del
Moderator: Wiliam
Źródło
Montują nowe progi: autobus pojedzie, auto musi zwolnić
Jarosław Osowski 22.11.2011 aktualizacja: 2011-11-21 18:46
Nowinka techniczna na warszawskich ulicach: Zarząd Dróg Miejskich po raz pierwszy zamontował progi zmuszające do zmniejszenia prędkości, ale tylko kierowców samochodów osobowych.
Niektórzy z nich zdążyli się już boleśnie przekonać, co się dzieje, jeśli nie zdejmą w porę nogi z pedału gazu, pędząc Stawkami przed przejściem dla pieszych i ostrym skrętem w stronę ul. Andersa.
Na wysokości skrzyżowania z ul. Pokorną znajdują się teraz trzy progi spowalniające. Samochód osobowy wjedzie na nie co najmniej jednym kołem, więc musi zwolnić. Ale kursujące tędy autobusy 157 przemkną po nich normalnie, bo w progach zostawiono przerwy - dostosowano je do rozstawu ich kół. To pierwsza tak szeroka ulica w Warszawie z "leżącymi policjantami".
- Dzięki naszej nowince wilk powinien być syty i owca cała - uważa Adam Sobieraj, rzecznik ZDM. Co przez to rozumieć? - Pasażerowie, zwłaszcza niskopodłogowców, nie będą się skarżyć, że kiedy autobus przejeżdża przez próg, oni czują się jak kartofle.
Progi założono, bo mimo dodatkowych znaków ograniczających prędkość kierowcy jeździli tędy bardzo szybko. Mało tego - prędkość wzrosła po niedawnej wymianie nawierzchni. - Jeśli kierowcy nie są w stanie dostosować się do przepisów, trzeba ich spowolnić sztucznie - stwierdza rzecznik ZDM Adam Sobieraj.
I podaje przykład wawerskiej ul. Lucerny, gdzie przed remontem kierowcy jeździli w miarę wolno, bo uważali na dziury. Po naprawie jezdni rozpędzali się nawet do 120 km na godz., powodując śmiertelne wypadki. Takie właśnie miejsca są typowane do zakładania progów spowalniających nowego typu. Założono je także na bemowskiej ul. Obrońców Tobruku, gdzie kursuje linia 197 z Bielan na Wolę. ZDM myśli też o ul. Władysława Jagiełły w Ursusie. Tam też jeżdżą autobusy.
Progi na Stawkach mają certyfikat Instytutu Badawczego Dróg i Mostów i aprobatę miejskiego inżyniera ruchu. Kosztowały 14 tys. zł. - Lepiej wydać tyle, niż milion złotych na sygnalizację świetlną dla pieszych, którzy przechodzą tylko raz na jakiś czas - przekonuje Adam Sobieraj.
Drogowcy liczą, że nowinka przekona Zarząd Transportu Miejskiego. Ten torpedował do tej pory układanie progów, twierdząc, że niskopodłogowce mogą się na nich zawieszać.
Jeśli ktokolwiek wypowiada się o komunikacji w Pruszkowie, niech nie zapomina, że na północ od torów (Gąsin, Żbików, Bąki) też mieszkają ludzie.
Śp. 714 Ożarów - os. Staszica = to były piękne dni...
Śp. 714 Ożarów - os. Staszica = to były piękne dni...
Normalnie? Dostosowano do rozstawu? Ciekawe jak długo wytrzymaja osie na których są bliźniaki.JaBaal pisze:Gazeta Stołeczna pisze:Ale kursujące tędy autobusy 157 przemkną po nich normalnie, bo w progach zostawiono przerwy - dostosowano je do rozstawu ich kół.
Nikt niczego nie torpedował. Gdy ZTM pytał się przewoźników o rozmiar prześwitu, Ci odpowiadali że się nie zgadzają. Ale nie dlatego że niskopodłogowy może się zawiesić, a dlatego bo "ewentualne najechanie może wpłynąć negatywnie na stan konstrukcji pojazdu".JaBaal pisze:Gazeta Stołeczna pisze:Drogowcy liczą, że nowinka przekona Zarząd Transportu Miejskiego. Ten torpedował do tej pory układanie progów, twierdząc, że niskopodłogowce mogą się na nich zawieszać.
Polityka złym doradcą w pracy!
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
A nie można było prywaciarzom w SIWZ nakazać zgody na przejeżdżanie przez określone typy progów?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
A czemu tylko prywaciarzom, wozy MZA są w jakiś sposób lepsze, że ich nie można katować progami?
Ciekawe, czy te progi na Stawkach są tak sprytne, że któryś z kurdupli, zarówno ajenckich jak i MZA też bezstresowo przejedzie.
