Wakacje autobusowe 2009
Moderator: Wiliam
Tylko że te zapłowieckie linie nie dostały takich rozkładów ot same z siebie tylko to ZTM je tak ladnie pociął dostosowując podaż częstotliwościa a nie taborem.
W poniedziałek pojechałem sobie do Zielonej i to co się teraz dzieje to jest koszmar, jest DUZO gorzej niz było kilka lat temu. Wszystko opiera się na 173 i 514 jeżdżących co poł godziny i srednio ze soba skoordynowanych. Jazda z Gocławia do Zielonej trwała 55 minut.
Ze 2, 3 lata temu komunikacja była tam naprawde lepsza.
I teraz nie jest głównym problemem to czy będziemy mieć tam model linii bezpośrednich (jaki był) czy model z dojazdówkami (którego nie ma). Stworzono jakiegoś dziwoląga i to cudo jakoś trwa a ZTM przerzuca odpowiedzialnośc na ludzi tam mieszkających. To nie oni zlikwidowali porzedni układ nie dając nowego.
W zasadzie to cięzko nawet powiedzieć że w Wesołej był kiedyś model linii bezpośrednich. Tam większośc zawsze stanowily dojazdówki i problem wg mnie nie jest taki że pocięto 514 a taki że polikwidowano własnie te dojazdowki. Kiedys jeździły sobie solóweczki na 173, 137 (+oczywiście 415 czy 514) a teraz zdecydowano się na wariant przegub co 30 min.
W poniedziałek pojechałem sobie do Zielonej i to co się teraz dzieje to jest koszmar, jest DUZO gorzej niz było kilka lat temu. Wszystko opiera się na 173 i 514 jeżdżących co poł godziny i srednio ze soba skoordynowanych. Jazda z Gocławia do Zielonej trwała 55 minut.
Ze 2, 3 lata temu komunikacja była tam naprawde lepsza.
I teraz nie jest głównym problemem to czy będziemy mieć tam model linii bezpośrednich (jaki był) czy model z dojazdówkami (którego nie ma). Stworzono jakiegoś dziwoląga i to cudo jakoś trwa a ZTM przerzuca odpowiedzialnośc na ludzi tam mieszkających. To nie oni zlikwidowali porzedni układ nie dając nowego.
W zasadzie to cięzko nawet powiedzieć że w Wesołej był kiedyś model linii bezpośrednich. Tam większośc zawsze stanowily dojazdówki i problem wg mnie nie jest taki że pocięto 514 a taki że polikwidowano własnie te dojazdowki. Kiedys jeździły sobie solóweczki na 173, 137 (+oczywiście 415 czy 514) a teraz zdecydowano się na wariant przegub co 30 min.
Każda relacja w Warszawie, która nie jest obsługiwana linią bezpośrednią lub nie jest relacją do Centrum, będzie szybciej pokonana samochodem niż komunikacją miejską. Pondato, każda relacja w Warszawie poza godzinami szczytu i w weekend będzie szybciej pokonana samochodem.pawcio pisze:Nie jest to jednak najbardziej podstawowa relacja w mieście. Podobnie jak ta ćwiczona przez Kra - Bielany-Bielawa.
[ Dodano: |30 Lip 2009|, 2009 10:26 ]
Realne pogorszenie nastąpiło po dwóch zasadniczych zmianach.Rosa pisze:W poniedziałek pojechałem sobie do Zielonej i to co się teraz dzieje to jest koszmar, jest DUZO gorzej niz było kilka lat temu. Wszystko opiera się na 173 i 514 jeżdżących co poł godziny i srednio ze soba skoordynowanych. Jazda z Gocławia do Zielonej trwała 55 minut.
Ze 2, 3 lata temu komunikacja była tam naprawde lepsza
(...)
Kiedys jeździły sobie solóweczki na 173, 137 (+oczywiście 415 czy 514) a teraz zdecydowano się na wariant przegub co 30 min.
