Stary Pinwin pisze:Może rozkładowiec powinien dorabiać w PKB ?
Nikt mu nie broni, w PKB jest kilku etatowych pracowników ZTM z innych działów.
pawcio pisze:
No to ja jestem w szoku. Nawet biorąc pod uwagę, że jest to zlecenie, a nie umowa o pracę. Szczególnie, że (mniej więcej) wiem, ile zarabia rozkładowiec.
To już wiesz, czemu poszedłem na kanara, a nie rozkładowca
Policzmy: wysokość prowizji za zwindykowane wezwanie to 30 PLN brutto, dla studenta wychodzi z tego 25 PLN netto. Przy (przeciętnej) średniej 2,5 kwita/godzinę i 160h pracy w miesiącu mamy 400 kwitów. Ściągalność w pierwszym miesiącu to jakieś +/- 30%, więc zarabiamy 400*0,3*25 = 3k PLN. Do tego dochodzą windykacje historyczne - tym więcej, im dłużej się pracuje, wyższa stawka za wezwania wystawione w porze nocnej.
A PKBowcowi nikt nie broni pracować i 300h miesięcznie...