Ścieżki i pasy rowerowe

Moderator: Wiliam

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10706
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 11 sty 2016, 15:34

A co Cię to obchodzi ?
Twoje konkretnie nie, lecz w ogólności chciałbym zmniejszyć korki poprzez zmniejszenie zapotrzebowania na podróże samochodowe. Tylko że się wszyscy tłumaczą tymi dziećmi do przedszkola :evil:

Próbowałeś kiedyś wezwać straż miejską lub policję do stłuczki albo samochodu zaparkowanego mniej niż 10 m od przejścia?
Ta strefa ochronna skrzyżowań powinna być i być respektowana przez kierowców. Tak samo jak strefa płatnego parkowania w centrum miasta - której nikt dzisiaj nie egzekwuje. Wystarczy 3 zł/h (pierwsza 1 zł) i miejsca, imho, się znajdą. I wiele innych fajnych kodeksowych rozwiązań.

A DDR jeżdżące wężykiem przez chodnik też nikogo nie zadowala.
A ilu jest rowerzystów, a ilu kierowców ?
No właśnie, ilu? Sprawdzam. Bo mi mignęło gdzieś, że wg ubiegłorocznego WBR podróży niepieszych w mieście jest 3,8 % rowerowych, a samochodowych będzie ze 40 %. Czy budżety na utrzymanie/rozwój będą w stosunku 1:10? Wątpię.
Wątpię też w ilość podróży 1:10, ale dysproporcja jest i tak duża.

A co do mitu o akcyzie - przypominam, że to podatek ogólny (jak VAT). Jak była próba przeniesienia kosztów leczenia ofiar wypadków na ich sprawców, to był popłoch (i nie dziwne, to duże pieniądze).
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Awatar użytkownika
Os0
Posty: 1335
Rejestracja: 01 sie 2011, 18:11
Lokalizacja: Nowodwory/Ochota

Post autor: Os0 » 11 sty 2016, 20:41

Akcyza nie jest jak VAT.
:mewa: 2 17 211 509 511 516 723 731 N03 N63
1 9 15 128 136 154 157 172 186 208 414 N01 N38 N88

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10706
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 11 sty 2016, 21:46

Chodziło mi o to, że nie jest w żaden sposób celowa.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

kajo
Posty: 2871
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 12 sty 2016, 8:05

cns80 pisze:
kajo pisze: Bardzo fajne dane podałeś, bo jak spojrzałem na część dotyczącą rowerów to od razu po liczbie wypadków widać kto lepiej przestrzega przepisów i są to rowerzyści. Czemu? Wypadki z udziałem rowerzysty (wszystkie) 1786 innych uczestników ruchu na rowerzystach 2499 w tym 2074 przez samochody osobowe. Wychodzi, 58% do 42% na "korzyść" dla rowerzystów. [sarkazm] Bo ci rowerzyści tak strasznie jeżdżą i łamią wszystkie możliwe przepisy.[/sarkazm]
Żeby Ci się ten sarkazm czkawką nie odbił ;) POpatrz wyżej co napisałem bo nie chce mi się powtarzać. Liczenie na liczbach bezwzględnych bez przynajmniej próby oszacowania liczebności "stada" jest tak samo skuteczne jak obliczanie długości liny asekuracyjnej w trakcie skoku.
Ale ja w ty przypadku porównuje tylko wypadki z rowerzystami, co ma tutaj wspólnego liczebność stada? W zdarzeniach rower inny uczestnik ruchu częściej jest winny inny uczestnik ruchu nie rowerzysta, w szczególności kierowca osobówki. Zauważ, że tutaj jest statystyka 1 do 1. Dlatego uważam, że rowerzyści lepiej jeżdżą niż kierowcy i lepiej przestrzegają przepisów, a przynajmniej łamią te przepisy które dużo mniej zagrażają bezpieczeństwu.

