Ajenci - dyskusje, komentarze, nowości

Moderatorzy: JacekM, Dantte

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 03 lut 2013, 20:37

Jeśli prywaciarz występuje jako ajent, to musi być dochodowa ;)
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36242
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 03 lut 2013, 20:54

Pawel_ pisze:Komunikacja miejska dla prywaciarza jest dochodowa? ;-)
Myślisz, że dokłada z własnej kieszeni? :>
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

driving_lajsens
Posty: 17
Rejestracja: 21 sty 2013, 11:03

Post autor: driving_lajsens » 04 lut 2013, 0:24

Drodzy Panowie, komunikacja w żadnym większym europejskim mieście nie jest dochodowa :)

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 04 lut 2013, 0:48

driving_lajsens pisze:Drodzy Panowie, komunikacja w żadnym większym europejskim mieście nie jest dochodowa :)
Nie mówimy o dochodowości komunikacji, a oświadczeniu usług przez prywatną firmę w formie publicznego zlecenia.
Jako całość, komunikacja w Warszawie faktycznie jest niedochodowa. Ale co to ma bilansu zysku i strat ajenta?
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

fraktal
Posty: 5587
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 04 lut 2013, 10:07

prosper5250 pisze:ITS dostał w dupę od e-myta. To raz. Dwa, że połowa wozów właśnie żegna się z miastem, więc trudno spodziewać się dbałości o ich stan. Mają dojeździć do końca kontraktu i tyle. Zapomnieliście jak było z Veolią? Cud, że dogadali się z PB, bo opłacalność fuchy ITS na trasach ZTM pewnie jest znikoma. Trzeba pamiętać, że ajencja to tylko i wyłącznie biznes. A biznes dla prywatnego przewoźnika ma sens tylko wtedy, gdy jest dochodowy. A dochodowość spadła bardzo.
A myślisz, że jeśli ZTM ogłosi przetarg na autobusy używane, to kto przede wszystkim wystartuje i skąd weźmie 30 - 40 wozów do obsługi. No EEC raczej ryzykować nie będzie, bo tyle używanych nie sprowadzi w krótkim czasie (na pewno będzie wszystko robione na ostatnią chwilę). Zostaje tylko Mobilis i ITS -- a tabor to myślicie, że jaki zaproponują? I oczywiście - będą narzekania, że to graty i nie nadają się do jazdy, ale trzeba sobie jasno powiedzieć: albo będzie przetarg na jakieś autobusy, albo bardzo wiele obecnych linii pójdzie do piachu. I najuczciwiej byłoby powiedzieć, że zlikwiduje się 120,126,214,516,302,227. A jeśli nie te to w takim razie które? Może 110 ma być dawcą brygad na linie tarchomińskie, albo 154, lub 122, 103 czy 197, a może 169 (tutaj sporo brygad byłoby do odzyskania, tylko nie wiem, czy pasażerowie byliby zadowoleni). A może jednak pociąć 116, 180 albo 509, albo 101 lub 511 -- po to żeby np. na 169 dać przeguby, a odzyskane solówki na przykład na 516 i 214? Bo z samego pocięcia 521 to niewiele wyjdzie (zwłaszcza że mają zostać kursy skrócone do Wiatracznej), likwidacja 510 też niewiele da.... Warto więc rozpocząć w końcu na ten temat poważną dyskusję w prasie, w którą się powinien włączyć ktoś z ZTM-u.

ashir
Posty: 19926
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » 04 lut 2013, 10:12

Część brygad ma być zastąpione przez MZA, poza tym samych wtyczek jest z ok. 30 sztuk. ;-)

fraktal
Posty: 5587
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 04 lut 2013, 10:20

Warto pokusić się też o jakieś wnioski: rzeczywiście jaki jest stan wozów prywaciarzy to wszyscy widzimy. A czemu taki jest? Bo umowy zostały zawarte na zbyt długo - w Warszawie są potężne potoki pasażerskie, poza tym dochodzi do tego zły stan dróg i inne czynniki sprawiają, że wozy się niszczą. Trzeba więc rzeczywiście zawierać krótsze umowy na 3-5 lat, tylko wtedy nie wiadomo, czy będzie to opłacalne, ale nie dla ajentów, bo ci mogą pewnie zakupić nowe wozy i na pięć lat, pytanie tylko, jakiej stawki za wozokilometr musieliby zażądać, żeby im się to opłacało? Tak więc, jeśli już, to miastu może się to nie opłacać....

