Strona 70 z 245
: 31 gru 2009, 19:26
autor: person
Ale ja wciąż nie wiem jak się ma tramwaj do Wilanowa z "pomysłem" nowej nitki na Bemowie...

: 31 gru 2009, 20:03
autor: Glonojad
Wolfchen pisze:Glonojad pisze:Owszem, zaszkodzi
E, tam. Tramwaj na Sobieskiego zbiera ludzi, pośpiech (choćby i szczytowy) realizuje szybkie połączenie punktowe - i będzie całkiem w porządku.

No nie wiem, czy będzie tak zupełnie w porządku - właśnie będzie casus taksówki.
Jakoś Kabaty czy Ursynów mogą się na Służewiu i Racławickiej zatrzymywać i nie wołają "niepotrzebne nam przystanki". A przecież co to za problem, dobudować dodatkowe tunele mijankowe - tylko kwestia pieniędzy... Tak samo i tutaj - to kwestia analizy korzyści ekonomiczno-społecznych i kosztów - nie tylko w gotówce, ale i w brygadach.
: 31 gru 2009, 20:07
autor: TGM
person pisze:Ale ja wciąż nie wiem jak się ma tramwaj do Wilanowa z "pomysłem" nowej nitki na Bemowie...

Ekonomia. I niedasizm. Tu nie Chiny ani Dubaj. Tu można mieć albo rybki, albo akwarium
![krzywy :]](./images/smilies/krzywy.gif)
.
: 31 gru 2009, 20:14
autor: Glonojad
Znaczy zazdrościsz Bemowu tramwaju, których nie chcesz?

: 31 gru 2009, 20:20
autor: TGM
Znaczy wiem, że jak zacznę na Bemowie co chwila nowe nitki kłaść, to na Sobieskiego kasy już nie wystarczy. Może i dobrze. Najpierw niech zbudują gdzie indziej szybki tramwaj... Na Puławskiej do Piaseczna może... To się wtedy może do tramwaju przekonam. Może...
: 31 gru 2009, 20:25
autor: Glonojad
Po pierwsze, nie ten rząd wielkości kosztów, po drugie - Wilanowa w umowie wieloletniej z TW nie ma.
A po trzecie - łaski nie robisz, nie chcesz tramwaju, to lobbuj w mieście za zmianą Studium Uwarunkowań. Doskonale wiesz, że na Puławskiej tramwaj nie powstanie przecież.
: 31 gru 2009, 20:43
autor: Wolfchen
Glonojad pisze:po drugie - Wilanowa w umowie wieloletniej z TW nie ma.
Co jest moim zdaniem skrajną nieodpowiedzialnością - ta trasa powinna mieć priorytet (pomijając oczywiście tramwaj na Nowo
twory

)
Glonojad pisze:Jakoś Kabaty czy Ursynów mogą się na Służewiu i Racławickiej zatrzymywać i nie wołają "niepotrzebne nam przystanki".
Obawiam się, że tramwaj jest jednak wolniejszy, niż św. metro, ponadto praktycznie co przystanek jest postój na światłach...

: 31 gru 2009, 20:49
autor: Glonojad
Wolfchen pisze:Obawiam się, że tramwaj jest jednak wolniejszy, niż św. metro, ponadto praktycznie co przystanek jest postój na światłach...

A co ma tu wolność lub szybkość do rzeczy? Liczy się względna oszczędność czasu przejazdu i czas przejazdu jako taki, a także postrzeganie przystanków pośrendich jako potrzebnych lub zbędnych. Zresztą odległość czasowa od Centrum na Sobieskiego będzie porównywalna z Ursynowską więc postrzegana korzyść/strata z "niepotrzebnych" zatrzymań jest także porównywalna.
: 01 sty 2010, 22:12
autor: Adam G.
Wolfchen pisze:Obawiam się, że tramwaj jest jednak wolniejszy, niż św. metro, ponadto praktycznie co przystanek jest postój na światłach...

