Bilety, kontrole, taryfa

Moderator: JacekM

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 22 lip 2015, 22:52

reserved pisze:
BJ pisze: Poza tym jak często to się zdarza? Raz mnie kontroler sprawdzał na Wilanowskiej jak się spieszyłem na 709 i nie zdążyłem. Całe 10 min. czekania. Mogłem zmienić życie przez ten czas...

Posty o bezsensowności (to chyba Reserved tak twierdzi) kontroli na peronach, która w jego mniemaniu chyba nic nie daje, pominę litościwie.
A gdybyś spieszył się na 724?
To bym nie był taki mądry i nie przyjeżdżał na ostatnią chwilę tak, że 20-sekundowa kontrola powoduje ucieknięcie autobusu. Ewentualnie gdybym już był to bym gorzko zapłakał nad swą głupotą i 2 godziny palił szlugi.
Poważnie - jeśli ktoś zostawia sobie taką rezerwę czasową na przesiadkę, że wydłużenie podróży o kilkanaście sekund burzy przesiadkę, to naprawdę jest sam sobie winien.
reserved pisze: A bezsensowność jest taka, że jak nie chcę kontroli, to kontrolera omijam. Naprawdę nie widzisz w tym niczego absurdalnego? Wysiadam z wagonika metra, widzę po prawej stronie kontrolerów biletów, to idę w lewą stronę i wychodzę innym wyjściem. I kontroler nawet nie zauważy, że go "wrobiłem". Serio?
Cwana żaba z ciebie. No nie powiem.
Niemniej - wierz mi, że takie kontrole sens mają. Choćby z jednego prostego powodu: należy mieć tam ważny bilet.

reserved
Posty: 13912
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 22 lip 2015, 22:52

Łukasz pisze:Ale celem kontroli nie jest chyba karanie, tylko spowodowanie, żeby wszyscy mieli bilety.
No ale jeśli wiele osób sobie pomyśli, że łatwo ominąć takich kontrolerów, to raczej nie kupi biletów. A jeśli kontrolerzy będą sprawdzać bilety w wagonikach, to szansa ucieczki jest o wiele mniejsza.

reserved
Posty: 13912
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 22 lip 2015, 22:56

BJ pisze: Poważnie - jeśli ktoś zostawia sobie taką rezerwę czasową na przesiadkę, że wydłużenie podróży o kilkanaście sekund burzy przesiadkę, to naprawdę jest sam sobie winien.
Ale to też nawet jest trochę tak jak z tym awaryjnym wyjściem. 20 sekund nam nie zaszkodzi, ale zwyczajnie człowiekowi się nie chce sięgać po bilet, jak może ominąć kontrolera i sobie po prostu przejść. Ja właśnie tak raz miałem. Widziałem kontrolera, który kontrolował w tłumie ludzi, którzy szli razem ze mną. Gdy zauważyłem, że jest ta kontrola, stwierdziłem że mimo waznego biletu nie chce mi się po prostu wyciągać portfela, wyjmować tego biletu, więc zrobiłem większe koło okrążając kontrolerów.

Łukasz
Posty: 12111
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 22 lip 2015, 23:00

Sama kontrola trwa kilka sekund. To taki sam element losowy jak dobiegający pasażer stację wcześniej, opóźniony poprzedni pociąg przez niedomknięcie się drzwi, czy - już na powierzchni - czerwone światło, przejeżdżający samochód, który trzeba przepuścić, itp. Owszem, to może być TE kilka sekund, że pociąg nie poczeka na Centralnym czy 724. Ale jeśli ktoś żyje na granicy, to musi być świadomy tego, że w każdej chwili może spaść.
ŁK

reserved
Posty: 13912
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 22 lip 2015, 23:04

Kontrola trwa kilka sekund, ale trzeba wyciągnąć portfel, wyjąć z niego bilet, a też jest mniejszy komfort, bo człowiek jest w biegu.

Awatar użytkownika
Premo
Posty: 5439
Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58

Post autor: Premo » 23 lip 2015, 8:31

Jakim prawem kontrolerzy kontrolują wysiadających??? Przecież osoba która wychodzi nie musi mieć biletu.
Po co kontrolerzy skoro są bramki?

adner
Posty: 625
Rejestracja: 16 lut 2012, 17:17

Post autor: adner » 23 lip 2015, 8:50

Premo pisze:Jakim prawem kontrolerzy kontrolują wysiadających??? Przecież osoba która wychodzi nie musi mieć biletu.
Po co kontrolerzy skoro są bramki?
Ważny bilet musisz mieć zawsze przebywając w strefie za bramkami, nie ma różnicy nawet czy masz zamiar jechać pociągiem czy nie.