ashir
Posty: 19926
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » 04 lut 2013, 10:25

Ostatnie umowy z ajentami były już na 7-8 lat. ;-)

fraktal
Posty: 5587
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 04 lut 2013, 10:28

ashir pisze:Część brygad ma być zastąpione przez MZA, poza tym samych wtyczek jest z ok. 30 sztuk.
Myślę, że mniej niż 30. Zresztą nie zmienia faktu, że tych wtyczek np. na 169 nie będzie, poza tym nie sądzę, żeby MZA było w stanie przejąć dużo więcej brygad niż ma teraz (ok, można zamienić wtyczki na brygady rozkładowe), to znaczy jeśli przejmie, to będzie miało więcej niewykonanych kursów w przypadku awarii wozu i braku podmiany. Bo uszczupli się znacznie rezerwa, dojdzie też problem obsady kierowców (braku dyżurnych, którzy mogliby wóz podmienić co się już teraz nawet zdarza). Tak więc to co jest w tej chwili plusem MZA nad ajentami, szybko zostanie zneutralizowane w przypadku znacznego podwyższenia planu. Bo i stan techniczny wozów w ruchu będzie gorszy niż obecnie (więcej autobusów do wysłania na co dzień to mniej czasu na naprawę przez mechaników ich ewentualnych usterek, bo nie będzie jak wyjść z planem). A co ważne - miasto zapłaci za te dodatkowe brygady drożej niż za wozy ajentów, więc jakie to oszczędności z tego będą?

ashir
Posty: 19926
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » 04 lut 2013, 10:35

Jak szybko policzyłem to wychodzi rano 25 brygad, po południu 15. W tym rano 6 sztuk jest przegubowych, a po południu 8 ma Mobilis, ale to znaczenia nie ma. Właśnie dlatego MZA kupuje 36 wozów, żeby nie brakowało rezerwy. ;-)

fraktal
Posty: 5587
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 04 lut 2013, 10:41

Przecież te nowe wozy mają zastąpić sypiące się jelcze i neoplany. Myślisz, że niektóre stare gnioty, odkurzacze i neoplany wytrzymają jeszcze 2-3 lata? Bo ja w to wątpię.

ashir
Posty: 19926
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » 04 lut 2013, 10:42

Nie, przetarg miał być w celu zwiększenia ilostanu taboru MZA. Dlatego zamówili 20 wozów 10-metrowych i 16 wozów 18-metrowych.

fraktal
Posty: 5587
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 04 lut 2013, 10:45

OK, ok, ja tam idę o zakład, że jeśli nie na początku, to za jakiś czas wozy 10-metrowe będą musiały zastąpić stare gnioty z Redutowej, a 18-metrowe - neoplany i przegubowe jelcze. ;-) Bo te odmówią współpracy po prostu. :smile:

ashir
Posty: 19926
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » 04 lut 2013, 10:48

Myślę, że na nie to będzie za jakiś czas duży przetarg, teraz to jest nagła potrzeba zwiększenia ilostanu taboru, dzięki czemu więcej brygad będzie mogło wyjechać na miasto z MZA. ;-)

Awatar użytkownika
marcus
Posty: 531
Rejestracja: 20 wrz 2008, 23:24
Lokalizacja: Ursus

Post autor: marcus » 04 lut 2013, 10:53

beni pisze:
ashir pisze:Nie zrozumiałeś mnie. Pytam, czy np. ITS ma wystawić chociaż w jednym szczycie 50 krótkich Manów, tak jak było zapisane w umowie i czy tak jest z każdą grupą przetargową?
Tak w jednym ze szczytów w A lub B z danego zadania wystawiona powinna być maksymalna liczba wozów jak jest każdy wie że albo ajent kombinuje albo jakiegoś dodatka nie wypuści.
Ciekawszych rewelacji dawno nie słyszałem. ITS w obu kontraktach nie wypuszcza 50 brygad w żadnym ze szczytów. W umowie jest określona liczba wozokm w ciągu roku i to ona musi być (z przyjętymi widełkami) zrealizowana.

ODPOWIEDZ