Nie ale wymioty mam na sama myś był pedofilem i nie wiem po co ta dyskusja????????fik pisze:A twoje dotykał?
Zmarli [2009]
Moderator: Szeregowy_Równoległy
-
Ikarus 5780
- Posty: 756
- Rejestracja: 26 gru 2005, 19:36
- Lokalizacja: Marki / Saska Kępa
... na wątku o zmarłych, który ma raczej służyć temu, żeby pisać o znanych osobach, które odeszły. Samson był kontrowersyjny, fakt, ale moim zdaniem powinny być ustalone zasady tego topicu. Moim zdaniem, żeby miał on sens, powinno się wymieniać tylko : zmarł i krótka notka o zmarłym (tak jak to było np. o Relidze albo Samsonie) i koniec (no, może ewentualnie konstruktywne informacje o zmarłym, wspomnienia etc.), żadnych beznadziejnych znaczków typu [*].5280 pisze: nie wiem po co ta dyskusja????????
A skąd to wiesz, że był? Widziałeś? Czy powtarzasz to, co przeczytałeś w Fakcie? Sąd wyrok uchylił, człowiek nie został skazany. Nieważne, z jakiego powodu, ale nie został skazany, a tylko aresztowany.5280 pisze:Nie ale wymioty mam na sama myś był pedofilem i nie wiem po co ta dyskusja????????fik pisze:A twoje dotykał?
Ja mam odruch wymiotny jak czytam twoje bzdury, żywcem z onetu wzięte.
- Paweł_K
- Taki ligowy Bełchatów
- Posty: 5048
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:12
- Lokalizacja: W-wa Gocławek (HQ)
- Kontakt:
Nie pier*****bym głupot, że go "kara boska dosięgła" - ponowię pytanie - skąd wiesz, że to kara boska była ?5280 pisze:Ciekawe czy byś był taki mądry jakby dotykał twoje dzieci??!!!!!!!!Paweł_K pisze: Oto miłosierny katolik w pełnej okazałości... Powiesz mi jeszcze, skąd wiesz, że to akurat boska interwencja ?
And if the band you're in starts playing different tunes
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36163
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
A ja ponowię czyjąś prośbę: koniec tego tematu!
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Dodałem takie krótkie ciepłe wspomnienie o prof. Z. Relidze
Gazeta Stołeczna pisze: Religa - lewicowy żoliborski inteligent
M. A. NOWICKI 2009-03-11,
Kilka słów o św. pamięci Zbyszku Relidze.
Piszecie o nim, że był urodzony w Miedniewicach (wieś w Skierniewickiem), a "kształcił się w Warszawie". Potem w USA i tyle. Może jednak warto powiedzieć, że pochodził z warszawskiej rodziny nauczycielskiej. Jego matka była dyrektorką znanej szkoły żoliborskiej, którą potem kierowała Anna Radziwiłł i do której uczęszczali m.in. Andrzej Seweryn, Mirosław Sawicki, Antoni Libera. On sam kończył inną znaną szkołę żoliborską przy Felińskiego 15, zwaną wtedy TPD 1. Przed nim absolwentami tej szkoły byli m.in.: Bronisław Geremek, Krzysztof Pomian, Jarosław Abramow-Newerly, Zbigniew Zapasiewicz, Andrzej K. Wróblewski, Andrzej Garlicki, Juliusz Rawicz, a na rok przed Religą Janusz Głowacki, Andrzej Paczkowski, Tomasz Łubieński, po nim bracia Damięccy, Marek Kotański... Można by wyliczać długo. Mieszkał w V kolonii WSM. Krótko mówiąc, należał do tzw. dobrej inteligencji żoliborskiej o tradycji PPS-owskoko-operatystyczną takiej inteligencji, do której należeli np. profesorostwo M. i S. Ossowscy, Jan Strzelecki, prof. Witold Kula. Religa był bardzo dzielny, bardzo ambitny, bardzo pracowity, ale ów etos żoliborski bez wątpienia miał wpływ na jego wrażliwość społeczną, naturę społecznika. Studia kończył oczywiście w warszawskiej Akademii Medycznej może warto, żeby coś opowiedzieli o nim jego koledzy z tamtych czasów.
