Nowe trasy tramwajowe
Moderator: Wiliam
No dobrze:
Mają tramwaje na Bemowie częściej niż na Marszałkowskiej (o Puławskiej gdzie linie ciągle się zabiera nie wspominając) i jeszcze im mało. Do tego niedługo II linia metra w okolicy. Do tego żądania o metro naziemne z torów kolejowych
. A Wilanów się rozbuduje i będzie dupa zbita. Bo łatwiej wybudować pół kilometra torów-łącznika niż całą nową linię
.
Mógłbym tak napisać gdybym wierzył, że tramwaj rzeczywiście jest dobrym rozwiązaniem dla Wilanowa. A mam poważne wątpliwości.
Mają tramwaje na Bemowie częściej niż na Marszałkowskiej (o Puławskiej gdzie linie ciągle się zabiera nie wspominając) i jeszcze im mało. Do tego niedługo II linia metra w okolicy. Do tego żądania o metro naziemne z torów kolejowych
Mógłbym tak napisać gdybym wierzył, że tramwaj rzeczywiście jest dobrym rozwiązaniem dla Wilanowa. A mam poważne wątpliwości.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Jakie? Za mała podaż? Za duża podaż?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Owszem, zaszkodziWolfchen pisze:Tramwaj się przyda, ale jakiś pośpiech czy ekspres nie zaszkodzi...
[ Dodano: |30 Gru 2009|, 2009 22:49 ]
1,5 raza rzadziej niż średnia w Warszawie - zapytam inaczej - o które za dużo?TGM pisze:Za dużo przystanków,
Aha. W priorytety dla tramwajów nie wierzysz, ale w wydzielone w innym poziomie jezdnie autobusowe już tak?a jak znam życie to i świateł po drodze. W priorytety, śluzy itp. nie wierzę. Chcę porządny bus-pas jak w Kurytybie czy gdzieś tam i to z zatoczkami na przystankach aby i pośpiechy i ekspresy mogły kursować
.
A co do ekspresów i pośpiechów - są bardzo medialne, ale przy obecnej zabudowie Warszawy - coraz bardziej zbędne a czasem wręcz szkodliwe.
Ale słucham - w czym ten "porządny buspas" będzie lepszy od tramwaju, bo konkretów jednak zbrakło.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Przystanki miały być do Wilanowskiej identycznie jak autobusów. Zwykłych, nie przyspieszonych. To już pierwszy minus
. Plus w dalszej przyszłości pewnie jeszcze jeden, dwa w miejscu gdzie są działki. W Miasteczku Wilanów według tego co przedstawiały jakieś mapki przystanki miały być co 100 metrów
. Ale, OK pewnie to tak dla picu nanieśli. Ale jeśli nawet... Gdy zsumuje się przystanki z całej Sobieskiego, z całego MW to wychodzi niezła ilość. A przecież to kwestia czasu jak MW rozrośnie się pod Powsin. I ile tych przystanków do centrum będzie? 40? 50? A pośpiechy można kierować do poszczególnych odcinków. Jak E-1 i E-2 dawniej, jak E-4 i E-8 teraz.
(Te półtora to pewnie jedynie dlatego, że nie ma żadnych rond i rozjazdów aby przed i za umieszczać przystanki
).
(Te półtora to pewnie jedynie dlatego, że nie ma żadnych rond i rozjazdów aby przed i za umieszczać przystanki
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Układ E-4 i E-8 sprawdza się w nielicznych przypadkach - sypialni bez punktów zainteresowania po drodze, przy bardzo, bardzo dużych potokach. O ile się orientuję - dużo większych, niż "wilanowskie".
Nie jestem zwolennikiem dublowania liczby potrzebnych brygad na wspólnym odcinku tylko po to, by oszczędzić te 2 czy 3 minuty; przypadek Tarchomina jest po prostu przypadkiem ekstremalnym.
Poza tym, nie jest prawdą, że przystanki miały być "jak na autobusach zwykłych" - już raz Ci wyjaśniałem, że mapa na którą się powołałeś niewiele wspólnego z założeniami projektu miała, prawda? Więc z łaski swojej nie powołuj się na nią.
