ulica nie jest od chwalenia się czymkolwiek.Rosa pisze:bycie gejem nie jest czymś czym można się pochwalić na ulicy.
Tolerancja i mniejszości
Moderator: Szeregowy_Równoległy
Tu już się rozchodzi o mentalność i podejście społeczeństwa do tematu.florekf pisze:Czy nie jest przypadkiem tak, że większość ludzi gdy zobaczy na ulicy dwóch mężczyzn trzymających sie za rękę to myśli "oni na pewno dokonują penetracji swoich odbytów", a gdy zobaczy parę hetero to w ogóle o sexie nie pomyśli? To znaczna część społeczeństwa postrzega gejów czy lesbijki właśnie przez pryzmat stosunków seksualnych, a nie uczuć.
A mentalność społeczeństwa zmienia się przez lata. I jak czytam posty niektórych - w Polsce znacząco nie zmieni się jeszcze długo.
Bzdura totalna, dzieci kopiuja zachowanie po rodzicach. Znam przypadki, ze nagle w przedszkolu dzieci dowiedzialy sie od rodzicow ze jas jest zydem i przez to jest zly i przestaly z jasiem sie bawic. Sa tez badania, ze dzieci odmiennosc same w sobie przyjmuja z ciekawoscia ale bez negatywnych skojarzen. Dopiero jak wsrod starszych zobacza niechec ponizanie wobec innych same to kopiuja.Rosa pisze:Dzieci i większość ludzi instyktownie wie że pewne rzeczy są dobre a pewne sa złe.
-
Gacek
- Posty: 1445
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Loża Sadystów- marquis de Sade. Gare Centrale
- Kontakt:
A ja jednak patrzę z nadzieją na młode pokolenie- zwiedzaja świat, oswajają się z tematem i mają zupełnie inne podejście niż taki rafalzag, rosa, premo czy reszta pseudochrześcijańskiej pszenno-buraczanej Polski.BJ.2052 pisze:A mentalność społeczeństwa zmienia się przez lata. I jak czytam posty niektórych - w Polsce znacząco nie zmieni się jeszcze długo.
Całuję Was w Wasze małe serduszka.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
To co robi kościół, naturalnie jako instytucja, co robią ludzie słuchający wskazówek tejże instytucji to ich sprawa, dopóki nie krzywdzą w ten sposób innych. Problemem jest to, że dla ludzi stanowiących prawo w tym kraju zdanie kościoła jest nadrzędne nad wszystkim, a chyba najbardziej nad zdrowym rozsądkiem. Jeśli ktoś jest głęboko wierzącym katolikiem kierującym się w życiu wskazówkami księży to nie dotyczy go problem aborcji, eutanazji, testamentu życia czy stosunków homoseksualnych. I bardzo fajnie, nie pojmuję czemu ten pogląd MUSI być narzucony wszystkim. W tej kwestii homoseksualiści mają zdrowsze podejście, nie wymagają żeby wszyscy w obrębie jednej płci tworzyli homoseksualne związki, natomiast ta wierząca część społeczeństwa za punkt honoru stawia sobie nawracanie wszystkich myślących jakkolwiek inaczej i nic ani nikt nie jest w stanie ich od tego odwieść.BJ.2052 pisze:Jeśli się już o Kościół rozchodzi, to to, co Kościoł jako instytucja* w Polsce chwilami wyrabia, woła o pomstę do nieba. Coraz bardziej Kościół przypomina bandę darmozjadów łasych na kasę i na wygodne życie podpierając się zasadami wiary katolickiej, co jest w moim odczuciu świętokractwem i hipokryzją.Gacek pisze:Ale z tego co wiem to tylko i aż o to sie rozchodzi. Nigdzie nie słyszałeś jakiśch nacisków i żali do Kościoła o to, ze ślubu nie dają.
Kościół jako instytucja nie może mieć w tym kraju wpływu na wszystko i nie może we wszystko wścibiać swojego chciwego nosa. W tej kwestii i w wielu innych tak się dzieję i jest to sytuacja chora.
*wiarę katolicką uważam za jak najbardziej sensowną i w pełni szanuję ją, jednocześnie zgadzając się z częścią jej zasad i nauk, jednak Kościół w Polsce jako instytucja do mnie kompletnie nie przemawia. Rzecz jasna, jest jeszcze wielu księży, którzy chcą szerzyć wiarę, słowo Boże, jednak niepokoi coraz większa ilość księży, którzy chcą tylko zarobić parę złotych i żyć sobie wygodnie niewiele robiąc.
O mentalności społeczeństwa tu:florekf pisze:I tych ludzi trzeba przysłowiowo "leczyć"
BJ.2052 dziś o 23.14 pisze:Tu już się rozchodzi o mentalność i podejście społeczeństwa do tematu.
A mentalność społeczeństwa zmienia się przez lata. I jak czytam posty niektórych - w Polsce znacząco nie zmieni się jeszcze długo.
