Ateizm, wiara i tematyka kościelna...

Moderator: Szeregowy_Równoległy

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36163
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 07 lis 2009, 21:06

m72 pisze:Jeżeli wierzysz to jesteś zobowiązany do praktyk religijnych. Tak jest przynajmniej w jednym, świętym, powszechnym i apostolskim Kościele katolickim.
No właśnie. A co choćby z deistami?
Delfino pisze:Nie wmówicie mi, że Kościół to tylko wspólnota. Jaknajbardziej jest to także instytucja.
Kościół to instytucja, która twierdzi, że jest wspólnotą ;P
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

miciekk
Posty: 75
Rejestracja: 13 mar 2008, 23:50

Post autor: miciekk » 07 lis 2009, 21:28

Delfino pisze:
m72 pisze:Jeżeli wierzysz to jesteś zobowiązany do praktyk religijnych.
Nie no litości. Co ma jedno do drugiego?
Ja znam ludzi, co uczestniczą w obrządku (śluby koscielne itp.) chociaż nie wierzą. Jedno nie ma nic wspólnego z drugim.
Można nie być wierzącym, lecz praktykować. Czyli nie deklarować wiary, ale zachowywać się tak, jak osoba wierząca. To zupełnie normalne i nawet powszechne w Kościele (vide śluby, pogrzeby).
Natomiast w drugą stronę to trochę absurdalne. "Wierzący - niepraktykujący" zawiera w sobie pewną sprzeczność.
Przez analogię to tak jakbym komuś dał w mordę i powiedział, że jestem pacyfistą, ale niepraktykującym, wcinał mięso i mówił, że jestem wegetarianinem, ale niepraktykującym albo głosując na Korwina-Mikke tłumaczył się, że jestem socjalistą niepraktykującym.
Za kilka wieków nasi potomkowie będą się dziwić - jak to możliwe, że w erze rozwiniętej nauki ludzie dopuszczali się takiego barbarzyństwa, jak zabijanie dzieci przed urodzeniem.

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 07 lis 2009, 21:39

miciekk pisze: Natomiast w drugą stronę to trochę absurdalne. "Wierzący - niepraktykujący" zawiera w sobie pewną sprzeczność.
Nie, dlaczego? Przecież można np. wierzyć w Jezusa, w to, że był synem bożym itp., ale np. nie uznawać Kościoła Katolickiego jako prawowitego spatkobiercy. Wystarczy przecież popatrzeć na historię, na okresy, gdy rządziło równolegle wielu papieży, na rozłamy w kościele, na krucjaty itd. Przecież to, że ktoś jest akurat Katolikiem, a nie Prawosławnym, to dzieło przypadku. Akurat tutaj się urodził i był wychowywany. A jednak jeden i drugi wierzy w tego samego Boga. Równie dobrze można wierzyć w tego samego Boga, ale np. odrzucać całą instytucje Kościoła. Przez te dwa tysiące lat Kościół stworzył tyle własnych elementów, które nie mają nic wspólnego z Pismem Świętym, że można mieć wątpliwości. Wielu ludzi widzi Kościół jako instytucję nastawioną na zysk i władzę, co stoi w sprzeczności z ich obrazem Boga.

Awatar użytkownika
m72
(mateusz72)
Posty: 1625
Rejestracja: 17 mar 2006, 19:46
Lokalizacja: z nienacka

Post autor: m72 » 07 lis 2009, 21:40

Delfino pisze:Nie no litości. Co ma jedno do drugiego?
Hmmm ma tak jak czytanie ze zrozumieniem do właściwej interpretacji myśli piszącego.

Delfino pisze:Ja znam ludzi, co uczestniczą w obrządku (śluby koscielne itp.) chociaż nie wierzą.
Ja też takich znam i co w związku z tem?


miciekk pisze:(...)
O, dokładnie tak.

[ Dodano: |7 Lis 2009|, 2009 21:42 ]
Delfino pisze:Nie, dlaczego? Przecież można np. wierzyć w Jezusa, w to, że był synem bożym itp., ale np. nie uznawać Kościoła Katolickiego jako prawowitego spatkobiercy.
Rozważamy przypadek członka KK czy nie? Bo ja póki co jestem święcie przekonany, że o takiej osobie.

Delfino pisze:rządziło równolegle wielu papieży,
Papież był zawsze jeden.
Co to ma do wierzącego niepraktykującego?

Delfino pisze:można wierzyć w tego samego Boga, ale np. odrzucać całą instytucje Kościoła.
Tak, ale wtedy taka osoba nie ma prawa nazywania się katolikiem.

[ Dodano: |7 Lis 2009|, 2009 21:45 ]
Delfino pisze:Przez te dwa tysiące lat Kościół stworzył tyle własnych elementów, które nie mają nic wspólnego z Pismem Świętym, że można mieć wątpliwości.

A jakieś przykłady niezgodności z PŚ?
Co nie ma nic wspólnego z PŚ?
Informuję, że powyższa wypowiedź stanowi wyłącznie moje prywatne zdanie i nie jest dozwolonym ażeby była wiązana z nieoficjalnym lub oficjalnym stanowiskiem organizacji lub firmy, z którą byłem, jestem lub będę zawodowo lub prywatnie związany.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 07 lis 2009, 21:54

miciekk pisze: Natomiast w drugą stronę to trochę absurdalne. "Wierzący - niepraktykujący" zawiera w sobie pewną sprzeczność.
Wyłącznie z punktu widzenia "jedynej słusznej wiary wyrażanej w jedyny słuszny sposób". A co z osobą, która np. uważa, że to ona reprezentuje prawdziwie katolickie podejście, a rzymscy katolicy błądzą? :P
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 07 lis 2009, 22:00

m72 pisze:Rozważamy przypadek członka KK czy nie? Bo ja póki co jestem święcie przekonany, że o takiej osobie.
Kto jest dla ciebie członkiem KK? Dla KK każdy ochrzczony. Mówiliśmy o wierzących, a nie praktykujących.
m72 pisze:
Delfino pisze:rządziło równolegle wielu papieży,
Papież był zawsze jeden.
No kurcze przecież w historii kilka było takich przypadków. Np. tutaj:
http://haggard.w.interia.pl/schizma.html
m72 pisze: Tak, ale wtedy taka osoba nie ma prawa nazywania się katolikiem.
Nikt na razie o tym nie pisał.
m72 pisze: Co nie ma nic wspólnego z PŚ?
Pytanie raczej co ma. Przecież wszystko - liturgia, prawo kanoniczne, postanowienia soborów itd., to wszystko są wymysły hierarchii kościelnej, które nie mają nic wspólnego z PŚ.

Awatar użytkownika
JKTpl
Posty: 2873
Rejestracja: 12 lis 2008, 12:40
Kontakt:

Post autor: JKTpl » 07 lis 2009, 22:02

inż.:

Wtedy jest heretykiem, złem najwyższym, ale może założyć własny Kościół, wtedy będzie jeszcze większym wrogiem Katolickiego.

Ale Bóg Ciebie kocha... Polecam zwłaszcza od 1:01.

miciekk
Posty: 75
Rejestracja: 13 mar 2008, 23:50

Post autor: miciekk » 07 lis 2009, 22:02

Glonojad pisze:
miciekk pisze: Natomiast w drugą stronę to trochę absurdalne. "Wierzący - niepraktykujący" zawiera w sobie pewną sprzeczność.
Wyłącznie z punktu widzenia "jedynej słusznej wiary wyrażanej w jedyny słuszny sposób". A co z osobą, która np. uważa, że to ona reprezentuje prawdziwie katolickie podejście, a rzymscy katolicy błądzą? :P
Nie ma tu znaczenia o jaką religię chodzi, ale o fakt sprzeczności. Czyli odnosi się też do Araba, który pije alkohol i wcina schabowego, deklarując się jako niepraktykujący muzułmanin lub analogicznie do Żyda pracującego w szabas.
Za kilka wieków nasi potomkowie będą się dziwić - jak to możliwe, że w erze rozwiniętej nauki ludzie dopuszczali się takiego barbarzyństwa, jak zabijanie dzieci przed urodzeniem.

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 07 lis 2009, 22:08

Hm ale przecież są Żydzi pracujący w Szabas i Katolicy pracujący w niedziele. Oni wszyscy są heretykami?

Awatar użytkownika
m72
(mateusz72)
Posty: 1625
Rejestracja: 17 mar 2006, 19:46
Lokalizacja: z nienacka

Post autor: m72 » 07 lis 2009, 22:08

Pytanie raczej co ma. Przecież wszystko - liturgia, prawo kanoniczne, postanowienia soborów itd., to wszystko są wymysły hierarchii kościelnej, które nie mają nic wspólnego z PŚ.
Rozpiszę to w sposób najprostszy, który potrafiłby zrozumieć zielony ogórek z mojej działki:

Pięćdziesiątnica > działanie Ducha Świętego > decyzje podejmowane pod jego wpływem > rozwój liturgii.

