W związku z problemami technicznymi możliwe są utrudnienia w dostępie do forum w najbliższych dniach.

(!) Ĺťniwa, czyli nowe fotoradary w Warszawie

Moderatorzy: Poc Vocem, Dantte

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 01 gru 2012, 16:57

Czy zna ktoś może jakiekolwiek uzasadnienie dla poniższych dwóch spraw?
Czy jest to kwestia widzimisię i tego, że kiedyś tak ktoś postanowił i do dzisiaj tego nie zmieniono?

1. Dlaczego Aleje Jerozolimskie od Ronda Zesłańców do Łopuszańskiej (oczywiście po wiaduktach) mają ograniczenie do 70, skoro trasy tej samej klasy jak Siekierkowska, Łazienkowska czy Wisłostrada (na płn. od Mostu Gdańskiego) mają ograniczenie do 80?

2. Dlaczego Puławska na odc. Lotników-granice Warszawy ma ograniczenie do 50 (!), skoro inne ulice klasy tej samej bądź podobnej mają ograniczenie do 60 (Rzymowskiego, Dolinka, Sikorskiego, Hynka, Marynarska, Przyczółkowa) czy nawet do 70 (Wał Miedzeszyński czy też sama Puławska od granic Warszawy do Piaseczna, która na tym odcinku niczym nie różni się od tej na odc. ursynowskim)?
Uzasadnianie tego przejściami dla pieszych jest kompletnie bez sensu, bo takie same przejścia są na w/w ulicach, a ograniczenie do 50 na Puławskiej to oczywiście fikcja.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36246
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 01 gru 2012, 17:55

BJ pisze:1. Dlaczego Aleje Jerozolimskie od Ronda Zesłańców do Łopuszańskiej (oczywiście po wiaduktach) mają ograniczenie do 70, skoro trasy tej samej klasy jak Siekierkowska, Łazienkowska czy Wisłostrada (na płn. od Mostu Gdańskiego) mają ograniczenie do 80?
Więcej przeplotów między tymi wiaduktami.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 01 gru 2012, 18:50

Zaszłości historyczne w dużej mierze. Wisłostrada przy Trasie Ł ma 70, Wał po drugiej stronie - 50, pomimo mniejszej liczby skrzyżowań i większej odległości od zabudowy albo zasłonięcia ekranami. Sama Trasa Ł w ciągu ostatnich 10 czy 12 lat przeszła rundkę 80-50-60-80.

Aligator
Posty: 927
Rejestracja: 17 wrz 2008, 9:34
Lokalizacja: Warsaw/Higashikurume

Post autor: Aligator » 02 gru 2012, 1:37

4000 w tydzień ładny wynik, ale widziałem też na Puławskiej, że kierowcy zwalniają a po chwili znowu jadą 70-80km/h przy ograniczeniu do 50km/h. Większość kierowców ignoruje jakiekolwiek ograniczenia prędkości w Warszawie.
To akurat ma kilka przyczyn. Jedną z nich jest beznadziejna/brak synchronizacja świateł w mieście. Np. Jadąc Grójecką i dalej Krakowską "zielona fala" wypada przy 65-70kmh (zbadane w praktyce).
Gdyby w mieście występowała synchronizacja na poziomie 50 km/h nie opłacałoby się jechać 60-80 żeby za chwilę stać na światłach 100m dalej.
W ten sposób poniekąd produkuje się kierowców łamiących przepisy.
Uważam, że powinni jeszcze z kilka postawić na mieście, w końcu trzeba wyeliminować nieodpowiedzialnych kierowców. W innych zachodnich krajach jakoś ludzie mogą się nauczyć jeździć normalnie, w Polsce niestety nam jeszcze trochę do nich brakuje.
Pytanie tylko czy faktycznie jazda z prędkością np. 80-90 po Jerozolimskich zamiast 70-ki (na co spokojnie pozwalają warunki techniczne trasy bez realnego zwiększania ryzyka na drodze) jest sama w sobie brakiem odpowiedzialności? Moim skromnym zdaniem nie.
Tablica z ograniczeniem nie uczyni nikogo odpowiedzialnym człowiekiem.
A czy powyższe służby zarabiają na siebie? Jak powstawały SM i ITD, to miały ściśle określony zakres obowiązków, który teraz się rozszerza. A może najlepszych skierować do policji, a resztówkę rozgonić w gwizdu.
I tu się pojawia się pewne pytanie:
Kto za to zapłaci? Za policję "płaci" resort, za SM "płaci" miasto.
BJ, Przekraczasz prędkość, bo się śpieszysz, czy dla samego przekraczania?
Ponieważ często dzięki temu jeździ się płynniej i wbrew pozorom często równie a czasem bardziej bezpiecznie? Albo żeby wyprzedzić cuchnącego tira którego ktoś mądry wpuścił do miasta?
Wszyscy tak uważają, przecież nikt się nie przyzna, że jeździ niebezpiecznie...
Pytanie tylko czy niebezpieczna jest w tym wypadku sama prędkość czy psychika kierowcy.
Polskie przepisy przewidują możliwość zamalowania części skrzyżowania, na którą nie można wjeżdżać bez możliwości zjazdu? Może to + większe karanie by trochę pomogło...
"Polskie przepisy to, polskie przepisy tamto..."
Powiem tak. Sami policjanci nieraz mówią że aby jeździć bezpiecznie i nie utrudniać życia na drodze trzeba niektóre przepisy łamać. (swojego czasu nawet w TVN Turbo o tym mówili).
Priorytetem dla każdego kierowcy jest dostosowanie się do panującej sytuacji na drodze tak aby nie stwarzać zagrożenia dla siebie i innych - nawet jeśli wiąże się to z koniecznością łamania połowy kodeksu.
"Spóźniony pociąg przyspieszony relacji xyz, przyjedzie z opóźnieniem ok. 25 minut. Opóźnienie może ulec powiększe... zmianie"

