marekb pisze:a 506 na Targówek 15/20/20
Potrzebna jest reforma, i to duża. Nie rozumiem, dlaczego jedna ulica Chodecka ma możliwość dojazdu (oczywiście mówię tylko o liniach, których zadaniem przede wszystkim jest dojazd do metra) z 2 stacji: Wilsona i Gdańskiego. Jak jedziesz do domu ze Śródmieścia to co, wybierasz sobie czym pojechać? A może wysiąść na Słodowcu, gdzie jest częste 112 (częste, jak na standardy autobusów na Bródnie) wraz ze 156? Może ktoś ma do tego jakieś uzasadnienie?marekb pisze:Natomiast "jakaś" reforma jest konieczna.
Nie mówię już o tramwaju linii 1. Owszem, świetna linia, ale baardzo powoli jedzie, oprócz tego jest do niej wciskane towarzystwo z Targówka Mieszkaniowego na Żabie - gdy już na Rembielińskiej ciężko wsiąść.
118 + 127 + 506 = 1 linia. 118 to koszmarny potwór, 10m i co 30 minut, jeździ przez Wyszogrodzką (która ma b. częste 114 - to chyba jedyna ulica, która tak naprawdę ma lepiej w porównaniu z przeszłością, na osłodę 126 do centrów handlowych oraz czemu_nie_na_Tarchomin_414), 127 nikt, komu chociaż trochę zależy na czasie z Bródna nie jeździ - chyba że na Cmentarz, bo niemiłosiernie powolna przejażdżka po Muranowie do niczego nie zachęca, a 506 - koncepcja piękna, brak przystanków na Wisłostradzie, szybkie połączenie ze Śródmieściem (i jedyne w okolice Uniwersytetu). Ale 20/20/20? Nowodwory już zrobiłyby pospolite ruszenie. Nie wiem, po co 3 linie jeżdżą na Śródmieście, z czego jedna za wolno, druga na około i za rzadko, a trzecia szybko i - również - za rzadko.
I proszę mi nie wciskać, że 127 ma jakieś kluczowe znaczenie na Wincentego - to 169 powinna być tam kluczową linią, łącząca z przesiadkami na Wileńskim oraz dworcem Wschodnim. Oczywiście nie z taką częstotliwością
To tylko przemyślenia "na szybko" i udowodnienie faktów, jak tu jest. Nie piszę już o takich liniach jak "212 - jestem częsty!!", "140 - eeee, w prawo, czy w lewo?" czy "202 - trochę się naczekasz a i tak wrócisz, skąd przyjechałeś".