Duch Św. jest w Piśmie Świętym. Jeszcze jakieś coś?

[ Dodano: |7 Lis 2009|, 2009 22:09 ]
Delfino pisze:Katolicy pracujący w niedziele
Wigilia niedzieli.
Informuję, że powyższa wypowiedź stanowi wyłącznie moje prywatne zdanie i nie jest dozwolonym ażeby była wiązana z nieoficjalnym lub oficjalnym stanowiskiem organizacji lub firmy, z którą byłem, jestem lub będę zawodowo lub prywatnie związany.

miciekk
Posty: 75
Rejestracja: 13 mar 2008, 23:50

Post autor: miciekk » 07 lis 2009, 22:13

Delfino pisze:Hm ale przecież są Żydzi pracujący w Szabas.
Przepraszam, chodziło mi o żydów, a nie o Żydów, czyli o wyznawców judaizmu. Prawdziwy żyd w szabas nie podejmuje pracy, bo jest to sprzeczne z jego religią. Jeśli złamie ten zakaz to uważa to za grzech i nie będzie się tłumaczył, że jest żydem niepraktykującym.

Żeby było ciekawiej, w Izraelu jest wielu Żydów, którzy deklarują się jako niewierzący.
Za kilka wieków nasi potomkowie będą się dziwić - jak to możliwe, że w erze rozwiniętej nauki ludzie dopuszczali się takiego barbarzyństwa, jak zabijanie dzieci przed urodzeniem.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 07 lis 2009, 22:16

miciekk pisze:
Glonojad pisze: Wyłącznie z punktu widzenia "jedynej słusznej wiary wyrażanej w jedyny słuszny sposób". A co z osobą, która np. uważa, że to ona reprezentuje prawdziwie katolickie podejście, a rzymscy katolicy błądzą? :P
Nie ma tu znaczenia o jaką religię chodzi, ale o fakt sprzeczności. Czyli odnosi się też do Araba, który pije alkohol i wcina schabowego, deklarując się jako niepraktykujący uzułmanin lub analogicznie do Żyda pracującego w szabas.
Moment. Każdy ma prawo we własny sposób definiować swoją wiarę i to, co w jej zakres wchodzi.

[ Dodano: |7 Lis 2009|, 2009 22:17 ]
m72 pisze: Rozpiszę to w sposób najprostszy, który potrafiłby zrozumieć zielony ogórek z mojej działki:

Pięćdziesiątnica > działanie Ducha Świętego > decyzje podejmowane pod jego wpływem > rozwój liturgii.

Duch Św. jest w Piśmie Świętym. Jeszcze jakieś coś?
To jest już właśnie interpretacja kościelna. Pomijam fakt, że już sam wybór kanonu pisma świętego jest już decyzją hierarchii.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 07 lis 2009, 22:19

m72 pisze: Rozpiszę to w sposób najprostszy, który potrafiłby zrozumieć zielony ogórek z mojej działki:

Pięćdziesiątnica > działanie Ducha Świętego > decyzje podejmowane pod jego wpływem > rozwój liturgii.

Duch Św. jest w Piśmie Świętym. Jeszcze jakieś coś?
Przecież tak to nawet ja mogę argumentować, że jestem papieżem...

miciekk
Posty: 75
Rejestracja: 13 mar 2008, 23:50

Post autor: miciekk » 07 lis 2009, 22:21

Glonojad pisze:Moment. Każdy ma prawo we własny sposób definiować swoją wiarę i to, co w jej zakres wchodzi.
Jak najbardziej. Ale mam wrażenie, że ta dyskusja dotyczy osób, które uważają się za katolików, a jednocześnie deklarują się jako wierzący-niepraktykujący.
Za kilka wieków nasi potomkowie będą się dziwić - jak to możliwe, że w erze rozwiniętej nauki ludzie dopuszczali się takiego barbarzyństwa, jak zabijanie dzieci przed urodzeniem.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 07 lis 2009, 22:23

Rozumiem. Czyli chodzi Ci o to, że jeśli ktoś ma własne zdanie sprzeczne ze zdaniem danego wyznania, to nie bardzo może się deklarować jako należący do danego wyznania?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

ODPOWIEDZ