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26876
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 02 gru 2012, 7:59

Typowe aligatorowe ciekawostki... co dalej, może jeszcze przepustowość przy 90 na godzinę jest lepsza? :D
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Aligator
Posty: 927
Rejestracja: 17 wrz 2008, 9:34
Lokalizacja: Warsaw/Higashikurume

Post autor: Aligator » 02 gru 2012, 11:52

Typowe aligatorowe ciekawostki... co dalej, może jeszcze przepustowość przy 90 na godzinę jest lepsza? :D
A tak konkretniej Glonojadzie?
"Spóźniony pociąg przyspieszony relacji xyz, przyjedzie z opóźnieniem ok. 25 minut. Opóźnienie może ulec powiększe... zmianie"

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26876
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 02 gru 2012, 12:02

Konkretniej to na drogach odchodzi bezprawie i mamy dzięki tej "równie bezpiecznej, a szybkiej jeździe" dramatyczne wskaźniki bezpieczeństwa (choć właściwie "bezpieczeństwa"), które stada morderców za kółkiem nieodmiennie tłumaczą "złym stanem dróg" co jest ewidentną i niezaprzeczalną BZDURĄ.

Natomiast do wszystkich tych "tez" sztuka po sztuce nie mam najmniejszego zamiaru się odnosić, bo po prostu szkoda na to mojego czasu.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 02 gru 2012, 13:33

Glonojad pisze:Konkretniej to na drogach odchodzi bezprawie i mamy dzięki tej "równie bezpiecznej, a szybkiej jeździe" dramatyczne wskaźniki bezpieczeństwa (choć właściwie "bezpieczeństwa"), które stada morderców za kółkiem nieodmiennie tłumaczą "złym stanem dróg" co jest ewidentną i niezaprzeczalną BZDURĄ.
Gdybyśmy mieli sieć autostrad i ekspresówek jak w krajach zachodnich, to by wskaźniki bezpieczeństwa nagle nam podskoczyły i zły stan, tj. fakt, iż większość głównych dróg w kraju to 1pasmowe gówienka, a nie porządne trasy, ma na to wpływ.
Jakbym sobie do Wrocławia całą trasę jechał S8 150-160 (Panda więcej nie pojedzie O-) ), to by na pewno było to bezpieczniejsze niż zabawa w wyprzedzanie na 1pasmówce i kombinowanie, do którego biegu zredukować.


Aligator wyżej wspomniał o zielonej fali na Grójeckiej. Na Puławskiej ustawiona jest na 70-75 km/h, więc tam po prostu nie da się jechać przepisowo i na szczęście żaden idiota z policji za przekroczenie o 20-30 km/h tam nie łapie.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 02 gru 2012, 14:08

Za teksty "nie da się jechać przepisowo" ja bym wysyłał na 3-miesięczne szkolenie i egzamin.

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 02 gru 2012, 14:35

Ok, jeśli z panem Zbigniewem lub panem Arturem, z którymi sobie jeździłem po mieście podczas kursu, to bardzo proszę :D

A jeśli zielona fala jest na 70-75, to nie ma żadnego uzasadnienia jazda 50 km/h Puławską. Mówię o odcinku Poleczki-granice Warszawy.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36246
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 02 gru 2012, 14:46

nie ma żadnego uzasadnienia jazda 50 km/h Puławską
Z wyjątkiem przepisów, rzecz jasna, ale co tam przepisy...