Ale też mi się podobał kawałek, że jak ograniczymy ruch samochodowy to w centrum zostaną same banki. Jakoś dziwnym trafem, banki są tam gdzie są szerokie jezdnie i sporo miejsc parkingowych (Marszałkowska, Jerozolimskie, Jana Pawła, czy Grójecka), a knajpy i sklepy tam gdzie te jezdnie są wąskie (Nowogrodzka, Poznańska), lub w miejscach gdzie osobówki nie mogą jeździć (Chmielna, Krakowskie Przedmieście, )
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

cns80
Posty: 981
Rejestracja: 01 wrz 2011, 12:33
Lokalizacja: Warszawa-Lucerny

Post autor: cns80 » 12 sty 2016, 11:20

KwZ pisze:Twoje konkretnie nie, lecz w ogólności chciałbym zmniejszyć korki poprzez zmniejszenie zapotrzebowania na podróże samochodowe. Tylko że się wszyscy tłumaczą tymi dziećmi do przedszkola :evil:
Część pewnie z wygodnictwa, ale wielu niestety tak musi. Nawet jak bym się uparł że jadę komunikacją czyli po odwiezieniu dziecka zostawiam samochód na Gocławiu to brak P+R. Żona sobie zorganizowała prywatny P+R przy bazarku bo ma autobus pod pracę, a tam strefa płatnego parkowania i brak miejsc (Dzielna) więc jak jedzie na popołudnie to tam zostawia. Ale jak jedziemy rano to niestety zaliczamy Gocław i Dzielną i dalej jadę sam na Powązkowską.
Niestety nie stać mnie na tracenie dodatkowych 110-120 min dziennie, bo pracuję na dwa etaty i mi doby nie starcza więc do komunikacji mnie siłą nie zaciągną.
KwZ pisze:Próbowałeś kiedyś wezwać straż miejską lub policję do stłuczki albo samochodu zaparkowanego mniej niż 10 m od przejścia?
Wzywam notorycznie na Meissnera i Abrahama bo nie widzę pieszych. I czasem czekam na interwencję albo sprawdzam czy interweniowali za drugim okrążeniem. Robią to niechętnie, ale robią.
KwZ pisze:No właśnie, ilu? Sprawdzam. Bo mi mignęło gdzieś, że wg ubiegłorocznego WBR podróży niepieszych w mieście jest 3,8 % rowerowych, a samochodowych będzie ze 40 %. Czy budżety na utrzymanie/rozwój będą w stosunku 1:10? Wątpię.
A czy długość (dystans nie czas) tych podróży jest w jakimkolwiek stopniu porównywalna ? A czy infrastruktura jest jednakowa i generuje jednakowe koszta utrzymania ? A czy przypadkiem autobusy nie korzystają z infrastruktury samochodowej ?
KwZ pisze:A co do mitu o akcyzie - przypominam, że to podatek ogólny (jak VAT). Jak była próba przeniesienia kosztów leczenia ofiar wypadków na ich sprawców, to był popłoch (i nie dziwne, to duże pieniądze).
Podatek ogólny, ale państwo trzeba jakoś utrzymać. I akcyza i VAT temu służą. Jest jeszcze opłata za dowód rejestracyjny (186 zł co 5 lat w przypadku pojazdu używanego starszego niż 5 lat lub przy każdej zmianie właściciela. Jest (było) 500 zł recyklingu od sprowadzanych, jest (było) 120 zł za zaświadczenie vatowskie (do budżetu dzielnicy). I biznesik się kręci. I nie ważne ile z tego ma miasto. Z rowerzystów nie ma nic oprócz roszczeń i kosztów utrzymania roweru miejskiego.
kajo pisze:Dlatego uważam, że rowerzyści lepiej jeżdżą niż kierowcy i lepiej przestrzegają przepisów, a przynajmniej łamią te przepisy które dużo mniej zagrażają bezpieczeństwu.
A ja patrząc tylko na skrzyżowanie Idzikowskiego z Trasą Siekierkowską uważam że kierowcy wielokrotnie ratują dupę pseudorowerzystom.
kajo pisze:Ale ja w ty przypadku porównuje tylko wypadki z rowerzystami, co ma tutaj wspólnego liczebność stada? W zdarzeniach rower inny uczestnik ruchu częściej jest winny inny uczestnik ruchu nie rowerzysta, w szczególności kierowca osobówki. Zauważ, że tutaj jest statystyka 1 do 1.
Jakie jest prawdopodobieństwo kolizji z samochodem osobowym (główny uczestnik ruchu w Warszawie) ? Jakie z ciężarowym ? Jakie z motocyklistą ? A jakie z innym rowerzystą ? Dlatego właśnie odnoszę to do liczebności stada. Ale jak chcesz liczby bezwzględne to proszę:
2117 wypadków spowodowanych przez samochód osobowy z udziałem rowerzystów w których zginęło 77 osób, a 2040 zostało rannych (zakładam że w większości rowerzyści). 1786 wypadków spowodowanych przez rowerzystów w których zginęło 146 osób, a 1716 osób zostało rannych (znowu zakładam że w większości to rowerzyści).
Wypadki:
SO 2117
R 1786
Rowerzyści powodują 15,64% mniej wypadków

Zabici
SO 77
R 146
Rowerzyści zabili o 89,61% więcej osób (głównie siebie)

Ranni
SO 2040
R 1716
Rowerzyści ranili o 15,88% mniej osób (głównie siebie)

Kto jest dla rowerzystów bardziej niebezpieczny ? Samochód osobowy czy oni sami ?
kajo pisze:przynajmniej łamią te przepisy które dużo mniej zagrażają bezpieczeństwu.
Nadal to podtrzymujesz ? Bo statystyka mówi co innego.

I pamiętaj że mówimy tu tylko o wypadkach, a nie kolizjach gdzie doszło tylko do uszkodzenia mienia. W takiej sytuacji kierowca nawet gdy ucieknie to jest łatwy do namierzenia (tablice rejestracyjne), a szkody, które wyrządził zwykle zamykają się w niewielkich kwotach i są ściągane z jego OC. Gdy rowerzysta ucieknie mamy zwykle wyższe szkody i brak sprawcy. Więc pokrywamy z AC (wzrost składki) albo z własnej kieszeni.
Ciekawe jak by się prezentowała taka statystyka kolizji i obcierek :)

Dodano po 26 minutach 27 sekundach:
kajo pisze:Jakoś dziwnym trafem, banki są tam gdzie są szerokie jezdnie i sporo miejsc parkingowych (Marszałkowska, Jerozolimskie, Jana Pawła, czy Grójecka), a knajpy i sklepy tam gdzie te jezdnie są wąskie (Nowogrodzka, Poznańska), lub w miejscach gdzie osobówki nie mogą jeździć (Chmielna, Krakowskie Przedmieście, )
A teraz idź i znajdź w centrum sklep z kołkami rozporowymi, szpachlą, farba do ścian i wężem do kuchenki gazowej. Znajdź też szewca, poprawki krawieckie itp. i porównaj z ilością banków, aptek i fryzjerów. Jak wyłączysz z tej statystyki plac Grzybowski i okolice to może zacząć być ciekawie.
Mi się zawsze wydawało że do mieszkania w danej okolicy to jest potrzebny sklep spożywczy, mięsny, jakieś drobne usługi naprawcze z jedna apteka itp. a nie knajpa czy bank na każdym rogu i alkohole 24h, ale ja starej daty jestem :roll:

Awatar użytkownika
primoż
Posty: 4157
Rejestracja: 24 gru 2010, 0:57
Lokalizacja: tenmiasto w tenkraju

Post autor: primoż » 12 sty 2016, 12:18

cns80 pisze:Mi się zawsze wydawało że do mieszkania w danej okolicy to jest potrzebny sklep spożywczy, mięsny, jakieś drobne usługi naprawcze z jedna apteka itp. a nie knajpa czy bank na każdym rogu i alkohole 24h, ale ja starej daty jestem :roll:
Musisz być bardzo starej daty, skoro nie doceniasz punktu alkohole 24h blisko miejsca zamieszkania ;p

cns80
Posty: 981
Rejestracja: 01 wrz 2011, 12:33
Lokalizacja: Warszawa-Lucerny

Post autor: cns80 » 12 sty 2016, 12:28

primoż pisze:
cns80 pisze:Mi się zawsze wydawało że do mieszkania w danej okolicy to jest potrzebny sklep spożywczy, mięsny, jakieś drobne usługi naprawcze z jedna apteka itp. a nie knajpa czy bank na każdym rogu i alkohole 24h, ale ja starej daty jestem :roll:
Musisz być bardzo starej daty, skoro nie doceniasz punktu alkohole 24h blisko miejsca zamieszkania ;p
:D To akurat jest wszędzie. Czy są samochody czy ich nie ma. Czy są mieszkańcy czy ich nie ma. Może dlatego doceniłbym bardziej gdyby zabrakło :twisted:

Awatar użytkownika
person
(geograf)
Posty: 9734
Rejestracja: 15 gru 2005, 2:45
Lokalizacja: z szafy

Post autor: person » 12 sty 2016, 12:38

cns80 pisze: Zabici
SO 77
R 146
Rowerzyści zabili o 89,61% więcej osób (głównie siebie)
Znaczy co - powiesili się podczas jazdy na rowerze, podcinali sobie ręce szprychami, czy wpadali na drzewa/ściany? SAMI SIĘ zabili?

