Bastian pisze:Po prostu chcą trafić na strony gazet.
Pijani kierowcy
Moderator: Szeregowy_Równoległy
Dostępność alkoholu duża, niska cena, kary nie odstraszają , ludzie nie boją się ,że bliźniemu mogą krzywdę takim zachowaniem zrobić lub odebrać życie. : http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje, ... 16490.html , informacja za tvn Warszawa. Jedyna możliwość wprowadzić zasadę ,,zero tolerancji'', Niektórzy ludzie nie uczą się na błędach.
Pozdrawiam. Szerokiej drogi.
Ikarus
Ikarus
-
Stary Pingwin
- Posty: 6085
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Jeżeli widzą, jak sąd się cacka z panią I. od przejścia przy Rotundzie...
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.
Wcisnę coś od siebie.
Cukrzyk podczas "ataku", jest bardziej niebezpieczny, od człowieka "po spożyciu" (0,5-0,8 promila), a mimo to, nikt problemu nie widzi.
Moim zdaniem trzeba mieć umiar i nie ulegać chisterii, zwłaszcza, że w Polsce i tak mamy bardzo restrykcyjne przepisy.
Mieszkam niedaleko popularnego warszawskiego klubu i tego, co widzę w wykonaniu cudzoziemców, u Polaków nie widziałem już praktycznie od dekady (no pomijam oczywiście skrajną lokalną patologię).
Obcokrajowcy chleją praktycznie do zgonu, później wloką się środkiem jezdni rzygając na lewo i prawo (i pisze tu o tych z zachodu, bo co ciekawe turyści ze wschodu zazwyczaj zachowują umiar) - jeśli to jest, ta "wyższa kultura picia", to naprawdę wolę byśmy byli "prymitywni".
W żołądku i jelitach zachodzą procesy fermentacji.
Zjesz jabłko (albo inny owoc) godzinę przed jazdą samochodem i alkomat wykaże 0,1.
Wszystko fajnie, tylko idąc tym tokiem, to samo powinno spotkać cukrzyków i wszelkiej maści ciśnieniowców oraz innych nosicieli chorób cywilizacyjnych.Tak, jestem gotowy zrujnować życie komuś, kto siada za kierownicą z obniżoną koncentracją i zdolnością postrzegania zanim ten ktoś nie zrujnuje życia komuś innemu, zupełnie temu nie winnemu. Jeżeli ktoś dzień po imprezie chce jeździć samochodem to nie powinien sięgać po alkohol. Jeżeli by to zrobił będąc świadomym grożącym mu karom, sam się o to prosi(i w takim przypadku nie wiem, czy głupia grzywna byłaby karą wystarczająco surową).
Cukrzyk podczas "ataku", jest bardziej niebezpieczny, od człowieka "po spożyciu" (0,5-0,8 promila), a mimo to, nikt problemu nie widzi.
Moim zdaniem trzeba mieć umiar i nie ulegać chisterii, zwłaszcza, że w Polsce i tak mamy bardzo restrykcyjne przepisy.
Wybaczcie, moim zdaniem ten pogląd już dawno się przewartościował.U nas naprawdę jest inna kultura picia niż na zachodzie. Utarte to hasło, powoli się to zmienia, ale nadal jest to prawda.
Mieszkam niedaleko popularnego warszawskiego klubu i tego, co widzę w wykonaniu cudzoziemców, u Polaków nie widziałem już praktycznie od dekady (no pomijam oczywiście skrajną lokalną patologię).
Obcokrajowcy chleją praktycznie do zgonu, później wloką się środkiem jezdni rzygając na lewo i prawo (i pisze tu o tych z zachodu, bo co ciekawe turyści ze wschodu zazwyczaj zachowują umiar) - jeśli to jest, ta "wyższa kultura picia", to naprawdę wolę byśmy byli "prymitywni".
Chciałbym zwrócić tylko uwagę, na fakt, że człowiek rzadko kiedy ma 0,0.U nas sprawdzi się tylko 0.0. Przynajmniej na razie.
W żołądku i jelitach zachodzą procesy fermentacji.
Zjesz jabłko (albo inny owoc) godzinę przed jazdą samochodem i alkomat wykaże 0,1.
"Spóźniony pociąg przyspieszony relacji xyz, przyjedzie z opóźnieniem ok. 25 minut. Opóźnienie może ulec powiększe... zmianie"
Nie wiem, czym jest dla ciebie "skrajna lokalna patologia", imo tak rzadko się ona nie zdarza.Mieszkam niedaleko popularnego warszawskiego klubu i tego, co widzę w wykonaniu cudzoziemców, u Polaków nie widziałem już praktycznie od dekady (no pomijam oczywiście skrajną lokalną patologię).
Być może dlatego, że nie są u siebie, więc sobie folgują. A jak nie znasz granicy, to łatwo ją przekroczyć. Przeciętny Polak wie, ile potrzeba wypić dla jakiego efektu, gdzieś w połowie liceum...Obcokrajowcy chleją praktycznie do zgonu, później wloką się środkiem jezdni rzygając na lewo i prawo (i pisze tu o tych z zachodu, bo co ciekawe turyści ze wschodu zazwyczaj zachowują umiar) - jeśli to jest, ta "wyższa kultura picia", to naprawdę wolę byśmy byli "prymitywni".
Alkomat czy badanie krwi też?Zjesz jabłko (albo inny owoc) godzinę przed jazdą samochodem i alkomat wykaże 0,1.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Jedno jabłuszko?! Płynu do spryskiwaczy się nie pije, a też coś tam będzie wykazywało.Aligator pisze:Zjesz jabłko (albo inny owoc) godzinę przed jazdą samochodem i alkomat wykaże 0,1.