Pomijając przeskakiwanie, każdy może sobie wziąć z automatu wejściówkę i przechodzić przez bramki za darmo. Lepszym pytaniem byłoby po co są bramki... może ma to jakiś element psychologiczny ;)

Awatar użytkownika
Premo
Posty: 5439
Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58

Post autor: Premo » 23 lip 2015, 9:14

To co napisałem było z ironią. Gdyby kontrole wysiadających nie przynosiłyby wyników to kontrolerzy odpuściliby sobie.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36222
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 23 lip 2015, 19:55

Sindbad pisze:Pasażerowie wysiadający mają często przeterminowane 20 minutowe.
A właśnie. Pasażer wysiadł, po czym na peronie skończył mu się bilet w czasie gdy np. czekał na kogoś, kto miał przyjechać kolejnym pociągiem. I zonk...
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Łukasz
Posty: 12111
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 23 lip 2015, 20:04

Bastian pisze:
Sindbad pisze:Pasażerowie wysiadający mają często przeterminowane 20 minutowe.
A właśnie. Pasażer wysiadł, po czym na peronie skończył mu się bilet w czasie gdy np. czekał na kogoś, kto miał przyjechać kolejnym pociągiem. I zonk...
Matkę możecie pożegnać machaniem z tarasu widokowego.
ŁK

reserved
Posty: 13912
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 23 lip 2015, 22:25

Bastian pisze:
Sindbad pisze:Pasażerowie wysiadający mają często przeterminowane 20 minutowe.
A właśnie. Pasażer wysiadł, po czym na peronie skończył mu się bilet w czasie gdy np. czekał na kogoś, kto miał przyjechać kolejnym pociągiem. I zonk...
Czyli płacimy de facto za przebywanie w strefie biletowej metra. Więc jak stoisz na peronie to tak jakbyś jechał. Magia.

Awatar użytkownika
Wiliam
Posty: 4903
Rejestracja: 01 kwie 2012, 21:30
Lokalizacja: Saska Kępa

Post autor: Wiliam » 23 lip 2015, 22:34

Nie magia tylko jest jasna granica strefy biletowej. Kiedyś były bilety wstępu na perony na dworcach kolejowych.
Obrazek

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14777
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 24 lip 2015, 0:32

BJ pisze:To bym nie był debilem i nie przyjeżdżał na ostatnią chwilę tak, że 20-sekundowa kontrola powoduje ucieknięcie autobusu. Ewentualnie gdybym już tym debilem był to bym gorzko zapłakał nad swą głupotą i 2 godziny palił szlugi.
Poważnie - jeśli ktoś zostawia sobie taką rezerwę czasową na przesiadkę, że wydłużenie podróży o kilkanaście sekund burzy przesiadkę, to naprawdę jest sam sobie winien.
A wiesz, ile razy, pomimo świetnie zaplanowanej przesiadki coś po drodze się ze...ra i z planowej przesiadki z czasem dojścia i oczekiwania 15 minut robi się przesiadka "na styk"? 8-(
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 24 lip 2015, 0:52

Wiem. No i co z tego?
Zdarza się.

Jak ci ucieknie autobus i poczekasz kilka minut na następny to co najwyżej zaklniesz pod nosem.
Jak ci ktoś umiera w szpitalu to raczej nie jedziesz sobie na czilu autobusem tylko bierzesz taxi.

Tak więc nie widzę specjalnie powodu, aby uznać ucieknięcie przesiadki za przeżycie tak traumatyczne i problematyczne, żeby od razu narzekać na kontrolę na peronach.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14777
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 24 lip 2015, 1:40

To z tego, że nie tylko "debil" się może śpieszyć na przesiadkę.

Kilka minut to kilka minut, ale zdarza się, że trzeba zaczekać pół godziny albo i dłużej. Nie wiem jak u Ciebie, ale mój szef nie toleruje takich spóźnień.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

ODPOWIEDZ