128N PESA Jazz Duo (Ten długi, z dwiema wielkimi głowami)
W tramwajach nie ma planowych podmian wozów. Każdy stwierdzony przypadek jest pochodną jakiejś awarii.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Ew. mogła być sytuacja, że motorowy przypisany do brygady nie dotarł i żaden dyżurny nie miał uprawnień na 128N a na zakładzie stał Swing Duo i był motorowy, który mógł nim wyjechać.
To ja wolalbym zagrać w totolotka.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Co z 3632? Przez poltora miesiaca mozna z palcem w uchu dwukrotnie przejechac ten test i jeszcze ladnych pare km zostanie?
Podobnie sprawa ma sie z kolejnymi czterema wozami - juz dawno powinny wyrobic limit. Czyzby naprawde az tak kiepsko bylo z jakoscia?
Podobnie sprawa ma sie z kolejnymi czterema wozami - juz dawno powinny wyrobic limit. Czyzby naprawde az tak kiepsko bylo z jakoscia?
Ten egzemplarz w weekend widziałem na jedynce. Jeśli to jest tak, że w razie awarii zerujemy liczniki i test od nowa...Pablo-waw pisze:Co z 3632? Przez poltora miesiaca mozna z palcem w uchu dwukrotnie przejechac ten test i jeszcze ladnych pare km zostanie?
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36242
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
No tak, a jak by miało być inaczej?
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Ciekawe dlaczego tylko od tramwajow sie tego wymaga a od autobusow solarisa np. juz nie 
Kieruj to pytanie do wlasciwej instytucji - np. MZA?rhemek pisze:Ciekawe dlaczego tylko od tramwajow sie tego wymaga a od autobusow solarisa np. juz nie
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4559
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
Ja nie rozumiem, to źle że od nowych tramwajów się dużo wymaga? W perspektywie ich 30 letniej eksploatacji, przynajmniej dla mnie, to dobrze że producenci mają wysoko postawioną poprzeczkę.
Tramwaj przyjeżdża na lawecie i wcześniej trudno go przetestować w warunkach przypominających realne. Gotowe i półgotowe solarisy wyrabiają swoje kilometry krążąc wokół Bolechowa i w drodze do Warszawy.
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
Teoria upada, bo metro i smka tez tego nie wymaga , choc jak sie okazalo ostatnie sklady metra maja wade fabryczna kol.
No ale to chyba dobrze, że każdy kupiony tramwaj zostanie gruntownie przetestowany i pozbawiony wad wieku dziecięcego bez konieczności bawienia się w egzekwowanie gwarancji.
A Inspiro przypadkiem też nie musiało przejść testu 5000 km?rhemek pisze:Teoria upada, bo metro i smka tez tego nie wymaga , choc jak sie okazalo ostatnie sklady metra maja wade fabryczna kol.

Tramwajów zaś nie widać było zanadto na testach w Żmigrodzie ani w Instytucie Kolejnictwarhemek pisze:Teoria upada, bo metro i smka tez tego nie wymaga
Poza tym jakby w każdym przypadku jest inna filozofia - wydaje się, że testy taboru SKM, KM, IC itp. zakładają, iż wszystkie egzemplarze danego modelu są wykonane w powtarzalnej jakości i mają statystycznie to samo prawdopodobieństwo wystąpienia awarii; test 5000 km w TW moim zdaniem jest pewniejszy, bo bierze poprawkę na to, że wśród wyprodukowanych mogą być bardziej i mniej udane egzemplarze (co zdarza się niestety w produkcji - od zegarków po samoloty...).
Prawdziwa odpowiedz jest taka, ze TW wymaga, a inni nie. Nie ma zadnej zaleznosci filozoficznej, praktycznej czy jakiejkolwiek innej. Ktos podjal taka decyzje, wpisano to w warunki przetargu itd.
To cos jak zapytac, dlaczego w wagonie 1462 przetwornica sie wylacza na moscie Gdanskim (najzabawniejsze, ze to prawda), a w 3295 nie. Bo tak! Bo z jakiegos powodu jest to jedyny mokotowski wagon, ktory ma (mial?) ten problem. I nie ma zadnej innej zaleznosci - tak po prostu jest!
To cos jak zapytac, dlaczego w wagonie 1462 przetwornica sie wylacza na moscie Gdanskim (najzabawniejsze, ze to prawda), a w 3295 nie. Bo tak! Bo z jakiegos powodu jest to jedyny mokotowski wagon, ktory ma (mial?) ten problem. I nie ma zadnej innej zaleznosci - tak po prostu jest!