Transport Aglomeracyjny
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
Przeczytałem te głupoty jaki to ZTM jest wspaniały i się troszczy o komunikację strefową, więc teraz przykład z życia wzięty.
Weźmy na warsztat sprawę linii L17. Była wiosna 2011 roku. Linia Z (z Zielonki do M1 Marki) przestała jeździć. W Zielonce ludzie zaczęli się mocno dopominać, wytykano nowemu Burmistrzowi jej brak. Powstała propozycja: Zielonka i Marki zrobią wspólny projekt, i powstanie wspólna dla obu gmin linia lokalna. Zielonka miała mieć komunikację jak dawniej, a w Markach linia miała pojechać na Zieleniec.
Rada Miasta w Markach wstępnie wyraziła aprobatę na rozmowy, Rada Miasta w Zielonce podjęła nawet stosowną uchwałę o współpracy w dziedzinie organizowania wspólnej komunikacji przez obie gminy, ale któryś z samorządów (tu nie wskazuję nikogo konkretnego, bo nie wiem kto był tak wyrywny) postanowił zainteresować sprawą ZTM. Taka lokalna linia po Markach i Zielonce na taryfie ZTM w miejscach gdzie nie ma komunikacji... wręcz idealnie wpisuje się w oficjalną strategię ZTM-u.
ZTM szybko temat podchwycił, ale postawił warunek - ich inny wariant nie interesuje jak trasa od Fabrycznej w Markach przez al. Piłsudskiego do M1 Marki. Na tak zdecydowany warunek odpowiedź mareckiego samorządu była jedna - taka trasa nas nie interesuje.
W efekcie ZTM próbował obarczyć całymi kosztami Zielonkę. A że sytuacja finansowa Zielonki jest jaka jest pieniędzy wystarczyło jedynie na trasę do al. Piłsudskiego w Markach. Dopiero w drugim przetargu udało się wyłonić przewoźnika, w międzyczasie tnąc ilość kursów. Do dzisiaj linia L17 od ostatniego przystanku w Zielonce do przystanku w al. Piłsudskiego w Markach pokonuje na pusto (bez zatrzymania) 2,199km, a potem kolejne 3,010km aby wrócić do pierwszego przystanku na terenie Zielonki - oczywiście za te puste przebiegi płaci Zielonka.
Gdyby nie upór ZTM ta linia mogłaby mieć inną trasę, dużo więcej kursów, i spełniać istotną rolę dla obu gmin. Ale nie po raz pierwszy "spece z ZTM" postanowili pokazać że oni wiedzą lepiej. I dlatego mamy takiego dziwoląga pod szyldem L17, na którego psioczą regularnie Burmistrzowi mieszkańcy Zielonki, że za mało kursów, że autobus nie taki etc.
Dlatego na przykładzie tek konkretnej sytuacji ciśnienie mi się podnosi jak po raz kolejny dowiaduję się, że ZTM dba o komunikację strefową.
Weźmy na warsztat sprawę linii L17. Była wiosna 2011 roku. Linia Z (z Zielonki do M1 Marki) przestała jeździć. W Zielonce ludzie zaczęli się mocno dopominać, wytykano nowemu Burmistrzowi jej brak. Powstała propozycja: Zielonka i Marki zrobią wspólny projekt, i powstanie wspólna dla obu gmin linia lokalna. Zielonka miała mieć komunikację jak dawniej, a w Markach linia miała pojechać na Zieleniec.
Rada Miasta w Markach wstępnie wyraziła aprobatę na rozmowy, Rada Miasta w Zielonce podjęła nawet stosowną uchwałę o współpracy w dziedzinie organizowania wspólnej komunikacji przez obie gminy, ale któryś z samorządów (tu nie wskazuję nikogo konkretnego, bo nie wiem kto był tak wyrywny) postanowił zainteresować sprawą ZTM. Taka lokalna linia po Markach i Zielonce na taryfie ZTM w miejscach gdzie nie ma komunikacji... wręcz idealnie wpisuje się w oficjalną strategię ZTM-u.
ZTM szybko temat podchwycił, ale postawił warunek - ich inny wariant nie interesuje jak trasa od Fabrycznej w Markach przez al. Piłsudskiego do M1 Marki. Na tak zdecydowany warunek odpowiedź mareckiego samorządu była jedna - taka trasa nas nie interesuje.