Chyba wątków wspominkowych nie powinno być tu na stałe, smutna prawda. Zbyt duże - pozornie - bariery wieku, temperamentu oraz wrażliwości życiowej nas dzielą.
"Coś ci powiem chłopcze! Gdy będziesz wracał do domu dziś wieczór, a jakiś psychopata rzuci się na ciebie z garścią malin, nie przyłaź mi tutaj skomleć." - John Cleese
To ja może dla zakończenia tematu prof.Samsona. Jak sam tytuł przy nazwisku pokazuje facet miał wykształcenie. I w tej kwestii wszystko. Był na pewno naukowcem dość kontrowersyjnym i jak się później okazało jego metody były "bardzo dziwne"
Nie mogę się jednak zgodzić na to, że był jakimkolwiek autorytetem w kwestiach psychologii. Był po prostu pupilkiem telewizji polskiej (pana Kwiatkowskiego) i wydawnictwa Muza, pana Czarzastego w zarządzie reprezentowanego przez żonę. Obu panów nie muszę chyba przedstawiać.
Kłamstwem jest to, jakoby Samson był ceniony na świecie czy w Europie - proszę podać przykład publikacji przetłumaczonej na jakiś język. Ja słyszałem o dwóch tłumaczeniach na język niemiecki, ale dla uczelni a nie wydawnictw.
Reasumując. Skończmy mówić o Samsonie jako autorytecie. W środowisku polskich psychologów dziecięcych zawsze był uważany za człowieka niebezpiecznego.
Nie mogę się jednak zgodzić na to, że był jakimkolwiek autorytetem w kwestiach psychologii. Był po prostu pupilkiem telewizji polskiej (pana Kwiatkowskiego) i wydawnictwa Muza, pana Czarzastego w zarządzie reprezentowanego przez żonę. Obu panów nie muszę chyba przedstawiać.
Kłamstwem jest to, jakoby Samson był ceniony na świecie czy w Europie - proszę podać przykład publikacji przetłumaczonej na jakiś język. Ja słyszałem o dwóch tłumaczeniach na język niemiecki, ale dla uczelni a nie wydawnictw.
Reasumując. Skończmy mówić o Samsonie jako autorytecie. W środowisku polskich psychologów dziecięcych zawsze był uważany za człowieka niebezpiecznego.
"Żyj!- krzyknęła nadzieja...bez Ciebie nie potrafię - odparło cicho życie..."
Pierwsze słyszę, aby Samson był profesorem. Według dzisiejszych standardów nie mógłby nawet wykonywać zawodu psychologa (brak odpowiednich szkoleń i superwizji) i tylko dlatego że skończył studia ze 40 lat temu, a prawo nie działa wstecz, mógł tytułować się psychologiem.
Bzdura, że Andrzej Samson był promowany tylko przez Kwiatkowskiego i Czarzastego. Równie często był gościem TVN, po prostu był medialny, chętnie i przystępnie przedstawiał własne poglądy. Niektóre jego książki są wciągające (choć kontrowersyjne), polecam na przykład "Mit szczęśliwego dzieciństwa" z 2000 r.
Bzdura, że Andrzej Samson był promowany tylko przez Kwiatkowskiego i Czarzastego. Równie często był gościem TVN, po prostu był medialny, chętnie i przystępnie przedstawiał własne poglądy. Niektóre jego książki są wciągające (choć kontrowersyjne), polecam na przykład "Mit szczęśliwego dzieciństwa" z 2000 r.
Wczoraj w nocy zmarł prof. dr hab. Paweł Wieczorkiewicz z Instytutu Historycznego UW, wybitny historyk czasów najnowszych, znawca dziejów Związku Sowieckiego i wojskowości XX w.
Miałem wielką przyjemność w swoim czasie współpracowac z Profesorem.
Miał byc także recenzentem mojego doktoratu, ale niestety nie zdążył
.
Miałem wielką przyjemność w swoim czasie współpracowac z Profesorem.
