Masz strasznie zaściankowe podejście do mojej okolicy. Zatrważające jest, że takich jak on spotkałem już sporoZebra pisze:1. Pętla autobusowa. Głównie nocnych. Zaiste, zajebisty generator ruchu i punkt docelowy mieszkańca Kazimierzowskiej. Pewnie w 131 albo 519 chce się przesiąść.
2. Dworzec PKP. Codziennie tłumy osób walą z każdego zakątka miasta aby przejechać się pospiesznym do Żyrardowa i z powrotem. Jadąc do sanatorium też z pewnością pierwszym wyborem dla większości pasażerów jest komunikacja zbiorowa żeby dotrzeć na dworzec
3. Dwie główne arterie miasta, w okolicy których mamy w tym rejonie m.in. takie zajebiście często odwiedzane miejsca jak Biblioteka Ministerstwa Komunikacji. Mamy też Central Business District - w sam raz miejsce dla statystycznego mokotowskiego emeryta, który ceni wygodę połączenia spod domu.
4. DWC jest tak samo niedaleko Centrum jak niedaleko Kazimierzowskiej jest metro jeżdżące co 4 minuty a nie 20 czy 30. Bez komentarza.
5. PKiN. Cóż tam takiego jest co by przyciągało ludzi? Ja w PKiN byłem ostatnio 3 lata temu przypadkiem.
6. Bloki. No tak, łączmy bloki z blokami - jakaś filozofia tworzenia połączeń to jest. Może dlatego do dziś Służewiec jęczy za 524...[/i]
SĹuĹźewiec i jego problemy
Moderator: Wiliam
Między E a 148 było jeszcze 511, a zanim 148 trafiło na Kazimierzowską długi czas śmigało przez Al. Niepodległości. Poza tym na Bielanach E to jednak zupłenie inna bajka niż 148...Bastian pisze:148 nie było przypadkiem, tylko pozostałością po linii E. Zarazem jedyną linią, która nadawała się na Kazimierzowską.
A jeszcze jeden argument za pozostawieniem linii łaczącej Kaizmierzowską ze Śródmieściem- na Kazimierzowskiej nie stoi się w korku, w przeciwieństwie do zapchanej rano i popołudniu Al. Niepodległości. Pamiętam nawet że za czasów późnych ursynowskich 5xx drajwerzy po obsłużeniu przystanku przy Metrze Racławicka czmyhali w Dąbrowskiego do Kazimierzowskiej.
A przynajmniej rano 118 miało naprawdę ładne obłożenie.
No tak, ale mając do wyboru czekać na coś na Kazimierzowskiej, jechać do DWC i przesiadać się w coś w stronę Marszałkowskiej albo podjachać/podejśc do metra i wysiąść na stacji Centrum, chyba sprawa jest oczywista i dla frekwencji w linii wzdłuż kazimierzowskiej rujnująca. Dodajmy do tego, że przesiadka przy Centralnym jakakolwiek inna niż jednoperonowa jest dosyć upier... yyy, problematyczna powiedzmyprimoż pisze:drapka napisał/a:
Poniekąd... Ileż razy w miesiącu przeciętny mieszkaniec Mokotowa ma sprawę do załatwienia na Dworcu Centralnym. A bezpośredni rejon dworca jakość szczególnie nasycony bardziej regularnymi generatorami ruchu nie jest...
Zawsze istnieje możliwość przesiadki.
Popatrz, jaka franca!
Jęczy dlatego, że była to linia, którą szybko można było dostać się do centrum. A sama filozofia "łączmy bloki z blokami" jest dobra, jeśli między tymi blokami jest np. centrum. Przecież na tej samej zasadzie funkcjonuje takie 503. Przecież to nie jest linia tylko i wyłącznie dla ludzi jadących z Nowodworów na Ursynów.Zebra pisze:6. Bloki. No tak, łączmy bloki z blokami - jakaś filozofia tworzenia połączeń to jest. Może dlatego do dziś Służewiec jęczy za 524...
