Strona 8 z 294

: 22 gru 2006, 19:02
autor: Nazgul
Ale ta dyskusja powtarza sie już chyba 4 raz tutaj i jest bezsensowna, chciecie to dajcie się spisać kanarowi, odwołajcie się a potem po odrzuceniu odwołania, nie płaćcie kary, aż sprawa będzie się rozstrzygać w Sądzie Grodzkim i wtedy przedstawcie swoje argumenty.

Edit: Życzyłbym Wam powodzenia, bo być może dopiero precedens w tej sprawie zmieniłby postawę ZTMu ;-)

: 22 gru 2006, 19:04
autor: MeWa
Nazgul pisze:Ale ta dyskusja powtarza sie już chyba 4 raz tutaj i jest bezsensowna.
też tak uważam.
Nazgul pisze:Chyba tylko w SKMce, w PKP swobodnie można łączyć różne rodzaje biletów.
ale to nie jest temat o PKP.

: 22 gru 2006, 19:05
autor: fik
MeWa pisze:ale to nie jest temat o PKP.
To nie jest także temat o liniach podmiejskich ZTMu, jednak była też o nich mowa. ](*,)

: 23 gru 2006, 14:08
autor: Bastian
Fikander pisze:
Nazgul pisze:Wg ZTMu nie robisz dwóch przejazdów
No ale cała sprawa się rozchodzi o to, że ani w ustawie, ani w taryfie nie widzę definicji przejazdu...
Zawarcie umowy następuje poprzez zajęcie miejsca w pojeździe. Póki więc nie zawrzesz jej ponownie, mamy do czynienia z tym samym przejazdem. Nie jest jednak nigdzie powiedziane, że ponowne zajęcie miejsca musi się odbyć w innym pojeździe*. Po obserwacjach praktyki i dłuuugiej dyskusji z kanarami przyznaję rację Nazgulowi: wszyscy (łącznie z nimi) wiedzą, że to jest absurd, ZTM wykazuje w tej sprawie całkowity brak dobrej woli, jednak przepisy mu na to zezwalają. I poi one się nie zmienią, póty jesteśmy skazani na "zetteemowską" interpretację przepisów, czyli niekorzystną dla pasażera. Swoją drogą - w sam raz zadanie "testowe" dla nowego szefostwa ZTM... :]


* Inna rzecz, że przy takim założeniu wychodziłoby na to, że jeśli ktoś w tłoku stoi przy samych drzwiach i na każdym przystanku wyskakuje, aby wypuścić wysiadających, to (jeśli nie ma okresowego) za każdym razem powinien kasować bilet. Ciekawe, że jeszcze nikt tego nie zauważył. Mogłoby to być niezłym argumentem w sądzie... :-k

: 23 gru 2006, 14:21
autor: fik
Bastian pisze: Zawarcie umowy następuje poprzez zajęcie miejsca w pojeździe.
A, czyli jak zmienię miejsce, to zawieram nową umowę? ;)
Bastian pisze: * Inna rzecz, że przy takim założeniu wychodziłoby na to, że jeśli ktoś w tłoku stoi przy samych drzwiach i na każdym przystanku wyskakuje, aby wypuścić wysiadających, to (jeśli nie ma okresowego) za każdym razem powinien kasować bilet
No właśnie. Bardzo to niejasne i nic z tego nie wynika ;]

: 23 gru 2006, 14:34
autor: bohunu
Z wyskakiwaniem z tramwaju gdzie był taki precedens, ale nie w Warszawie...

: 23 gru 2006, 14:35
autor: fik
bohun pisze:Z wyskakiwaniem z tramwaju gdzie był taki precedens, ale nie w Warszawie...
Wrocławiu? ;) http://news.redfish.org.pl/wywiad-z-rze ... skiego-mpk

