Z przystanku Zielona są to kursy 6:03, 6:20, 6:35, a 6.50 już jest na równi z koleją, choć kluczowe jest tu kto gdzie jedzie. Z reguły jedzie się do metra - Politechniki lub Centrum.mozgow pisze:Nie wiem, o której te osoby jeżdżą 514, że jest szybsze od kolei. Ja kilka razy zaryzykowałem i tuż przed 7 wybrałem 514. O ile sam wiadukt i korek na Marsa był jeszcze w miarę do zniesienia, to korek na trasie Łazienkowskiej totalnie mnie dobił. Powiedziałem sobie wtedy "nigdy więcej".Andrzej pisze:W "wywiadach" z innymi osobami, które np. jeżdżą do pracy przed 7, a więc przed korkami, słyszę że im też odpawiada 514, bo jest szybsze, co sprawdzały porównując z przesiadką do kolei.
Mieszkasz w strefie dojścia do PKP? To masz szczęście.mozgow pisze:Poza tym nawet jak nie ma korków to i tak kolej jest szybsza. Zostaje co prawda sprawa częstotliwości poza szczytem, ale co to za problem sprawdzić sobie przed wyjściem z domu o której będzie pociąg? Robiąc tak nie zdarzyło mi się czekać na pociąg dłużej niz 5-10 minut (wyłączając sytuacje awaryjne).
514 w weekend jedzie z Zielonej 30 minut do metra Politechnika.
A autobus i przesiadka w pociąg: 8 min. do PKP autobusem + (aż) 5 minut na spokojne dojście do PKP + czas oczekiwania na pociąg (liczę 0 minut, że jakieś SKM/KM od razu nadjeżdża) + 18 minut pociągiem do Centrum => 31 minut.
Wniosek: nawet w najkorzystniejszym wariancie nie opłaca się przesiadka z 514 do pociągu poza godzinami szczytu i w weekend.
Poza tym spójrz jakie są luki w rozkładach pociągów poza szczytami i w weekend.
*
Projekt jest dobry, ale znów chyba trochę zbyt dużą nadzieję położył w kolei..
[ Dodano: |11 Cze 2009|, 2009 18:05 ]
I wedle prawa, jeśli są takie zwężenia to autobusu (na stałe) chyba być nie może.. (chyba że da się to jakoś obejść) A dzielnica niedawno remontowała ta ulicę, nie mogli tego skorygować?Emdegger pisze:a) linia przez Potockich. Wg mieszkańców i radnych oznacza ona zagładę. Argumentacja była przebogata zawierała się w przedziale między przedwojennymi bajaniami o kostce brukowej a mapką jasno wykazującą, że jakakolwiek linia autobusowa się tam nie zmieści, ponieważ wymaga to minimum 6 metrów szerokości jezdni, a 2 miejscach na całej długości ciągu jest 5.9.
Bo gdyby 215 miało wylądować na Kościuszkowców i skręcać od razu do Wesołej/Rembertowa, to tym samym Marysin (kluczowy przystanek Potockich) byłby pozbawiony połączenia z Wawrem.. Wtedy jedynym wyjściem byłby pomysł Krzyśka, by 215 podzielić na dwie trasy. Ale podjazd do PKP Gocławek musiałby powstać w miarę szybko.