem niż gwałt jest aborcja, niszczenie niewinnego życia."
Dziewięciolatka nie została objęta ekskomuniką, ponieważ prawo obowiązujące w Kościele Katolickim stanowi, że osoby niepełnoletnie nie podlegają ekskomunice – wyjaśnił Sobrinho.
- Kościół jest łaskawy w przypadku osób niepełnoletnich – powiedział arcybiskup. - Jednak w przypadku dorosłych, którzy zatwierdzili i przeprowadzili tę aborcję, ekskomunika wchodzi w życie.
- Prawo boskie jest ponad prawem ludzkim – dodał Sobrinho.
Sprawa dziewięciolatki wywołała wiele kontrowersji i protest ze strony opinii publicznej w Brazylii, sięgając najwyższych osobistości kościelnych.
W Brazylii, gdzie katolików jest więcej niż w jakimkolwiek innym kraju, aborcja jest nielegalna. Wyjątki są możliwe, gdy ciąża zagraża życiu matki, gdy płód nie ma szans przeżycia oraz, gdy kobieta padła ofiarą gwałtu, a ciąża nie przekroczyła 20-ego tygodnia. W tym przypadku zabieg został przeprowadzony zgodnie z prawem, ponieważ dziecko było w 15-tym tygodniu ciąży.
Minister Temporao z oburzeniem przyjął decyzję o ekskomunice i podkreślał, że lekarze na pierwszym miejscu muszą stawiać prawo, a nie religię.
- Odpowiedź w tym przypadku była prosta. Prawo brazylijskie stanowi, że ciąża, która jest wynikiem gwałtu, może zostać przerwana” – podkreślał Temporao. - Kościół ma prawo mieć swoje dogmaty, ale dogmaty te nie mogą być narzucane społeczeństwu, jako całości – dodał minister.
Wcześniej decyzję kościoła i arcybiskupa ostro skrytykował również prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula da Silva.
- Mówiąc jako chrześcijanin i jako katolik, muszę przyznać, że fakt, iż biskup Kościoła katolickiego ma tak konserwatywne nastawienie, jest godny ubolewania – powiedział Lula w telewizji Globo TV. - W tym przypadku lekarze mieli więcej racji niż kościół – dodał prezydent.
W tym samym czasie jeden z watykańskich duchownych powiedział włoskiej gazecie "La Stampa", że popiera on brazylijskiego arcybiskupa i jego decyzję o ekskomunice wszystkich tych, którzy mieli związek z aborcją, poza samą dziewczynką.
Doktor Olimpio Moraes, jeden z lekarzy biorących udział w zabiegu, powiedział, że dziękuje arcybiskupowi za ekskomunikę, ponieważ dzięki temu zapoczątkowano publiczną dyskusję na temat restrykcyjnego prawa do aborcji, obowiązującego w Brazylii. Lekarz stwierdził, że problem dotyka głównie kobiet żyjących w rejonach wiejskich, gdzie zabiegi takie, pomimo wskazań, przeprowadzane są sporadycznie.
Niektórzy członkowie zespołu medycznego, którzy brali udział w aborcji u dziewięciolatki, zadeklarowali, że nadal zamierzają chodzić do kościoła, nie zważając na ekskomunikę.
- Fakt, że zostałem objęty ekskomuniką nie powstrzyma mnie od pójścia na mszę, od modlitwy, czy rozmowy z Bogiem i proszenia go o to, aby pouczał mnie oraz moich kolegów z pracy, abyśmy właściwie dbali o ludzi, którzy znajdą się w podobnej sytuacji – oświadczył lekarz.
Dyrektor kliniki, w której przeprowadzono aborcję, zaznaczała w rozmowie z dziennikarzami, że bliźniacza ciąża stanowiła poważne ryzyko dla dziewczynki, ważącej zaledwie 36 kilogramów. - Ona jest taka mała. Jej macica nie utrzymałaby dziecka, nie mówiąc już o dwojgu - podkreślała lekarka.
Stacja telewizyjna Globo poinformowała, że dziewczynka, która pochodzi z okolic Recife, pozostała w mieście, aby wrócić do zdrowia i uciec przed zainteresowaniem mediów. Lekarze nie informują o jej stanie.
Z nowego raportu brazylijskiej organizacji pozarządowej IPAS, która współpracuje z ministerstwem zdrowia, wynika, że każdego roku w Brazylii ponad milion kobiet przeprowadza nielegalne aborcje. Około 250 tysięcy z nich leczonych jest później w związku ze źle przeprowadzonymi zabiegami – mówi Beatriz Jalli, reprezentująca organizację IPAS.
Z kolei badania przeprowadzane w brazylijskich szpitalach pokazują, że czterdzieści procent ofiar przemocy to dzieci. - Z tego właśnie powodu, sprawa z Recife nabiera jeszcze większej wagi dla wszystkich kobiet mieszkających w Brazylii – zauważa Jalli.
Kobieta zwraca też uwagę na fakt, że wizerunek wyzwolonej "Dziewczyny z Ipanemy", jaki wyobraża sobie wielu obcokrajowców, jest daleki od rzeczywistości w tym kraju.
- Żyjemy w męskim, szowinistycznym i patriarchalnym społeczeństwie, w którym odnotowywana jest ogromna liczba przestępstw seksualnych, które dotyczą kobiet i dzieci – mówi Jalli.
Bez komentarza...