Metrem kiepsko by było się dostać np. na Puławską, pl. Unii, wczesną Marszałkowską, Al. Ujazdowskie. Poza tym takie dzielnice z przewagą starej mieszkaniówki są zainteresowane najbliższymi bazarem/hipermarketem/przychodnią oraz gimnazjum lub szkołą ponadgimnazjalną - jeśli takowe coś tam jest. Sprawne poączenie tych punktów (czyli takie, na które nie czeka się dłuzej niż się idzie na piechotę i nie jedzie się dłużej niż się idzie) moze dawac szanse powodzenia tej linii.Pan Piotr pisze:To już nie rozumiem. Gdzie chce jechać przeciętny mieszkaniec Kazimierzowskiej? Do metra ma dojazd co 12-15 minut po obu stronach tzn. Wierzbno i Pole Mokotowskie. Do Dworca Centralnego "mało kto jeździ".
Popatrz, jaka franca!
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36242
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Ale załatwiają to 117, 138, 210 i 222.drapka pisze:Metrem kiepsko by było się dostać np. na Puławską, pl. Unii, wczesną Marszałkowską, Al. Ujazdowskie.
Na bazar nikt nie jeździ, a jak już, to tramwajem na Wałbrzyską. Można też metrem na Wolumen (!). Najbliższy hipermarket to GM, dobry dojazd liniami 18, 117, 138, z zachodniej części Górnego Mokotowa tramwajami na Wołoskiej. Generalnie zakupy robi się w sklepach na miejscu, mimo że zbyt tanio nie jest. Przychodnie są przy Sandomierskiej, Batorego i Malczewskiego, chyba też Belgijska, może jeszcze coś. Wszystko załatwiają linie powyżej podane oraz tramwaj. Na Batorego metro, tramwaj, 174. Gimnazja się raczej likwidują, nie wiem, gdzie w tej chwili są. Tym niemniej większość placówek oświatowych w okolicy (z wyjątkiem LO Reytana i SP Mickiewicza) jest osiągalna z tandemu 117/138/210.drapka pisze:Poza tym takie dzielnice z przewagą starej mieszkaniówki są zainteresowane najbliższymi bazarem/hipermarketem/przychodnią oraz gimnazjum lub szkołą ponadgimnazjalną - jeśli takowe coś tam jest.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36242
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Gdzie Rzym, gdzie Krym?drapka pisze:No to w takim razie wystarczyłoby zrobić ewentualnie przystanek dla 222 na rogu Krasickiego i Malczewskiego i można z czystym sumieniem zakońcyć żywot przystanku Wiktorska?
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Nie, wszystko ok. Skrót myślowy szedł tym tokiem: Jeśli skasujemy 218, to stratne będą zespoły Goszczyńskiego i Wiktorska. Z Wiktorską nic się zrobić nie da (cięcie-gięcie 210 wzorem dawnego 107 nie wchodzi chyba w grę), ale ludziom z Goszczyńskiego za zabrane 218 można dać 222 - ale trzeba przystanek Goszczyńskiego przenieść z układu południkowego na równoleżnikowyMichalJ pisze:Kolega się pomylił
Popatrz, jaka franca!
Moim zdaniem to linia autobusowa na Kazimierzowskiej straciła sens odkąd KM przeniosła się na al. Niepodległości. Co prawda nie jestem zwolennikiem wycofywania KM z rejonów, gdzie by jej później nie było, ale bliskość al. Niepodległości i Puławskiej (które pod względem komunikacyjnym są atrakcyjniejsze) powoduje brak chętnych na jazdę 218 czy jakąkolwiek inną linią na Kazimierzowskiej która by się pojawiła.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Jakiś socjal na Kazimierzowskiej zostać powinien. Nie każdy kto tam mieszka ma możliwość dostania się spacerkiem do Puławskiej albo al. Niepodległości, a odległości między Rakowiecką, Madalińskiego, Odyńca, Malczewskiego czy Woronicza są na tyle duże, że cześć mieszkańców zostaje tak naprawdę bez komunikacji. Ta starsza część, ewentualnie mająca problemy z poruszaniem się.