Bilety, kontrole, taryfa
Moderator: JacekM
-
Domino2001
- Posty: 1468
- Rejestracja: 08 sty 2009, 9:03
- Lokalizacja: Warszawa-Ursynów (Zachodni)
Są wskazówki.person pisze:Nie oceniam wykonania, a jedynie informuję o istniejącej możliwości płacenia kartą
BTW: jak sobie wyobrażasz procedurę kodowania karty i płacenia kartą inaczej, skoro są to dwa zupełnie różne kawałki plastiku?
Czy na automacie nie ma instrukcji (nie wyświetlają się wskazówki) kodowania i płacenia?
Zanim podszedłem do automatu, to spodziewałem się, że będzie tak samo przebiegało jak płatność w sklepie (opcja dla tych kart, które nie muszą mieć wklepywany PIN - np. mBank).
Uważam, że zbędne jest wpisywanie PIN-u, ale rozumiem, że jest to zabezpieczenie zamiast podpisu, a więc zgody na obciążenie rachunku. Pewnie dlatego, żeby nie płacić kradzioną kartą.
Najczęściej jeżdżę liniami: M1, 179, 185, 195, 209, 503, 737.
Mijam automaty codziennie w różnych godzinach, kolejki jeszcze nie widziałem. Logika mi podpowiada, że skoro automatów jest póki co mało, to nie ma sensu stawiać jeden obok drugiego.JKTpl pisze:A po co otwiera się wiele okienek na poczcie, jak można rozproszyć urzędy pocztowe?- po co ustawia się po dwa automaty tuż obok siebie zamiast jej bardziej rozproszyć?
Rozwiązanie na wypadek dzikich tłumów chcących kupić bilet.
[ Dodano: |14 Sie 2009|, 2009 14:57 ]
Na stacji Świętokrzyska nie można, próbowałem 3 razy w różne dni, w końcu dałem spokój.person pisze:W automatach Mennicy już można?jgas pisze:- czy coś wiadomo, kiedy będzie można zapłacić za doładowania/bilety kartą płatniczą?![]()
[ Dodano: |14 Sie 2009|, 2009 15:02 ]
Jak wyobrażasz sobie podpisanie świstka i sprawdzenie poprawności podpisu przez automat?Domino2001 pisze: Zanim podszedłem do automatu, to spodziewałem się, że będzie tak samo przebiegało jak płatność w sklepie (opcja dla tych kart, które nie muszą mieć wklepywany PIN - np. mBank).
Mniejsze sumy mogą przechodzić bez PIN-u, ale to już zależy od wystawcy karty.
-
Domino2001
- Posty: 1468
- Rejestracja: 08 sty 2009, 9:03
- Lokalizacja: Warszawa-Ursynów (Zachodni)
Niemiła scena podczas kontroli biletów na skrzyżowaniu Królewskiej z Marszałkowską w tramwaju linii 35.
Życie Warszawy
Życie Warszawy
Teraz kontrolerzy będą się wywyższać nad pasażerami wykorzystując ochronę. Sprawa przegrana...Pasażer zakuty w tramwaju
Wykręcone ręce, gaz w oczy i przewrócenie na ziemię – w taki sposób interweniowali agenci wobec pasażera. Czy ochroniarze nie przekraczają swoich uprawnień?
Aleksander Turlej: 31 lat, drobnej budowy, w okularach. To prawnik, który ani trochę nie wygląda jak agresywny dresiarz. Ale twierdzi, że tak został potraktowany przez agentów Skorpiona, kiedy w piątek po godz. 22 jechał z rodzicami tramwajem linii 35 w stronę ul. Hożej.
„Nie wyprzedzisz mnie”
Kontroler Zarządu Transportu Miejskiego zamierzał zablokować kasownik, kiedy pasażer wkładał do środka bilet. Jak opowiada, kanar wyszarpnął jego rękę z kasownika. Tymczasem nie miał prawa tego zrobić.– Po pierwsze, kontroler musi poczekać na odjazd pojazdu z przystanku. Po drugie, powinien dać pasażerom czas na skasowanie biletów – przyznaje rzecznik ZTM Igor Krajnow.
– To było jak polowanie na prowizję od mandatu. Drzwi były jeszcze otwarte, a tramwaj stał na przystanku – twierdzi Aleksander Turlej. Wydarzenia wymknęły się spod kontroli. Podróżujący z kontrolerem ochroniarze mieli kilkakrotnie potraktować go gazem pieprzowym. Twierdzi, że działali jak w amoku. W powietrzu latały zwroty w rodzaju: „ty k...!”. Nie zwracali uwagi na podróżujących z nim tramwajem matkę i ojca.
– Nasi koncesjonowani agenci zgodnie z prawem mogą używać środków przymusu bezpośredniego, jak kajdanki czy gaz, jeśli sytuacja tego wymaga, np. jeśli istnieje zagrożenie zdrowia bądź mienia – mówi Piotr Laskowski z agencji ochrony Skorpion.– To był zupełnie niepotrzebny środek przymusu. Mieli moje dokumenty. Nie stwarzałem żadnego zagrożenia. Wyżyli się na mnie i tyle – opowiada Turlej.
Policjanci bez druków
W końcu do akcji wkroczyli policjanci. Jak sprawdziliśmy w Komendzie Stołecznej Policji, dostali dwa zawiadomienia: pierwsze o godz. 22.27 od pasażera, który zgłosił awanturę z kontrolerami, a minutę później od kontrolerów na pasażera.
Po trzech minutach byli na skrzyżowaniu Marszałkowskiej z Królewską. Spisali standardową notatkę ze zdarzenia. Zamiast przyjąć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, kazali pasażerowi iść na komisariat– Taka jest praktyka, że policjanci jeżdżący na interwencję nie przyjmują zgłoszeń. Nie mają odpowiednich druków. Podają adres, gdzie można to zrobić – mówi „ŻW” Tomasz Oleszczuk ze śródmiejskiej policji.
Aleksander Turlej składał wczoraj obszerne wyjaśnienia w komendzie przy Wilczej. Rozważa założenie sprawy cywilnej i poinformowanie MSWiA o nagannym działaniu firmy ochroniarskiej (jeśli sygnały będą się powtarzały, może dojść do cofnięcia koncesji).
ZTM zdecydował się na współpracę z firmą Skorpion po fali brutalnych napadów na kontrolerów, np. pchnięcia nożem w 2008 roku. Agencji płacą ponad 3 mln zł rocznie. Po jej zatrudnieniu statystyki się poprawiły. Czy agenci nie nadużywają uprawnień?
Igor Krajnow zachęca do złożenia skargi w ZTM. Jeśli informacje się potwierdzą, kontroler może zostać ukarany pouczeniem, naganą lub zwolnieniem z pracy. Wobec firmy ochroniarskiej ZTM może zastosować tylko karę finansową o bardzo małej wysokości: 500 zł.– W takiej sytuacji radzę nie eskalować konfliktu, tylko czekać na przyjazd policji. Warto mieć niezależnych świadków, którzy potwierdzą wersję wydarzeń jednej ze stron – mówi Tomasz Oleszczuk.
Czy ochroniarz może skuć gębę każdemu pasażerowi? Czy jeśli nie skasowałeś raz-dwa biletu, oprócz mandatu możesz stać się testerem gazu pieprzowego? Opisana dziś w „ŻW” historia daje do myślenia - pisze Konrad Majszyk na swoim blogu.
Najczęściej jeżdżę liniami: M1, 179, 185, 195, 209, 503, 737.
Najlepiej szukać u źródła :JKTpl pisze:Czy uprawnieni do bezpłatnych przejazdów ZTM mogą korzystać z oferty "Wspólny bilet"?
4. Uprawnienia do ulg
Przy korzystaniu z oferty "Wspólny bilet" w pociągach KM i WKD są honorowane wszystkie uprawnienia do przejazdów ulgowych (ulga 50%) i bezpłatnych, zgodnie z zasadami obowiązującymi w lokalnym transporcie zbiorowym nadzorowanym przez ZTM.
Jeżeli osoba uprawniona do bezpłatnych przejazdów ma starą WKM, to może zakodować na niej w POPach wejściówkę do metra. Jeżeli nie ma, to może wyrobić spersonalizowaną WKM i tam zakodować wejściówkę.rubeus pisze:Chodzi mi o plastikową kartę - coś w rodzaju WKM
Wejściówka nie zwalnia z obowiązku posiadania przy sobie dokumentu poświadczającego prawo do ulgi.
- klarowny jan
- Posty: 156
- Rejestracja: 14 lip 2008, 15:36
Nie za bardzo wiem, gdzie to dac, ale chyba tu pasuje najbardziej
Przy okazji prac nad przyznaniem prawa do bezpłatnych przejazdów pracowniką SKM,
powraca kwestia 'darmówek' dla osób związanych z innymi spółkami przewozowymi i ZTM. lub z ich pracownikami.
http://www.zw.com.pl/artykul/1,395210__ ... rocie.html
Przy okazji prac nad przyznaniem prawa do bezpłatnych przejazdów pracowniką SKM,
powraca kwestia 'darmówek' dla osób związanych z innymi spółkami przewozowymi i ZTM. lub z ich pracownikami.
http://www.zw.com.pl/artykul/1,395210__ ... rocie.html
Właśnie - przy okazji mam taki mały wopros obok tematu - karty pracownicze mają określoną ważność - ztcp nie taką krótką - co się dzieje w momencie wyrzucenia/odejścia z pracy/whatever pracownika z MZA albo TW? Karta jest odbierana czy już zostaje byłemu pracownikowi do końca ważności?
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
