Wiem, na bieżąco śledzę doniesienia na temat różnych form ucisku wobec kierowcówBastian pisze:SM zaczęła łapać kaskadowo
Poważnie myślę nad kupnem prawka w Egipice
Ja się przyznam. Na pewno nie cały czas. Na pewno nie większość czasu. Ale sądzę, że średnio 1-2 razy tygodniowo robię na drodze coś dość niebezpiecznego.MichalJ pisze:Wszyscy tak uważają, przecież nikt się nie przyzna, że jeździ niebezpiecznie...
Niewielu jest kierowców, którym takie coś się czasem nie zdarza.
Z pewnością organizacja. No i zmieniające się zwyczaje - teraz spóźnienie się 10 czy nawet 20 min. na spotkanie nikogo nie dziwi i nikt nie ma pretensji.Stary Pingwin pisze:Już chciałem Ci poradzić wyjście z domu 5 minut wcześniej, ale jak masz braki w czasie wolnym(a może zła organizacja).
To nie pomaga w byciu punktualnym.
Tak jak teraz. Tzn. spóźniałem się tak samo jak teraz, tylko, że wychodziłem z domu nieco wcześniej.Stary Pingwin pisze:Jak radziłeś sobie w zamierzchłych czasach przedsamochodowych?
Poza tym nadal korzystam ze zbiorkomu, więc mam porównanie
Ja za to mam ojca w twoim (gdyby nie to, że jesteśmy na forum, to powinno być per pan, ale internet chyba rządzi się jednak nieco innymi prawami) wieku i on też nie rozumie, jak ja mogę się spóźniać.Stary Pingwin pisze:Nie traktuj moich pytań jako czepiania się, mój najmłodszy jest w Twoim wieku i staram się zrozumieć pośpiech młodych.
On co prawda też całe życie się spieszy, ale też zawsze jest punktualny.