: 23 gru 2006, 14:36
autor: JaBaal
Tak sobie myślę, że zajęcie miejsca w pojeździe to nie znaczy posadzenie czterech liter, tylko wejście do niego. Choć też nie da się tak interpretować do końca: wyobraźmy sobie, że do naszego miasta przyjeżdża Pesa (to mi się nasunęlo czytając o Elblągu) i stoi na pętli, a ja (zapoznawszy się z czasem pozostającym do odjazdu) włażę tylko po to, żeby zobaczyć pojazd w środku, z zamiarem opuszczenia go przed odjazdem.
Chyba 'zajęcie miejsca' lepiej by zdefiniować, jako pozostanie w pojeździe po jego ruszeniu.
No a co z wysiadaniem na przystanek w zatłoczonym pojeździe? To by chyba w sądzie nie przeszło, bo trudno nazwać ponowne wejście nową podróżą? Używający takiego argumentu musiałby chyba udowonić z góry powzięty zamiar wyjścia na każdym z tych przystanków na których wyskakiwał.
Ale możnaby tłumaczyć się tak:
Wsiadłem do pojazdu podmiejskiego, aby spotkać się z kolegą na przystanku. Po opuszczeniu pojazdu na przystanku stwierdziłem, że go nie ma, a ponieważ miałem przy okazji dojechać do... a pojazd jeszcze nie odjechał, postanowiłem odbyć jeszcze jedną podróż tym pojazdem.

: 23 gru 2006, 14:37
autor: bohunu
Wiecie, w całej sprawie przydałoby się orzeczenie sądu lub zmiana regulaminu ZTM.

: 23 gru 2006, 15:52
autor: atomek
JaBaal pisze:wyobraźmy sobie, że do naszego miasta przyjeżdża Pesa (to mi się nasunęlo czytając o Elblągu) i stoi na pętli, a ja (zapoznawszy się z czasem pozostającym do odjazdu) włażę tylko po to, żeby zobaczyć pojazd w środku, z zamiarem opuszczenia go przed odjazdem.
Liczy się tylko zajmowanie miejsca po odjeździe. Nawet był kiedyś zapis, że kanarowi nie wolno sprawdzać biletów podczas postoju pojazdu na przystanku choćby nawet. A jak jest teraz nie wiem.

[ Dodano: 2006-12-23, 15:52 ]
bohun pisze:Wiecie, w całej sprawie przydałoby się orzeczenie sądu lub zmiana regulaminu ZTM.
Zdecydowanie zmiana regulaminu.

: 23 gru 2006, 16:15
autor: Bastian
atomek pisze:
bohun pisze:Wiecie, w całej sprawie przydałoby się orzeczenie sądu lub zmiana regulaminu ZTM.
Zdecydowanie zmiana regulaminu.
Zwłaszcza, że polski system prawny (w przeciwieństwie do anglosaskiego) nie opiera się na precedensach, więc żadne orzeczenie sądu w najmniejszym stopniu nie wiąże innego sądu. A może przy okazji ktoś wie, czy ktokolwiek wygrał z ZTM w takiej sprawie? Bo że kilka spraw do sądu trafiło, to słyszałem, choć nie wiem, czy to prawda...

I jeszcze jedno: te feralne przepisy uchwaliła Rada Warszawy. ZTM je tylko interpretuje. Więc postulaty to do radnych, choć i sam ZTM mógłby się postarać, aby zostały przez radnych zmienione.

: 23 gru 2006, 16:56
autor: atomek
Użytkownicy forum, którzy zamieszkują w Warszawie mogliby spotkać się, przygotować pismo do rady miasta, zebrać maksymalnie dużo podpisów (choćby wśród rodziny, przyjaciół) i zaprezentować na sesji w części przeznaczonej dla mieszkańców. Ktoś byłby chętny do takiej inicjatywy? Ja na przykład byłbym, chętny do pomocy przy tym.

: 23 gru 2006, 18:30
autor: bohunu
Bastian pisze:Zwłaszcza, że polski system prawny (w przeciwieństwie do anglosaskiego) nie opiera się na precedensach
Teoretycznie, choć praktycznie, niestety jest coraz inaczej...

: 27 gru 2006, 16:52
autor: kam
bohun pisze:Bastian napisał/a:
Zwłaszcza, że polski system prawny (w przeciwieństwie do anglosaskiego) nie opiera się na precedensach

Teoretycznie, choć praktycznie, niestety jest coraz inaczej...
Co masz na myśli? I dlaczego 'niestety'?

: 28 gru 2006, 20:20
autor: ITS A 218
Mam pytanie. Czy za zwierzę (np. psa) w autobusie trzeba kasować bilet (i ewentualnie jaki) czy nie trzeba ????