Poza tym pan z MZA w Antyradiu mówił, że takie progi uniemożliwiają puszczenie autobusów przegubowych. KLIK
Ciekawe, czy te progi na Stawkach są tak sprytne, że któryś z kurdupli, zarówno ajenckich jak i MZA też bezstresowo przejedzie.
Poza tym pan z MZA w Antyradiu mówił, że takie progi uniemożliwiają puszczenie autobusów przegubowych. KLIK
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Poniekąd - MZA nie była wyłoniona w przetargu. Ale, jeśli ta ich umowa wieloletnia w ogóle istnieje, to tak, można tam też to było wpisać.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Wpisać nakaz jazdy po progach, co szkodzi wozom? Chociaż, w porównaniu z taką Bonifraterską, miedzy Długą a Świętojerską, progi nikomu i niczemu nie szkodzą.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Płytowe IMHO szkodzić nie powinny - patrząc na ilość takich wynalazków w Holandii chociażby. Tym niemniej o tyle czystsza sprawa z prywaciarzem - teoretycznie przynajmniej ma szansę kupić "specjalnie dostosowany" tabor.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Wpisałbyś do SIWZ jednocześnie niską podłogę i minimalny dopuszczalny prześwit, czyli niska, ale nie za niska?
Nie pamiętam gdzie po czymś takim jechałem, ale strasznie mi się podobało, bardziej niż te wyspowe potworki... Takie sztucznie stworzone nierówności poprzeczne, które wymagały wyhamowania osobówką do mniej więcej 40km/h. Czyli na Stawkach by w zupełności wystarczyły, a autobus by ich nawet bardzo nie odczuł. Bo to, co jest na Stawkach, moim zdaniem, wyklucza puszczenie tam czegoś mniejszego niż 12 metrów, a zdaniem pana Stawickiego wyklucza puszczenie tam czegokolwiek przegubowego. Czyli ZDM właśnie ustalił, że na Stawkach tylko 12 i 15 metrów.
Nie pamiętam gdzie po czymś takim jechałem, ale strasznie mi się podobało, bardziej niż te wyspowe potworki... Takie sztucznie stworzone nierówności poprzeczne, które wymagały wyhamowania osobówką do mniej więcej 40km/h. Czyli na Stawkach by w zupełności wystarczyły, a autobus by ich nawet bardzo nie odczuł. Bo to, co jest na Stawkach, moim zdaniem, wyklucza puszczenie tam czegoś mniejszego niż 12 metrów, a zdaniem pana Stawickiego wyklucza puszczenie tam czegokolwiek przegubowego. Czyli ZDM właśnie ustalił, że na Stawkach tylko 12 i 15 metrów.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Chyba, że odcinkowo dopuścisz autobusy na torowisku.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Akurat na tym odcinku się nie da. Tam, gdzie kończy się wyasfaltowane torowisko, rzucono kłody pod koła. Ja uparcie twierdzę, że Stawki to się kwalifikują na TTA.Glonojad pisze:Chyba, że odcinkowo dopuścisz autobusy na torowisku.
Fakt, to pl. Krasińskich, nie Bonifraterska. Chodzi mi o tę wypasioną kostkę, którą pokryta jest jezdnia, która to kostka jest rozjeżdżona i w praktyce uniemożliwia jakąkolwiek żywszą jazdę bez ryzyka rozpieprzenia zawieszenia w autobusie. Osobówki znoszą to dużo lepiej.MichalJ pisze:Co, gdzie?Szeregowy_Równoległy pisze:Bonifraterską, miedzy Długą a Świętojerską
Te na Stawkach, czy w ogóle? W ogóle klasyczne progi nie są fajne, bo autobus, przy swoim rozstawie osi i niskiej podłodze może zawisnąć na progu. Zjeżdżasz przednią osią z progu, zresztą dużo wolniej, niż byś jechał osobówką, i czekasz, czy usłyszysz chrzęst, czy nie.MichalJ pisze:A w ogóle to nie rozumiem, dlaczego progi mają szkodzić autobusom, a osobowym nie...
Już teraz jazda po progach po nawet Jagielskiej to czysta "przyjemność".
Dzisiaj sobie tam eLką jechałem, a że eLką, no to specjalnie nie szalałem - zresztą więcej jak moje 40-50 to tam nie ma się gdzie rozpędzić przez te progi. Gdyby one jeszcze były sensowne i nie rozwalone...
Zobaczymy, jak będzie na Stawki, ale obawiam się, że zrobi się niedługo taka ilość tego ustrojstwa jak w Szwecji...
Dzisiaj sobie tam eLką jechałem, a że eLką, no to specjalnie nie szalałem - zresztą więcej jak moje 40-50 to tam nie ma się gdzie rozpędzić przez te progi. Gdyby one jeszcze były sensowne i nie rozwalone...
Zobaczymy, jak będzie na Stawki, ale obawiam się, że zrobi się niedługo taka ilość tego ustrojstwa jak w Szwecji...

