Koniec ze zmianami w Komunikacji Miejskiej
Moderator: Wiliam
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
No teraz drodzy Forumowicze powinniście być przecież szczęśliwi! Nikt już Wam Waszej ukochanej linii nie skasuje, nikt lekkomyślnie nie wzmocni połączeń magistralnych, będzie cisza, spokój, nic się nie dzieje.
A że miasto żyje, rozwija się, zmienia?
A że miasto żyje, rozwija się, zmienia?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
-
Krzysiek_S
- Posty: 4724
- Rejestracja: 15 gru 2005, 21:08
- Lokalizacja: Wawer-Zerzeń-Zastów
Chyba do mnie tego nie mówisz, ponieważ ja osobiście nie będę zadowolony, jeśli zostanie tak jak jest teraz + słabe 215[213], które będzie uruchomione na nowych ulicach, sic co 30 minut.Glonojad pisze:No teraz drodzy Forumowicze powinniście być przecież szczęśliwi! Nikt już Wam Waszej ukochanej linii nie skasuje, nikt lekkomyślnie nie wzmocni połączeń magistralnych, będzie cisza, spokój, nic się nie dzieje.
A że miasto żyje, rozwija się, zmienia?
-
Krzysiek_S
- Posty: 4724
- Rejestracja: 15 gru 2005, 21:08
- Lokalizacja: Wawer-Zerzeń-Zastów
Pełny artykuł.
Gazeta Stołeczna pisze: Koniec z ciągłym zmienianiem tras w komunikacji
Jarosław Osowski
Ratusz przestraszył się gniewu zniecierpliwionych pasażerów i przed przyszłorocznymi wyborami możliwe są tylko drobne korekty w rozkładach jazdy
Ze źródeł w Zarządzie Transportu Miejskiego "Gazeta" dowiaduje się, że urzędnicy wycofują się z jakichkolwiek rewolucji w komunikacji. Ostatnie duże zmiany czekają warszawiaków w poniedziałek, bo zaczyna się rok szkolny. W październiku, po uporaniu się z remontami torów, ZTM zamierza jeszcze tylko dokończyć zapowiadane na naszych łamach porządki w trasach tramwajów. I na tym koniec.
Ciężko się przyzwyczaić
- Docierały do nas sygnały, że zbyt często chcemy coś poprawiać i ludzie są już tym zmęczeni. Nie zdążą się przyzwyczaić do jednej zmiany, a już jest następna - mówi nasz rozmówca z ZTM. Doszło do tego, że pewni dotychczasowej trasy na 100 proc. mogą być już tylko pasażerowie metra.
- Rzeczywiście zrobił się straszny bałagan. Nawet myślałam, czy nie złożyć w tej sprawie interpelacji. Gdyby wyborca spytał mnie, jak się gdzieś dostać, nie potrafiłabym odpowiedzieć. U mnie na Puławskiej na prawie każdym tramwaju widzę informację "Trasa zmieniona" - mówi radna Maria Szreder (PO). Podkreśla, że stabilność systemu komunikacji miejskiej jest niezwykle ważna. A np. na Stalowej ciągle zmieniają się tramwaje: 4, 23 i 32. Od września wraca tam akurat 23.
W ostatnich dwóch latach urzędnicy starali się wprowadzać zmiany w kolejnych dzielnicach według zasady: mniej linii, za to częściej kursujących. To sprawdziło się np. na Tarchominie, w Ursusie czy na Ursynowie. Jednak już na Bielanach i Żoliborzu ZTM musiał kilka razy korygować własne propozycje, bo nie wszystkie okazały się trafione.
Kompletną porażkę poniósł w Wawrze, którego mieszkańcy od zeszłego roku słyszą, że nowymi ulicami pojadą mikrobusy. W sierpniu ZTM miał przedstawić kolejną wersję ich tras, ale tego nie zrobi. Podczas konsultacji rady poszczególnych osiedli w Wawrze zgłosiły wykluczające się żądania. Zdarzało się, że nawet mieszkańcy jednej ulicy nie mogli dojść do porozumienia, czy chcą, by koło ich domów jeździł autobus. Tak było w Marysinie Wawerskim.
- Konsultacje, które miały włączyć i przekonać pasażerów do naszych planów, ujawniły niepokojącą tendencję - ocenia rzecznik ZTM Igor Krajnow. - Osoby, którym proponowane zmiany się podobają, nie dają nam o tym znać. W większości odzywają się tylko protestujący, którzy nie potrafią spojrzeć poza własne podwórko.
Lepiej się przesiadać
Jak to wygląda, przekonaliśmy się na wtorkowym posiedzeniu komisji samorządowej w radzie Wawra. Przedstawiciele kolejnych części dzielnicy domagali się, by układ linii w dzielnicy został po staremu, za to autobusy kursowały częściej, a najlepiej bezpośrednio do centrum.
- To niemożliwe. Nie mamy tyle taboru. Bez sensu jest pchać linie z każdego osiedla na peryferiach do Śródmieścia, gdzie są korki i rozkłady jazdy stają się fikcją. Choć pasażerom może się to wydawać niewygodne, lepiej dla nich, kiedy linie są krótsze, kursują regularnie, często i wtedy nie trzeba długo czekać na przesiadkę - przekonuje urzędnik ZTM. W Wawrze rewolucji więc nie będzie i powstanie tylko jedna nowa linia kursująca raz na pół godziny.
Moratorium na duże zmiany tras potrwa "kilkanaście miesięcy". Termin akurat pokrywa się z wyborami do ratusza jesienią przyszłego roku. Potem ZTM zamierza wrócić do przerwanych porządków m.in. w Wawrze i Rembertowie.
Radna Maria Szreder, choć uważa, że zmian jest za dużo, nie jest przekonana do aż tak fundamentalnego stanowiska: - W centrum powinni przystopować, ale na peryferiach, które wciąż się rozbudowują, potrzebnych zmian nie powinno się przerywać.
Informator o powakacyjnych zmianach komunikacji - w sobotniej "Gazecie" i na stronie warszawa.gazeta.pl.
Ja też obawiam się, że teraz ZTM nie będzie mógł zmienić nietrafionych decyzji...
Czy po zmiany nie mogą być wprowadzane w mniejszych ilościach
Bo kiedy pasażer czyta ulotkę ZTM jest przerażony ilością zmian zachodzących w danym miesiącu, myśle że jeśli byłaby to jedna-dwie zmiany na miesiąc byłoby lepiej
Czy po zmiany nie mogą być wprowadzane w mniejszych ilościach
N64 DW.Centralny...-Płochocińska-Jana Kazimierza- PKP Nieporęt/Białobrzegi
526 BRÓDNO PODGRODZIE - SZCZĘŚLIWICE
Tak dla budowy parkingów Park & Ride
526 BRÓDNO PODGRODZIE - SZCZĘŚLIWICE
Tak dla budowy parkingów Park & Ride
Jeno co komu po połączeniu magistralnym "nawet co 5 minut w szczycie", jak z niego się trzeba przesiąść. A przesiąść się trzeba nie na inne połączenie magistralne, a na linię, która będzie za 15, 20, 30 minut... Albo kursuje tylko do 21. Tu jest pies pogrzebany, jesli już merytorycznie dyskutować.Glonojad pisze: nikt lekkomyślnie nie wzmocni połączeń magistralnych,
Mówi się, że kołderka krótka. Obawiam się, że za krótka, zeby zbudować porządny system sieci częstych przesiadek. Niezbędnym minimum byłaby chyba druga linia metra oraz autentyczny priorytet dla tramwajów, coś a la szybki tramwaj oraz zrobienie porządnych przystanków i węzłów przesiadkowych dla "szyny" stacja Krucza/Nowy Świat dla średnicy, porzadne połączenie Metra Dworzec Gdański z czymkolwiek poza ciągiem Słomińskiego, normalna, miejska częstotliwość choćby na linii radomskiej (i przyzwoity węzeł przesiadkowy na Marynarskiej). Obawiam się, że namiastka takiego systemu - czyli skracanie linii do zapchanego metra/SKM + "metrobusy" na i tak zakorkowanych trasach to stanowczo zbyt mało, żeby ludzie nie tylko zrozumieli, ale i dostrzegli korzyści.
Inaczej - nie da rady zrobić czegoś, co zadowoli wszystkich, a już zwłaszcza tych, którym sie zabierze bezpośrednie połączenie do centrum, niewiele gorsze (jeśli w ogóle) od proponowanego.
Moim zdaniem na dogodnosć zmian dla pasażerów powinno się patrzeć nie przez pryzmat częstotliwości w szczycie, a poza i wcześnie rano/wieczorem. Wtedy widać jak na dłoni, która zmiana będzie budziła przerażenie, a która moze się przyjąć. Nic pasażerowi po przyspiezszeniu podrózy o 5 minut w szczycie, jeśli poza szczytem będie miał szanse pogoszyć sobie czas przejazdu o 20 -30 min.
[ Komentarz dodany przez: Bastian: |27 Sie 2009|, 2009 12:09 ]
Korekta tagów.
Popatrz, jaka franca!