W efekcie ZTM próbował obarczyć całymi kosztami Zielonkę. A że sytuacja finansowa Zielonki jest jaka jest pieniędzy wystarczyło jedynie na trasę do al. Piłsudskiego w Markach. Dopiero w drugim przetargu udało się wyłonić przewoźnika, w międzyczasie tnąc ilość kursów. Do dzisiaj linia L17 od ostatniego przystanku w Zielonce do przystanku w al. Piłsudskiego w Markach pokonuje na pusto (bez zatrzymania) 2,199km, a potem kolejne 3,010km aby wrócić do pierwszego przystanku na terenie Zielonki - oczywiście za te puste przebiegi płaci Zielonka.
Gdyby nie upór ZTM ta linia mogłaby mieć inną trasę, dużo więcej kursów, i spełniać istotną rolę dla obu gmin. Ale nie po raz pierwszy "spece z ZTM" postanowili pokazać że oni wiedzą lepiej. I dlatego mamy takiego dziwoląga pod szyldem L17, na którego psioczą regularnie Burmistrzowi mieszkańcy Zielonki, że za mało kursów, że autobus nie taki etc.
Dlatego na przykładzie tek konkretnej sytuacji ciśnienie mi się podnosi jak po raz kolejny dowiaduję się, że ZTM dba o komunikację strefową.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
To bardzo ciekawe co mówisz. Tak się składa że to ja, a nie żadna z Gmin,postanowiłem zainteresować burmistrzów obu miast włączeniem nowej linii w naszą sieć jako L. Odbyło się spotkanie na którym wstępnie podjęto decyzję.Jednak od początku była to linia przede wszystkim dla Zielonki. Zielonka miała ograniczoną kasę i koniec końców stanęło na obecnej trasie. Więc nie gadaj głupot wyssanych z palca jeśli nie zajmowałeś się tą linią od pomysłu aż do dnia jej uruchomienia.Wspólnie z Zielonką udało się nam w krótkim czasie uruchomić fajne połączenie, które jednak przy większych możliwościach finansowych moze sie rozwijać ale póki co czasy dla samorządów są trudne.
W tym złym ZTM pracują ludzie którzy wkładają w swe obowiązki wiele energii i pasji, ale Takim "miłośnikom" jak ty przyjemność sprawia wyłącznie udowadnianie nam że jesteśmy idiotatami. Ciao!
W tym złym ZTM pracują ludzie którzy wkładają w swe obowiązki wiele energii i pasji, ale Takim "miłośnikom" jak ty przyjemność sprawia wyłącznie udowadnianie nam że jesteśmy idiotatami. Ciao!

- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36242
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
No, to ci wyszło jakoś nieszczególnieflorekf pisze:udowadnianie nam że jesteśmy idiotatami
NMSP
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Na wstępie pragnę wyrazić szczere uznanie że masz odwagę cywilną przyznać się do tego potworka. Wielu innych by się pewnie dobrowolnie nie przyznała. Tym bardziej moje uznanie. Ale do meritum:florekf pisze:To bardzo ciekawe co mówisz. Tak się składa że to ja, a nie żadna z Gmin,postanowiłem zainteresować burmistrzów obu miast włączeniem nowej linii w naszą sieć jako L.
Nie napisałem wcześniej że któraś konkretna gmina zwróciła się do ZTM. Ustalenia obu gmin jeżeli chodzi o trasę były jasne, i obie przystały na kompromis. Rozważano różne warianty istnienia linii (od płatnej na biletach jednorazowych kupowanych u kierowcy po darmobusa).
W pewnym momencie pojawił się właśnie wątek ZTM-u w sprawie. I nie byłoby nic w tym złego, gdyby nie postawa samego ZTM który z góry narzucił swoją wizję - albo będzie trasa do M1, albo wcale. Innego wariantu trasy nawet nie chciano rozpatrywać.
W kontekście tej sytuacji mam kilka pytań:
1. Jaki merytoryczny sens ma sytuacja, gdzie linia od czerwca 2011 roku pokonuje każdym kursem ponad 5 kilometrów na terenie Marek z jednym przystankiem pełniącym funkcję psudo-pętli
2. Czy ślepe upieranie się przy jednym wariancie trasy jest usprawiedliwieniem dla świadomego odcinania projektu od współfinansowania drugiego samorządu
Linia L17 jest klasycznym przykładem jak ZTM który na siłę forsuje swoją wizję tak naprawdę działa na niekorzyść samego projektu.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
ZTM swojej wizji nie narzucał bo z założenia Lki są komunikacją gminną. Co do trasy to również się mylisz, bo do samego końca to my czekaliśmy na decyzję samorządów co do przebiegu. Również kwestia finansowania jest dla nas obojętna i pozostawiana do decyzji gminy lub gmin jak np w przypadku L-7....Frencher pisze:ale któryś z samorządów (tu nie wskazuję nikogo konkretnego, bo nie wiem kto był tak wyrywny) postanowił zainteresować sprawą ZTM.
