fik pisze:Inna rzecz, że siatka nocnych połączeń jest do przeorania od zaraz, ale nikt na to nie ma odwagi w tym burdelu.
Poszedłbym dalej i powiedział, że cała siatka połączeń pośpiesznych jest do zaorania i zbudowania od nowa.
Vilén pisze:Więc jak mam wybór, 5,5 godziny siedzieć przypięty pasami do siedzenia w autobusie, czy 3⅓ godziny siedzieć w pociągu mając pełną swobodę ruchu, to wybieram to drugie.
Nie wiem, na jakiej trasie taka różnica jest (pomijając Warszawa - Kraków via CMK).
Zaś siedzenie w ośmiomiejscowym przedziale zapełnionym w 100%, gdzie ciągle się ktoś przeciska do drzwi (w dodatku tyłem) to moim zdaniem także nie jest najlepsze wyjście
PS. Porównanie autobusu vs. PKP pod względem czasu przejazdu na mojej trasie (Radom - Warszawa - Gdańsk):
PKP: 8:47
PKS: około 7-8 (PB będzie dokładnie 7:45)
Jak widzisz, nie wszędzie pociag jest szybszy
Troszkę odchodząc od tematu: jeżdżąc pociągiem, za każdym razem przygotowuję sobie kanały radiowe, żeby być poinformowanym o bieżącej sytuacji na szlaku - bo niestety, z informacją jest słabo na kolei. A konduktorzy czasem nerwowo reagują na radio na półeczce. Ale to poza konkursem
[ Dodano: |23 Lip 2012|, 2012 21:32 ]
Rosa pisze:No ale skoro PB nie jeździ pustymi autobusami a ma klientow to znaczy że jest sporo ludzi którzy wybieraja to pierwsze i o to w tym wszystkim chodzi, aby był wybór.
Dokładnie. Jeden wybierze kolej, drugi autobus i wszyscy będą zadowoleni