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10706
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 12 sty 2016, 12:42

Sami wymusili pierwszeństwo i zginęli spadając z samochodu.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

cns80
Posty: 981
Rejestracja: 01 wrz 2011, 12:33
Lokalizacja: Warszawa-Lucerny

Post autor: cns80 » 12 sty 2016, 13:07

KwZ pisze:Sami wymusili pierwszeństwo i zginęli spadając z samochodu.
Mniej więcej.

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 12 sty 2016, 13:40

Wczoraj po raz pierwszy widziałem tą nieszczęsną ścieżkę rowerową na Łukowskiej. Co za porąbany projektant cos takiego wymyslił. Jeśli ode mnie sie oczekuje że będę stał na metrowym kawałku chodnika (mniej w miejscach gdzie jest ławka czy kosz na śmieci) w oczekiwaniu na autobus i będe oblewany brudną wodą przez każdy nadjężdżający pojazd to chyba ktos sie przeliczył. Ja sobie bede spokojnie stał z tyłu na środku sciezki. Przed barierki mnie z pewnościa nie zaciągną.

Sebastian
Posty: 907
Rejestracja: 28 mar 2015, 21:56

Post autor: Sebastian » 12 sty 2016, 17:21

cns80 pisze:
primoż pisze:Musisz być bardzo starej daty, skoro nie doceniasz punktu alkohole 24h blisko miejsca zamieszkania ;p
:D To akurat jest wszędzie. Czy są samochody czy ich nie ma. Czy są mieszkańcy czy ich nie ma. Może dlatego doceniłbym bardziej gdyby zabrakło :twisted:
E tam. Przezorny zawsze ubezpieczony. Można wszak zatroszczyć się przy okazji większych zakupów robiąc także i wystarczający zapas alkoholu. Ostatecznie wyjdzie taniej i wygodniej a alkohol to nie chleb czy wędlina, że po kilku dniach nie nadaje się do spożycia.

klemenko
Posty: 63
Rejestracja: 17 mar 2010, 9:10
Lokalizacja: Bonn

Post autor: klemenko » 13 sty 2016, 8:03

Odnoszę wrażenie, że niektórzy zakazaliby w ogóle jazdy rowerem.

Padło pytanie, co miasto ma z rowerzystów. A co ma z pieszych?

Wysłane z mojego ALE-L02 przy użyciu Tapatalka

cns80
Posty: 981
Rejestracja: 01 wrz 2011, 12:33
Lokalizacja: Warszawa-Lucerny

Post autor: cns80 » 13 sty 2016, 8:44

klemenko pisze:Odnoszę wrażenie, że niektórzy zakazaliby w ogóle jazdy rowerem.
Ja bym nie zakazywał, ale także nie pompował pieniędzy w fanaberię garstki ludzi, którzy nie potrafią sobie poradzić w ruchu więc chcieliby przywilejów.
klemenko pisze:A co ma z pieszych?
PIT i wkład w PKB. I pół Mostu gen. Berlinga z budżetu centralnego. I dość pokaźny CIT.

Jakoś tak się składa że rowerzysta to intruz zarówno na jezdni jak i na chodniku. Ale przecież na tą opinię rowerzyści sobie sami zapracowali :cry:

klemenko
Posty: 63
Rejestracja: 17 mar 2010, 9:10
Lokalizacja: Bonn

Post autor: klemenko » 13 sty 2016, 13:01

Nie jestem rzecznikiem wszystkich rowerzystów, więc mogę pisać tylko we własnym imieniu. Nie oczekuję przywilejów, tylko sensownej infrastruktury i sensownie wydawanych przez miasto pieniędzy; również z moich podatków.

Rowerzyści też płacą podatki i też wypracowują PKB.

W ruchu umiem sobie poradzić.

ODPOWIEDZ