Z WiN o platformach
Gadasz głupoty. Nie jest wyżej i to nawet bez przyklęku. A w sumie jest zalecenie, żeby przyklęki dla wózków dziecięcych w autobusach stosować.Michi pisze:@fik sorry, ale wiekszosc normalnych mam jakos nie ma problemu z przewazeniem wozka i wjechaniem z dzieckiem do autobusu niskopodlogowego, a ten zazwyczaj jest wyzej niz taki swing i jakos nie pisza o tym do "gazet".
Nie mierzylem wiec sie nie bede spieral, a mowilem tylko z obserwacji wlasnych nog co nie jest miarodajnefraktal pisze:Gadasz głupoty. Nie jest wyżej i to nawet bez przyklęku. A w sumie jest zalecenie, żeby przyklęki dla wózków dziecięcych w autobusach stosować.Michi pisze:@fik sorry, ale wiekszosc normalnych mam jakos nie ma problemu z przewazeniem wozka i wjechaniem z dzieckiem do autobusu niskopodlogowego, a ten zazwyczaj jest wyzej niz taki swing i jakos nie pisza o tym do "gazet".
Co nie zmienia faktu, ze wiekszosc mam (przynajmniej ja sie nie spotkalem z taka co nie dala rady) nie ma problemu w samodzielnym zapakowaniu wozka do autobusu/tramwaju niskopodlogowego.
Bzdura. Wózek dziecięcy wraz z ładunkiem waży mniej niż 10 kilogramów. Fizyk z pewnością wyjaśniłby Ci to lepiej, ja zrobię to łopatologicznie i po mojemu: do uniesienia przednich kół wózka na wysokość podłogi wagonu nie potrzeba praktycznie żadnej siły. Zaś ta "dość spora" różnica to ile? 20, może 30 centymetrów, nie więcej...fraktal pisze:Tu też cię zaskoczę: różnica poziomów pomiędzy podłogą wagonu, a peronem jest dość spora i może stanowić utrudnienie dla wyprowadzenia wózka dziecięcego.
Z pewnością prędzej niż dla osoby, w(y)prowadzającej wózek dziecięcy. To oczywiste, choćby dlatego, że nie ma się czego złapać.fraktal pisze:Może być nawet odczuwalna dla wysiadającego o kulach.
Powtarzam: ten system jest skierowany do osób niepełnosprawnych, głównie tych na wózkach elektrycznych. Wejście z wózkiem dziecięcym do niskopodłogowego tramwaju nie jest niczym trudnym, nawet na przystanku takim jak choćby Dzika, a co dopiero gdzie indziej. Skoro piszesz z takim uwielbieniem, że "zainstalowano mechanizm ułatwiający życie pasażerom", to ja się pytam: dlaczego ja nie mógłbym hipotetycznie z niego skorzystać? Na pewno łatwiej mi się wejdzie po pochylni. Jeśli oczywiście uważasz, że zamontowano go, by ułatwić życie wszystkim - a to właśnie wywnioskowałem z Twojej wypowiedzi.fraktal pisze:Skoro zainstalowano mechanizm ułatwiający życie pasażerom, to dlaczego go nie używać, zwłaszcza że faktycznie uruchamia się jednym przyciskiem.
Nigdy nie porównam siebie do osoby na wózku inwalidzkim. Do osoby z wózkiem dziecięcym jak najbardziej - nie odwołuję tego, co napisałem. Wymyśliłem za to lepszy przykład, którego nie będziesz w stanie w żaden sposób sensownie zanegować. Jeśli wsiadam do tramwaju z 10-kilogramową walizką, to czyż nie mam wtedy takiego samego prawa do skorzystania z pochylni jak owa pani z 10-kilogramowym wózkiem?fraktal pisze:Nie porównuj siebie do osoby z wózkiem dziecięcym. To że Ty nie zauważasz różnicy, nie znaczy, że inni też nie.
W Pesach bardzo wolno, w Swingach - nie wiem. Domyślam się jednak, że tak samo. To jest rzecz, która nie może raczej wysuwać się szybciej ze względów bezpieczeństwa.fraktal pisze:Pytanie pozostaje, czy rzeczywiście to się tak wolno wysuwa i wsuwa, jak niektórzy sugerują. Czy tylko to kolejne niepotwierdzone plotki, których jest i tak sporo.
noidea
Niektóre perony - pewnie te niezmodernizowane - mają sporą szczelinę pomiędzy końcem wagonu a krawężnikiem i to właśnie ta szczelina przeszkadza wyprowadzeniu wózka (związane jest to być może z wysokością krawężnika). Zwłaszcza jak zestawisz wózek z wysokości, a więc wyprowadzasz go z tramwaju. Jak rozłożysz platformę, to nie masz tego problemu.Adam G. pisze:Bzdura. Wózek dziecięcy wraz z ładunkiem waży mniej niż 10 kilogramów. Fizyk z pewnością wyjaśniłby Ci to lepiej, ja zrobię to łopatologicznie i po mojemu: do uniesienia przednich kół wózka na wysokość podłogi wagonu nie potrzeba praktycznie żadnej siły. Zaś ta "dość spora" różnica to ile? 20, może 30 centymetrów, nie więcej..
Kolejny argument za tym, że elektrycznie wysuwana platforma narusza wymogi bezpieczeństwa, więc po co było ją montować w ogóle?Adam G. pisze:W Pesach bardzo wolno, w Swingach - nie wiem. Domyślam się jednak, że tak samo. To jest rzecz, która nie może raczej wysuwać się szybciej ze względów bezpieczeństwa.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36248
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Postuluję wydzielenie dyskusji o platformach na Tabor.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Poza tym, że się wolno wysuwa i wsuwa, to jeszcze trzeba to zrobić przy zamkniętych drzwiach, co opóźnia wymianę pozostałych pasażerów.fraktal pisze:Pytanie pozostaje, czy rzeczywiście to się tak wolno wysuwa i wsuwa, jak niektórzy sugerują. Czy tylko to kolejne niepotwierdzone plotki, których jest i tak sporo.
-
Domino2001
- Posty: 1468
- Rejestracja: 08 sty 2009, 9:03
- Lokalizacja: Warszawa-Ursynów (Zachodni)
Skoro o platformach mowa, to któregoś dnia jechałem mobilisowym SU12 na 179 i jechał pan na wózku inwalidzkim. Zanim wóz zbliżył się do przystanku, niepełnosprawny nacisnął specjalny guzik i chciał wysiąść. Kierowca podjechał na przystanek, otworzył drzwi, pasażerowie wysiadali i wsiadali i drzwi się zamknęły. Nagle pan na wózku wrzeszczy, że chce wysiąść. Kierman usłyszał wołanie i spytał, czy tamten chce wysiąść. Otworzył środkowe drzwi, wziął wajchę i otworzył klapę. Czy te wciśnięcie przycisku dla niepełnosprawnych są jakoś specjalnie sygnalizowane kierowcy, czy raczej tak samo jak wszystkie pozostałe?
Najczęściej jeżdżę liniami: M1, 179, 185, 195, 209, 503, 737.
-
Domino2001
- Posty: 1468
- Rejestracja: 08 sty 2009, 9:03
- Lokalizacja: Warszawa-Ursynów (Zachodni)