.

Krótkie pytanie:
Dlaczego w chwili pojawienia się ZTM w kontekście tej sprawy natychmiast upadł wariant trasy innej niż Piłsudskiego i do M1. Wcześniej oba samorządy ustaliły co innego, i jak pisałem wcześniej Rada Miasta w Zielonce podjęła nawet stosowną uchwałę.
Dlaczego w chwili pojawienia się ZTM w kontekście tej sprawy natychmiast upadł wariant trasy innej niż Piłsudskiego i do M1. Wcześniej oba samorządy ustaliły co innego, i jak pisałem wcześniej Rada Miasta w Zielonce podjęła nawet stosowną uchwałę.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
Rozumiem, że jesteś pewien że były to ustalenia wiążące?Frencher pisze:Krótkie pytanie:
Dlaczego w chwili pojawienia się ZTM w kontekście tej sprawy natychmiast upadł wariant trasy innej niż Piłsudskiego i do M1. Wcześniej oba samorządy ustaliły co innego, i jak pisałem wcześniej Rada Miasta w Zielonce podjęła nawet stosowną uchwałę.

Skoro Rada Miasta w Zielonce przegłosowała nawet stosowną uchwałę dot. współpracy obu gmin, a marecki Burmistrz dostał zgodę swoje Rady do negocjacji o warunkach finansowych (bo akurat co do tego że jakaś komunikacja na Zieleniec jest potrzebna nikt nie miał wątpliwości, a akurat trafiła się okazja aby temat załatwić) to chyba o czymś to świadczy.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36242
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Gdzie ta uchwała?Frencher pisze:Skoro Rada Miasta w Zielonce przegłosowała nawet stosowną uchwałę dot. współpracy obu gmin
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36242
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
No i nic w niej nie ma o tym, czy Piłsudskiego, czy M1.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Bo to uchwała na podstawie której miała powstać wspomniana linia. Skoro linia miała jeździć po terenie obu gmin , i obie miały partycypować w jej kosztach, to taka uchwała jest podstawą.
A warunki finansowe i trasa to już kwestia zwykłych ustaleń międzygminnych i podpisania stosownego porozumienia.
A warunki finansowe i trasa to już kwestia zwykłych ustaleń międzygminnych i podpisania stosownego porozumienia.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
No i zgadza się, potem my weszliśmy do współpracy co nie zmienia faktu, że za linię dziś płaci tylko Zielonka i to do decyzji gmin należała kwestia ostatecznej trasy....Frencher pisze:Bo to uchwała na podstawie której miała powstać wspomniana linia. Skoro linia miała jeździć po terenie obu gmin , i obie miały partycypować w jej kosztach, to taka uchwała jest podstawą.
A warunki finansowe i trasa to już kwestia zwykłych ustaleń międzygminnych i podpisania stosownego porozumienia.

Ciesze się, że udało się w końcu dojść do porozumienia w kwestii kolejności zdarzeń i ich umiejscowienia w czasie.florekf pisze:No i zgadza się, potem my weszliśmy do współpracy
Absolutnie tego nie neguje, i się z tym zgadzam. Problem właśnie polega na tym, że do czasu pojawienia się w sprawie ZTM-u plany obu gmin względem trasy były zupełnie inne, obie gminy chciały współfinansować linię.florekf pisze:co nie zmienia faktu, że za linię dziś płaci tylko Zielonka i to do decyzji gmin należała kwestia ostatecznej trasy....
Potem pojawił się wątek ZTM-u, koncepcja trasy nagle się też zmieniła, i został postawiony Markom warunek: jedyna możliwa trasa do Fabryczna - Piłsudskiego - M1. Na tak precyzyjną "propozycję" odwiedź Marek negatywna, i Zielonka została sama z finansowaniem tej linii.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
Widzę ze ciągle sie upierasz przy swoim mimo iż nie brałeś udziału w tworzeniu linii. Linia jest linią Zielonkowską i to do jej władz należy kwestia trasy, liczby kursów oraz ewentualnego udziału innych gmin w utrzymaniu połączenia. Jeśli wciąż będziesz w tym widział masońskie łapy ZTM no to ja Ci już więcej informacji nie potrafię udzielić....