A jak wygląda porównanie kierowcy, który ma, dajmy na to 0,5 promila, bo wypił przed chwilą a takiego, który ma tyle, bo jest wczorajszy? Czy ten wczorajszy jest tak samo niebezpieczny?
Popatrz, jaka franca!
Znajdź "wczorajszego" kierowcę, który mimo imprezy normalnie przespał.
Wczorajszy pewnie musi też zmagać się z produktami rozkładu alkoholu.
Czy alkomaty rozróżniają metanol, etanol, propanol i dłuższe?
Wczorajszy pewnie musi też zmagać się z produktami rozkładu alkoholu.
Czy alkomaty rozróżniają metanol, etanol, propanol i dłuższe?
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
- Paweł_K
- Taki ligowy Bełchatów
- Posty: 5048
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:12
- Lokalizacja: W-wa Gocławek (HQ)
- Kontakt:
Jeżeli mamy urządzenie z sensorem elektrochemicznym lub spektrofotometrycznym, to mierzy ono jedynie zawartość etanolu, bez względu na obecność innych alkoholi. Są to urządzenia z wyższej półki cenowej. Najtańsze mają sensory np. półprzewodnikowe, dużo mniej selektywne.
Inną sprawą jest przeliczenie ilości alkoholu w wydychanym powietrzu na ilość we krwi. Dla potrzeb normalizacyjnych przyjęto współczynnik 2,1 - wynik w mg mnoży się przez 2,1 i otrzymuje przybliżony wynik w promilach - 0,4 mg to w przybiżeniu 0,84 promila. Warto jednak wiedzieć, że ten współczynnik jest dla każdego inny i waha się w granicach od 1 do 3,5 (a zależy od wielu czynników - stan zdrowia, przyjmowane leki, masa ciała itp), czyli mając 0,4 mg w wydychanym powietrzu można mieć od 0,4 do 1,4 promila we krwi! Wiążący jest więc wynik badania bezpośrednio z krwi (jako dowód w sądzie itp)
Inną sprawą jest przeliczenie ilości alkoholu w wydychanym powietrzu na ilość we krwi. Dla potrzeb normalizacyjnych przyjęto współczynnik 2,1 - wynik w mg mnoży się przez 2,1 i otrzymuje przybliżony wynik w promilach - 0,4 mg to w przybiżeniu 0,84 promila. Warto jednak wiedzieć, że ten współczynnik jest dla każdego inny i waha się w granicach od 1 do 3,5 (a zależy od wielu czynników - stan zdrowia, przyjmowane leki, masa ciała itp), czyli mając 0,4 mg w wydychanym powietrzu można mieć od 0,4 do 1,4 promila we krwi! Wiążący jest więc wynik badania bezpośrednio z krwi (jako dowód w sądzie itp)
And if the band you're in starts playing different tunes
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
Trzeźwy, ale niewyspany, bo spał trzy godziny, też jest niebezpieczny.drapka pisze:Czy ten wczorajszy jest tak samo niebezpieczny?
No więc właśnie. Nie żebym pochwalał, czy próbował, ale wydaje mi się, że jak wstajesz od stołu i siadasz za kierownicę, to chyba jednak możesz bardzej narozrabiać niż jak po ostrym piciu parę godzin się prześpisz- ale jeszcze nie wszystko wyparuje.
Popatrz, jaka franca!
To praktycznie kładzie sens korzystania z alkomatu na powietrze. Nie można by zrobić jakiegoś alkomatu działającego na kropli krwi...?ten współczynnik jest dla każdego inny i waha się w granicach od 1 do 3,5
Pytanie. Jeżeli skontrolował mnie policjant alkomatem, to mogę poprosić o przebadanie krwi bez kierowania sprawy do sądu?
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Jak jesteś pijany to jesteś pijany...drapka pisze:No więc właśnie. Nie żebym pochwalał, czy próbował, ale wydaje mi się, że jak wstajesz od stołu i siadasz za kierownicę, to chyba jednak możesz bardzej narozrabiać niż jak po ostrym piciu parę godzin się prześpisz- ale jeszcze nie wszystko wyparuje.
- Paweł_K
- Taki ligowy Bełchatów
- Posty: 5048
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:12
- Lokalizacja: W-wa Gocławek (HQ)
- Kontakt:
Nie pytaj się, tylko sam jedź i zrób takie badanie. Sprawy nie unikniesz, a możesz mieć cenny dowód. A, od kierowców z pokolenia mojego ojca słyszałem, że jak pojedziesz z policją, to już oni dopilnują negatywnego dla Ciebie wyniku badania, więc warto jechać samemu (choć ile w tym prawdy, to nie wiem, w życiu takiej sytuacji nie miałem i obym nie miał)KwZ pisze:Pytanie. Jeżeli skontrolował mnie policjant alkomatem, to mogę poprosić o przebadanie krwi bez kierowania sprawy do sądu?
And if the band you're in starts playing different tunes
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
Zawsze możesz żądać. Ale uważaj bo jak już wcześniej pisałem ze względu na kalibrację omijającą normalną zawartość alkoholu we krwi (jako produkt organizmu) możesz się zdziwić, że z krwi wyszło o 0,1 promille więcej.KwZ pisze: Pytanie. Jeżeli skontrolował mnie policjant alkomatem, to mogę poprosić o przebadanie krwi bez kierowania sprawy do sądu?
http://www.youtube.com/user/esbek2
Filmy "tramwajowe" i nie tylko.
http://www.film.tramwaje.eu
Linki do filmów tramwajowych sortowane w/g krajów i miast
Filmy "tramwajowe" i nie tylko.
http://www.film.tramwaje.eu
Linki do filmów tramwajowych sortowane w/g krajów i miast