Quo vadis, MZA?

Moderatorzy: JacekM, Dantte

fraktal
Posty: 5505
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 22 kwie 2010, 20:46

rosier pisze:Rozumiem, że czerpiesz przyjemność z tego jak pracujesz np. na komputerze i w tym czasie ktoś stoi nad Tobą i gapi się na to co robisz? A najlepiej jeszcze, jak dogaduje "tutaj błąd gramatyczny w Wordzie zrobiłeś!", "gdzie klikasz tą, myszką, ja bym to lepiej zrobił!" :-"
Oczywiście. ;-) Ludzie się często na mnie gapią i to nawet czasem kierowcy autobusów, jak jadę rowerem. Ja też czasem obserwuję pracę kierowców, ale raczej z pierwszego siedzenia przy pierwszych drzwiach. Tak więc drodzy kierowcy, musicie je zdemontować, bo ciągle jesteście obserwowani, jeśli to Was rozprasza. :twisted:

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6065
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 22 kwie 2010, 20:53

Miśki ptyśki, sprawa rozbija się przede wszystkim o mentalność - zarówno pasażerów, jak i kierowców.

Przywołam przykład najlepiej mi znany - Szwecji.
Na południu Szwecji w Skane każdy autobus kabiny praktycznie nie ma. Bo kierowca jest jednocześnie sprzedawcą biletów.
W Warszawie, jak i zapewne w całej Polsce to nie przejdzie, przynajmniej na razie, bo jak w Szwecji pasażer wchodzi do autobusu, to praktycznie każdy bez wyjątku z uśmiechem na twarzy wita się kulturalnie i przyjacielsko z kierowcą. Kierowca odwdzięcza mu się tym samym, często ucinając niemalże krótką pogawędke o tzw. dupie Maryni.
Nie ma też innych chorych zasad jak choćby bezwględny zakaz wypuszczania/wpuszczania pasażerów poza przystankiem pod karą śmierci mimo sprzyjających warunków.
Gdy byłem młody szedłem sobie raz z matką poboczem kawałka drogi, którym jeżdżą tylko autobusy. Przystanku nie było ani 200 metrów przed nami, ani przynajmniej 300 za nami. Przejechało pięć autobusów i KAŻDY kierowca zatrzymywał się, otwierał drzwi i z uśmiechem na twarzy pytał się, czy przypadkiem nie wędrujemy właśnie na przystanek i czy nie chcemy się zabrać tutaj, bo to daleko etc.

W Polsce natomiast 95% pasażerów ma na twarzy wypisany grymas jakby go właśnie przybijano do krzyża (sam mam taki).
I kierowcy w zdecydowanej większości mają taką samą radosną minę i radosne usposobienie jak ich pasażerowie.

Ot, cały problem.

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 22 kwie 2010, 21:13

BJ pisze:W Warszawie, jak i zapewne w całej Polsce to nie przejdzie
W Gdyni multum autobusów nie ma kabiny, a sprzedaż biletów w busie jest czymś całkowicie normalnym i bardzo częstym. Może tylko z uśmiechami jeszcze nie umiemy, ale to wina poziomu GDP.

PS. Jak chcesz szpanersko pisać Skanię po szwedzku, to pisz całkowicie (Skåne) :-"
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6065
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 22 kwie 2010, 21:31

chester pisze:PS. Jak chcesz szpanersko pisać Skanię po szwedzku, to pisz całkowicie (Skåne)
Świetne masz poczucie szpanu.
Spolszczyłem, gdyż nie chce mi się szukać zagranicznych znaków w Wordzie.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36163
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 22 kwie 2010, 22:14

Nie spolszczyłeś :evil:
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
rosier
Posty: 286
Rejestracja: 04 lip 2008, 23:33
Lokalizacja: te durne pomysły ZTMu?