Pierwszą taką zmianą była kasacja linii 137, o czym pisałem tu już nie raz. Niby linia kursowała tylko co pół godziny, ale stanowiła aż 30% zabranych kursów. Zamiast poukładanych ze sobą solówek, o których piszesz, podstawą powoli stawały się przeguby co pół godziny, a apogeum tego dziadostwa trwa obecnie. Tutaj naprawdę autobusami jeżdżą już tylko ci, którzy muszą. W dodatku 173 nadal jest częściowo solo. Pokarano nas tymi okropnymi gruchoczącymi Scaniami, które psują się w oczach. Podróż nimi to ciasnota, duchota, smród, po dwa trzy wózki dziecięce, które nie mają się gdzie zmieścić i starsi ludzie ze swoimi licznymi tobołami, siatami.
Zaś drugą zmianą była zamiana atrakcyjnego 183 na małoatrakcyjną linię 196. Zielonej pogorszył się dojazd na Pragę czy w ogóle Okularową, Płowiecką. W zamian dojazd zaledwie na Marysin, albo tylko do ułomnych pociągów na PKP Rembertów.
[ Dodano: |30 Lip 2009|, 2009 10:53 ]
W kwestii przesiadek jestem, że tak powiem ambiwalentny. Gdybym bronił bezpośrednich połączeń, to nie popierałbym na przykład projektu wawerskiego. Ja tylko wątpię, że system przesiadkowy coś w praktyce znacznie poprawi.Glonojad pisze:Arytmetyka podpowiada, że zamiast linii co 10 można zrobić pięć linii co 50. Jak to mają być te "atrakcyjne bezpośrednie połączenia" zamiast przesiadek, to dziękuję uprzejmie. Co to za socjalistyczna inżynieria społeczna, że wolno jechać tylko tam, gdzie bezpośredni dyliżans uruchomiono (bo oczywiście jakakolwiek podróż z przesiadkami w tym układzie nie ma sensu).
Operując konkretami - podróż: Zielona-Pl.Zamkowy za pomocą linii 514+116 trwa 45 minut. Wątpie, by po kasacji 514 (co wymusi drugą przesiadkę na Okularowej) czas ten skrócił się. Czas przejazdu najpewniej się nie zmieni, a skoro nie widać różnicy, to po co się (dodatkowo) przesiadać? Chyba tylko po to, aby nie było (słusznie) stosu tabliczek na przystanku z liniami co pół godziny. Bo nic poza tym.
Po prostu razem ze zmianami zmuszającymi do przesiadek powinny iśc zmiany w infrastrukturze ulatwiające te przesiadki. A na razie mamy kolej która jest wybitnie antyprzesiadkowa (stacje daleko od wszyskich głównych ciągów jak Targowa, N Świat, Marszałkowska, JP2) i tworzone różne nowe węzły w których przesiadki są gorsze niż w tych budowanych dziesiąt lat temu.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Po pierwsze: Guzik, a nie trwa 45 minut, bo zapomniałeś doliczyć czasu oczekiwania na ten rewelacyjny bezpośredni autobus marki 514.Andrzej pisze: Operując konkretami - podróż: Zielona-Pl.Zamkowy za pomocą linii 514+116 trwa 45 minut. Wątpie, by po kasacji 514 (co wymusi drugą przesiadkę na Okularowej) czas ten skrócił się. Czas przejazdu najpewniej się nie zmieni, a skoro nie widać różnicy, to po co się (dodatkowo) przesiadać?
Po drugie, w tej relacji się załóżmy nie pogorszy. A jak będzie z innymi relacjami, w których podróż obejmowała dotąd dojazd słabym 514, a będzie dojazd czymś krótszym trzy razy częściej?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Czas oczekiwania na 514 co 30 min jest taki sam jak na coś z przesiadką co 15 min a do tego nie trzeba doliczac czasu potrzebnego na przejście z przystanku na przystanek no i tego że nawet jeśli autobus jeździ co pół godziny to często wychodzi się na konkretny kurs.Glonojad pisze: Po pierwsze: Guzik, a nie trwa 45 minut, bo zapomniałeś doliczyć czasu oczekiwania na ten rewelacyjny bezpośredni autobus marki 514.