Tak czy siak, jak się daleko od miasta mieszka, to się ma dużo przystanków do tego miasta. Proste i logiczne. Nie widzę powodu, by ogół społeczności fundował wilanowianom prywatne taksówki do miasta.
Nie jestem zwolennikiem dublowania liczby potrzebnych brygad na wspólnym odcinku tylko po to, by oszczędzić te 2 czy 3 minuty; przypadek Tarchomina jest po prostu przypadkiem ekstremalnym.
Poza tym, nie jest prawdą, że przystanki miały być "jak na autobusach zwykłych" - już raz Ci wyjaśniałem, że mapa na którą się powołałeś niewiele wspólnego z założeniami projektu miała, prawda? Więc z łaski swojej nie powołuj się na nią.
Tak czy siak, jak się daleko od miasta mieszka, to się ma dużo przystanków do tego miasta. Proste i logiczne. Nie widzę powodu, by ogół społeczności fundował wilanowianom prywatne taksówki do miasta.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Ale Wilanów cały czas się będzie rozbudowywać. Może i niezbyt wysoko, ale jednak. Może i ci z dalszych rejonów będą do metra dojeżdżać, ale przecież ono nie jest z gumy.
No więc właśnie. Całe niemal Sobieskiego to bloki. Może i na E-2 nie obserwuje się takiego przeciwpotoku jak na E-4 czy E-8 ale jednak. Ci co zamieszkają w Wilanowie albo znajdą pracę w najbliższej okolicy czy ewentualnie Służewiu, albo w centrum. Nie będzie w ich interesie aby środek transportu zatrzymywał się gdzieś po drodze przy starych blokowiskach.Układ E-4 i E-8 sprawdza się w nielicznych przypadkach - sypialni bez punktów zainteresowania po drodze
Kiedy szczerze wątpię czy porównywanie Nowego Wilanowa do Tarchomina ma jakikolwiek sens. Raz, że to jednak ździebko inny rząd wielkości (chyba coś koło 10 czy 20tys. mieszkańców; przypominam 4-5-piętrowe bloki). Dwa: sam wskazujesz na to, że jest kilka różnych punktów docelowych (Służewiec, centrum, okolica) a na Tarchominie w zasadzie tylko jedno (każda podróż prowadzi przez centrum). Poza tym dla wielu ludzi dojazd dalej niż do centrum będzie podejrzewam prowadził przez <M> Wilanowska. Trzy: no właśnie okolica: prawie pełne zaplecze socjalne (planowane: przychodnia, szkoła, przedszkole, a nawet prywatna uczelnia i hipermarkiet). Ważna jest jednak też rola tego właśnie starego blokowiska (jeszcze więcej szkół itp.). Można więc posunąć się do stwierdzenia, że odpada problem przewozów szkolno-chorobowych. Dla kogo ma być więc ten ekspresowy środek transportu?TGM pisze:Ale Wilanów cały czas się będzie rozbudowywać. Może i niezbyt wysoko, ale jednak. Może i ci z dalszych rejonów będą do metra dojeżdżać, ale przecież ono nie jest z gumy.No więc właśnie. Całe niemal Sobieskiego to bloki. Może i na E-2 nie obserwuje się takiego przeciwpotoku jak na E-4 czy E-8 ale jednak. Ci co zamieszkają w Wilanowie albo znajdą pracę w najbliższej okolicy czy ewentualnie Służewiu, albo w centrum. Nie będzie w ich interesie aby środek transportu zatrzymywał się gdzieś po drodze przy starych blokowiskach.Układ E-4 i E-8 sprawdza się w nielicznych przypadkach - sypialni bez punktów zainteresowania po drodze
Śmiem twierdzić, że to tramwaj przede wszystkim dla "starych blokowisk" a nie miasteczka, które jest tylko dodatkiem.
A rozbudowa Nowego Wilanowa na południe od A2 to pieśń przyszłości i to dość odległa.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears