[M2] Otwarcie i eksploatacja

Moderator: JacekM

Awatar użytkownika
Czotyk
Posty: 1277
Rejestracja: 02 paź 2010, 23:03
Lokalizacja: Warszawa Grochów

Post autor: Czotyk » 14 mar 2015, 23:42

Jacek Z. pisze:
Czotyk pisze:W naszym metrze są sztywno wyznaczone trasy i oznaczenie pociągu M1 Kabaty jest zbędne bo będąc np. na stacji Stokłosy i chcąc jechać na północ zawsze (poza sytuacjami awaryjnymi) dojadę tą samą trasą na tę samą stację końcową Młociny, nie grozi mi, że wsiądę do pociągu na jadącego na Rondo Daszyńskiego.
Istnieje też taka (bardzo realna, o czym się przekonałem kiedyś na własnej skórze), że ktoś wchodząc na mniej znaną mu stację i/lub od innej niż zwykle strony, zwłaszcza gdy po drodze jest jakiś zakręt, w pewnym momencie zagapi się i (na stacjach gdzie jest wspólny peron dla obu kierunków) wsiądzie do pierwszego lepszego składu który podjedzie. Dlatego oznaczenia takie jak "M1 Kabaty" i "M1 Młociny" są IMHO jak najbardziej słuszne - poza tym porządek musi być :-D
No i? Pisałem coś, żeby na pociągach nie było kierunku napisanego? Nie. Od zawsze jest stacja docelowa i to jest absolutnie normalne. Poza tym to jest już udowodnione naukowo, że ludzie się na to w ogóle nie patrzą -> kursy zjazdowe na Wilanowską. Są specjalnie zapowiadane megafonami i (nie licząc nocnych kursów) jako jedyne mają wpisaną konkretną godzinę w rozkładzie.
Te oznaczenia na pociągach to sztuka dla sztuki.
Obrazek
^^ widzicie go? On rozpędza się do 300 km/h a pendolino 200 km/ na 80 km...

metron

Post autor: metron » 15 mar 2015, 20:14

BJ pisze:
Wolfchen pisze:
A powiedz mi - co ci się takiego stało przez te wylegitymowania, że aż postanowiłeś narobić policjantom koło pióra poświęcając swój z pewnością jakże cenny czas na smarowanie jakichś pisemek, które odbierający wkłada do segregatora z napisem "Zbędne i zabawne - odpisać coś na odpierdol"?

To "nic" podczas spisywania w moim przypadku oznaczało 40 minut stania na mrozie bo panu policjantowi posłuszeństwa odmówił radiotelefon, następnie czekanie w kolejce z zapytaniem do bazy danych i na końcu zawieszona baza danych
Ja mam swoje życie prywatne, mam umówione spotkania nie po to aby sterczeć przez 40 minut na mrozie, czekać godzinę na następny autobus
A po co to wszystko, tylko po to że panom policjantom przełożony nałożył limit spisanych w kajeciku gości

Jacek Z.
Posty: 1873
Rejestracja: 05 sie 2012, 22:14

Post autor: Jacek Z. » 15 mar 2015, 22:45

Czotyk pisze:No i? Pisałem coś, żeby na pociągach nie było kierunku napisanego?
Sorry, ale dokładnie tak to można było zrozumieć :wink: :
Czotyk pisze:W naszym metrze są sztywno wyznaczone trasy i oznaczenie pociągu M1 Kabaty jest zbędne...
Słuchaj, gdyby to przenieść na grunt SKM - jeśli podjeżdża Elf na S1 to pasażerowie do Otwocka jakoś wsiadają, jeśli Impuls na S2, z nieco większym zastanowieniem, ale też wsiadają, za to jak S1 ma wpisany "jak wół" skrócony kurs do Zachodniej, to wsiadają chcąc dojechać do Pruszkowa i potem się strasznie dziwią... Może w metrze działa to no podobnej zasadzie - podobnie wybiórczo i podobnie nieracjonalnie.

