Kontrola biletów w Kolejach Mazowieckich

Moderator: JacekM

Piottr
Posty: 1305
Rejestracja: 27 kwie 2010, 9:36
Lokalizacja: Wilanów
Kontakt:

Post autor: Piottr » 21 lis 2012, 9:12

MeWa pisze:
Piottr pisze:Na zwiększenie obsady wziąć z worka z napisem "Renoma". Myślę, że korzyść zarówno wizerunkowa, jak i społeczna byłaby dużo większa.
Zdaje się, że w Renomie pracuje mniej osób niż byłoby potrzeba na zwiększenie obsady KM? Pomijając już to, że z różnych względów pewnie są tańsi.
Nie za bardzo rozumiem, czemu bronisz tego patologicznego układu, kiedy na samorządowej spółce przewozowej, finansowanej z moich i Twoich podatków i na pasażerach żeruje podmiot trzeci o wątpliwej renomie, dodatkowo dramatycznie obniżając postrzeganie społeczne kolei jako bezpiecznego i przyjaznego użytkownikowi środka transportu.
MeWa pisze:Jak Cię nie obchodzi, to po co o tym piszesz?
Ponieważ interesuje mnie, że np. w sytuacji kiedy w ostatniej chwili wsiadam do pociągu, a następny mam za godzinę (różne mogą być tego przyczyny, nie tylko moje zaspanie, a np. spóźniony autobus), zostanę potraktowany, jak klient, a nie jak potencjalny przestępca, i to jeszcze przez ludzi, których umocowanie prawne do takiego mnie potraktowania, jest oględnie mówiąc, bardzo wątpliwe.

drapka
Posty: 3502
Rejestracja: 29 lip 2008, 17:21
Lokalizacja: tutejszy

Post autor: drapka » 21 lis 2012, 11:58

Jedną z różnic między kolejami naszymi a cywilizowanymi, jaka zawsze mi się rzucała w oczy była taka, że tam pazażer bez biletu zajmował miejsce i czekał na konduktora. A ten posiadającym bilet sprawdzał go, a nieposiadającym wypisywał i pobierał opłatę. U nas zaś zawsze było to obwarowane konieczością zgłoszenia się do konduktora na początku składu, jak nie- toś gapowicz, pijak i złodziej.
Popatrz, jaka franca!

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 21 lis 2012, 16:10

Piottr pisze:Nie za bardzo rozumiem, czemu bronisz tego patologicznego układu, kiedy na samorządowej spółce przewozowej, finansowanej z moich i Twoich podatków i na pasażerach żeruje podmiot trzeci o wątpliwej renomie, dodatkowo dramatycznie obniżając postrzeganie społeczne kolei jako bezpiecznego i przyjaznego użytkownikowi środka transportu.
Nie bronię. Po prostu atakować trzeba dobrymi argumentami, a nie ślepakami, latwymi do zbicia.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27730
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 21 lis 2012, 21:32

Piottr pisze:Ponieważ interesuje mnie, że np. w sytuacji kiedy w ostatniej chwili wsiadam do pociągu, a następny mam za godzinę (różne mogą być tego przyczyny, nie tylko moje zaspanie, a np. spóźniony autobus), zostanę potraktowany, jak klient, a nie jak potencjalny przestępca, i to jeszcze przez ludzi, których umocowanie prawne do takiego mnie potraktowania, jest oględnie mówiąc, bardzo wątpliwe.
To jest problem, który z pewnością rozwiążą bramki na peronach!
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
Premo
Posty: 5439
Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58

Post autor: Premo » 22 lis 2012, 3:12

Renoma w ciagu ostatnich kilku lat wymienila znaczna wiekszosc pracownikow. Wiec tylko legenda po tej firmie zostala o chamstwie i prostactwie.

przewoz
Posty: 6096
Rejestracja: 15 mar 2006, 16:58

Post autor: przewoz » 22 lis 2012, 9:45

Tak na marginesie, ostatni przetarg na kontrolę biletów w iluś tam pociągach KM wygrała jakaś tam inna firma z Kozienic - TOR. Ile ona ma wspólnego z Renomą? Pewnie ludzi.

A teraz drugi margines.
W Szwajcarii jest część pociągów podmiejskich (S-bahn głównie) oznakowanych żółtym logo z okiem i z napisem "self-control zone...". Do pociągu wsiadasz z ważnym biletem. Jego brak - kara.
Nie mogłem doszukać się informacji o możliwości legalizacji przejazdu u konduktora.
Wczoraj jechałem sobie z PKP IC i miałem w związku z tym sporo czasu (a nawet więcej niż rozkład przewidywał :D ) żeby przegrzebać swoje archiwa zdjęciowe, ale nie znalazłem tej naklejki w powiększeniu, choć mam to na kilku zdjęciach ;)
Może o czymś tam nie pamiętam, ale znaczkami tymi są obklejane całe pociągi i żeby taki warunek wprowadzić u nas przy obecności kas - problem częściowo byłby pewnie rozwiązany. Częściowo, bo na Zachodnim w piątek i ta trzecia kasa niewiele pomaga ;)

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 23 lis 2012, 1:49

przewoz pisze:W Szwajcarii jest część pociągów podmiejskich (S-bahn głównie) oznakowanych żółtym logo z okiem i z napisem "self-control zone...". Do pociągu wsiadasz z ważnym biletem. Jego brak - kara.
Nie mogłem doszukać się informacji o możliwości legalizacji przejazdu u konduktora.
Z tego co pamiętam, w tych pociągach nie ma konduktorów.
noidea

przewoz
Posty: 6096
Rejestracja: 15 mar 2006, 16:58

Post autor: przewoz » 23 lis 2012, 9:38

^^^ a kontrolerzy? Pewnie lotne kontrole. Też jakiś pomysł. U nas na niektórych liniach wrócono by do tradycji bezbiletowych przejazdów.

Piottr
Posty: 1305
Rejestracja: 27 kwie 2010, 9:36
Lokalizacja: Wilanów
Kontakt:

Post autor: Piottr » 23 lis 2012, 11:55

fik pisze:
Piottr pisze:Ponieważ interesuje mnie, że np. w sytuacji kiedy w ostatniej chwili wsiadam do pociągu, a następny mam za godzinę (różne mogą być tego przyczyny, nie tylko moje zaspanie, a np. spóźniony autobus), zostanę potraktowany, jak klient, a nie jak potencjalny przestępca, i to jeszcze przez ludzi, których umocowanie prawne do takiego mnie potraktowania, jest oględnie mówiąc, bardzo wątpliwe.
To jest problem, który z pewnością rozwiążą bramki na peronach!
Tak, biletomaty i bramki na peronach rozwiązują ten problem jednoznacznie - bo eliminują opisaną sytuację, kiedy podróżny znajduje się w pociągu bez biletu i chce taki bilet nabyć od personelu pokładowego. Bramki plus automat uniemożliwiają wskoczenie do pociągu w ostatniej chwili, bo klient nie przejdzie przez bramki, nie "okazawszy" im biletu.
Jednak z drugiej strony - idąc śladem ostatnich zmian w regulaminie - bramki to rozwiązanie od którego raczej powinno się odchodzić, niż je promować i rozszerzać na kolejne podsystemy transportowe. (w takiej np. Turcji bramki są na wejściu na przystanki tramwajowe)
Premo pisze:Renoma w ciagu ostatnich kilku lat wymienila znaczna wiekszosc pracownikow. Wiec tylko legenda po tej firmie zostala o chamstwie i prostactwie.
Niestety, zła renoma pozostała. Dobry spec od marketingu i public relations zaproponował by zmianę identyfikacji wizualnej spółki i nazwy handlowej ;-)
przewoz pisze:W Szwajcarii jest część pociągów podmiejskich (S-bahn głównie) oznakowanych żółtym logo z okiem i z napisem "self-control zone...". Do pociągu wsiadasz z ważnym biletem. Jego brak - kara.
W Berlińskiej S-Bahnie też nie ma konduktorów i nie ma mozliwości zakupu biletu ztcp... Ale za to automaty biletowe są na każdym przystanku.

przewoz
Posty: 6096
Rejestracja: 15 mar 2006, 16:58

Post autor: przewoz » 23 lis 2012, 12:09

^^^ rozpatrujemy przypadek, w którym na stacji była kasa biletowa :) Ale zgoda. Żeby to wszystko zrobić jak na SBB czy S-Bahn w Niemczech - biletomaty musiały by być na każdej dziurze nawet.
A pod Warszawą o to ciężko. Rozkłady rozwieszone przez PLK znikają.

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 23 lis 2012, 12:34

przewoz pisze:^^^ a kontrolerzy? Pewnie lotne kontrole.
Dokładnie.
noidea

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27730
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 23 lis 2012, 12:54

Piottr pisze: Tak, biletomaty i bramki na peronach rozwiązują ten problem jednoznacznie - bo eliminują opisaną sytuację, kiedy podróżny znajduje się w pociągu bez biletu i chce taki bilet nabyć od personelu pokładowego. Bramki plus automat uniemożliwiają wskoczenie do pociągu w ostatniej chwili, bo klient nie przejdzie przez bramki, nie "okazawszy" im biletu.
Rewelacja. Wylejmy dziecko z kąpielą, a przy okazji jeszcze utnijmy mu główkę.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Piottr
Posty: 1305
Rejestracja: 27 kwie 2010, 9:36
Lokalizacja: Wilanów
Kontakt:

Post autor: Piottr » 23 lis 2012, 14:06

fik pisze:
Piottr pisze: Tak, biletomaty i bramki na peronach rozwiązują ten problem jednoznacznie [..]
Rewelacja. Wylejmy dziecko z kąpielą, a przy okazji jeszcze utnijmy mu główkę.
Ciekawe dlaczego cytujesz tylko ten fragment, z którym się nie zgadzasz. Coś czuję, że po prostu lubisz ze mną polemizować :-)

Przeniesienie kontroli biletowej z pociągu na perony - eliminuje problem wsiadania bez biletu - jednak, jak napisałem zdanie niżej - od takich systemów się powinno raczej odchodzić, z wielu powodów, nie tylko przepustowości, utrudnień dla niepełnosprawnych i ograniczenia drogi ewakuacyjnej.
W praktyce eksploatacja takiego systemu jest bardzo droga i kłopotliwa (przypomnę, że w bramkach Ascom Monetel najczęściej psującym się elementem była sprężynka beczkowa, której koszt wymiany producent szacował na ... 250 zł) i koszty eksploatacyjne systemu pożerają potencjalne korzyści.

px33
Posty: 1770
Rejestracja: 07 lut 2011, 17:43

Post autor: px33 » 23 lis 2012, 15:52

Piottr pisze:przypomnę, że w bramkach Ascom Monetel najczęściej psującym się elementem była sprężynka beczkowa, której koszt wymiany producent szacował na ... 250 zł
To bramki nie były/są polskie?

AAdamq
Posty: 489
Rejestracja: 30 lis 2010, 13:27

Post autor: AAdamq » 23 lis 2012, 16:32

Podróżując po krajach Uni Europejskiej w pociągu nie ma osoby sprawdzajacej bilety... bilet przed jazdą należy skasować w kasowniku przed wejściem na peron... nieskasowany bilet jest podstawą do opłaty dodatkowej w razie doraźnej kontroli.

ODPOWIEDZ