Post autor: rosier » 22 kwie 2010, 22:57

fraktal pisze:Tak więc drodzy kierowcy, musicie je zdemontować, bo ciągle jesteście obserwowani, jeśli to Was rozprasza
coś bym miłego na tą pyskówkę odpowiedział, ale na takim poziomie to się gadać odechciewa.
117 119 130 138 167 168 174 210 318 504 N36 N37

Zmienianie komunikacji miejskiej należy zacząć od zmieniania ZTMu.

jgas
Posty: 579
Rejestracja: 28 gru 2006, 21:05
Lokalizacja: z ukrycia

Post autor: jgas » 22 kwie 2010, 23:27

Niezabudowana, niezafoliowana kabina pozwala pasażerom zorientować się, że kierowca zachowuje się dziwnie, co stwarza podejrzenia, że jest nietrzeźwy. Ktoś powie, że rzadko się to zdarza, a mnie się raz zdarzyło i wtedy pasażerowie uniemożliwili zygzakującemu kierowcy dalszą jazdę (to było w latach 90-tych na Krakowskim Przedmieściu).

Awatar użytkownika
levar
Posty: 2414
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:46
Lokalizacja: Warszawa Stegny
Kontakt:

Post autor: levar » 23 kwie 2010, 3:40

Adam G. pisze:Dążymy do zachodnich standardów - zniesienia "właścicielstwa" wozów
Ciekawe... bo jakoś nie zauważyłem... :-"

[ Dodano: 23 Kwi 2010 03:43 ]
BJ pisze:Nowy kierownik chyba nie chce od razu mieć opinii siusiaka.
:-#
Tylko że właśnie nowy kierownik przyczepił się już wpisywania niezgodnych ze stanem faktycznym godzin wyjazdów i zjazdów przez "służby Dozoru Mienia".

[ Dodano: 23 Kwi 2010 03:59 ]
jgas pisze:Niezabudowana, niezafoliowana kabina pozwala pasażerom zorientować się, że kierowca zachowuje się dziwnie, co stwarza podejrzenia, że jest nietrzeźwy. Ktoś powie, że rzadko się to zdarza, a mnie się raz zdarzyło i wtedy pasażerowie uniemożliwili zygzakującemu kierowcy dalszą jazdę (to było w latach 90-tych na Krakowskim Przedmieściu).
Nie popapadjmy w paranoję! Trzeba kierowcy patrzeć na ręcę, bo a noż widelec pijany? Od takich kontroli jest pracodawca lub Policja, no ale czego wymagać, jeśli kierowca wyjeżdża rano z "zajezdni", w której nie ma nawet dyspozytora? :szok: Potem taki autobus "trzeźwieje" gdzieś w polu pod lasem :hahaha:.
BJ pisze:Miśki ptyśki, sprawa rozbija się przede wszystkim o mentalność - zarówno pasażerów, jak i kierowców.

Przywołam przykład najlepiej mi znany - Szwecji.
(...)

Ot, cały problem.
=D> =D> =D> Dobrze gada, wódki mu dać! :drunk:

drapka
Posty: 3502
Rejestracja: 29 lip 2008, 17:21
Lokalizacja: tutejszy

Post autor: drapka » 23 kwie 2010, 9:25

jgas pisze:Niezabudowana, niezafoliowana kabina pozwala pasażerom zorientować się, że kierowca zachowuje się dziwnie, co stwarza podejrzenia, że jest nietrzeźwy. Ktoś powie, że rzadko się to zdarza, a mnie się raz zdarzyło i wtedy pasażerowie uniemożliwili zygzakującemu kierowcy dalszą jazdę (to było w latach 90-tych na Krakowskim Przedmieściu).
No ale to, że kierowca zygazkuje to widać nawet z końca autobusu. A i tak chyba nie da się aż tak zafoliofać kabiny, żeby w razie czego nie było do niej wglądu.
Popatrz, jaka franca!

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 23 kwie 2010, 9:27

Nie mówimy tu o całkowicie otwartych (niezabudowanych) kabinach (jednak te w Gdyni mnie rażą, szczególnie w kontekście możliwości napaści na kierowcę) - niech one mają nawet pancerne szyby, tylko po co jeszcze te szyby zaklejać?
Panowie kierowcy, uwierzcie, że celem pasażerów jest dostanie się z miejsca na miejsce środkiem transportu, a nie wpatrywanie się Wam na ręce. Myślę, że więcej ten problem jest wymyślony, a nie realny - bardziej Wam chodzi o to, by nikt nie mógł patrzeć, niż to, że rzeczywiście tłumy tam Wam wiszą nad kierownicą. A jak będzie ścisk to i tak będziecie mieli glonojadów na tej szybie.
drapka pisze:A i tak chyba nie da się aż tak zafoliofać kabiny, żeby w razie czego nie było do niej wglądu.
W Twoich ulubionych inaczej autobusach, szyb w obudowie kabiny jest mniej więcej tyle, ile w wozie opancerzonym, a i tak zdarzają się przypadki ich doklejania.
levar pisze:Nie popapadjmy w paranoję! Trzeba kierowcy patrzeć na ręcę, bo a noż widelec pijany?
Ekhm... polonista?
BP, NMSP :D
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

