Ja spotkałem się kilkukrotnie, że wciskali zaklejony taśmą STOP, pomimo że niżej był przycisk od CG...Pagan pisze:Raczej obsługa tych guzików w poszczególnych pojazdach nie jest zbyt trudna, mi przystosowanie się do nowości zajęło jedną przejażdżkę. Problem polega na braku myślenia, a w przypadku nowych pojazdów to i dalece posuniętego daltonizmu*.
Przykład braku myślenia? Wciskanie guzika "STOP" przy pierwszych drzwiach w starszych pojazdach w nadziei, że otworzą się drzwi. Przecież z daleka widać, że te guziki się różnią!
*Daltonizm - wada wzroku polegająca na nierozpoznawniu barw czerwonej i zielonej Potocznie nazwą tą określa się również każde z pozostałych.
Żeby nie pisać nie na temat, napiszę od czego zrobiło mi się wczoraj nie dobrze:
Mianowicie pewna starsza pani wyperfumowała się na tyle intensywnie, że moja głowa upiła się tymi woniami, a żołądek chciał oddać całą zawartość. Na dodatek usiadła obok mnie i gdy wstawałem spojrzała się na mnie jak na śmiecia, który jej przeszkadza.
Co nas wkurza w zachowaniu współpasażerów?
Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27723
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Bredzisz. W niektórych pojazdach mamy stop i drzwi w jednym, w niektórych - osobno. W niektórych naciśnięcie CG przed zatrzymaniem pojazdu zaskutkuje otworzeniem drzwi, w niektórych - nie. O tym, że radośnie nikt nie zwraca uwagi na to, jaki guzik montuje w jakim miejscu, i w związku z tym napisy na nich nie pełnią już żadnej funkcji informacyjnej - nie wspomnę. Doprawdy, pasażer nie jest MKMem i nie musi wiedzieć, że jedzie Neoplanem, w związku z czym przycisk nż jest żółty, a nie czerwony, i nie należy go naciskać, bo kierowca ma delikatne uszy i mógłby się popłakać.Pagan pisze: Raczej obsługa tych guzików w poszczególnych pojazdach nie jest zbyt trudna, mi przystosowanie się do nowości zajęło jedną przejażdżkę.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Rzecz ma miejsce dzisiaj, niedawno... Autobus linii 199, taborowy A604, bez brygady, bo i po co, jak dzień w dzień jest na tej samej... chyba, że wóz nawali, to inny jeździ, przystanek Trocka
Rembertów - AON... Wsiada para starszych ludzi I drzwiami... Staruszek o kuli delikatnie się opiera o siedzenie, które jest tuż za kabiną kierowcy, a na której siedzi młody człowiek ze słuchawkami w uszach, zamkniętymi oczami plus... apaszka na szyi gratis... Nagle słyszę z ust młodzieńca: "To jest miejsce dla jednej osoby". Ja w lekkim szoku, że coś takie słyszę, staruszek też, jego małżonka również... Zaznaczam, że On tylko delikatnie się oparł, aby nie stać...
No nic, sytuacja się uspokoiła, na Młodzieńczej grodziowy wóz się zapełnił, a młody chłoptaś co robi...? Zaczyna spychać staruszka z siedzenia i mówi... "Miejsce dla inwalidy jest gdzie indziej..." W tym momencie ciśnienie mi tak podskoczyło, a że z natury jestem bardzo spokojnym człowiekiem, w dobitny sposób rzekłem młodzieńcowi, że ma szczęście, iż w autobusie są kamery, bo jechałby następnym... Historia się skończyła tym, iż wysiedliśmy z ww. parą na tym samym przystanku, chwilę porozmawialiśmy i tyle...
Dodam, iż ową parę widuję bardzo często, są bardzo sympatyczni... i we dwoję bez problemu mieszczą się na tymże siedzeniu...
No nic, sytuacja się uspokoiła, na Młodzieńczej grodziowy wóz się zapełnił, a młody chłoptaś co robi...? Zaczyna spychać staruszka z siedzenia i mówi... "Miejsce dla inwalidy jest gdzie indziej..." W tym momencie ciśnienie mi tak podskoczyło, a że z natury jestem bardzo spokojnym człowiekiem, w dobitny sposób rzekłem młodzieńcowi, że ma szczęście, iż w autobusie są kamery, bo jechałby następnym... Historia się skończyła tym, iż wysiedliśmy z ww. parą na tym samym przystanku, chwilę porozmawialiśmy i tyle...
Dodam, iż ową parę widuję bardzo często, są bardzo sympatyczni... i we dwoję bez problemu mieszczą się na tymże siedzeniu...
