Rower...
Moderatorzy: Tyrystor, Szeregowy_Równoległy
- Anna Jaworska
- Posty: 181
- Rejestracja: 14 sty 2007, 23:17
- Lokalizacja: Warszaffka
Rozsądniejsze.
Ale ja i tak jestem za jak najsurowszym karaniem za kierowanie czegokolwiek (łącznie z taczką) po nawet kropli alkoholu. Sądzę że praca przy budowie dróg byłaby świetnym rozwiązaniem, tak od 3 miesięcy w górę, zależnie od kalibru. Wiecie jaką sieć autostrad i dróg ekspresowych byśmy mieli w kraju!
Ale ja i tak jestem za jak najsurowszym karaniem za kierowanie czegokolwiek (łącznie z taczką) po nawet kropli alkoholu. Sądzę że praca przy budowie dróg byłaby świetnym rozwiązaniem, tak od 3 miesięcy w górę, zależnie od kalibru. Wiecie jaką sieć autostrad i dróg ekspresowych byśmy mieli w kraju!
zanim zaczniesz zawracać dupę - użyj google
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Jasne, ale niech sąd decyduje. Są sytuacje, w których zwyczajna grzywna byłaby wystarczającą karą, i dlatego zostawiono sądom możliwość orzekania wedle uznania.
Nie, nie. Tracili tylko możliwość prowadzenia pojazdów mechanicznych (proszę dokładnie przeczytać poprzednie brzmienie). Rowerami mogli jeździć dowolnie.Anna Jaworska pisze:rowerzyści byli karani surowiej i nazwijmy to podwójnie - tracąc możliwość prowadzenia i rowerów i samochodów
Choć fakt - to TK wymusił tę słuszną zmianę.
A ja wręcz przeciwnie - byłbym skłonny prowadzenie pojazdu innego niż mechaniczny potraktować jednak jako wykroczenie, a nie przestępstwo. Oczywiście - spowodowanie wypadku w takim stanie powinno pozostawać przestępstwem.Anna Jaworska pisze:Ale ja i tak jestem za jak najsurowszym karaniem za kierowanie czegokolwiek (łącznie z taczką) po nawet kropli alkoholu.
- hafilip84
- Jego Gryząca Albumowość
- Posty: 7496
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:03
- Lokalizacja: Legionowo
Aligator, Nie napisałem, że rower miejski jest lżejszy od górala
Aczkolwiek upieram się, że po zdjęciu bagażników/błotników/lampek/wodotrysków/etc. z roweru miejskiego, to zostanie on jednak lżejszy od górskiego. Oczywiście, jeśli nie weźmiemy roweru miejskiego za 1000 PLN i górskiego za peelenów 20000 
O podziale rowerów na klasy pisałem na podstawie katalogu z 2007 roku wydanego przez "Magazyn Rowerowy"... Po pierwsze mogło się przez te parę lat pozmieniać, po drugie, nauczyłem się już, że co rowerzysta, to własne zdanie
Nie mówię, że inny podział jest błędny, nie mówię też, że "mój" jest najlepszy... Ale kupy się to trzyma 
A o szerokości siodełka napisałem trochę nie tak jak chciałem. Chodziło mi raczej o to, że po ustaleniu odpowiedniej dla siebie pozycji należy dobrać siodełko pasujące do tej pozycji. Chodzi tu przede wszystkim o punkty ciała, które się opierają na siodełku oraz o "rozstaw" ud, który się tym bardziej zmniejsza, im bardziej pochylony jesteś. Zresztą łatwo to sprawdzisz mając tyle rowerów
Weź najszersze z siodełek, załóż na najdłuższy wspornik i umieść na rowerze, w którym kierownica jest najniżej (oczywiście w granicach długości nóg i znaków bezpieczeństwa na wsporniku)... Potem powiedz jak się jechało 
Co do reszty i ja się zgadzam![krzywy :]](./images/smilies/krzywy.gif)
O podziale rowerów na klasy pisałem na podstawie katalogu z 2007 roku wydanego przez "Magazyn Rowerowy"... Po pierwsze mogło się przez te parę lat pozmieniać, po drugie, nauczyłem się już, że co rowerzysta, to własne zdanie
A o szerokości siodełka napisałem trochę nie tak jak chciałem. Chodziło mi raczej o to, że po ustaleniu odpowiedniej dla siebie pozycji należy dobrać siodełko pasujące do tej pozycji. Chodzi tu przede wszystkim o punkty ciała, które się opierają na siodełku oraz o "rozstaw" ud, który się tym bardziej zmniejsza, im bardziej pochylony jesteś. Zresztą łatwo to sprawdzisz mając tyle rowerów
Co do reszty i ja się zgadzam
Wiesz, tego zdjąć i wymienić musiałbyś "trochę" więcejAczkolwiek upieram się, że po zdjęciu bagażników/błotników/lampek/wodotrysków/etc. z roweru miejskiego, to zostanie on jednak lżejszy od górskiego.
