Komunikacja w Nieporęcie
Moderator: Wiliam
-
Stary Pingwin
- Posty: 6066
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
- Emyl
- Podrzędne Chamidło
- Posty: 7120
- Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
- Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
- Kontakt:
Zgodnie z moimi obawami, dzieje się to. Na Marymoncie można zająć miejsce, ale jeśli wystąpi taka sytuacja, że odjazd ma być za powiedzmy 5 minut, a 511 właśnie odjechało, to cały zawiedziony tłum dzieli się na pół i część lezie na dół na Kaskadę, a część wsiada do 705, cholera wie po co. Młodzież z Lelewela i innych szkół na Potoku się nie mieści. Na Konwaliowej czeka tłum zmarzniętych pasażerów czekających na przesiadkę z Pragi, a dodatkowo wymiana trwa na tym przystanku sporo dłużej niż dotychczas. O porannej niezaberalności 509 z Konwaliowej po przyjeździe 705 już nawet nie będę szczegółowo pisał.MichalJ pisze:Chodzi o zajmowanie miejsc w 705 i 735 na odcinku Metro Marymont - Konwaliowa (albo i Płochocińska) przez ludzi, którzy wsiądą na Marymoncie i wysiądą na Konwaliowej. Przez to ktoś, kto chce jechać do Nieporętu, może się nie zmieścić. I co, ma potem gonić swoje 705 jadąc 511? Przecież nie dogoni. Następny 705 za godzinę. Ma z góry założyć, że się nie zmieści i pojechać wcześniejszym 511 pomimo istnienia bezpośredniej linii z Marymontu? To po co ta bezpośrednia linia?
O rozdzielaniu potoków wiele napisano - szary pax tego nie wie, radny czy wójt tego może nie wiedzieć, ZTM to wiedzieć musi i stosować tę wiedzę powinien.
Masakrycznie głupia zmiana. Niegospodarność i niekompetencja najwyraźniej zarówno ze strony włodarzy Nieporętu jak i ZTM, który nie musiał wcale zgadzać się na wydłużenie, a dbając raczej o mieszkańców Warszawy, a nie gmin sąsiadujących, powinien był wydłużyć Z20 do metra. Odbyłoby się to przecież z korzyścią dla obu stron. Wtopa i już.
Rozdzielenie potoków można zrobić przesiadką, można też taryfowo, to prawda...
Można zrobić per granicę strefy per linia, a co, jak bajzel, to bajzel...
Oczywiście podniesienie cen za bilety na 7xx musiałoby się też wiązać z podniesieniem udziału gmin podwarszawskich w finansowaniu tych linii. Czyli do ich likwidacji. Linii, nie gmin.
Można zrobić per granicę strefy per linia, a co, jak bajzel, to bajzel...
Oczywiście podniesienie cen za bilety na 7xx musiałoby się też wiązać z podniesieniem udziału gmin podwarszawskich w finansowaniu tych linii. Czyli do ich likwidacji. Linii, nie gmin.
- Emyl
- Podrzędne Chamidło
- Posty: 7120
- Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
- Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
- Kontakt:
Najgorsze jest to, że teraz tej zmiany w zasadzie nie da się cofnąć. Nie bez krzyków w każdym razie. PRowo byłaby to bardzo ciężka decyzja.MichalJ pisze:Rozdzielenie potoków można zrobić przesiadką, można też taryfowo, to prawda...
Można zrobić per granicę strefy per linia, a co, jak bajzel, to bajzel...
Oczywiście podniesienie cen za bilety na 7xx musiałoby się też wiązać z podniesieniem udziału gmin podwarszawskich w finansowaniu tych linii. Czyli do ich likwidacji. Linii, nie gmin.
Prosze, nie wycaigaj wnioskow w oparciu o bzdety wyssane nie wiadomo skad. 705 przywozi na Konwaliowa okolo 60 pasazerow (w szczycie) z czego 80~90% jedzie dalej (to wszystko sa brygady przegubowe). Emylowi fakty nie pasuja do teorii, wiec wymysla swoje.MichalJ pisze:Rozdzielenie potoków można zrobić przesiadką, można też taryfowo, to prawda...
Można zrobić per granicę strefy per linia, a co, jak bajzel, to bajzel...
Oczywiście podniesienie cen za bilety na 7xx musiałoby się też wiązać z podniesieniem udziału gmin podwarszawskich w finansowaniu tych linii. Czyli do ich likwidacji. Linii, nie gmin.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Wycofali je wczoraj, że nagle stały się mityczne?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Skoro tramwaje na Jagiellońskiej są takie super, i chcecie wsadzać do nich na siłę mieszkańców Nieporętu (i Legionowa), to proponuje także całe Nowodwory i Tarchomin wsadzić do tych tramwajów. Po co ganiać autobusy z Białołęki po moście na drugą stronę
Skoro tramwaje dla ludzi z Nieporętu i Legionowa to super alternatywa, to niech i najbardziej dynamicznie rozbudowujące się blokowisko w Warszawie też będzie z tego dobrodziejstwa maiało okazję korzystać zamiast się na drugą stronę Wisły (np. z Dąbrówki Wiślanej) po moście autobusami wozić.
