: 04 sty 2011, 22:46
Trzy wyrazy: nie na temat

Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Powtarzam: spróbuj to policzyć dla konkretnych przykładów i nie mędrkuj.Delfino pisze:Jeśli któraś odnoga ma dalej, to po prostu przeskoczy za kilka brygad z odnogi krótszej. Długość oczekiwania na krańcu będzie średnio równa połowie częstotliwości linii.
Moderator jakiś, czy co...? Oczywiście, że na temat, rozmawiamy teraz o niemożliwości zsynchronizowania rzadkich linii, więc podałem przykład.Pawel_ pisze:Trzy wyrazy: nie na temat
Trzeba zbudować odpowiedni model, a następnie zminimalizować wybrany parametr np. czas oczekiwania i sam wyjdzie ci optymalny system. Nie sądziłem, że w dzisiejszych czasach ktoś takie rzeczy robi na piechotę na papierze, metodą prób i błędówemyl pisze:Po kilku dniach głowienia się na papierze, w ekselu i kalkulatorze doszedłem do wnioskufik pisze:Żeby nie być gołosłownym, popatrzcie na postoje w Rzakcie i Woli Karczewskiej...
I optymalny przy podrasowanym synchro trzech linii w końcu mi wyszedł (nie ważne, czy na piechotę, czy nie), ale ekonomicznie jest gorszy od obecnie funkcjonującego, rozumiesz?Delfino pisze:Trzeba zbudować odpowiedni model, a następnie zminimalizować wybrany parametr np. czas oczekiwania i sam wyjdzie ci optymalny system. Nie sądziłem, że w dzisiejszych czasach ktoś takie rzeczy robi na piechotę na papierze, metodą prób i błędów
Ale to przy założeniu linii jednokierunkowych (bo to wariacja z powtórzeniami, nie?).fik pisze: Wystarczy nam tylko jakieś 607620 linii, tylko nie wiem, co zarządzenie numeracyjne na to.
W drugiej stronie! Jakie jest prawdopodobieństwo, że autobusy z całego miasta będą się zjeżdżać na Wileński zgodnie z rozkładem?Delfino pisze: Nie rozumiem. Możesz mi to wyjaśnić? Autobusy mają rozkład i z krańców odjeżdżają w takim tempie, aby na Młodzeńczej zachować zakładaną częstotliwość. Gdzie tu problem?
Ojtamojtam.Solaris U10 pisze: Ale to przy założeniu linii jednokierunkowych (bo to wariacja z powtórzeniami, nie?).
Normalna rzecz. Więc trzeba nałożyć odpowiednie wagi na koszty i czas oczekiwania i mimimalizować wspólnieemyl pisze: ekonomicznie jest gorszy od obecnie funkcjonującego, rozumiesz?
No jak cię stać na jakiegoś Visuma, to nie musisz tego robić ręcznie...Delfino pisze: Nie sądziłem, że w dzisiejszych czasach ktoś takie rzeczy robi na piechotę na papierze, metodą prób i błędów
Wiesz powiem ci tak - nie wiem. Nie badałem tego dokładnie, ot luźny pomysł. Ale często podnoszony jest tutaj problem, że autobusy jadące jedną trasą przyjeżdżają w stadach. Teraz na logikę wydaje mi się, że stopień przyjeżdżalności w stadach będzie w tym układzie mniejszy!Solaris U10 pisze: W drugiej stronie! Jakie jest prawdopodobieństwo, że autobusy z całego miasta będą się zjeżdżać na Wileński zgodnie z rozkładem?
Zajebista recepta. W takim razie będzie specjalna taryfa, będziesz płacić za miesięczny na zespół linii stówę, dobra? Ja już dziękuję - kilka osób kładzie ci do głowy to samo od trzech stron, a ty swojeDelfino pisze:Normalna rzecz. Więc trzeba nałożyć odpowiednie wagi na koszty i czas oczekiwania i mimimalizować wspólnie
Z jakiej logiki ci to wychodzi?Delfino pisze:Teraz na logikę wydaje mi się, że stopień przyjeżdżalności w stadach będzie w tym układzie mniejszy!
Do cholery, ale ta opóźniona brygada z odnogi w punkcie zbiorczym znajdzie się o tej samej porze, co następna brygada z innej odnogi i będzie stado, tym oto sposobem.Delfino pisze:1) Jeśli zakorkowana będzie jedna odnoga z trzech, to stadność ew. wystąpi tylko na tej odnodze, co nie wpłynie tak mocno na częstotliwość po złożeniu tych odnóg, poza tym ze względu na małą częstotliwośc na odnodze nie dojdzie do dogonienia się brygad
Tylko przy bardzo szczęśliwym zbiegu okoliczności. Nie ma żadnego czynnika, który kazał by tej brygadzie przyjechać akurat w tym samym momencie. A na jednej trasie taki czynnik masz - niemożność wyprzedzenia poprzedzającej brygady + szybsza jazda bo na pusto.emyl pisze:Do cholery, ale ta opóźniona brygada z odnogi w punkcie zbiorczym znajdzie się o tej samej porze, co następna brygada z innej odnogi i będzie stado, tym oto sposobem.