A o wychowaniu w homoseksualnej rodzinie tu:florekf pisze:Jest, ale pokazuje, że problem nie tkwi w adopcji tylko w społeczeństwie.
BJ.2052 dziś o 23.15 pisze:Rodzina - powiedzmy - też by nie była idealna. Mimo wszystko - tak jak już pisałem - wychowania przez matkę i ojca nic nie zastąpi.
Tylko znowu proporcje będą takie, że młodego pokolenia, które będzie myślało trochę nowocześniej i bardziej tolerancyjnie będzie może 20-25 % w porównaniu do reszty młodego społeczeństwa. Nie mówiąc o starej gwardiiGacek pisze:A ja jednak patrzę z nadzieją na młode pokolenie- zwiedzaja świat, oswajają się z tematem i mają zupełnie inne podejście niż taki rafalzag, rosa, premo czy reszta pseudochrześcijańskiej pszenno-buraczanej Polski.
Tylko właśnie Kościół krzywdzi homoseksualistów naciskając na władze, aby przypadkiem czegoś nie zalegalizowały bez zgody Kościoła.Szeregowy_Równoległy pisze:To co robi kościół, naturalnie jako instytucja, co robią ludzie słuchający wskazówek tejże instytucji to ich sprawa, dopóki nie krzywdzą w ten sposób innych.
Czyli w tej kwestii się zgadzamy.Gacek pisze:Nie zastąpi- i tylko dlatego jestem przeciw owej adopcji.
Chyba do dziś podstawowym problemem jest niewiedza. Ludzie po prostu myślą, że gej czy lesbijka pewnego poranka budzą się, i niezadowoleni ze swojego dotychczasowego, rozwiązłego życia seksualnego (hetero) podejmują decyzję zostania "pedałem" i "lesbą". Oczywiście dążenie do bycia ciotą i lesbą w 100% staje się wtedy celem głównym w ich życiu. Dodatkowo oczywiście gejów i lesbijek nie ma w małych miasteczkach,a na pewno nie moze być nim Stasio Wiśniewskich z wioski obok. Homoseksualiści są bogaci, żyją w wielkich miastach , a z nudy puszczają się na lewo i na prawo. Nie pracują, nie są dyrektorami, kolejarzami, kierowcami MZA , motornoczymi, nauczycielami czy duchownymi. Gej żyje po to aby dokonywać penetracji odbytu innego geja.


Konkubinat damsko-męski czy inaczej dwupłciowy ma podobne co i wy problemy. I nikt nie organizuje parad równości konkubinatu do zwykłej rodziny z zawartym małżeństwem z tej okazji.Gacek pisze:Czy tYLKO z tego faktu, ze Pan kocha Pana a nie Pania i chce aby dziedziczył on ma pozostawać w ostatniej grupie spadkowej? Oczywiście można sporządzić testament- dlaczego jednak ma się płacic tak jak za spadek po obcej osobie (40%)? Czy to nie dyskryminacja- w tym wypadku finansowa?BJ.2052 pisze: Z tego co się orientuję, to jak się pozałatwia jak trzeba i co trzeba, to kwestia spadku etc. jest do załatwienia
Slubu nie-kościelnego też nie można w Polsce wziąć- a raczej zalegalizować związku- bo ślub prowadzi do małzeństwa- a małżeństwo to związek mężczyzny i kobiety, które Kościół Katolicki sprowadza do roli reproduktorów.
Poza tym kościół nie sprowadza niczego do roli reproduktorów. Teraz to ty Gacku sprowadzasz to do seksu. Kościół ma swój stary porządek rzeczy, wypracowany między innymi na podstawie wykształconej w toku ewolucji dwupłciowości gatunku ludzkiego. Ale także tradycji (praktycznie wszystkich społeczeństw na ziemi), oraz tzw boskiego porządku (że bóg stowrzył mężczyznę i kobietę). Więc się kościołowi nie dziw że nie dopuści do sakramentu małżeństwa pary jednopłciowej
Pogrążacie się coraz bardziej!
-
prosper5250
- Posty: 654
- Rejestracja: 11 lip 2007, 20:57
- Lokalizacja: Białołęka-Ratusz
Tu dodam do spisu jeszcze polityków - głównie mam na myśli posłów i senatorów - w szczególności tych z prawicy...florekf pisze:Homoseksualiści są bogaci, żyją w wielkich miastach , a z nudy puszczają się na lewo i na prawo. Nie pracują, nie są dyrektorami, kolejarzami, kierowcami MZA , motornoczymi, nauczycielami czy duchownymi. Gej żyje po to aby dokonywać penetracji odbytu innego geja.
SP45-166 napisał: "Więc się kościołowi nie dziw że nie dopuści do sakramentu małżeństwa pary jednopłciowej"
W niektórych regionach w Hiszpanii (państwa katolickiego ja wiadomo), jest na to oficjalne przyzwolenie Kościoła.