Już nie przesadzajmy z tym 'wkurwem'. Bo on jest tydzień, dwa, a potem się wszyscy albo przyzwyczajają, albo sa zadowoleni.drapka pisze:Ale jeśli w tzw. międzyczasie będą zmiany z października 2009, listopada 2009, stycznia 2010, marca 2010 i lipca 2010, to poziom tzw,. wkurwu wśród pasażerów ma szansę być nieco większy niż gdyby po wrześniu 2009 był dopiero wrzesień 2010. A wściekły wyborca to zły wyborca.
Zmian jest dużo ze wzgledu na sporo remontów jakie mamy w mieście. I mamy perspektywę jeszcze conajmniej kilku lat większego lub mniejszego bałaganu.
Poza tym uważam, że wyniki rzadów obecnej ekipy są mocno widoczne i większego problemu Hanna Gronkiewicz nie powinna mieć z reelekcją (chyba, że zdarzy się jakaś ogromna wtopa).
Aczkolwiek ja uważam, ze powinno się od poczatku przetrasować linie i pewnego dnia (np 1.01) powinniśmy się obudzić w nowej rzeczywistosci komunikacyjnej w całym mieście. Dwa-trzy tygodnie łaomotu, a potem błogi spokój....
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
Ale były zmiany niepotrzebne ktore tylko mieszały w głowach pasażerów i frustacja narastała.
No przecież co sie dzialo przez ostatnie lata z 520. Jeździlo przez Broniewskiego, potem Żeromskiego, potem znowu Broniewskiego, potem na Muranów , teraz na Znaną. A w międzyczasie fyfnaście zmian rozkladu a nawet taboru.
521 - Waszyngtona, T lazienkowska, znowu Waszyngtona, teraz połowa jeździ Waszyngtona a polowa kończy trasę na Wiatracznej nie zatrzymując się nawet na przystanku który umozliwia przesiadki na tramwaje w str. Centrum
Te cale fki które może poprawiają sytuację na krótkim odcinku ale ktore też powoduja dezorientację. Raz się tym autobusem dojedzie a raz nie (PS dlaczego akurat literka f? Kidyś było bis)
No przecież co sie dzialo przez ostatnie lata z 520. Jeździlo przez Broniewskiego, potem Żeromskiego, potem znowu Broniewskiego, potem na Muranów , teraz na Znaną. A w międzyczasie fyfnaście zmian rozkladu a nawet taboru.
521 - Waszyngtona, T lazienkowska, znowu Waszyngtona, teraz połowa jeździ Waszyngtona a polowa kończy trasę na Wiatracznej nie zatrzymując się nawet na przystanku który umozliwia przesiadki na tramwaje w str. Centrum
Te cale fki które może poprawiają sytuację na krótkim odcinku ale ktore też powoduja dezorientację. Raz się tym autobusem dojedzie a raz nie (PS dlaczego akurat literka f? Kidyś było bis)
Tja. Zmiany bielańskie, które z różnych powodów doczekały się bodaj sześciu odsłon to znakomity przykład stabilizacji układu komunikacyjnego.Rosa pisze:Lepiej by było żeby ten szlaban na zmiany został wprowadzony od razu po koniecznych zmianach zwiazanych z otwarciem Młocin.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Tak się niestety kończy słuchanie wszelkiej maści radnych nie mających pojęcia o komunikacji. Skierowanie 520 na Znaną powinno nastapić kilka lat temu.Rosa pisze:No przecież co sie dzialo przez ostatnie lata z 520. Jeździlo przez Broniewskiego, potem Żeromskiego, potem znowu Broniewskiego, potem na Muranów , teraz na Znaną.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
Nie mówię że tam jest dobrzepawcio pisze:Tja. Zmiany bielańskie, które z różnych powodów doczekały się bodaj sześciu odsłon to znakomity przykład stabilizacji układu komunikacyjnego.Rosa pisze:Lepiej by było żeby ten szlaban na zmiany został wprowadzony od razu po koniecznych zmianach zwiazanych z otwarciem Młocin.
Niemniej reforma bielańska powinna byc ostatnia bo to był dobry moment na zakończenie tego babrania sie w bagnie.
[ Dodano: |27 Sie 2009|, 2009 13:41 ]
Ale te zminay BYŁY, pasażera nie bardzo obchodzi z czyjego powodu, liczy sie koncowy efekt ktory jest taki że linia co chwile się zmienia.MisiekK pisze:Tak się niestety kończy słuchanie wszelkiej maści radnych nie mających pojęcia o komunikacji. Skierowanie 520 na Znaną powinno nastapić kilka lat temu.Rosa pisze:No przecież co sie dzialo przez ostatnie lata z 520. Jeździlo przez Broniewskiego, potem Żeromskiego, potem znowu Broniewskiego, potem na Muranów , teraz na Znaną.
