Wątek o świętach wszelakich

Moderator: Szeregowy_Równoległy

Kiedy masz wolne "za 15 VIII"?

Czas głosowania minął 18 sie 2009, 13:35

piątek 14 VIII
4
13%
poniedziałek 17 VIII
1
3%
inny dzień
14
47%
nie dotyczy
11
37%
 
Liczba głosów: 30

Awatar użytkownika
maciej180
Posty: 545
Rejestracja: 22 lis 2009, 11:53
Lokalizacja: Opole / Warszawa
Kontakt:

Post autor: maciej180 » 11 sty 2010, 17:19

reserved pisze:ale ja mówię o np. ateistach.
A niby dlaczego mieliby siadać?! Tzn. mówię tu o prawdziwych ateistach. Bo generalnie większość pseudoateistów, zwłaszcza w Polsce, nawet nie potrafiłoby swojego ateizmu obronić... ;)
Obrazek

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 11 sty 2010, 17:38

reserved pisze:w moim otoczeniu mało kto wierzy w ogóle w Boga, a jeszcze nie spotkałem się z przypadkiem, żeby ktoś nie siadał do wigilii.
To po co zasiadają do stołu? "Bo tak wypada"? Nie rozumiem takich ludzi. Choć mało reczy jest czarnych lub białych, to myślałem, że aż takim oportunistą się nie da być.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
hafilip84
Jego Gryząca Albumowość
Posty: 7496
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:03
Lokalizacja: Legionowo

Post autor: hafilip84 » 11 sty 2010, 17:41

Jest tylko jeden szkopuł. Można być ateistą, ale mieć katolicką rodzinę. Wtedy do tej wieczerzy się siada przez wzgląd na bliskich i poszanowanie rodzinnych, a nie religijnych tradycji...

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 11 sty 2010, 17:47

A, tu jest już dosyć wieloznaczna kwestia - czy wieczerza ma charakter religijny, czy rodzinno-towarzyski. Bo zdaniem niektórych moich kolegów, to prawdziwa wieczrza składa się z modlitwy, opłatka, kolęd, etc. Wiadomo, że ateista by się na przykład nie modlił. Ale i tak w takim przypadku jest gościem.

No i mam wrażenie, że Maciej180 miał na myśli bardziej takich ateistów, co niby nie wierzą, ale choinkę stawiają i kolację robią. :-k
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

reserved
Posty: 13890
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 11 sty 2010, 17:47

maciej180 pisze:A niby dlaczego mieliby siadać?!
Nie no, ja tylko pytam. ;-)
hafilip84 pisze:Można być ateistą, ale mieć katolicką rodzinę. Wtedy do tej wieczerzy się siada przez wzgląd na bliskich i poszanowanie rodzinnych, a nie religijnych tradycji...
I właśnie w tym kontekście pisałem wcześniej:
ja pisze:a dla nie-katolików wydaje mi się, że to po prostu rodzinne święta i wolne.
Tzn. że święta jak każde inne, tylko spędzone w gronie rodzinnym i niezwiązane u nich duchowo z Bogiem.

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27721
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 11 sty 2010, 18:05

Ja jestem ateistą i mam ateistyczną rodzinę, a jednak święta obchodzimy. Niestety, ale to już nie są święta stricte religijne (choć bez wątpienia mają taki rodowód) - choćby przez to, że są urzędowymi świętami państwowymi. Gdyby choćby kupno chleba nie było w tych dniach potężnie utrudnione (duże miasta)/niemożliwe (reszta Polski), to może wyglądałoby to inaczej, a tak - dużo osób obchodzi święta, bo de facto nie ma wyjścia.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
Pink
Oh by the way, which one's Pink?
Posty: 649
Rejestracja: 19 mar 2009, 13:59

Post autor: Pink » 11 sty 2010, 19:49

Hmm... jeżeli inaczej, to myślę, że naprawdę nieznacznie.

reserved
Posty: 13890
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 11 sty 2010, 19:52

Myślę jednak, że o ile wszyscy ateiści/innowyznaniowi są przeciwni katolickiemu spędzaniu świąt, to jednak każdy gdzieś tam popiera taki czas spotkania się z rodziną, czas odpoczynku od codzienności.