Skoro tramwaje dla ludzi z Nieporętu i Legionowa to super alternatywa, to niech i najbardziej dynamicznie rozbudowujące się blokowisko w Warszawie też będzie z tego dobrodziejstwa maiało okazję korzystać zamiast się na drugą stronę Wisły (np. z Dąbrówki Wiślanej) po moście autobusami wozić.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
- Emyl
- Podrzędne Chamidło
- Posty: 7120
- Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
- Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
- Kontakt:
Obiektywnie gdzie mieszkańcy Nieporętu mają bliżej? Do metra, czy do tramwajów (oba środki transportu prosto do Centrum, jeden z miejscami leżącymi oczekujący na pętli)? To raz, a dwa, tu nie chodzi o sam fakt wydłużenia, a o brak konsekwencji. Jak wydłużamy 705 i 735, to należałoby też Z20, 734 i 736. Bo wydłużenie spowodowało spadek częstotliwości i rozdzielenie jednolitego potoku. Powtarzam, poprzednia trasa 705 i 735 dawała zarówno wygodny dojazd do tramwajów, jak i do metra z jednoperonową przesiadką. Teraz daje dojazd do metra, ale do tramwajów już mniej wygodny, bo 509 jest bardziej nabite, niż 511, a poza tym dowożenie do tramwaju z przesiadką jest obiektywnie gorsze, niż dowożenie do metra z przesiadką. To się nie trzyma kupy.
Wymieńcie mi korzyści i wady nowego układu w porównaniu do korzyści i wad poprzedniego. Zróbcie to w tabelce, żeby taki debil, jak ja mógł zrozumieć, co dobrego wypływa z tej zmiany, dobra?
Wymieńcie mi korzyści i wady nowego układu w porównaniu do korzyści i wad poprzedniego. Zróbcie to w tabelce, żeby taki debil, jak ja mógł zrozumieć, co dobrego wypływa z tej zmiany, dobra?
O obliczu zaniechania działalności produkcyjnej na FSO, tramwaje na Jagiellońskiej stały się puste, bo te kilka szkól pomiędzy Starzyńskim a Żeraniem to im potoków pasażerskich nie zapewni na przyzwoitym poziomie.
I logika postępowania na zasadzie: skoro są puste, to wsadzimy na siłę do nich ludzi zabierając im inne alternatywy dojazdu sensu nie ma. Ja bym podszedł do sprawy od drugiej strony: pomyślałbym co zrobić (co zaoferować pasażerowi) aby jednak go do tych tramwajów zachęcić. A jak go nie ma czym zachęcić, to zostawić jakąś jedną linię tramwajową co kwadrans i tyle.
Nie rozumiem dlaczego mieszkańcy Nieporętu mają być tymi wybrańcami, którzy mają te tramwaje zapełnić, a mieszkańców Nowodworów nikt nawet nie próbuje do tych tramwajów wsadzić (nie licząc linii 516), bo skończyło by się to jednym wielkim protestem i zmianą tras w ciągu kolejnych 2-3 dni.
I logika postępowania na zasadzie: skoro są puste, to wsadzimy na siłę do nich ludzi zabierając im inne alternatywy dojazdu sensu nie ma. Ja bym podszedł do sprawy od drugiej strony: pomyślałbym co zrobić (co zaoferować pasażerowi) aby jednak go do tych tramwajów zachęcić. A jak go nie ma czym zachęcić, to zostawić jakąś jedną linię tramwajową co kwadrans i tyle.
Nie rozumiem dlaczego mieszkańcy Nieporętu mają być tymi wybrańcami, którzy mają te tramwaje zapełnić, a mieszkańców Nowodworów nikt nawet nie próbuje do tych tramwajów wsadzić (nie licząc linii 516), bo skończyło by się to jednym wielkim protestem i zmianą tras w ciągu kolejnych 2-3 dni.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
- Emyl
- Podrzędne Chamidło
- Posty: 7120
- Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
- Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
- Kontakt:
Może dlatego, że mieszkańcy Nieporętu obiektywnie niczym nie różnią się od mieszkańców Jabłonnej i Legionowa? Albo może dlatego, że spora część z nich chciałaby się dostać na Pragę?
Zresztą mieszkamy w mieście, które jest nasze wspólne, dlatego jeżeli coś mamy, to lepiej, żeby to nie stało odłogiem. Musimy maksymalnie wykorzystać to, co mamy. Nie twierdzę, że tramwaje są bardziej atrakcyjne od metra, ale z pewnością są dlań pewną alternatywą. Zresztą, jak pisałem wyżej, nikt nikomu nie każe jeździć tymi tramwajami, można się przesiąść w 511. Ale dlaczego odbierać komuś możliwość korzystania z nich poprzez utrudnienie dojazdu?
Zresztą mieszkamy w mieście, które jest nasze wspólne, dlatego jeżeli coś mamy, to lepiej, żeby to nie stało odłogiem. Musimy maksymalnie wykorzystać to, co mamy. Nie twierdzę, że tramwaje są bardziej atrakcyjne od metra, ale z pewnością są dlań pewną alternatywą. Zresztą, jak pisałem wyżej, nikt nikomu nie każe jeździć tymi tramwajami, można się przesiąść w 511. Ale dlaczego odbierać komuś możliwość korzystania z nich poprzez utrudnienie dojazdu?