Awatar użytkownika
rzeznik
Posty: 327
Rejestracja: 13 maja 2007, 19:41
Lokalizacja: z masarni

Post autor: rzeznik » 23 kwie 2010, 10:34

Bastian pisze:Co ty robisz za tą kierownicą? :shock: :> ;)
Ciekawość to pierwszy stopień do piekła :D
fraktal pisze:Ja sam nie uważam, żeby to w czymkolwiek przeszkadzało kierowcy, zwłaszcza że podczas jazdy powinien obserwować drogę, a więc patrzyć przez przednią szybę, a nie odkręcać się do tyłu czy za bardzo w bok, żeby zobaczyć, czy nikt go nie podgląda.
Ty "nie uważasz", bo o ile pamiętam, nie woziłeś nigdy św. pasażerów autobusem kilka godzin dziennie. Jako nieco bardziej doświadczony w tym temacie informuję Cię, że to przeszkadza i to bardzo, przy czym wcale nie muszę odwracać głowy, bo jak ktoś wyżej słusznie stwierdził, kąt widzenia ludzkiego oka jest dość duży. No i jakimś dziwnym trafem jak np. stanę na czerwonym świetle i odwrócę się w stronę takiego delikwenta, to speszony natychmiast odwraca głowę... Tak więc problem inwigilacji pasażerskiej istnieje, a te okleiny na kabinach, od których zresztą zaczęła się cała dyskusja, może nie załatwiają sprawy w 100%, ale dają spory komfort psychiczny, a w przypadku prowadzącego jakikolwiek pojazd, jest to niesłychanie ważne.
rury

prosper5250
Posty: 654
Rejestracja: 11 lip 2007, 20:57
Lokalizacja: Białołęka-Ratusz

Post autor: prosper5250 » 23 kwie 2010, 11:23

Ja czasami specjalnie idę na przód, by pogapić sie na kiera - jak prowadzi, czy pstryka awaryjnymi, kiedy wpatruje się w lusterka itd - a wszczególności kiedy kiero jest "stalowy" a linia jadąca Grotem - wtedy to dopiero zachodzi manualna ekwilibrystyka ;)

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 23 kwie 2010, 13:00

A mnie tam nie przeszkadza, jak mi się patrzą na ręce. Wręcz przeciwnie. Skoro się patrzą, to pewnie zazdroszczą pracy i umiejętności. A to nobilituje O-)

A co do tego ogłoszenia to sam nie wiem. Jak dostanę taki oklejany wóz to co mam odmówić jazdy, czy samemu zrywać te taśmy? Przecież jak rozumiem konsewkencje zostaną wyciągnięte względem mnie... ](*,)

jgas
Posty: 579
Rejestracja: 28 gru 2006, 21:05
Lokalizacja: z ukrycia

Post autor: jgas » 23 kwie 2010, 13:21

drapka pisze:No ale to, że kierowca zygzakuje to widać nawet z końca autobusu.
Tak, ale nie wiadomo z jakiego powodu (zmęczony? taki ma styl jazdy? z wozem coś niehalo?) Jeśli z półotwartej kabiny dobiega smród gorzały, to sprawa się szybko wyjaśnia.
Sam jestem zawodowym kierowcą (nie autobusu) i wiem, jak często koledzy zza kółka jeżdżą "po kielichu".

fluger
Posty: 531
Rejestracja: 01 paź 2008, 20:28

Post autor: fluger » 23 kwie 2010, 14:00

Dziś jeszcze kierowca z 8871 nie odkleił folii.
Ale akurat w tym przypadku było to zrozumiałe. Folia była ciemna, ale przezroczysta, jak okulary przeciw słoneczne. To może być kompromis. Folia ciemna może być, ale przezroczysta.

ODPOWIEDZ