"Śnieżna apokalipsa" - 29.11.2010

Moderatorzy: Poc Vocem, Dantte

Molo
Posty: 431
Rejestracja: 18 gru 2005, 18:56

Post autor: Molo » 30 lis 2010, 9:44

Wczoraj :arrow: Powstańców Śląskich :arrow: godz 0:30 w ciągu 5 minut przejchało 5 brygad 112 :arrow: Karolin w tym 3 many i 2 neoplany. Ciekawe czy te stalowe wracały po trasie, bo jeszcze teoretycznie powinny mieć zjazd do zajezdni po trasie, czy też ktoś się ulitował i zjechały jako PT ;-)

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 30 lis 2010, 9:58

Dzisiaj biletomaty świętują. Podobnież kolejki do nich jak za dawnych czasów do sklepów, w których "rzucili".
Na parkingach same ośnieżone samochody, to dzisiaj powinien być "dzień bez samochodu". Niestety autobusy po Ursynowie nieregularnie jeżdżą, chyba stosunkowo najpewniej 503.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 30 lis 2010, 10:08

Ci co dzisiaj się przerzucili z samochodow na autobusy nie zdaja sobie sprawy z tego jak wczoraj wygladała komunikacja miejska :)

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 30 lis 2010, 10:10

Ale wyglądała głównie przez samochody. Gdyby ci, którzy przerzucili się dzisiaj, zrobili to wczoraj, komunikacja by wyglądała o niebo lepiej. Korki nie składały się ze sznurów autobusów.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 30 lis 2010, 10:37

Ze sznurów autobusów niestety też...

A w ogóle to myśmy się już wczoraj przerzucili i tym samym autobusem jechali jeszcze inni ludzie też normalnie używający samochodu - i nie wystarczyło.

No i niestety to nie osobówki blokowały podjazdy na wiadukty i nie osobówki się wykolejały i nie osobówkom psuły się zwrotnice i sieć trakcyjna...

TOMEK
Posty: 1448
Rejestracja: 04 lut 2006, 18:12
Lokalizacja: URSYNÓW

Post autor: TOMEK » 30 lis 2010, 10:39

Za dwie godziny muszę być w Legionowie. Co dzisiaj jest pewniejsze, pociąg czy autobus :?: :>

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 30 lis 2010, 10:43

MichalJ pisze:A w ogóle to myśmy się już wczoraj przerzucili i tym samym autobusem jechali jeszcze inni ludzie też normalnie używający samochodu - i nie wystarczyło.
Nie dziwne.
Gdybysmy na codzień używali komunikacji, a nie samochodów, jej podaż byłaby większa, stosownie do zapotrzebowania. A jeśli używamy wtedy, jak nam się pali dupa, to jest jak jest.

(Może w takich sytuacjach zastosować wariant a la PKS? Najpierw z bilecikami miesięcznymi, a potem reszta :)
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 30 lis 2010, 10:45

Ale miejsca w tym autobusie dla nas były, nie w tym problem...

SławekM
(solaris8315)
Posty: 14369
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:57
Kontakt:

Post autor: SławekM » 30 lis 2010, 10:46

TOMEK pisze:Za dwie godziny muszę być w Legionowie. Co dzisiaj jest pewniejsze, pociąg czy autobus :?: :>
Lepiej autobus...

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 30 lis 2010, 11:05

chester pisze:Ale wyglądała głównie przez samochody. Gdyby ci, którzy przerzucili się dzisiaj, zrobili to wczoraj, komunikacja by wyglądała o niebo lepiej. Korki nie składały się ze sznurów autobusów.
A czytałes o trasie Toruńskiej ile tam autobusów utkwiło w korku?
Mnie wczoraj nie udało sie wyściubic nosa z Gocławia mimo iż 40 minut spedziłem na przystanku w oczekiwaniu na jakiś autobus. Nie wiem jak było gdzie indziej ale po Gocławiu samochody jeździły, autobusy natomiast nie.

