Przecież masz to w Neoplanach z R-11, ale rzadko, który kierowca to używa i wiele Neoplanów ma popsute.Siecool pisze:(zatęskniłem za Connexem i panią "Uwaga! Drzwi zamykają się"). .
120Na SWING
Chyba jeździmy innymi Swingami. Fakt, często zdarzają się szarpnięcia, ale bywa tak, że nie szarpie w ogóle. Ewidentnie zależy to od motorowego.Siecool pisze:kwestia wielokrotnie omawianego przejścia z hamowania ED na mechaniczne to dramat totalny - może być delikatniejsze albo ostrzejsze, ale szarpnięcie jest obowiązkowe w każdym SWINGu, którym jechałem.
noidea
Albo od naszego wyczulenia - ewidentnie moment przejścia hamulca jest wyczuwalny, jak wspomniałem może to być delikatne, może szarpać. Tego samego dnia, co trafiłem na tego 3148 jechałem wcześniej zwykłą pesą na 9, motorowy zasuwał jak szatan, ale hamowanie było bardzo płynne i zmiany hamulca pod koniec zupełnie nie dało się wychwycić.
[ ... ::: Mądry głupiemu ustępuje... i dlatego ten świat tak wygląda ::: ... ]
Zgodze się z Siecool-em. Te szarpnięcie to udręka i także jeszcze nie trafiłem na płynnie hamującego.
Ale zauważyłem także ostatnio w 3146 jak motorniczy hamował delikatnie (zwalniał z daleka) szarpnięcie było ostre. Natomiast jak hamowania dokonywał tylko jednego (tzn. początek wysepki, 45 km/h i zadajnik do ogranicznika) to faktycznie szarpnięcie było prawie zerowe.
Ale zauważyłem także ostatnio w 3146 jak motorniczy hamował delikatnie (zwalniał z daleka) szarpnięcie było ostre. Natomiast jak hamowania dokonywał tylko jednego (tzn. początek wysepki, 45 km/h i zadajnik do ogranicznika) to faktycznie szarpnięcie było prawie zerowe.
Na starszych pesach są inne hamulce przecież, więc to trochę inaczej się zachowywało - moim zdaniem też lepiej, ale w przypadku nowych to kwestia doregulowania. Za mocne przejście może spowodować poślizg, koła będą się podkuwać - Knorr coś z tym będzie musiał zrobić.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Knorr przyjal postawe "wagon spelnia wymaganha Siwz i homologaali, spadac."
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Mokotowskie swingi hamują lepiej niż na początku, praskie też już coraz lepiej, a Ty jechałeś swingiem z Woli (o ile dobrze pamiętam), więc trzeba pewnie dać czas motorniczym na wyczucie tramwaju. Moim zdaniem, tragicznie nie jest, na pewno nie jest gorzej niż w nowych solarisach z R-10.Siecool pisze:Mój absolutny faworyt - 3148, miałem nieszczęście trafić pare dni temu na 24.
mi w SWING-ach osobiście wydaje się nielogiczna sygnalizacja otwierania, i wszystko związane z tym, otwieranie drzwi. O ile dobrze pamiętam gdy drzwi są otwarte zapala się czerwone światełko, a gdy się zamykają /otwierają chyba miga. Wszystkim, bo zostało nam to wpojone że czerwony kolor oznacza zagrożenie. Na czerwonym stoimy, na czerwono oznacza się truciznę, ogólnie zagrożenie. A tutaj czerwony oznacza odwrotność, drzwi otwarte, można wychodzić. Można było zastosować inny kolor, albo tak jak w Gdańskich MAN-ach gdzie nad drzwiami jest czerwone podłużne światełko które podczas zamykania drzwi miga/mruga.
Nie, jak jedzie to się w ogóle nie świeci, a jak stoi z otwartymi drzwiami bądź wciśniętym CG to świeci się na niebiesko, a na dole przy otwartych drzwiach świeci się zwykłe białe światło z obu stron drzwifluger pisze:Coś mi z tym czerwonym zaświtało. Nie jak jedzie to się niebieski świeci, a gdy drzwi się otworzą to czerwony?

No i właśnie chodzi o to, żeby to przejście było łagodniejszeprzewoz pisze:Na starszych pesach są inne hamulce przecież, więc to trochę inaczej się zachowywało - moim zdaniem też lepiej, ale w przypadku nowych to kwestia doregulowania. Za mocne przejście może spowodować poślizg, koła będą się podkuwać - Knorr coś z tym będzie musiał zrobić.
Głównie trafiam na Pragę (13, 23), od wielkiego dzwonu może R-4 na 24, natomist wolskim jechałem pierwszy raz, bo wcześniej jeździł 3002.fraktal pisze:Mokotowskie swingi hamują lepiej niż na początku, praskie też już coraz lepiej, a Ty jechałeś swingiem z Woli (o ile dobrze pamiętam), więc trzeba pewnie dać czas motorniczym na wyczucie tramwaju.Siecool pisze:Mój absolutny faworyt - 3148, miałem nieszczęście trafić pare dni temu na 24.
Jak jedzie świeci na niebiesko, przy otwieraniu wszystkich drzwi piszczy i świeci na czerwono, przy zamykaniu miga na czerwono. Nie jestem do końca pewien czy przy otwieraniu drzwi via CG działa to tak samo, wydaje mi się, że nie świeci w ogóle.Bywalec pisze:Nie, jak jedzie to się w ogóle nie świeci, a jak stoi z otwartymi drzwiami bądź wciśniętym CG to świeci się na niebiesko, a na dole przy otwartych drzwiach świeci się zwykłe białe światło z obu stron drzwifluger pisze:Coś mi z tym czerwonym zaświtało. Nie jak jedzie to się niebieski świeci, a gdy drzwi się otworzą to czerwony?
[ ... ::: Mądry głupiemu ustępuje... i dlatego ten świat tak wygląda ::: ... ]