Już to zdążyli naprawić.Tymczasem krakowskie media donoszą o kwiatkach rozkładowych - np. o 15-minutowej dziurze w odjazdach z przystanku w tunelu do ronda Mogilskiego w szczycie B: http://www.dziennikpolski...worcem-gl.html.
Standard - wezmą przelot z dosłownie kosmosu i dopiero potem to poprawiają, przy okazji jakiejś zmiany rozkładów.fik pisze:194 - całkiem silne jak na krakowski autobus, w porywach do 11 minut - dubluje nową linię na Ruczaj od pętli do ronda Grunwaldzkiego, przy czym czas przelotu (mimo minimalnie dłuższej trasy przez Rostworowskiego) ma przez większość dnia identyczny. Doprawdy, mało śmieszny żart.
To że się spotykają nie ma znaczenia, 194 obsługuje na Krowodrzy Górce rejony, do których tramwaj nie dojeżdża, ponadto przy Al. Mickiewicza - Uniwersytet Rolniczy, AGH i trochę UJtu.Dantte pisze:Za to 194 jedzie przez pół miasta na Krowodrzą, gdzie spotyka się z jadącą, również z Czerwonych Maków, 18.
Szczerzę mówiąc nie jestem Ci w stanie powiedzieć nic na ten temat, ja siedzę w brygadkach autobusowych, o tramwajach nie mam pojęcia.pawcio pisze:A czy MPK przestało już w godzinach szczytu popołudniowego wrzucać podwójny takt, by zapewnić swoim motorniczym przerwy posiłkowe?