- Matrix2441
- Posty: 1234
- Rejestracja: 08 lip 2010, 17:27
Tak. Też taki przypadek miałem kiedyś w 156. Jakaś starsza pani chciała usiąść na siedzeniu w U12 na jednym z takiego typu siedzeń. Siedział tam jakiś koleś (na oko jakieś 17-18 lat), nie był na całe siedzenie rozwalony, a w autobusie było może 1 lub 2 wolne siedzenia. Ta pani się przysiadła. On zdjął słuchawki z uszu, wpieniony naskoczył na nią: "Może by tak najpierw zapytać, czy można usiąść?!". Babka nic nie odpowiedziała, a młody gość wstał i poszedł na koniec autobusu pieprząc pod nosem, że tamta pani to jakiś stary, po****ny moher itp.
Tak, to prawda, ale zgodzisz się chyba ze mną, że jest widoczne gołym okiem czy mamy do czynienia z dwoma rozdzielnymi guzikami, a kiedy z jednym o dwóch funkcjach.fik pisze:W niektórych pojazdach mamy stop i drzwi w jednym, w niektórych - osobno.
Z tym to przyznam się szczerze nie spotkałem lub nie zwróciłem uwagi.fik pisze:O tym, że radośnie nikt nie zwraca uwagi na to, jaki guzik montuje w jakim miejscu, i w związku z tym napisy na nich nie pełnią już żadnej funkcji informacyjnej - nie wspomnę
Tutaj się z Tobą zgodzę, nie jest, ale nie zwalnia go to od myślenia o tym co robi. Przykład taki mi się nasunął (wręcz dowcipy o tym układać, a jednak to prawda), historyjka dawnego znajomego:fik pisze:Doprawdy, pasażer nie jest MKMem i nie musi wiedzieć, że jedzie Neoplanem
Otóż facet na oko 30-35 letni, spojrzał na przycisk zmiany świateł, napis "mówi": W celu przejścia naciśnij przycisk. Ten go naciska i idzie na czerwonym, mandacik od policji, jak się tłumaczył "Tam było tak napisane".
Moja wypowiedź dotyczyła głównie jednego guzika z dwoma funkcjami, a dokładniej w ich różnicy stosowania. W starych po wciśnięciu guzika zapala się kontrolka "STOP" i po zatrzymaniu się pojazdu drzwi otwierają się, bo "zapamiętał", w nowych po wciśnięciu "STOP" świeci się na czerwono, po zatrzymaniu pojazdu zaświeca się na zielono, czyli wymaga ponownego przyciśnięcia guzika w celu otwarcia drzwi.
Z mojej strony koniec, możecie mnie zmieszać z błotem
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27723
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Nie, nie zgodzę się z tobą. Sam po prostu bardzo często nie wiem, co się stanie po naciśnięciu którego guzika. We wszystkich pojazdach powinien być jeden guzik, po naciśnięciu którego kierowca zostanie poinformowany o konieczności zatrzymania, a drzwi na najbliższym przystanku się otworzą, i tyle. Wszystkie inne rozwiązania są mylące i złe. O tym, że stojąc przed drzwiami, przycisków na poręczach nie widać i wciska je się na oślep, nawet nie wspomnę.Pagan pisze:Tak, to prawda, ale zgodzisz się chyba ze mną, że jest widoczne gołym okiem czy mamy do czynienia z dwoma rozdzielnymi guzikami, a kiedy z jednym o dwóch funkcjach.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Ja się nie moge zgodzic. Zbyt często mamy do czynienia z radosną twórczością naprawczą która powoduje że rózne rodzaje przycisków umieszcza się w róznych miejscach co w połączeniu różnorodnościa typów przycisków które w różnych modelach działają inaczej wprowadza totalne zamieszanie.Pagan pisze:Tak, to prawda, ale zgodzisz się chyba ze mną, że jest widoczne gołym okiem czy mamy do czynienia z dwoma rozdzielnymi guzikami, a kiedy z jednym o dwóch funkcjach.fik pisze:W niektórych pojazdach mamy stop i drzwi w jednym, w niektórych - osobno.
A przy pierwszych drzwiach też zdarza mi się często wcisnąc przycisk STOP bo po prostu nie jestem na 100% pewien czy on naprawde nie służy jednak do otwierania drzwi. Wole na zapas wcisnąc niż przypadkowo pozostac w autobusie i żalowac .
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36176
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Ja także. Dawno już sobie darowałem próby przyswojenia, co w którym autobusie jest do czego.fik pisze:Sam po prostu bardzo często nie wiem, co się stanie po naciśnięciu którego guzika.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