Jedyne, do czego masz prawo, to dojechać z tych twoich Pyr do Warszawy w czasie, jaki jest możliwy do osiągnięcia przy obowiązujących przepisach, organizacji ruchu itp. I do niczego więcej.

Zakładasz, że masz prawo do zielonej fali. A jeżeli organizator ruchu dojdzie do wniosku, że chce ten ruch dławić, i zrobi tam wręcz czerwoną falę, to uznasz, że to cię upoważni do jeżdżenia na czerwonym świetle? Gdzie jest granica przepisów, do przekraczania których czujesz się "upoważniony" i tych, do których jednak zamierzasz się stosować?

Blachosmrodziarze najchętniej zagięliby czasoprzestrzeń, żądając wszędzie zielonej fali, i to jeszcze najlepiej w obie strony naraz.

Ja, jako mieszkaniec Mokotowa, nie mam żadnego interesu w tym, byś ty miał na Puławskiej zieloną falę. Ba, nawet wręcz przeciwnie. I na szczęście mój głos jest równoważny twojemu, a na Mokotowie mieszka więcej ludzi, niż w Pyrach, Dąbrówce itp. :P
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 02 gru 2012, 14:52

Bastian pisze:Zakładasz, że masz prawo do zielonej fali. A jeżeli organizator ruchu dojdzie do wniosku, że chce ten ruch dławić, i zrobi tam wręcz czerwoną falę, to uznasz, że to cię upoważni do jeżdżenia na czerwonym świetle?
Ale co to za głupi i populistyczny argument?
Porównujesz wjeżdżanie na skrzyżowanie przy czerwonym świetle i 90% szans na co najmniej stłuczkę do przekroczenia prędkości o 20-30 km/h? No to fajnie się będzie z tobą rozmawiało.
Bastian pisze:Gdzie jest granica przepisów, do przekraczania których czujesz się "upoważniony" i tych, do których jednak zamierzasz się stosować?
Tu nie chodzi o granice lub jej brak.
Wczoraj w nocy jechałem z Ursusa do Centrum i potem na Wolę. Miałem od cholery czasu, więc jechałem wszędzie zgodnie z ograniczeniem.
Tu chodzi o czas lub jego brak. To, że uważam 50 km/h na Puławskiej albo 60 km/h na Przyczółkowej za kretynizm i nie zamierzam wlec się z taką prędkością, tylko z nieco wyższą, nie robi jeszcze ze mnie pirata drogowego.
Ba, przepuszczam nawet pieszych na pasach przeważnie.

Po prostu nie przepadam za przesadzaniem w jakąkolwiek stronę, a udawanie świętoszka i pierdolenie o "bandytach drogowych", którzy jadą 20-30 powyżej ograniczenia na 3-pasmowej drodze, uważam za żenujące i śmieszne jednocześnie.
Bastian pisze:Ja, jako mieszkaniec Mokotowa, nie mam żadnego interesu w tym, byś ty miał na Puławskiej zieloną falę. Ba, nawet wręcz przeciwnie. I na szczęście mój głos jest równoważny twojemu, a na Mokotowie mieszka więcej ludzi, niż w Pyrach, Dąbrówce itp.
A co to ma do rzeczy?

[ Dodano: |2 Gru 2012|, 2012 14:57 ]
Bastian pisze:Blachosmrodziarze najchętniej zagięliby czasoprzestrzeń, żądając wszędzie zielonej fali, i to jeszcze najlepiej w obie strony naraz.
Jeżdżę też sporo autobusami i zielona fala dla nich również by się przydała.

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27746
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 02 gru 2012, 15:24

BJ pisze: Ale co to za głupi i populistyczny argument?
Błagam, jeśli ktokolwiek w tej (całkowicie bezsensownej, dlatego chyba trzy tematy na KH, gdzie ona kiełkowała, zamknąłem) dyskusji jest populistą, to ty.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 02 gru 2012, 15:27

To prawda, dyskusja jest bezsensowna. Więc chyba nie warto jej kontynuować po raz trzeci czy czwarty.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26876
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 02 gru 2012, 16:05

BJ pisze:[
Jeżdżę też sporo autobusami i zielona fala dla nich również by się przydała.
Zielona fala dla autobusów to czerwona fala dla samochodów.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

ODPOWIEDZ