Gdyby to był normalny szary dzień to w życiu bym tyle nie stał ale przy takiej pieknej pogodzie wiele mozna naturze wybaczyć :)

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 30 lis 2010, 11:21

MichalJ pisze:Ale miejsca w tym autobusie dla nas były, nie w tym problem...
Znaczy wciąż za mało ludzi się przesiadło. :-"
Liczę (tzn. mam nadzieję), że dzisiaj będzie to większa część.
Rosa pisze:Mnie wczoraj nie udało sie wyściubic nosa z Gocławia mimo iż 40 minut spedziłem na przystanku w oczekiwaniu na jakiś autobus. Nie wiem jak było gdzie indziej ale po Gocławiu samochody jeździły, autobusy natomiast nie.
Korki są demokratyczne. Tkwią w nich prezesi w limuzynach i sprzątaczki w autobusach. Z pewnością te samochody, które widziałeś, nie wydostały się z korka, w którym tkwiły autobusy.

Pięknie to podsumowała wczoraj pani w TVN W-wa: "Ale piękna katastrofa".
No i, chociaż niespecjalnie przepadam, to jednak :mewa: rządzi.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

Awatar użytkownika
Janek1236
(viper1983)
Posty: 553
Rejestracja: 24 kwie 2006, 15:28
Lokalizacja: Śródmieście/Bielany

Post autor: Janek1236 » 30 lis 2010, 11:32

Przy tej okazji należy 'podziękować' kierowcom TIRów za wpychanie się na zaczopowaną Marynarską, hynka i łopuszańską , zablokowanie przejazdu tramwajom na al. Krakowskiej, zablokowanie przejazdu do skrzyżowania z al. Jerozolimskimi, z powodu niemozności wjechania na wiadukty. Czy nie można byłoby wydać zakazu poruszania się TiRow w trakcie tak obfitych opadów?. albo czy nie mogłyby one przeczekać ich na parkingach? zatory były takie że pokonanie odcinka od galerii mokotów do alej Jerozolimskich zajęło 3,5 godziny (020/189 miało -268)

radeom
Posty: 2469
Rejestracja: 22 lis 2007, 17:29

Post autor: radeom » 30 lis 2010, 11:41

MeWa pisze:
Delfino pisze:o ZTM nie ma już nawet jednego wolnego człowieka?
w taką pogodę myślisz, że narzekali na brak zajęć?
Hmmm jeden radiowóz NR stał bezpośrednio przy feralnym 5334. Jak zmierzałem w tamtym kierunku widziałem radiowóz NR z dyskoteką jadący powoli wzdłuż sznura autobusów. Kilkanaście minut potem na Bazyliańskiej zaobserwowałem jadący radiowóz NR z instruktorem w środku popijającym kawkę z kubka termicznego. Skoro NR się tam kręcił, to może jednak można było coś zaradzić?

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 30 lis 2010, 11:49

Nie ma co zrzucac odpowiedzialnosci na kierowców, na drogowców i innych. Wczoraj mieliśmy wyjątkową sytuacje ktora zdarza sie raz, dwa razy do roku i po prostu mozna sie było liczyc z tym co sie wczoraj stało. Chwalic nalezy meteorologów którzy juz pod koniec zeszłego tygodnia dokladnie przepowiedzieli że w poniedzialek w dzień nas zasypie (w sumie tez duzo powiedziane bo 30 cm to nie jest jakis pecjalny wynik).

empi
Posty: 33
Rejestracja: 09 sty 2007, 17:11
Lokalizacja: Radom

Post autor: empi » 30 lis 2010, 12:23

Rosa pisze:Nie ma co zrzucac odpowiedzialnosci na kierowców, na drogowców i innych. Wczoraj mieliśmy wyjątkową sytuacje ktora zdarza sie raz, dwa razy do roku i po prostu mozna sie było liczyc z tym co sie wczoraj stało. Chwalic nalezy meteorologów którzy juz pod koniec zeszłego tygodnia dokladnie przepowiedzieli że w poniedzialek w dzień nas zasypie (w sumie tez duzo powiedziane bo 30 cm to nie jest jakis pecjalny wynik).
Dokładnie tak samo uważam - sprzeczanie się czy lepiej autobusem czy samochodem nie ma znaczenia, bo wczoraj katastrofa dotknęła wszystkich równo. Osobiście cieszę się, że korzystałem z komunikacji miejskiej, bo jak już miałem dość, to wysiadłem z tramwaju i poszedłem pieszo. Jestem bardzo zadowolony z tego spaceru :) i jestem rozczarowany, że dzisiaj z tego co widzę za oknem sytuacja jest w miarę opanowana ;p

Zablokowany