Tam masz kompletnie inne rozwiązania w bodowie ramy, inne rozwiązania w kołach (miejskie są cięższe), inne rozwiązanie w mocowaniu kokpitu (w miejskich masz z reguły bardzo ciężki most skręcany bądź ciężki "regulowany ahead" , w górskich masz sztywne lekkie odmiany aheadów).
To po prostu kompletnie inne rozwiązania.
"Spóźniony pociąg przyspieszony relacji xyz, przyjedzie z opóźnieniem ok. 25 minut. Opóźnienie może ulec powiększe... zmianie"
Ja już dawno odpuściłem sobie jazdy po Lesie Kabackim czy Powsinie. Trochę jak jazda po Marszałkowskiej po chodniku, tylko ludzie luźniej ubrani.
Na cel rowerowej przejażdżki polecam zdecydowanie lotnicho, wczoraj znów z dzieciakami skorzystałem. Atmosfera wiejska, łąka, przelatujące nisko samoloty, linia kolejowa. Więcej atrakcji, niż tylko te komary w lesie...
Na cel rowerowej przejażdżki polecam zdecydowanie lotnicho, wczoraj znów z dzieciakami skorzystałem. Atmosfera wiejska, łąka, przelatujące nisko samoloty, linia kolejowa. Więcej atrakcji, niż tylko te komary w lesie...
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
A moglbys sprecyzowac w jakich rejonach jezdziliscie?chester pisze:Ja już dawno odpuściłem sobie jazdy po Lesie Kabackim czy Powsinie. Trochę jak jazda po Marszałkowskiej po chodniku, tylko ludzie luźniej ubrani.
Na cel rowerowej przejażdżki polecam zdecydowanie lotnicho, wczoraj znów z dzieciakami skorzystałem. Atmosfera wiejska, łąka, przelatujące nisko samoloty, linia kolejowa. Więcej atrakcji, niż tylko te komary w lesie...
Onegdaj jeździłem Płaskowickiej do Puławskiej, a potem już Krasnowolska, Hołubcowa, Karnawał i przez przejazd kolejowy na już polną drogę, która chyba jednak wciąż dzierżyła nazwę Zatorze.
Teraz skończył się Karnawał, bo na ulicy postawiono bramę, a przejazd zlikwidowano - budowa świętej obwodnicy. Teraz jeżdżę Pileckiego, Poleczki do Wirażowej, potem technologiczną drogą wzdłuż budowy na początek pasa startowego, gdzie najniżej przelatują samoloty nad głową. Alternatywnie można zwiedzać kolej przy PKP Okęcie. Mimo budowy, wciąż dużo łąki pozostało. Wzdłuż płotu lotniska jest polna ścieżka. Ambitniejsi mogą okrążyć lotnisko i pojechać na Dawidy. Dzieciakom starcza sam płot, byle coś huczało nad głową
Teraz skończył się Karnawał, bo na ulicy postawiono bramę, a przejazd zlikwidowano - budowa świętej obwodnicy. Teraz jeżdżę Pileckiego, Poleczki do Wirażowej, potem technologiczną drogą wzdłuż budowy na początek pasa startowego, gdzie najniżej przelatują samoloty nad głową. Alternatywnie można zwiedzać kolej przy PKP Okęcie. Mimo budowy, wciąż dużo łąki pozostało. Wzdłuż płotu lotniska jest polna ścieżka. Ambitniejsi mogą okrążyć lotnisko i pojechać na Dawidy. Dzieciakom starcza sam płot, byle coś huczało nad głową
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
-
Stary Pingwin
- Posty: 6034
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
-
Stary Pingwin
- Posty: 6034
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
-
Stary Pingwin
- Posty: 6034
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48