Po drugie, w tej relacji się załóżmy nie pogorszy. A jak będzie z innymi relacjami, w których podróż obejmowała dotąd dojazd słabym 514, a będzie dojazd czymś krótszym trzy razy częściej?
I bardzo się cieszę, że to napisałeś. Tylko o np. tramach w Pradze, co ile kursują w szczycie i co ile (i do której jeżdżą - fakt pustawe). Dwa lata temu przy Muzeum wsiadałem ok. 23.30 w tram linii 11 (nie jestem pewien numeru) i o tej porze pojazd był co 10 minut, w szczycie co 5 - przy takich częstotliwościach to ja się mogę przesiadać. Ale czy u nas znajdą się i pieniądze i przede wszystkim chęci.Dęboszczak pisze: I trzeba będzie kiedyś to posprzątać bo lepiej kiedy linia będzie miała krótszą trasę i kursowała częściej niż utrzymywanie linii stworzonych przez kogoś niekompetentnego, zapewne bez elementarnej wiedzy o transporcie. Zobaczcie jak to wygląda np. w Szczecinie, w Ostrawie, Pradze itd.
Pieniądze by się znalazły. Chęci było sporo. Ale skoro jest opór społeczny przed wycinaniem końcówek takich jak 7 czy 8 na Pradze, to nie ma co liczyć, że 25 będzie kiedyś częstsza. I tak dalej, i tak dalej.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Ciekawe, w jaki sposób niby. Zwłaszcza, że modernizacja akurat usprawni zarówno relacje skrętne, jak i stworzy wspólne przystanki kierunkowe...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Sorry, ale 116 jest tak częste, że można sobie pojechać odpowiednim i skrócić czas oczekiwania do max 10 minut (lub mniej jak ktoś jest pewny tego, że podróż nie będzie opóźniona albo lubi biegaćGlonojad pisze:Po pierwsze: Guzik, a nie trwa 45 minut, bo zapomniałeś doliczyć czasu oczekiwania na ten rewelacyjny bezpośredni autobus marki 514.Andrzej pisze: Operując konkretami - podróż: Zielona-Pl.Zamkowy za pomocą linii 514+116 trwa 45 minut. Wątpie, by po kasacji 514 (co wymusi drugą przesiadkę na Okularowej) czas ten skrócił się. Czas przejazdu najpewniej się nie zmieni, a skoro nie widać różnicy, to po co się (dodatkowo) przesiadać?
Po drugie, w tej relacji się załóżmy nie pogorszy. A jak będzie z innymi relacjami, w których podróż obejmowała dotąd dojazd słabym 514, a będzie dojazd czymś krótszym trzy razy częściej?
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
A 514 to co? Też jeździ często?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27757
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
co za różnica, czy czeka się 5 minut na Zamkowym i 20 na Rozdrożu, czy 20 na Zamkowym i 5 na Rozdrożu??kaaban pisze:nie, chodzi mi o ten przypadek, że można z placu zamkowego pojechać takim 116, żeby na placu na rozdrożu być 10 czy 5 min przed odjazdem 514 stamtąd.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Fantastycznie, a jak mi się akurat business lunch, zajęcia na uczelni tudzież wizyta u lekarza skończą, jak na złość, 10 minut później albo 20 minut wcześniej?kaaban pisze:nie, chodzi mi o ten przypadek, że można z placu zamkowego pojechać takim 116, żeby na placu na rozdrożu być 10 czy 5 min przed odjazdem 514 stamtąd.
[ Dodano: Czw 30 Lip, 2009 21:56 ]
7 się nie sprawdziło? Sprawdziło, a i tak się nie utrzymało, bo były krzyki...Jarek pisze:@Glonojad
W taki, że będzie okazja do sprawdzenia innych rozwiązań w czasie trwania objazdów i do utrzymania na stałe tego, co się sprawdzi.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.