Aż do następnej zmiany. A jak ona jest po dwóch miesiącach, to ten, co byłzadowolony moze już nie być zadowolony, a ten, co się przyzwyczaił musi się znów przyzwyczajać.MisiekK pisze:Już nie przesadzajmy z tym 'wkurwem'. Bo on jest tydzień, dwa, a potem się wszyscy albo przyzwyczajają, albo sa zadowoleni.
Ja uważam, że reelekcja w bardzo niewielkim stopniu zależy od wyników rządów, ale ci, którzy się będą reelektować nie wiedzą o tym.MisiekK pisze:Poza tym uważam, że wyniki rzadów obecnej ekipy są mocno widoczne i większego problemu Hanna Gronkiewicz nie powinna mieć z reelekcją (chyba, że zdarzy się jakaś ogromna wtopa).
Też tak sądzę, jednak przy dwóch założeniach:MisiekK pisze:Aczkolwiek ja uważam, ze powinno się od poczatku przetrasować linie i pewnego dnia (np 1.01) powinniśmy się obudzić w nowej rzeczywistosci komunikacyjnej w całym mieście. Dwa-trzy tygodnie łaomotu, a potem błogi spokój....
1. Że na pół roku przed wprowadzeniem zmian projekt nie będzie podlegał setkom uzgodnień, konsultacji, zgód, obrad komisji rad dzielnicy, interwencji radnych, pisemek od zaprzyjaźnionych z kimś "z góry" dyrektorów szkół, prezesów spółdzielni mieszkaniowych itp. i efektom tych pisemek w postaci życzeń skierowanych z odpowiedniego gabinetu do odpowiedniego gabinetu...
2. Że za miesiąc nie zacznie się poprawianie, dostosowywanie, racjonalizowanie pod naciskiem komisji rad dzielnicy, interwencji radnych, pisemka od zaprzyjaźnionych z kimś "z góry" dyrektorów szkół, prezesów spółdzielni mieszkaniowych itp. oraz histeryczne artykuły w tabloidach o "masakrze", "gehennie", "traumie", horrorze komunikacyjnym" itp.
Innymi słowy - ja by może to i poparł, gdyby była pewność, że zajmie się tym od początku do końca Bastian i s-ka. Ale że zapewne będzie to mniej lub bardzej zakamulfowana walka między fachowcami a róznymi "zapotrzebowaniami", które były, są i czemu miałoby ich nie byc w przyszłości - to jednak wybierając mniejsze zło wolałbym raczej konserwatywne podejście z modyfikacjami na urbanizujących się krańcach.
Np. według zasady co jeżdziło - niech jeździ dalej, a nowe wytyczne realizować w nowych miejscach. Np. nie mieło Skarbka z Gór nigdy linii pebpośredniej na Trakt - to i mieć nie będzie, a może miec częstą dowozówkę np. do 190. A jak np. Mokotów zawsze miał 33 na Wołoską - i nie nastapił znaczacy odpływ popytu - to niech dalej ma. Chyba że istnieje jescze inny sposób maksymalizowania zysków przy minimalizacji niepokojów społecznych.
Popatrz, jaka franca!
I dlatego rewolucja powinna zawierać renumerację od zera, żeby nie było łomotów o numerki i zaszłości historyczne.drapka pisze:A jak np. Mokotów zawsze miał 33 na Wołoską - i nie nastapił znaczacy odpływ popytu - to niech dalej ma.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36241
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Problem z obydwoma założeniami (choć co do idei Miśka - racja):
1) cokolwiek byś nie przygotował, ugrzęźnie w tych konsultacjach i uzgodnieniach; projektów całościowych już parę było, znalazły swoje miejsce w archiwum Trasbusa
2) NIGDY nie zrobisz projektu, który nie będzie wymagał korekt; rzecz w tym, by jasno postawić sprawę, że robimy zmiany, po 6 miesiącach korektę i gotowe - a nie co chwila gmerać.
1) cokolwiek byś nie przygotował, ugrzęźnie w tych konsultacjach i uzgodnieniach; projektów całościowych już parę było, znalazły swoje miejsce w archiwum Trasbusa
2) NIGDY nie zrobisz projektu, który nie będzie wymagał korekt; rzecz w tym, by jasno postawić sprawę, że robimy zmiany, po 6 miesiącach korektę i gotowe - a nie co chwila gmerać.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow