: 28 gru 2006, 20:17
Stacja Marymont jest na Bielanach?!Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia, z mocą obowiązującą od dnia oddania do użytku stacji Metra Warszawskiego w Dzielnicy Bielany m.st. Warszawy o nazwie: „Marymont”.
Stacja Marymont jest na Bielanach?!Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia, z mocą obowiązującą od dnia oddania do użytku stacji Metra Warszawskiego w Dzielnicy Bielany m.st. Warszawy o nazwie: „Marymont”.
Bo tak właśnie jest.Nazgul pisze:Zawsze mi się wydawało, że Bielany zaczynają się za trasą AK
WARSZAWA
METRO Kompromitująca pomyłka, czyli dlaczego w Radzie Warszawy nie znają stolicy
Radni pomylili Żoliborz z Bielanami
Powstańcy warszawscy poczekają jeszcze na obiecaną im nową nazwę stacji Ratusz. Dlaczego? Urzędnicy nie wiedzą, w jakiej dzielnicy znajduje się przystanek Marymont
![]()
Stacja metra na placu Bankowym będzie się nazywała Ratusz Arsenał -zdecydowali w sierpniu ubiegłego roku warszawscy radni. Tę zmianę zaproponowali działacze Światowego Związku Żołnierzy AK.
Słowo "Arsenał" miało zostać dodane do nazwy "Ratusz" w dniu otwarcia stacji Marymont - przy okazji zmian oznakowania wzdłuż całej linii. Tymczasem nowy przystanek działa od piątku, a na stacji Ratusz Arsenał próżno szukać nowych tabliczek. Dlaczego? - zapytaliśmy w Metrze.
- W uchwale znajduje się sformułowanie "stacja Marymont w dzielnicy Bielany", podczas gdy ta znajduje się na Żoliborzu - mówi rzecznik Metra Warszawskiego Grzegorz Żurawski. - Błąd zauważyliśmy pod koniec roku. Przygotowania do wymiany tablic zostały wstrzymane - twierdzi.
Czy intencja radnych nie była jednak wystarczająco jasna mimo błędu merytorycznego w uchwale? Według Żurawskiego nadanie nowej nazwy byłoby działaniem bezprawnym.
Granicę między Żoliborzem a Bielanami wyznacza Trasa AK. Stacja metra Marymont znajduje się zaś po jej żoliborskiej stronie. Dlaczego żaden z 60 radnych tego nie zauważył?
- Czasami zdarza się, że coś umknie -przyznaje radny PiS Stanisław Wojtera (w poprzedniej kadencji członek Komisji Kultury opiniującej zmiany nazw). - Niekiedy na jednej sesji głosujemy nawet 90 projektów uchwał, a obrady przeciągają się do nocy - usprawiedliwia się.
Wadliwa uchwała musi zostać znowelizowana. Nie wiadomo jednak, czy uda się to zrobić na najbliższej sesji, w czwartek za tydzień.
(...)