No chyba, że ktoś jest Scroogem. ;-)

Awatar użytkownika
maciej180
Posty: 545
Rejestracja: 22 lis 2009, 11:53
Lokalizacja: Opole / Warszawa
Kontakt:

Post autor: maciej180 » 11 sty 2010, 21:04

Wolfchen pisze:No i mam wrażenie, że Maciej180 miał na myśli bardziej takich ateistów, co niby nie wierzą, ale choinkę stawiają i kolację robią.
Czyż nie takich mamy zdecydowaną większość...? :> No dobrze, Wasze argumenty odnośnie rodzinności świąt przekonują mnie... nawet... ;)
Obrazek

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 11 sty 2010, 21:05

maciej180 pisze:Czyż nie takich mamy zdecydowaną większość...?
Z tych, to znam, to owszem, większość ;)
Choć nie ukrywam, że należę do mniejszości, uważającej, że na spotkania z rodziną jest dobra każda data. :P
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 11 sty 2010, 21:51

maciej180 pisze:dla nie-katolików nie może to być w najmniejszym stopniu święto. Bo nie mają czego świętować - nie wierzą w to, co wydarzyło się 2010 lat temu, a święta Bożego Narodzenia związane są tylko i wyłącznie z wydarzeniem ściśle związanym z religią. Jeśli tak nie jest - to właśnie hipokryzja
akurat - o dziwo - święto to już jest zakorzenione silnie w naszej tradycji i nie ma tylko wymiaru religijnego, dlatego obchodzą to też osoby niewierzące. Tyle że dla nich to możliowość spotkania z bliskimi itp.
maciej180 pisze:co niby nie wierzą, ale choinkę stawiają i kolację robią.
i co jest w tym złego? Choinka jest ładna i akurat jej rodowód z tego, co wiem jest w dużej mierze pogański. Kształt obiadu też zależy ściśle od naszej lokalnej tradycji, nie obchodzi się tak świąt w Austrii, Wielkiej Brytanii itp. O sile tradycji świadczyć może chociażby to, że w wielu domach jest post, mimo jego zniesienia przez kościół.
Zresztą znaczenie Wigilii wzrasta względem I i II dnia świąt.
maciej180 pisze:Tzn. mówię tu o prawdziwych ateistach. Bo generalnie większość pseudoateistów, zwłaszcza w Polsce, nawet nie potrafiłoby swojego ateizmu obronić...
a po co mają bronić? Tych zawziętych gotowych do obrony jest garstka. Dużej części to zwisa i powiewa, bo takie rozterki nie są im potrzebne do życia.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24824
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 11 sty 2010, 22:03

MeWa pisze:Choinka jest ładna i akurat jej rodowód z tego, co wiem jest w dużej mierze pogański.
Zdecydowanie. Dopóki chrześcijaństwo nie spotkało Germanów nie odczuwało potrzeby świętowania czegokolwiek w okolicach przesilenia zimowego. A potem trzeba było zagospodarować ich święto światła.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36168
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 11 sty 2010, 23:23

reserved pisze:Myślę jednak, że o ile wszyscy ateiści/innowyznaniowi są przeciwni katolickiemu spędzaniu świąt
Hę?! :-k
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
maciej180
Posty: 545
Rejestracja: 22 lis 2009, 11:53
Lokalizacja: Opole / Warszawa
Kontakt:

Post autor: maciej180 » 11 sty 2010, 23:24

MeWa pisze:akurat - o dziwo - święto to już jest zakorzenione silnie w naszej tradycji i nie ma tylko wymiaru religijnego
dzięki pseudo-ateistom leniom. To, że "tradycja" wykoślawiła obchody Bożego Narodzenia objawia nam się np. w tym, że wielu nazywa je np. Gwiazdką, itp. Niestety. Nie zmienia to faktu, że to BOŻE Narodzenie. I zawsze takim będzie... ;)
Obrazek

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 11 sty 2010, 23:28

A niech się tak nazywa - i co z tego?
Zresztą Boże Narodzenie jest 25 grudnia, a IMO kluczowe dla świąt w kulturze jest to, co wypada dzień wcześniej.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

ODPOWIEDZ