Awatar użytkownika
Czotyk
Posty: 1277
Rejestracja: 02 paź 2010, 23:03
Lokalizacja: Warszawa Grochów

Post autor: Czotyk » 15 mar 2015, 23:38

No to pisałem, że ludzie się w ogóle nie patrzą :P Ale nie ma co porównywać bo tak jak mówiłem w metrze masz tylko jedną trasę a SKM za Zachodnim/Wschodnim się rozjeżdża i tam rozróżnienie linii jest konieczne.
Obrazek
^^ widzicie go? On rozpędza się do 300 km/h a pendolino 200 km/ na 80 km...

Awatar użytkownika
a/p TALENT
Posty: 1749
Rejestracja: 31 sie 2007, 19:06
Lokalizacja: Flughafen Bemowo

Post autor: a/p TALENT » 17 mar 2015, 13:39

W ostatnią niedzielę razem z gośćmi z Austrii zwiedziliśmy 2 odcinek metra. Wrażenia były bardzo na +. Co dziwne, po raz kolejny spotkałem się z opinią, że w porównaniu z Wiedniem zaletą komunikacji zbiorowej w W-wie jest zachowanie zróżnicowanej oferty linii autobusowych - od zwykłych do ekspresowych oraz zachowanie długich linii autobusowych łączących odległe punkty w mieście. Na marginesie - w Wiedniu żadna linia autobusowa nie przekracza Dunaju. Jeden z obecnych gości powiedział mi, że w jego przypadku przejazd na trasie dom praca / w linii prostej niecałe 4 km. / wymaga wielokrotnych przesiadek tramwaj - metro - metro. Kiedyś przez most Reichsbrucke kursował autobus, czas i wygoda przejazdu były o wiele lepsze - żadnych przesiadek.
Idiokracja nas otacza

Awatar użytkownika
Czotyk
Posty: 1277
Rejestracja: 02 paź 2010, 23:03
Lokalizacja: Warszawa Grochów

Post autor: Czotyk » 17 mar 2015, 22:17

U nas niestety chyba ztm do tego samego dąży, patrz Gocław i II linia.
Obrazek
^^ widzicie go? On rozpędza się do 300 km/h a pendolino 200 km/ na 80 km...

adner
Posty: 625
Rejestracja: 16 lut 2012, 17:17

Post autor: adner » 18 mar 2015, 7:38

Z Gocławia przez most Poniatowskiego są trzy linie i kolejne dwie na Ostrobramskiej. Poza tym nie sądzisz chyba, że to ZTM podpalił most? :roll:

Awatar użytkownika
kulikowski
Posty: 861
Rejestracja: 29 sie 2007, 9:39
Lokalizacja: Rakowiec

Post autor: kulikowski » 18 mar 2015, 16:01

:idea: może warto rozważyć zmianę nazw linii:
M1 :arrow: A
M2 :arrow: B
M2 Gocław :arrow: C
(w przyszłości) M3 :arrow: D

S1 :arrow: E
S2 :arrow: F
S3 :arrow: H
S9 :arrow: J

:?:
7 9 15 128 136 154 172 175 188 208 504 S-2 S-3 RL R8 N32 N38 N88

Awatar użytkownika
Emyl
Podrzędne Chamidło
Posty: 7122
Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
Kontakt:

Post autor: Emyl » 18 mar 2015, 23:51

kulikowski pisze: :idea: może warto rozważyć zmianę nazw linii:
M1 :arrow: A M2 :arrow: B M2 Gocław :arrow: C (w przyszłości) M3 :arrow: D
S1 :arrow: E S2 :arrow: F S3 :arrow: H S9 :arrow: J
:?:
Raczysz uzasadnić tę kosmiczną porpozycję? =P~

Awatar użytkownika
Wiliam
Posty: 4918
Rejestracja: 01 kwie 2012, 21:30
Lokalizacja: Saska Kępa