w cywilizowanych krajach przy budowie nowych linii tramwajowych oraz modernizacji starych, ten środek transportu dostaje absolutny priorytet i nie stoi na światłach. Chciałbym wierzyć, że i u nas kiedyś tak będzie.
: 02 sty 2010, 10:57
autor: Wolfchen
Adam G. pisze:w cywilizowanych krajach przy budowie nowych linii tramwajowych oraz modernizacji starych, ten środek transportu dostaje absolutny priorytet i nie stoi na światłach.
Dobrze, że użyłeś słowa-klucza
Glonojad pisze:Liczy się względna oszczędność czasu przejazdu i czas przejazdu jako taki, a także postrzeganie przystanków pośrendich jako potrzebnych lub zbędnych
Niestety, panuje u nas moda na robienie przystanków tramwajowych dosyć "gęsto", a do tego "niedousunięcia"...
: 03 sty 2010, 18:51
autor: Glonojad
Panuje, chociaż trasa tarchomińska akurat ma je zaprojektowane dość oszczędnie (zwłaszcza w porównaniu z początkowymi pomysłami).
: 03 sty 2010, 19:24
autor: Wolfchen
Na szczęście, ale w sumie nie ma tam za bardzo jak wrzucić za dużo, bo i tak za sprawą mostu będzie dosyć oszczędne. Choć znając co niektórych myślicieli, to by zrobili przystanki co 100 metrów...

: 03 sty 2010, 19:32
autor: Glonojad
No, były pomysły na przystanki dodatkowe przy Strumykowej oraz na rogu Światowida i Projektowanej. Przystanek na samej Projektowanej jest natomiast wciąż rezerwą, do zaprojektowania, ale wybudowania w dużo poźniejszym terminie.
: 19 sty 2010, 14:12
autor: Teokryt
Swoja droga mam pytanie o tzw "szybki tramwaj czym się toto różnii od klasycznego tramwaju poza tym że to tramwaje, odległości miedzyprzystankowe małe i wiekszosc wydzielonych torowisk z priorytetem?
Czy są problemy z podłączaniem takiego Szybkiego Tramwaju w dowolny fragment sieci typowej tramwajowej?
: 19 sty 2010, 14:20
autor: Glonojad
Nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie. Systemów szybkiego tramwajów jest sporo i każdy niemal wg innej zasady projektowany. Najlepsza zasada, jaką znam dla kwalifikowania to "prędkość komunikacyjna".
Niemniej z reguły, jeśli w danym mieście jest dobrze rozwinięta sieć tramwajowa, zachowuje się kompatybilność, która wynika w tym momencie przede wszystkim z wysokości peronów, szerokości taboru i sposobu zasilania, czasem problemy powoduje także długość taboru oraz rozjazdy (kolejowe lub tramwajowe). Przykład: Gdyby wybudować szybki tramwaj w Warszawie w ciągu obwodnicy śródmiejskiej (powiedzmy po trasie linii 1), to możliwa byłaby na nim eksploatacja pozostałych linii (o ile utrzymałyby się wszystkie połączenia torowe), natomiast problemem byłoby wprowadzenie składów 50-60 metrówych do jej obsługi ze względu na geometrię wysp centralnych placu Zawiszy, Ronda Babka i Ronda Żaba - chyba, że byłby zapewniony przejazd "na raz".
Niemieckie Stadtbahny powstawały jako premetro etapowo, często z eksploatacją tramwajów w tunelu lub szybkich tramwajów na trasie klasycznej. Z kolei Toronto nowy system LRT będzie budowało jako "liniowo" niezależny od klasycznego tramwaju, chociaż z połączeniem torowym i podobnym taborem (unifikacja komponentów). Połączenie torowe między tramwajami i LRT (linia U6) oraz metrem istnieje także w Wiedniu, wspólne są także niektóre maszyny torowe (szlifireki, podbijarki) - wówczas projektowane na najwęższą skrajnię, tj. tramwajową.