Ścieżki i pasy rowerowe
Moderator: Wiliam
Stojący samochód może zagrażać pieszemu, np. jeśli stoi za blisko przejścia i ogranicza widoczność.
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Ale nawet w takiej sytuacji zagrożenie jest mniejsze niż wtedy, gdy obok pieszych, którym pozostawiono wąski pasek chodnika, zasuwają rowery. Szczególnie, że można spokojnie zakładać obustronne przekroczenia linii rozdzielającej DDR i chodnik. Rowerzyści będą zjeżdżać, bo muszą zaanektować jeszcze kawałek dla zasady, a piesi będą przechodzić, bo się zwyczajnie nie mieszczą.
Boże... Stojący rowerzysta też zagraża pieszemu jak trzyma w ręku pompkę i krzyczy obraźliwe uwagi. Generalnie przykład z czapy jeśli chodzi o opisywaną sytuacjęJacekM pisze:Stojący samochód może zagrażać pieszemu, np. jeśli stoi za blisko przejścia i ogranicza widoczność.
Jest na to rozwiązanie. DDR w stosunku do chodnika powinien być tak jak jezdnia w stosunku do chodnika czyli zagłębiony o wysokość roboczą krawężnika, a wszystkie przejścia dla pieszych powinny być wyniesioneSzeregowy_Równoległy pisze:Ale nawet w takiej sytuacji zagrożenie jest mniejsze niż wtedy, gdy obok pieszych, którym pozostawiono wąski pasek chodnika, zasuwają rowery. Szczególnie, że można spokojnie zakładać obustronne przekroczenia linii rozdzielającej DDR i chodnik. Rowerzyści będą zjeżdżać, bo muszą zaanektować jeszcze kawałek dla zasady, a piesi będą przechodzić, bo się zwyczajnie nie mieszczą.
Ten samochód stoi nieprzepisowo i powinien być przykładnie ukarany. Ale jeśli pieszy wychodzi na przejście zza takiego auta "na pewniaka" to jest w sporej mierze sam sobie winien. Resztę winy ponosi kierowca jadącego samochodu, który widząc źle zaparkowany samochód za blisko przejścia, nie zwolnił i nie wytężył wzroku jeszcze bardziej niż zawsze.JacekM pisze:Stojący samochód może zagrażać pieszemu, np. jeśli stoi za blisko przejścia i ogranicza widoczność.
Ja widzę, że cns80 niczym przekonać się nie da, bo rowerzyści są brzydcy i zawalidrogami. Z mojej strony eot.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
-
Stary Pingwin
- Posty: 6067
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
A poza tym jednocześnie ich nie ma i są najbardziej widoczni, wloką się i "zapierdalają", przez większość roku ich nie ma i jeżdżą przy pięciocentymetrowym śniegu, poruszając się najdroższej w świecie infrastrukturze.KwZ pisze:Ja widzę, że cns80 niczym przekonać się nie da, bo rowerzyści są brzydcy i zawalidrogami. Z mojej strony eot.
Na dodatek nie wytwarzają PKB (co innego kierowcy, tworzący jakby zbiorowy WOŚP na warszawskich ulicach), nie mają OC, trójkąta, gaśnicy i apteczki, oczywiście żaden nie ma prawa jazdy.
Wielka Orkiestra Budżetowej Pomocyklemenko pisze:(co innego kierowcy, tworzący jakby zbiorowy WOŚP na warszawskich ulicach)
Na Krasińskiego jest coraz lepiej. Znaki pionowe łatwo przegapić, bo zwyczajnie giną wśród pozostałych znaków. Znaki poziome są całkowicie niewidoczne, a wysepki nie są oznakowane żadnym słupkiem.
http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje, ... 91080.html
http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje, ... 91107.html
Dziś próbował mnie wyprzedzić pan taksówkarz (z klientami) i był bardzo zaskoczony wysepką.
Czekam do wiosny i zaczynam liczyć rowerzystów, bo przez 10 lat za wiele ich tam nie spotkałem
http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje, ... 91080.html
http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje, ... 91107.html
Dziś próbował mnie wyprzedzić pan taksówkarz (z klientami) i był bardzo zaskoczony wysepką.
Czekam do wiosny i zaczynam liczyć rowerzystów, bo przez 10 lat za wiele ich tam nie spotkałem
Przecież tam pas rowerowy był i było dobrze. Po co ktoś to ruszał?
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
Niby gdzie na Krasińskiego był pas rowerowy?
Przecież nie było. Były dwa pasy dla aut:Poc Vocem pisze:Przecież tam pas rowerowy był i było dobrze. Po co ktoś to ruszał?
https://goo.gl/maps/TD28C5rdcSm
Teraz właśnie jest pas rowerowy i kierowcy wielce zaskoczeni, że nie da się po nim jechać autem.
Gdybym nie widział codziennie jak to budowali to przy obecnym oznakowaniu także byłbym zaskoczony takim tworem jak 1/4 wysepki na pasie ruchu nie oznaczona żadnym słupkiem. Idiotyczny projekt = idiotyczne wykonanie. Cały czas czekam na peleton na tym pasieMichalJ pisze:i kierowcy wielce zaskoczeni, że nie da się po nim jechać autem.
Projekt wcale nie jest idiotyczny, bo 2 pasy ruchu na Krasińskiego za pl. Wilsona wcale nie są potrzebne, rowerzyści mają teraz własny tor do jazdy, samochody mogą nie parkować na chodniku, dzięki czemu jest więcej miejsca dla pieszych, a ci czują się bezpieczniej, przechodząc przez zwężoną jezdnię. Do wykonania rzeczywiście można by się przyczepić. Po zmroku, gdy nawierzchnia odbija się w świetle latarni, pas rowerowy może nie być wyraźnie widoczny dla kierowców. Wysepki miały być czerwone, ale nie zgodził się konserwator zabytków. Inna rzecz, że jak ktoś piratuje samochodem i jedzie na pamięć, to ma większe problemy w razie uderzenia w wystający azyl.