Miał byc także recenzentem mojego doktoratu, ale niestety nie zdążył
Pozdrawiam
- hafilip84
- Jego Gryząca Albumowość
- Posty: 7496
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:03
- Lokalizacja: Legionowo
[img]http://wiadomosci.onet.pl/_d/lay/ml/onet.gif[/img][img]http://wiadomosci.onet.pl/_d/lay/ml/wiad.gif[/img] pisze:Zginął himalaista Piotr Morawski
Piotr Morawski, fot.: www.piotrmorawski.com
Podczas wyprawy na Manaslu zginął Piotr Morawski jeden z najbardziej znanych polskich himalaistów - poinformował portal gazeta.pl.
Himalaista brał udział w międzynarodowej wyprawie Dhaulagiri/Manaslu 2009. Według pierwszych informacji spadł w 200-metrową szczelinę.
- Wypadek miał miejsce podczas wyjścia aklimatyzacyjnego (przygotowującego organizm do przebywania do wysokości) na wysokości ok. 5500 metrów - powiedział portalowi Gazeta.pl Marcin Józefowicz, z zakopiańskiego TOPR-u.
Sylwetka Piotra Morawskiego
Celem wyprawy była nowa droga na Manaslu (8156) na zachodniej ścianie.
Relacja Piotra Morawskiego z jego ostatniej wyprawy w serwisie wyprawy.onet.pl
[img]http://bi.gazeta.pl/im/6/5862/m5862576.gif[/img] pisze:Piotr Morawski - słynny polski himalaista nie żyje
rik 2009-04-08, ostatnia aktualizacja 2009-04-08 12:20
![]()
Piotr Morawski, 28.01.2005 Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Podczas wyprawy na Manaslu zginął Piotr Morawski jeden z najbardziej znanych polskich himalaistów.
Fot. Z ARCHIWUM PIOTRA MORAWSKIEGO
Piotr Morawski
Fot. perfil/flickr.com
Himalajski szczyt Manaslu (8156 m n.p.m.), Nepal
goldenline.pl
Piotr Morawski
piotrmorawski.com
Piotr Morawski
Według pierwszych informacji himalaista, który brał udział w międzynarodowej wyprawie na szczyty Dhaulagiri/Manaslu 2009, spadł w 200-metrową szczelinę.
- Wypadek miał miejsce podczas wyjścia aklimatyzacyjnego (przygotowującego organizm do przebywania do wysokości) na wysokości ok. 5500 metrów - powiedział portalowi Gazeta.pl Marcin Józefowicz, z zakopiańskiego TOPR-u.
Akcja ratunkowa, przeprowadzona przez biorącą udział w równoległej wyprawie grupę TOPR, zakończyła się niepowodzeniem.
Chciał znaleźć nową drogę
"Celem wyprawy jest nowa droga na Manaslu (8156) na zachodniej ścianie. Wyprawa jest kontynuacją Tryptyków Himalajskich przeprowadzanych w latach 2006 i 2008. A także logiczną kontynuacją drogi w Himalajach obranej przez zespół Morawski - Hamor: przejścia rzadko uczęszczanymi drogami na ośmiotysięczniki, albo poszukiwania własnych dróg. Dhaulagiri ma służyć jako aklimatyzacja przed głównym celem - nową drogą na Manaslu" - czytamy na stronie himalaisty.
Zdobył sześć ośmiotysięczników
Piotr Morawski to jeden z najbardziej znanych polskich himalaistów. W 2005 r. zdobyli wraz z włoskim alpinistą jako pierwsi zimą ośmiotysięcznik Shisha Pangma. Rok później zdobył dwa kolejne ośmiotysięczniki Cho Oyu i Broad Peak. Na koncie miał także wschodni wierzchołek Annapurny. W 2007 r. Zdobył szczyt Nanga Parbat. Brał udział także w zimowych wyprawach na K2 oraz Shisha Pangma.
Piotr Morawski pracował na Wydziale Chemicznym Politechniki Warszawskiej, był doktorem nauk chemicznych.