Post autor: Wiliam » 19 mar 2015, 0:37

W Pradze chyba linie metra są tak rozróżniane, ale zdecydowanie wolę nasze swojskie M1 i M2 :)
Obrazek

esm
Posty: 170
Rejestracja: 25 cze 2006, 20:27
Lokalizacja: Natolin

Post autor: esm » 19 mar 2015, 18:43

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... TARZ_.html
[...] Tak jak mieszkańcy Gocławia nie chcą teraz dojeżdżać do II linii autobusami, tak nie będą wsiadać do metra, które ma docierać do stacji Stadion Narodowy okrężną drogą przez rondo Wiatraczna i północny Grochów. Dalej pociągi z Gocławia nie pojadą - pasażerów czeka niewygodna przesiadka z wędrowaniem po schodach w górę i w dół na peron II linii. Tak to fatalnie zorganizowano.
Przyznam, że nie chwytam logiki redaktora.

Awatar użytkownika
Emyl
Podrzędne Chamidło
Posty: 7122
Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
Kontakt:

Post autor: Emyl » 19 mar 2015, 18:53

Owszem, występują poważne różnice we frekwencji na wschód i na zachód od Świętokrzyskiej, ale nazywanie tego zainteresowaniem zerowym jest tabloidowym kłamstwem. I jakkolwiek nie sposób nie zgodzić się z tezą, że budowa odnogi na Gocław jest pomysłem z kosmosu, stacja przesiadkowa Stadion Narodowy to klasyczna pokazówka z serii "krótki tutorial jak udupić okazję do sprawnych przesiadek", a "Powiśle" wybudowano "we Wiśle", to tekst jest na poziomie Superaka.

adner
Posty: 625
Rejestracja: 16 lut 2012, 17:17

Post autor: adner » 19 mar 2015, 20:00

Nie powinno nikogo dziwić, że taki ogryzek nie cieszy się zbyt wielką popularnością, szczególnie poza szczytem; przesiadki z metra i do metra mają sens na dłuższych odcinkach niż parę stacji. W tej chwili nawet jakbym chciał z Ochoty dojechać do Wileńskiego to pewnie wybrałbym 25. W samym czasie przejazdu 1+M2 nadrabiają 9 minut, ale czy to z kolei tak dużo na chodzenie po schodach(z 1 na peron nie jest wcale tak blisko) i czekanie na przesiadkę? Podobnie ciężko uzasadnić przesiadki do metra jadąc z Woli np. na Krakowskie Przedmieście, gdzie na trasie do Uniwersytetu 105 traci do metra minutę, a co z chodzeniem?

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27746
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 19 mar 2015, 20:05

adner pisze:W tej chwili nawet jakbym chciał z Ochoty dojechać do Wileńskiego to pewnie wybrałbym 25. W samym czasie przejazdu 1+M2 nadrabiają 9 minut, ale czy to z kolei tak dużo na chodzenie po schodach(z 1 na peron nie jest wcale tak blisko) i czekanie na przesiadkę?
No tak, bo na 25 się wcale nie czeka.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

adner
Posty: 625
Rejestracja: 16 lut 2012, 17:17

Post autor: adner » 19 mar 2015, 20:07

fik pisze: No tak, bo na 25 się wcale nie czeka.
Jak się wychodzi zgodnie z rozkładem to się nie czeka ;) Z resztą pisałem o czekaniu na przesiadkę; rzeczywiście 25 jeździ rzadziej od 1 ale myślę, że dodając czas oczekiwania na metro i chodzenie po schodach straci się pesymistycznie góra parę minut. Za to się wsiada i się jedzie.

Nie miałem na myśli, że istnienie 25 ma przesądzać o pustości metra, to tylko przykład, z resztą jeden z wielu, na to, że w wielu przypadkach metro się po prostu średnio opłaca licząc iloraz wygody i czasu.

Z resztą ZTM chyba całkiem dobrze o tym wie, tworząc te nieszczęsne ekspresy z Targówka i Woli. Trudno mi się nie zgodzić z autorem artykułu, że lepiej byłoby w pierwszym etapie budowy metro przesunąć albo bardziej na zachód, albo na północny wschód, nawet niekoniecznie zmieniając jego ostateczny kształt.

ODPOWIEDZ