@Piottr: nie mam zamiaru przekonywać Cię, że przesiadki nie gryzą, ale jako inżynierowi infrastruktury transportowej nikt mi fobii do przesiadek w istocie nie wpoił (to nie przytyk bynajmniej). Kara za przesiadkę w modelu* i jedziemy. W końcu bardzo wysoko oceniane systemy w Wiedniu czy Monachium są bez wątpienia przesiadkowe.
Zastanówmy się na spokojnie nad wadami i zaletami.
Wady:
- dodatkowa przesiadka - jednoperonowa, na często kursujący środek transportu, ale jednak
- dwie dodatkowe przesiadki w niektórych podróżach strefa - strefa (niektórych, bo obecnie przecież bezpośrednie połączenia istnieją tylko w niektórych parach relacji i niektórych porach - co z tego, że co godzinę jest Grodzisk - Otwock, jak akurat byłbym nim pół godziny za późno lub za wcześnie w pracy i muszę się przesiąść na S1)
Zalety:
- skrócenie czasu podróży na odcinku Zachodni - Centralny (parametry trakcyjne, sterowanie ruchem zapewniające mniejsze następstwo i awaryjność, krótszy czas wymiany pasażerów na przystankach)
- uniezależnienie obsługi średnicy od utrudnien gdzieś w Regionie
- możliwość szybkiego podniesienia parametrów rozkładowych na ww odcinku (musimy kupić kilkanaście składów, a nie stokilkadziesiąt, by móc pisać "pod nie" rozkłady jazdy bez uwzględnienie św. kibla)
- możliwość dostosowania taboru idealnie do potrzeb i możliwości infrastruktury metra (wysoka podłoga, duża ilość drzwi, długość powiedzmy 2x100 m dla obsługi pojedynczej w DS z wysokim taktem).
A argument o Rakowie traktuję jako żart. Nie liczy się sam fakt "muśnięcia" podsystemu, ale także - na co się można przesiąść. Co z tego, że przesiadka jest tam w miarę wygodna, skoro oferowana liczba relacji jest bardzo skromna - oznacza to, że w większości podróży autobusami gdzieś dalej konieczna będzie kolejna przesiadka. Przecież to kolejna "kara za przesiadkę".
* - a propos - kara ta to nie tylko czas, ale także atrakcyjność, wygoda... gdyby to była przesiadka na linię metra - o metrowych standardach wyposażenia, infrastruktury etc - to ze względu na trwające od dobrych kilkunastu lat działania...promocyjne

jeśli chodzi o metro, mogłaby być to kara nawet mniejsza, niż rzeczywisty czas przesiadki. Skoro ludzie są w stanie jechać z Ochoty do Centrum przez (M) Politechnika tudzież z Bemowa na Mokotów przez (M) Młociny...

Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.